Ludzkość skolonizuje Marsa już w 2024 roku?

    Nie da się ukryć, że granica pomiędzy science fiction, a prawdziwym życiem coraz bardziej się zaciera. To, co jeszcze kilka lat temu wydawało nam się czystą fantastyką, obecnie przyjmuje materialny kształt. Jedną z takich kwestii jest z pewnością skolonizowanie Czerwonej Planety. Temat poruszany przez wielu zarówno w kwestii teoretycznych możliwości takiego przedsięwzięcia, jak i czysto fantastycznych rozważań.

    Do tej pory jednak mało kto wierzył, że najbliższa przyszłość przyniesie przełom w tej dziedzinie. Wszak przez ostatnie lata wszelkie załogowe misje kosmiczne ograniczały się jedynie do transportu ludzi na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Sytuację tę chce jednak zmienić jeden człowiek, miliarder Elon Musk.

    Informację o ambitnym przedsięwzięciu, którym jest skolonizowanie Marsa do 2024 roku, ogłosił w Guadalajarze (miasto w Meksyku). Jego firma już od dłuższego czasu pracuje nad konstrukcją statku, który będzie w stanie zabrać w podróż na raz aż stu pasażerów i ogromne ilości towarów potrzebnych do przetrwania na powierzchni planety. Statek napędzany silnikiem Raptor, mógłby kursować pomiędzy Ziemią, a Czerwoną Planetą co 26 miesięcy. Wtedy bowiem obie planety znajdują się w najdogodniejszym położeniu. Sama podróż miałaby trwać od sześciu do dziewięciu miesięcy.

    Niestety taki kurs będzie bardzo ryzykowny. Sam Musk przyznaje, że osoby, które zdecydują się na podróż muszą liczyć się ze sporym ryzykiem śmierci. Dodaje jednak, że kolonizacja jest nieunikniona, gdyż tylko w taki sposób ludzkość będzie miała gwarancję przetrwania gatunku.

    To jak, są jacyś chętni?

    Warim
    Takie newsy właśnie lubię! :D

    Takie newsy właśnie lubię! :D Cieszę się, że nie ograniczacie się jedynie do fantastyki, bo czasami fajnie przeczytać o czymś, co staje się rzeczywistością.

    Vixen_87
    Ja bym się chyba nie

    Ja bym się chyba nie zdecydowała. Taka podróż, to chyba w jedną stronę tylko. Zostawić rodzinę i już nigdy nie poczuć tej bliskości, jaką mam na co dzień. Mars kusi, ale nie za taką cenę :)

    Ashanou
    Obrazek użytkownika Ashanou
    Mnie tutaj i tak nic nie

    Mnie tutaj i tak nic nie trzyma, a od zawsze marzyłem o kosmicznych podróżach. Ja byłbym chętny nawet w sytuacji, gdyby to miało nieść spore ryzyko. Bez ryzyka nie ma zabawy ;)

    tess
    Fascynujące, że to się dzieje

    Fascynujące, że to się dzieje na naszych oczach :) Ale jeśli z jakiegoś powodu zbrzydnie mi życie tutaj, to obiorę kierunek: Czechy, nie Mars :P

    Galvatros
    Brzmi to naprawdę

    Brzmi to naprawdę niesamowicie, ale muszę chyba trochę ostudzić ten entuzjazm. Owszem, zdaję sobie sprawę, że Elon Musk, to taki realny Tony Stark i jak do tej pory większość jego projektów pchnęła świat dość mocno w przyszłość, jednak w tym wypadku chyba się trochę zagalopował.

    Końcówka lat sześćdziesiątych i trwająca rywalizacja pomiędzy ZSRR, a USA sprawiły, że człowiek wylądował na księżycu. Było to ogromne przedsięwzięcie, które po zaledwie kilku misjach zostało zawieszone i po dziś dzień nie powróciliśmy na powierzchnię naszego satelity. Pytanie brzmi dlaczego? W końcu technologia poszła niesamowicie do przodu, a rozwój przemysłu sprawił, że produkcja rakiet stała się o wiele tańsza niż kiedyś. Poczyniliśmy nie mały krok, a wielki skok jakościowy w stosunku do tego co było. Czy nie jest to więc odpowiednia chwila, aby ponownie skupić się na badaniu księżyca, na stworzeniu na nim pierwszej bazy, która byłaby placówką wypadową do dalszych misji? Jak się okazuje, nie. Wysokie koszta, spory czynnik ryzyka to tylko dwa z powodów, a z pewnością jest ich więcej.

    Skoro księżyc jest tak mało opłacalny, a przecież znajduje się stosunkowo blisko naszej planety, to sam lot na Marsa, zakładając nawet, że skrócony do pół roku, będzie kosztowo i technologicznie równał z ziemią (a nawet i z głęboką morską depresją) budżet. Nie mówiąc już o ryzyku, zapewnieniu w miarę komfortowej podróży, wyżywieniu dla tej setki osób, miejsca, gdzie będą mogły odpocząć, zrelaksować się.

    To nie jest tak, że wystarczy postawić kilka pomieszczeń i wszystko jakoś się ułoży. Człowiek przy takim natłoku, nie zniesie zbyt długo klaustrofobii wywołanej tak ograniczoną przestrzenią, a przecież wszelkie projekty zakładają budowę baz segmentowych, w których powierzchnia jest mocno ograniczona.

    Nie mówiąc już o tym, że przed jakąkolwiek kolonizacją powinna odbyć się misja sprawdzająca, wysłanie człowieka w obie strony, aby mógł na własnej skórze przekonać się, czy w ogóle istnieje realna możliwość osiedlenia się na czerwonej planecie, gdyż obecnie ryzykujemy życiem setki osób, bo wydaje nam się, że będzie dobrze. Moim zdaniem bzdura.

    Pamiętam, że kiedyś, chyba na pustyni Nevada istniał projekt Biosfery, w której zamknięto kilka osób na pół roku. Pomimo dość dużej przestrzeni, różnie to znosili. Być może wyciągnięto z tego wnioski, które następnie przełoży się na zapewnienie odpowiednich warunków podróżnikom, ale moim zdaniem data 2024 roku nie jest realna, a przynajmniej nie jest bezpieczna.

    zooran
    Ja bym zaczął od tego, że

    Ja bym zaczął od tego, że lądowanie na księżycu wcale nie musiało mieć miejsca i to tłumaczyłoby dlaczego człowiek tam nie wrócił. Bo po prostu nie ma jak. Galvatrosie, pisałeś o rywalizacji ZSRR i USA, dlaczego więc nie założyć, że amerykanie sfingowali lądowanie aby wygrać z Rosją? W końcu dość dziwnie to obecnie wygląda. Z jednej strony nie wróciliśmy na księżyc, z drugiej pojawia sie coraz więcej wątpliwosci i dowodów na to, że całe nagranie z lądowania powstało w studiu. Dziwne układy cieni, kamień z literą C (jakby ktoś źle ustawił rekwizyt) i cała masa innych. Gdyby nie to, że jestem w pracy to wyszukałbym więcej wskazowek a to, że lądowania tak naprawdę nie było.

    Galvatros
    Nie uważam, by lądowanie na

    Nie uważam, by lądowanie na księżycu było fałszerstwem. Wydaje mi się raczej, że po prostu koszty takiego przedsięwzięcia są dla NASA zbyt wysokie i po prostu im się nie opłaca, a co innego prywatny inwestor z pasją. Boję się tylko, że taki pośpiech skończy się na zasadzie lotu na księżyc w balonie, bo w końcu wysokie ryzyko śmierci jest wliczone w to.

    Lina
    Trochę to faktycznie mało

    Trochę to faktycznie mało realnie brzmi, aby w tak krótkim czasie dokonać czegoś tak wielkiego, no ale pożyjemy, zobaczymy :)

    Aktavis
    Obrazek użytkownika Aktavis
    Podobno Korea Północna

    Podobno Korea Północna posłała człowieka na Saturna, a skoro oni dali radę, to kolonia na Marsie to pikuś :P

    Lina
    Słyszałam xDDDDDDDD

    Słyszałam xDDDDDDDD

    tess
    Raanyy, ludzie, darujmy sobie

    Raanyy, ludzie, darujmy sobie teorie spiskowe z Księżycem.

    A dlaczego człowiek tam nie lata? Bo Księżyc to mało interesująca skała, opisana i zbadana we wszystkie możliwe kierunki i to, że ktoś się po niej przespaceruje, niczego nie zmieni. Nie nadaje się on na potencjalną kolonię, nie ma wody, nie ma atmosfery i ogólnie jest interesujący mniej więcej tak jak duży ziemniak. Z kolei Mars jest właśnie potencjalną idealną kolonią, gdzie kiedyś mogą zamieszkać ludzie. Po co ładować miliony w misje, które nie przyniosą nic, skoro można inwestować w takie, które rokują?

    zooran
    Nie do końca Tess. Księżyc

    Nie do końca Tess. Księżyc byłby idealnym miejscem do stworzenia placówki z której odbywałyby się loty dalej. O wiele niższa grawitacja gwarantowałaby niższe zużycie energii i szybszą podróż na marsa. Druga kwestia to ciemna strona księżyca która dalej pozostaje niezbadana, a akurat z racji swojego położenia i narażenia na bombardowania meteorytów, mogłaby być skarbnicą wiedzy o minerałach występujących w kosmosie.

    tess
    1) Do badania minerałów nie

    1) Do badania minerałów nie potrzeba lotu w kosmos, nie mówiąc już o tym, że księżycowej gleby nazbieraliśmy tyle próbek, że wręcz się nią handluje.
    2) "O wiele niższa grawitacja gwarantowałaby niższe zużycie energii i szybszą podróż na marsa"
    Gdybyśmy mieli rakiety tam, to owszem. A tak musielibyśmy startować, lądować i startować jeszcze raz... Może jestem tylko głupią blondynką, ale konstrukcja odpowiedniej bazy przelotowej byłaby w cholerę droga. A że loty dalej dopiero niedawno wyszły poza sny i marzenia, to zwyczajnie się nie kalkulowała...

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus