Plotka: Jared Leto powróci jako Joker?

Ten casting budził emocje od samego początku. Jedni oburzali się, gdy tylko Jared został obsadzony w roli, inni - gdy zobaczyli jego stylizację, jeszcze inni - po premierze filmu.

Nie da się ukryć, że po premierze "Legionu Samobójców" mógł być rozczarowany Jared Leto. Naprawdę zapalił się do roli. Aby podtrzymać atmosferę absurdu na planie, rozdawał kolegom nietypowe prezenty, które mógłby wymyślić sam Joker (choć okazało się, że część z nich została zmyślona przez media). Reżyser David Ayer zaufał aktorowi i dał mu sporo swobody w kreowaniu nowej wizji nemezis Batmana.

Leto zaczął przygotowywać się do roli metodycznie: czytał publikacje naukowe i pochłaniał komiksy. Potem... wyrzucił to wszystko do kosza (metaforycznie oczywiście), gdyż uznał, że na przestrzeni lat Joker zmieniał się za bardzo, by uzyskać w ten sposób spójny obraz. Zamiast tego zaczął konsultować się m.in. z psychiatrami, którzy mieli wiedzę na temat psychopatycznych przestępców. Po uzyskaniu tej perspektywy podobbo miał spotkać się też z samymi mordercami, aby poznać ich spojrzenie... Pracę nad rolą porównał do rozwiązywania zagadek detektywistycznych. A gdy rozpoczęto zdjęcia, miał w ogóle nie wychodzić z roli.

Po całym tym procesie okazało się jednak, że większość scen z Jokerem została z "Legionu samobójców" wycięta, a to, co zostało, niespecjalnie trzymało się kupy. Mogło to być tym cięższe do zniesienia dla aktora, że przed nim niezapomniane kreacje Jokera stworzyli Jack Nicholson, Heath Ledger oraz Mark Hamill - ten ostatni oczywiście w dubbingu.

Możliwe jednak, że w wizji wykreowanej przez Jareda Leto wciąż tkwi potencjał. Czy będzie nam dane zobaczyć go na ekranie?

Portal WeGotThisCovered.com (Mamy to pod kontrolą) twierdzi, że jest taka szansa. Podobno redaktorom udało się dotrzeć do oficjalnej listy obsady "Legionu sabojóców 2".

Co ciekawe, choć "Legion samobójców" został dość chłodno przyjęty (pozytywne recenzje zebrała przede wszystkim Margot Robbie jako Harley Quinn), oczekiwania fanów wobec sequela są wysokie. Wiąże się to z tym, że za sterami zasiadł zatrudniony przez Warner Bros. James Gunn, reżyser odpowiedzialny za "Strażników Galaktyki".

Plotki na temat powrotu tej kreacji Jokera pojawiały się już wcześniej, m.in. przy okazji projektu "Gotham City Sirens".

Bez względu jednak na to, czy Jared Leto powróci na ekran jako Joker, na pewno zobaczymy go jako Morbiusa w tworzonym przez Sony superbohaterskim uniwersum. Jokera zaś zobaczymy w niezależnej produkcji. Wcieli się w niego Joaquin Phoenix.

Zobacz także:

Jared Leto żegna się z brodą! Jared Leto powróci jako Joker? Joaquin Phoenix w kostiumie klauna