"Sandman" doczeka się ekranizacji

Wygląda na to, że fani serii komiksów „Sandman” autorstwa Neila Gaimana w końcu doczekają się ekranizacji kultowego dzieła. Netflix oficjalnie zamówił 10-odcinkowy serial z jednym dodatkowym epizodem. Pierwszy sezon ma przedstawiać wydarzenia znane z Preludiów i Nokturnów.

Według źródeł, na które powołuje się Hollywood Reporter, ma być to najdroższa seria telewizyjna DC Entertainment do tej pory. Właścicielem praw do ekranizacji Sandmana pozostaje Warner Bros. Showrunnerem zostanie Allan Heinberg (Wonder Woman, Grey's Anatomy), pomagać mu będą David S. Goyer (Batman Begins, The Dark Knight) oraz sam Neil Gaiman. Pierwszy epizod zostanie napisany przez tę trójkę.

Próby ekranizacji Sandmana były podejmowane kilkukrotnie, w jedną zaangażowany był między innymi aktor Joseph-Gordon Lewis, ale do tej pory wszystkie spaliły na panewce. Fabuła komiksów rozgrywa się w świecie komiksów DC, ale raczej nie należy się spodziewać bezpośrednich nawiązań choćby do innego popularnego serialu przejętego przez Netflix, czyli „Lucyfera”. Co prawda jest on oparty o postać, która pojawiła się po raz pierwszy właśnie w „Sandmanie”, dostając potem własną serię komiksową, ale daleko odbiegł od oryginału.

Bohaterem serii Sandman jest Morfeusz, władca Krainy Snów i jeden z Nieskończonych. Uwolniony po latach z niewoli u brytyjskiego maga musi zaprowadzić porządki w swoim królestwie. Oczywiście jest to tylko zawiązanie wielowątkowej, onirycznej momentami fabuły, która skupia się na psychologii ludzi oraz innych istot i tworzy własną mitologię. Wielu fanów obawia się, czy uda się przenieść tak oryginalne dzieło na ekrany.

Data premiery ani żadne inne szczegóły produkcji nie są na razie znane.