Serial "Stranger Things" plagiatem?

    6 maja odbędzie się pierwsza rozprawa sądowa przeciwko twórcom Stranger Things, Mattowi i Rossowi Dufferom. Po przeciwnej stronie staje Charlie Kassler, który oskarżył ich o plagiat. Wczoraj sąd wyznaczył datę rozprawy, nie zgadzając się na prośbę braci, aby pozew został oddalony.

    Kassler podaje, że pomysł, który wykorzystali braci Duffer do stworzenia serialu Stranger Things, należy do niego, a pozwani wykorzystali go bezprawnie. O sprawie tej pisaliśmy już kwietniu zeszłego roku. Oskarżyciel miał opowiedzieć pozwanym o swoim pomyśle na The Montauk Project. Bracia podobno byli zainteresowani współpracą, więc Kasser wysłał im projekt scenariusza. Ostatecznie nic z tego nie wyszło.

    The Montauk Project miał przedstawiać historię opartą o miejskie mity, mówiące o paranormalnych zjawiskach. Akcja osadzona miała być w Nowym Jorku. Kasser w 2011 roku nakręcił nawet krótki format zatytułowany Montauk o zaginionym chłopcu. Cała historia skupiała się na tajnej bazie, pozaziemskim potworze o wyglądzie zabawki i dziwnych eksperymentach na dzieciach. Bracia Duffer twierdzą jednak, że nad projektem Stranger Things rozpoczęli pracę rok wcześniej, w 2010 roku. Nie przedstawili jednak żadnych dowodów potwierdzających tę teorię, a na rzecz Kassera przemawia fakt, że w 2015 roku, gdy Netflix ogłosił projekt braci, nosił on tytuł Montauk, a akcję planowano osadzić właśnie w stanie Nowy Jork.

    Premiera trzeciego sezonu Stranger Things planowana jest na 4 lipca tego roku. Prawnicy twórców serialu walczą, aby spojlery dotyczące fabuły nie wypłynęły do opinii publicznej jako dowody w sprawie sądowej.