Nicolas Cage wierzy, że jest dla niego miejsce w DC!

    Mało brakowało, a Nicolas Cage wcieliłby się w postać Supermana w realizowanym przez Tima Burtona filmie. Produkcja ostatecznie nie ruszyła, jednak aktora dalej uważa, że sprawdziłby się w filmach DC. Tym razem jednak nie ma na myśli bohatera, a raczej czarny charakter.

    Podczas niedawnego wywiadu z The Guardian, Cage został zapytany o projekt Burtona i ewentualną możliwość pojawienia się w przyszłości w roli Człowieka ze Stali. Aktor, który na karku ma już 54 lata stwierdził, że to już raczej nie jest rola dla niego, ale widziałby siebie jako Lexa Luthora.

    Myślę, że moja szansa zagrania Supermana już dawno minęła.

    Na sugestię o podjęcie innej roli, dodał.

    Och, to byłoby COŚ! Wykreowałbym świetnego Lexa Luthora!

    Na chwilę obecną nie wiemy czy Lex Luthor powróci w najbliższym czasie w produkcjach od DC. Jeżeli jednak to nastąpi, to najprawdopodobniej w jego roli ponownie ujrzymy Jessego Eisenberga. Myślicie, że Cage lepiej sprawdziłby się w tej roli? Dajcie nam znać w komentarzu.