Z Kroniki Rezydenta - Istoty - Sadistic Angel
Kontynuując moje badania i obserwacje nad rozmaitymi, czasem niesamowitymi i dziwacznymi istotami, zamieszkującymi Świat Między Wymiarami, chciałabym wspomnieć o jeszcze jednym nietuzinkowym stworzeniu, jakie tu napotkać można.
Sadistic Angel, bo tak każe się zwać owa istota, pomieszkuje u nas już od dawna, praktycznie od samego początku. Wcześniej nie ujęłam jej jednak w toku moich obserwacji, gdyż zdawała się nie rzucać w oczy. Ja sama oczywiście zauważyłam ją już w momencie pojawienia się w Świecie Między Wymiarami, jednak nie uznałam za konieczne na jej temat się rozpisywać, gdyż siedziała cichutko i spokojnie w zaciszu swojego domostwa, nie udzielając się zanadto społecznie. Stała raczej z boku i obserwowała poczynania innych, aż do tej pory. Uznałam takoż, że przedstawianie jej w kronice mija się z celem, ponieważ ci, którzy ją znają, czytać o niej nie potrzebują, ci zaś, którzy nie znają, z pewnością nie dostrzegli jeszcze jej obecności. Teraz jednak, sama zdecydowała się ją zaznaczyć. Tak więc i ja pójdę tym tropem.
Na pierwszy rzut oka osoba niepozorna, z czasem jednak, zyskuje przy bliższym poznaniu. Ja zaznajomiłam się z nią długo przed powstaniem Świata Między Wymiarami, dokładnie w tym samym miejscu i podczas tych samych podróży, które zaowocowały znajomością z Tess - tutejszą Królową. Ów Uniwersytet Literatów wspominałam już wcześniej, toteż powtarzać się nie będę.
Wracając jednak do samej osobowości Sadistic Angel, z pewnością zazdrościć można wszystkim, którzy mają ją za przyjaciela. Powszechnie znana jest bowiem z oddania i wierności w stosunku do bliskich. O wiele gorzej mają z nią jednak wrogowie, ty szczrze współczuję, mimo całej mej znieczulicy na cudzą krzywdę. W każdym razie, deptać na odcisk owej osobliwej istocie nie polecam nikomu, potrafi bowiem być jak nikt złośliwa, uszczypliwa i cyniczna do bólu. Ja jednak skłonna jestem poczytywać jej to za zaletę, gdyż jak już zdążyliście mnie poznać (a kto nie zdążył ma jeszcze wiele czasu, by tę stratę nadrobić), sama tymi cechami się szczycę, a miłość własną uznaję za, obok macierzyństwa, najpiękniejszą i najsłuszniejszą.


















































Odpowiedzi
Witaj w naszym świecie :)
Witaj w naszym świecie :)