Mel Gibson poprowadzi do akcji Legion Samobójców?

    Mel Gibson dość jednoznacznie wyraził się o tym, co sądzi o powstałych w ostatnich latach filmach o superbohaterach. Zastanawiał się, na co idą tak astronomiczne sumy pieniędzy przeznaczone na produkcję, a widowisko "Batman v Superman: Świt sprawiedliwości" określił gównem, które zmarnowało 250 milionów dolarów. Dziwić zatem mogą rewelacje, które opublikował The Hollywood Reporter. Według podanych przez nich informacji, Gibson negocjuje właśnie warunki objęcia stanowiska reżysera nad kontynuacją "Legionu Samobójców". Czyżby zatem reżyser takich przebojów, jak "Braveheart - Waleczne Serce" czy "Zabójcza broń " chciał pokazać DC i Warnerowi, jak się powinno robić filmy na podstawie komiksów?

    Pierwsza część "Legionu Samobójców" zadebiutowała w kinach w zeszłym roku. Film zebrał dość marne recenzje, a krytycy nie zostawili na nim suchej nitki. W przygotowanym przez Gotana zestawieniu pięciu największych filmowych rozczarowań 2016 roku zajął drugie miejsce. Produkcja zdołała jednak zgarnąć na świecie całkiem ładną sumę, bo aż 745 milionów dolarów. Finansowy sukces sprawił, że Warner Bros. dało zielone światło dla kontynuacji.

    Widowisko prezentuje losy grupy super łotrów, której zaproponowano złagodzenie wyroków w zamian za wykonanie pewnej bardzo ryzykownej misji. Jak się jednak okazało, zadanie, które przed nimi postawiono, nie było tym, czym się na pierwszy rzut oka wydawało. Przybici do muru będą musieli zrobić wszystko, aby wyjść cało z opresji.

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus