Książę Kasacji powróci!

    Duke Nukem, pamiętacie jeszcze tego pana? Książę Kasacji i wielki miłośnik kobiecego piękna zapisał się na stałe w historii gier komputerowych zarówno z tej dobrej strony, za pomocą wydanego w 1996 roku Duke Nukem 3D, jak i gorszej, żmudnie powstającej przez lata i ostatecznie bardzo słabej produkcji, o której chciałoby się tylko zapomnieć. Czemu piszemy o nim dzisiaj? Nie, nie musicie obawiać się kolejnych lat oczekiwania na nową, przeciętną grę. Tym razem mówimy o filmie, co nie oznacza jednak, że na niego także nie przyjdzie nam zaczekać.

    Foto: WikipediaPlany zrealizowania widowiska poświęconego postaci Duke'a nie są nowe. Już w latach dziewięćdziesiątych mówiło się o potencjalnym filmie, który miałby rozwinąć świat i przenieść Księcia na wielki ekran. Niestety, nic z tego nie wynikło. 3D Realms skupiało się produkcji "Duke Nukem Forever", a pojawiające się na drodze problemy nie pozwalały na tworzenie innych, wielkich projektów. Obecnie coś się jednak zaczęło dziać w temacie ekranizacji. Wybrano potencjalnego aktora, który wcieli się w głównego bohatera. Jest nim amerykański wrestler, John Cena.

    Widowisko jest na razie w bardzo wczesnym stadium przygotowań. Nie wybrano scenarzysty ani reżysera, tak wiec nie możemy mówić o żadnych szczegółach związanych z fabułą. Wiemy jedynie, że film wyprodukuje dla Paramount Pictures należąca do Michaela Baya wytwórnia Platinum Dunes.

    Duke Nukem to postać kultowa nie tylko w świecie gier. Bohater zadebiutował w 1991 roku, jednak to wydana w 1996 roku gra "Duke Nukem 3D" przyniosła mu największą sławę. Gra obfitowała w elementy, które nie nadawały się dla młodszych odbiorców, a także w udany sposób czerpała garściami z kina akcji lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Była swego rodzaju parodią gatunku.

    Produkcja stała się tak wielkim fenomenem, że po dziś dzień wydawane się nowe edycje tej już wiekowej strzelanki. Sukcesu nie udało się już studiu 3D Realms powtórzyć. Powstający przez 14 lat "Duke Nukem Forever" otrzymał status najdłużej powstającej gry w historii, a finalny produkt okazał się bardzo rozczarowujący. Pozostaje mieć nadzieję, że film nie podzieli tego losu.