Jared Leto wystąpi w spin-offie Spider-Mana!

    Jared Leto niedawno miał okazję sportretować postać Jokera w "Legionie Samobójców". Tym razem jednak muzyk zmierzy się z rolą bohata z zupełnie innego uniwersum. Otrzymał propozycję zagrania roli Morbiusa, żywego wampira.

    Jared Leto miał już okazję wystąpić w kilku filmach. Jedna z ostatnich jego roli nie spotkała się jednak ze zbyt ciepłym przyjęciem. Wokalista 30 Seconds to Mars wcielił się wówczas w Księcia Zbrodni Gotham i niestety nie wypadł zbyt dobrze w oczach fanów. Problemem mógł być sam film, który został do tego stopnia pocięty, że muzyk nie miał szansy w pełni pokazać swoich umiejętności. Tym razem jednak Leto dostanie zdecydowanie więcej czasu na wielkim ekranie. Został wybrany do roli Michaela Morbiusa, żywego wampira.

    Film o Morbiusie został zapowiedziany już jakiś czas temu. Produkcja miałaby się stać kolejnym widowiskiem wchodzącym w skład tworzonego przez Sony uniwersum. Angaż Leto może być o tyle zaskakujący, że jeszcze niedawno mówiło się, iż gwiazda może powrócić do roli Jokera aż w kilku filmach. Czy nowa rola na to pozwoli? Podobno tak. Zdjęcia do Morbiusa mają nie kolidować z innymi zobowiązaniami artysty.

    Dr. Michael Morbius to postać z pewnością dobrze znana fanom komiksów o Spider-Manie. Określany żywym wampirem przeciwnik Człowieka Pająka pojawił się w komiksach jako naukowiec trapiony dziwną chorobą krwi. Jego badania nad lekarstwem sprawiły, że stał się po części wampirem. Potrafił latać, musiał unikać światła słonecznego, był niezwykle silny, jednak przede wszystkim odczuwał głód krwi.

    Na chwilę obecną nie znamy daty premiery widowiska. Sony najwyraźniej wstrzymuje się z deklaracjami do chwili, gdy upewni się czy "Venom" odniesie sukces.

    Myślicie, że obsadzenie Jareda Leto w roli Morbiusa to dobry wybór? Dajcie nam znać w komentarzu.