James Gunn musiał walczyć, by obsadzić Dave'a Bautistę jako Draxa?

    Dave Bautista okazał się naprawdę świetnym wyborem do obsadzenia roli Draxa w "Strażnikach Galaktyki". Jak się jednak okazuje, James Gunn musiał stoczyć prawdziwy bój, by jego kandydat został zaakceptowany.

    Ekranizacja "Strażników Galaktyki" była wielkim ryzykiem dla rozwijającego się Marvel Cinematic Universe. Niezbyt znana grupa superbohaterów, która w dodatku miała zabrać widzów w nowe, jeszcze nie eksplorowane na ekranie rejony komiksowego świata przez wielu uważana była za potencjalną finansową klapę. Jak się jednak okazało, film nie tylko stał się prawdziwym sukcesem, ale także zaprezentował nam szereg ciekawych i oryginalnych postaci wśród których warto wymienić Draxa Niszczyciela. Rolę tę pierwotnie miał obsadzić Jason Momoa, jednak aktor nie dogadał się ze studiem w kwestii finansów. Okazuje się jednak, że mało brakowało, a Dave Bautista także nie otrzymałby możliwości sportretowania tej postaci. O jego udział w widowisku musiał walczyć ze studiem sam James Gunn.

    Sytuacja ta wyszła na jaw całkiem niedawno za sprawą pytania jednego z fanów, który postanowił dowiedzieć się u źródła, jak wyglądała sytuacja związana z angażem do roli tego bohatera.


    Jak zatem widać, włodarze Marvela nie byli przekonani co do udziału tego aktora. Teraz, gdy jesteśmy już po premierze filmu "Avengers: Endgame" możemy być jednak pewni, że James Gunn postąpił słuszne walcząc o jego udział. Nie potrafimy sobie wyobrazić nikogo innego, kto nadałby tej postaci takiego uroku, jaki zaserwował nam Dave Bautista. A może Wy macie jakieś typy i uważacie, że ktoś inny sprawdziłby się lepiej w roli Draxa? Dajcie nam znać w komentarzach, jesteśmy ciekawi Waszych opinii.