Nie żyje Ursula K. Le Guin

    Ten dzień zaczynamy od smutnej wiadomości. W wieku 88 lat odeszła od nas Ursula K. Le Guin, ceniona na całym świecie pisarka, która znana jest z takich dzieł, jak cykl "Ziemiomorze", czy zbioru opowiadań "Rybak znad Morza Wewnętrznego".

    Pisarka nigdy nie ukrywała swoich fascynacji ideą anarchistyczną, co dało się wyczuć w jej dziełach. Pełno było w nich odniesień do antropologii kulturowej, a same historie w ciekawy sposób definiowały ludzką kulturę, choćby przez pryzmat zderzenia jej ze światem pozaziemskim. W swoich utworach potrafiła jednocześnie dotknąć spraw niezwykle ważnych, jak i ukazać codzienne zmagania zwykłych, szarych ludzi.

    Jej kariera to także liczne nagrody literackie. W 1975 roku, za swą głośną powieść "Wydziedziczeni" otrzymała statuetkę nagrody "Nebula" i "Hugo", czyli dwóch najbardziej prestiżowych na świecie pod względem znaczenia z dziedziny literatury fantastycznej. W sumie otrzymała pięć statuetek Hugo za "Lewą rękę ciemności", "Słowo las znaczy świat", "Ci, którzy odchodzą z Omelas", "Wydziedziczonych", a także "Dziewczyny Buffalo". Oprócz tego była laureatką wielu innych wyróżnień.

    Pisarka miała polskie korzenie. Pradziadkiem Ursuli Le Guin był Ludwik Stanisław Kraków, który wyemigrował do Stanów Zjednoczonych po powstaniu styczniowym, natomiast praprababką autorki była Paulina Krakowowa (z domu Radziejowska), pisarka, nauczycielka, redaktorka czasopisma „Pierwiosnek” (polski noworocznik wydawany w latach 1838-43, będący pierwszym rodzimym zbiorowym wydawnictwem tworzonym wyłącznie przez kobiety. Wydawnictwo miało charakter literacko-społeczny i wyrażało „ostrożnie nowatorskie” poglądy na rolę kobiety).

    Zdjęcie: Ursula K. Le Guin (Jack Liu)