Luźne inspiracje IX - Rozważania o Śmierci
Śmierć nigdy nie przychodzi w idealnej ciszy. Zawsze towarzyszy jej
muzyka.Tak, dobrze słyszysz, Muzyka Śmierci. Nadstaw uszu! Czy
słyszysz?
Rytmiczne pobrzękiwanie kości kostuchy, wielotonowe kłapanie zębów w nagiej szczęce... Czyż to nie jest muzyką?
Brzdąkanie naprężanej to znów puszczanej wolno kosy,niczym jedynej struny kostuchowej harfy. Czyż to nie muzyka?
Marsz pogrzebowy wygrywany na trąbach jerychońskich w twojej skołatanej głowie. Czyż i to nie muzyka?
Śmierć jest wirtuozem. Multiinstrumentalistą. Przepięknie wygrywa
melodie na ostatnim tchnieniu, na emocjach, na coraz to wolniejszym
rytmie uderzeń serca. Wydobywa cudne tony z jęków, łkań i ostatnich
krzyków. Akompaniuje sobie monotonnym kapaniem kropli krwi.
Czyż to wszystko nie jest muzyką?
Wsłuchaj się, nadstaw uszu, naciesz puki możesz! Na ciszę przyjdzie czas potem...
***
"Behind your sleeping mind
The beauty in black
The woman with a face as pale
As her soul is black
Painted with the shadows of the moon
Cloaked with your deepest dreams
Born out of the vessel of time
The beauty in black "
Muzyka dobiegająca z głośników wdziera się w skołatany umysł. Wsłuchuję
się w słowa. Koją strach, łagodzą ból, przygotowują na przyjście tego,
co nieuchronne. Już nie czuję... Tylko słucham, słucham, słucham...
"The beauty in black
She's the serpent of lust
Coiling down the tree in your eden
To bring you the fruits
Of forbidden pleasures
And forbidden knowledge
Behind your sleeping mind
The beauty in black "
Tak właśnie wyobrażam sobie śmierć... Piękną i tajemniczą. Cudną Panią
o bladym licu i bezdennym wejrzeniu świdrujących, ziejących pustką
oczu. Moją Boginię...
Już stare przysłowie mówiło przecież, że Śmierć na twarz niewiasty...
"Cast upon the nightheavens
Riding your desires
To be cast beneath the seas
Behind your sleeping mind "
*fragmenty zaczerpnięte z utworu Therion "Beauty in black"

















































