Terminator nie powiedział jeszcze ostatniego słowa!

Sytuacja wokół kolejnych filmów rozgrywających się w świecie wykreowanym przez Jamesa Camerona jest nieco zagmatwana. Ostatnia część cyklu, "Terminator: Genisys" została bardzo chłodno przyjęta przez fanów i ostatecznie wytwórnia Paramount postanowiła całkowicie zrezygnować z realizacji kolejnych filmów. W międzyczasie pojawiły się także informacje o tym, że w 2019 roku prawa do serii powrócą do Jamesa Camerona, a ten ma już pomysł na realizację kolejnego filmu (za kulisami mówiło się o całkowitym zignorowaniu wszystkiego, co powstało po "Terminator: Dzień sądu" i nakręceniu na nowo części trzeciej). Tym razem nieco światła na temat dalszych produkcji postanowił rzucić nie kto inny, jak sam Arnold Schwarzenegger.

Aktor, a także były gubernator Kalifornii postanowił wypowiedzieć się w kwestii kolejnych produkcji. Wyraźnie zaznaczył, że nie skończył jeszcze z Terminatorem. Co więcej przyznał, że pojawiające się do tej pory newsy o końcu serii można wrzucić do kosza, a to, że Paramount nie jest zainteresowane realizacją widowisk niczego nie przesądza, gdyż są inne wytwórnie, z którymi prowadzą negocjacje. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów. Dodał tylko, że z pewnością ostro ruszą z pracą, gdy James Cameron odzyska prawa do swojego dzieła.

Jak do tej pory ukazało się w sumie pięć filmów z cyklu. Dwa pierwsze realizowane były przez Camerona. Są to: "Terminator" z 1984 roku i "Terminator: Dzień sądu" z 1991 roku. W 2003 roku do kin weszła część trzecia "Bunt maszyn", jednak nie okazała się przebojem. Następnie w 2009 doczekaliśmy się pewnego powiewu świeżości. "Terminator: Ocalenie" był jedyną produkcją, której cała akcja rozgrywała się w zniszczonej przez Skynet przyszłości. Film niestety także nie odniósł spektakularnego sukcesu. Ostatnią odsłoną był "Terminator: Genisys" z 2015 roku.