Piękny kraj (Alan Averill) - recenzja


    Po książki science-fiction zaczęłam sięgać stosunkowo niedawno, biorąc pod uwagę, że moja znajomość z fantastyką rozpoczęła się już na początku szkoły podstawowej. Nie od razu przekonałam się do statków kosmicznych, wypraw galaktycznych i podróży w czasie. Najbardziej jednak lubię powieści, w których skomplikowane teorie fizyczne połączono z niebanalną historią i świetną akcją. Tę cechę posiada Piękny kraj, będący debiutem literackim Alana Averilla. Dawno nie odczuwałam aż tak ogromnej przyjemności podczas czytania książki science-fiction, której historia jest pokręcona, ale jednocześnie jasna, spójna i dopracowana.

    Tak prowadził dawniej programy podróżnicze w Azji. Samira przez kilka lat była tłumaczem w wojsku. Obydwoje przyjaźnią się od szkoły średniej, ale ich życie komplikuje się, gdy chłopak dostaje dziwną propozycję pracy dla potężnej firmy zajmującej się badaniami naukowymi, znika i pozoruje samobójstwo. Okazuje się, że korporacja ma nie do końca dobre zamiary, mogące zagrozić całemu światu, a przede wszystkim Samirze. Tak planuje powstrzymać tragedię i uratować dziewczynę, w której jest tak naprawdę od dawna zakochany.

    Piękny kraj został podzielony na kilka części. Nazwałabym je blokami. Podczas czytania pierwszego z nich, gdzie każdy rozdział opowiada o czymś zupełnie innym, najpierw poznałam Taka, potem Samirę. Te wyjęte z kontekstu przedstawienia postaci sprawiły, że spodziewałam się, iż ta powieść okaże się kompletnie pokręcona i zawiła. Na szczęście potem obie historie się połączyły i rozpoczęła się akcja – trzymająca w napięciu, zaskakująca i wywołująca wiele skrajnych emocji. Początkowo fabuła wydawała się nie być niczym specjalnym. Ot, prosta historia. Myślałam, że zdołam przewidzieć zakończenie, ale w połowie powieści przestałam być tego taka pewna, gdyż okazało się, że Averill przyszykował dla czytelników coś ekstra. Zaskoczył mnie zastosowany zwrot akcji, lecz tak mi się spodobał, że z jeszcze większą przyjemnością zatopiłam się w dalszej lekturze. Jednym zdaniem: to coś, co tygryski lubią najbardziej.

    Ta powieść, jak na swoją objętość, posiada niemalże tyle akcji, co cała seria o Harrym Potterze łącznie. Nie jest to książka na jeden wieczór, chociaż dla zaawansowanego czytelnika jej grubość może się taka wydawać. Sama nie potrafiłam przełknąć jej w krótkim czasie, gdyż trzeba skupiać się na szczegółach, które potem okazują się wyjątkowo ważne w zrozumieniu dalszych wydarzeń. Co kilka rozdziałów musiałam robić przerwę, aby poukładać sobie wszystko w głowie. Akcja nie była zawiła, ale niektóre rzeczy rozbawiały do łez, następne wzruszały, a jeszcze inne okropnie denerwowały. Każda z nich miała jednak sens i powód pojawienia się w tej powieści. Alan Averill doskonale przemyślał szczegóły i dobrze zaplanował, co chce przekazać, oraz jak stopniowo zdradzać informacje – czytając, nie czułam ani przesytu wiadomościami, ani braku akcji, przez co lektura stała się przyjemniejsza.

    Autor nie tylko świetnie obmyślił historię, ale również bohaterów. Każdy z nich jest inny – i wyglądem, i charakterem. Główni bohaterowie, Samira i Tak, przedstawieni zostali w niezwykle realistyczny sposób. Gdy stopniowo wgłębiałam się w ich życie, odnosiłam coraz większe wrażenie, że mogłabym ich znać i oboje staliby się moimi przyjaciółmi. Nie okazała się to przesłodzona, miłosna historia jak z taniego romansidła. Ich uczucie perfekcyjnie komponowało się z fantastyczną sferą książki i okazało się w pewnym sensie tylko motorem wydarzeń – gdyby nie ono, nie byłoby większości akcji – lecz nie grało pierwszych skrzypiec, co bardzo mi się spodobało. Nie jestem fanką przesadzonych miłosnych historyjek w powieściach fantastycznych, gdyż tego oczekuję od romansów, ale ta opowieść urzekła mnie swoją prostotą i urokiem. Samira i Tak to para, którą chciałabym znać, i z przyjemnością oglądałabym ich razem. Averill mistrzowsko wyważył ilość romansu i ilość dobrej jakości science-fiction w tej książce.

    Zakończenie Pięknego kraju zwaliło mnie z nóg. Kolejny zwrot akcji i kolejne zaskoczenie. Już prawie miałam płakać i przeżywać, że stało się tak, a nie inaczej, gdy nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji, co doprowadziło mnie do łez ze wzruszenia. Nie dlatego, że to pięknie zakończona historia miłosna, ale dlatego, że to cudowna książka, niosąca ze sobą wiele wartości i dobrych rad. Ukazuje współczesny świat i jego wady – pogoń za władzą, egocentryzm, dochodzenie po trupach do celu oraz fakt, iż w dzisiejszych czasach rzadko liczy się dla nas obcy człowiek. Z drugiej strony przedstawia też sytuacje przeciwne tym, o których wspomniałam wcześniej – pomoc, współczucie i widok ludzkiej krzywdy. Kiedy się zastanawiam, dochodzę do wniosku, że Piękny kraj jest... piękny. Jeśli kiedykolwiek mogłabym wprowadzić zmiany w kanonie lektur omawianych na języku polskim, umieściłabym tam właśnie tę pozycję.

    Alan Averill jako początkujący pisarz zyskuje u mnie ogromny szacunek. Czytałam wiele debiutów literackich, ale mało który z nich był tak piękny i warty uwagi. Jestem pewna, że o tym autorze nie raz usłyszę. Jeśli jego kolejne pozycje będą jeszcze lepsze – a tak zwykle jest – to wróżę mu ogromny sukces. Piękny kraj to nie tylko świetna historia, ale i ponadczasowy zbiór wartości. Trzeba posiadać talent, aby skomplikowaną fizykę, a konkretnie teorię o istnieniu alternatywnych wszechświatów, przedstawić w zjadliwy sposób. Sama mam za wzór do naśladowania Einsteina i Hawkinga, ale dla osób, które zupełnie nie pojmują, o co w tym chodzi, ta powieść także się nada – wszystko jest w niej prosto i jasno wytłumaczone słowami wypowiadanymi przez Taka. Nawiasem mówiąc, że doczytałam, iż to pierwsza książka Averilla dopiero po jej skończeniu, więc moje zaskoczenie było tak ogromne, że aż opadła mi szczęka.

    Sylwia „PersilGold” Zazulak
    Redakcja i korekta: Monika „Katriona” Doerre

    Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
    dziękujemy Wydawnictwu Akurat

    Autor: Alan Averill
    Tytuł oryginalny: The Beautiful Land
    Tytuł polski: Piękny Kraj
    Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
    Wydawnictwo: Akurat
    Data wydania: 28 sierpnia 2013
    Miejsce wydania: Warszawa
    ISBN: 9788377583357
    Liczba stron: 366

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany