james gunn

    Czy James Gunn zapewni sukces kolejnej produkcji od DC?

    Od chwili gdy na światło dzienne wyszły skandaliczne wpisy sprzed lat, kariera Jamesa Gunna zawisła na włosku. Disney zareagował praktycznie od razu i zerwał współpracę z artystą, tym samym chwilowo wstrzymując realizację trzeciej odsłony "Strażników Galaktyki". Fani od razu zaczęli żartować, że sytuację powinno wykorzystać teraz DC i zaangażować Gunna do prac nad którymś z filmów DCEU. Jak się okazuje, taki obrót spraw jest naprawdę realny!

    Kolejna aktorka nie zgadza się z decyzją o zwolnieniu Jamesa Gunna!

    Już w lipcu informowaliśmy Was o tym, że James Gunn został odsunięty od prac nad trzecią częścią "Strażników Galaktyki". Powodem takiej decyzji miały być kontrowersyjne wpisy, które reżyser zamieszczał na swoim Twitterze dziesięć lat temu. Choć sam zainteresowany publikacje skasował i wyraził skruchę z powodu ich powstania, to Disney pozostał nieugięty i decyzji zmienić nie zamierzał.

    Disney jest nieugięty. James Gunn nie wróci do roli reżysera "Strażników Galaktyki vol. 3"?

    Pomimo wielkiej akcji, która miała skłonić zarząd Disneya do zmiany decyzji, James Gunn nie powróci do roli reżysera "Strażników Galaktyki vol. 3". Przypomnijmy, że funkcję tę stracił w chwili, gdy na światło dzienne wyszły jego wpisy sprzed dziesięciu lat, w których żartował sobie z pedofilii i gwałtów. Dodatkowo całkiem niedawno wypłynęły do sieci jeszcze zdjęcia, na których Gunn był przebrany za księdza, a obok niego stały kobiety stylizowane na małe dziewczynki.

    James Gunn powróci do pracy nad "Strażnikami Galaktyki 3"?

    Parę dni temu James Gunn niespodziewanie stracił posadę reżysera trzeciej odsłony "Strażników Galaktyki". Powodem takiej decyzji były jego wpisy w mediach społecznościowych sprzed około dziesięciu lat, które obecnie zaczęły wypływać na światło dzienne. Gunn żartował sobie w nich z gwałtów i pedofilii, jednak z czasem sam przyznał, że był głupcem, który chciał po prostu zrobić karierę na budowaniu szokującego wizerunku.

    Petycja w obronie Jamesa Gunna zbiera coraz więcej podpisów i poparcie gwiazd!

    Internetowa petycja związana z przywróceniem Jamesa Gunna do roli reżysera trzeciej części "Strażników Galaktyki" cieszy się coraz większym zainteresowaniem ze strony fanów. Na chwilę obecną udało się zebrać ponad 250 tysięcy podpisów, a liczba ta cały czas rośnie. Jednak nie tylko fani starają się wpłynąć na zmianę decyzji ze strony Disneya. W ich ślad poszły gwiazdy dwóch poprzednich filmów, a także aktorzy, którzy nie są związani z widowiskami Marvela.

    James Gunn ostro o toksycznych fanach Gwiezdnych Wojen

    Gwiezdne Wojny od Disneya budzą różne emocje. Są ludzie, którym te filmy bardzo się podobają i tacy, do których nowy wizerunek marki nie przemawia. Podobnie sprawa wyglądała w przypadku epizodów I - III, które George Lucas zrealizował po wielu latach przerwy. Niestety, spokojną dyskusję nad walorami i wadami produkcji zakłóca jeszcze jedna, bardzo aktywna grupa. Hejterzy, którzy są zdolni posunąć się nawet do gróźb skierowanych wobec aktorów aby tylko pokazać, jak bardzo poczuli się zranieni wizją nie pasującą do ich wyobrażeń.

    Mark Hamill zainteresowany rolą w "Strażnikach Galaktyki vol. 3". Co na to James Gunn?

    Mark Hamill najprawdopodobniej zakończył już swoją przygodę z cyklem "Gwiezdnych Wojen" i teraz przymierza się do zupełnie nowej roli. Aktorowi marzy się udział w trzeciej części "Strażników Galaktyki". Czy James Gunn znajdzie dla niego miejsce?

    Co o śmierci Groota myśli James Gunn?

    Widzowie, którzy oglądali obie części "Strażników Galaktyki" doskonale wiedzą, jak potoczyły się losy filmowego Groota. Bohater poświęcił się aby ratować przyjaciół, a następnie powrócił w odmłodzonej formie, która bardzo przypadła do gustu odbiorcom. Jak się jednak okazuje, jego los nie jest aż tak kolorowy. Wystarczy przeczytać, cóż takiego mówi o bohaterze James Gunn.

    Strażnicy Galaktyki vol. 2 z rekordową ilością scen po napisach

    Już w najbliższy piątek do kin na świecie wejdzie druga część "Strażników Galaktyki". Warto przy okazji pamiętać, że widowisko tradycyjnie doczeka się kilku scen po napisach. W odróżnieniu jednak do poprzednich produkcji Marvela, będzie ich zdecydowanie więcej.

    Strony