Strona główna

Krótka historia powieści gotyckiej

Współcześnie, słysząc o
„literaturze grozy”, jednoznacznie kojarzymy to sformułowanie z
typowym horrorem. A jaki dzisiejszy horror jest i czym się wyróżnia?
W zasadzie, jest to odmiana fantastyki lub jak kto woli, gatunek jej
pokrewny, mający na celu wzbudzić w odbiorcy lęk i niepokój,
odwołując się do zjawisk nadprzyrodzonych i niewytłumaczalnych.

Mówiąc o prekursorach horroru
mamy na myśli głównie Marry Shelley, której
„Frankenstein” uważany jest za pierwszą powieść gatunku, za
nią H. P. Lovecrafta i Brama Stokera. Generalnie takie przekonanie
jest jak najbardziej prawidłowe. Chciałabym jednak przypomnieć w
tym miejscu, o zapomnianych już właściwie „opowieściach
gotyckich”, w których należy upatrywać pierwszych korzeni
literatury grozy.

Samo określenie „gotycki”,
oznaczało pierwotnie, tyle samo, co „nieklasyczny”. Z czasem
przypisywano mu nacechowanie raczej pejoratywne, a znacznie
zbliżyło się bardziej do słowa „barbarzyńskie”, „dzikie”.
W wieku XVIII uległo ono jeszcze wyraźniejszej zmianie – na
„mroczny”, „posępny”. Pod koniec owego stulecia, za sprawą
nowego nurtu literatury właśnie, słowo „gotycki” oznaczało
już jednoznacznie „nadprzyrodzony”.

Protoplasta tego nowego gatunku powstał
w 1764 roku. Autor - ekscentryczny arystokrata, Horace Walpole, swą
mroczną historię o duchach zatytułowaną „Zamczysko w Otranto”,
opatrzył takim właśnie podtytułem - „a gothic story”. Od
tamtej pory wszystkie kolejne ponure opowieści o duchach, wampirach,
w klimacie starych zamczysk i cmentarzy, zaliczać zaczęto do
nowoutworzonego nurtu. Tak narodziła się historia powieści
gotyckiej, jako jednego z najpopularniejszych gatunków
epickiej prozy w tamtych czasach.

Stary dziwak Wolepole szybko doczekał
się całej masy naśladowców. Duża część powieści tego
typu cechował czas akcji osadzony w średniowieczu oraz konstrukcja
zbliżona do powieści historycznej. Uzyskały one z czasem miano
„historical gothic novel” czyli „historyczna powieść
gotycka”.

Drugi podgatunek, który wyraźnie
się wyodrębnił to – sentymentalna powieść gotycka. Jej cechą
szczególną była znaczna uwaga poświęcona opisom przyrody,
a także subtelnym i delikatnym uczuciom i emocjom. Od innych
przedstawicieli gatunku, odróżniał je także fakt, że
najczęściej nadprzyrodzone zjawiska znajdowały tam wreszcie
racjonalne wytłumaczenie, a losy bohaterów kończyły się
szczęśliwie. Zdecydowaną prekursorką tego nurtu jest Ann
Radcliffe - „Tajemnic zamku Udolpho” i „Italczyk” - pisząca
w ostatnich latach wieku XVIII. Mamy także naszą rodzimą autorkę
sentymentalno-gotyckich opowiadań - Annę Mostowską. Nieco
później, bo w pierwszym dziesięcioleciu wieku XIX wydała
ona zbiór, w którym znaleźć można typowych
przedstawicieli gotycko-sentymentalnych „Strach w zameczku” i
„Zamek Koniecpolskich”.

Jako ostatni rozwinął się podgatunek
o nazwie terror gothic novel, mający najwięcej wspólnego z
obecnym pojęciem literatury grozy. Inspiracją dla tego typu
pisarstwa była rozwijająca się właśnie niemiecka fantastyka doby
Sturm und Drang. W opowieściach tych dominowała czarna magia,
rytuały, praktyki satanistyczne i... erotyka. Na przełomie XVIII i
XIX wieku powstał „Mnich” Matchew Gregory Lewisa i „Melmoth
the Wanderer” Charlesa Roberta Maturina, uznawane za pierwsze
pozycje tego nurtu, a jednocześnie najbliższych przodków
obecnego horroru.

Dzisiejszy czytlenik, zwłacza miłośnik
współczesnych horrorów, uznałby z pewnością
literaturę gatunku czysto wolpolowskiego, rodem z XVIII stulecia,
słabą, mierną i nudną. Funkcje elementów grozy odgrywają
tam najczęściej gadające obrazy, zabijające zbroje, duchy i
wampiry, opisane w sposób taki, jakiego nikt już dziś by się
nie przestraszył. Odznaczają się jednak niepowtarzalnym klimatem,
nastrojem nie tyle wzbudzającym lęk, co niepokój.

Tym sposobem docieramy do wieku XIX i
Mary Wollstonecraft Shelley, opowiadań Edgara Allana Poe i
wampirycznej twórczości takiej jak „Wampir” Johna
Polidoriego, „Varney the Vampyre” Thomasa Presta czy „Carmilla”
Sheridana Le Fanu. Zaraz po nich następuje dobrze wszystkim znany
„Dracula” Brama Stokera. Tu historia powieści gotyckiej zazębia
się już z historią stricte horroru.

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi