Akademia Dobra i Zła. Długo i szczęśliwie (Soman Chainani) - recenzja

Każda baśń musi się kiedyś skończyć, aby czytelnik otrzymał morał – lekcję, której czasami pewnie by się nawet nie domyślał. I choć świat przedstawiony staje się miejscem idealnym dla naszej wyobraźni, przychodzi pora, by się z nim pożegnać. Przyznam, iż nigdy nie spodziewałam się, że trylogia Somana Chainani tak bardzo przypadnie mi do gustu. Autor od początku do samego końca utrzymał wysoki poziom, dzięki czemu po lekturze Długo i szczęśliwie jestem zarówno usatysfakcjonowana, jak i smutna… ponieważ wszystko co dobre tak szybko się kończy.

Po niespodziewanej decyzji Sofii, która postanowiła związać się z Dyrektorem Akademii, Agata i Tedros powrócili do świata bez magii. Jednakże ich baśń wcale nie dobiegła końca, a nic nie wskazuje na długie i szczęśliwe życie, gdyż cała trójka czuje się – pomimo odnalezienia miłości – nieszczęśliwa. Przyszły król Kamelotu i jego wybranka muszą przekonać przyjaciółkę o swoim uczuciu do niej, aby Dobro nie zostało pokonane przez Zło. Lecz nie jest to tak łatwe, jak im się wydaje… ponieważ sama Sofia przestała wierzyć w swoją dobroć?

Akademia Dobra i Zła. Długo i szczęśliwie to zakończenie baśniowej trylogii Somana Chainani. Największa pod względem objętości część po raz ostatni przenosi czytelnika do magicznego świata, w którym wszystko jest możliwe, a dobrze znane historie zostają opowiedziane na nowo. To saga pochłaniająca wyobraźnię, a przede wszystkim podbijająca serca. Coś, co po prostu trzeba przeczytać – niezależnie od wieku.

Gdy tylko wzięłam do rąk Długo i szczęśliwie, byłam bardzo ciekawa, czy autor będzie w stanie czymś jeszcze mnie zaskoczyć. Zastanawiałam się, czy aby nie wykorzystał już całego potencjału, jaki kryje się w baśniach, bajkach, legendach.. I ku mojemu zadowoleniu mogłam przekonać się, że zawsze coś jeszcze można dodać, coś jeszcze zmodyfikować, by fabuła trzeciego tomu nabrała rumieńców.

Soman Chainani wykazał się dużą kreatywnością, dzięki czemu już od pierwszych stron nie mogłam oderwać się od powieści. Tempo akcji w odpowiednim momencie przyspiesza i ani na chwilę nie zwalnia. Kiedy już sądziłam, że zakończenie opowieści staje się przewidywalne, autor jeszcze bardziej komplikował sytuację. Prawdziwy majstersztyk.

Jednakże największym atutem są nie fabuła i akcja, lecz bohaterowie. Na kartach powieści pojawiają się zarówno znane wszystkim postacie takie jak: Kopciuszek, Piotruś Pan, Śpiąca Królewna, czarodziej Merlin czy Ginewra i Lancelot, którzy otrzymają niespodziewaną szansę opowiedzenia swej historii na nowo – tym razem według własnych wspomnień. Naturalnie nie zabraknie także dobrze znanych czarodziejów i wiedźm z wcześniejszych części Akademii Dobra i Zła, którzy przechodzą diametralną zmianę osobowości. Każdy z nich ma własny charakter. Nie są tylko imionami, lecz bajkowymi postaciami z krwi i kości .

Na oddzielny akapit zasługuje Sofia, bohaterka która od pierwszego tomu zainteresowała mnie swoją osobowością, bowiem już od początku odznaczała się najbardziej skomplikowanym charakterem. To postać niejednoznaczna, którą wielu czytelników zapewne znienawidzi, ale przy tym będą jej ukradkiem kibicować. Mimo że to właśnie ona jest Królową Zła, okazała się najbardziej ludzka z całej plejady postaci. Śmiem nawet sądzić, że to Sofia jest główną bohaterką całej trylogii, a przy tym jedną z moich ulubionych postaci literackich.

Podczas lektury Akademii Dobra i Zła. Długo i szczęśliwie czytelnik przenosi się do zupełnie innego świata – świata magii i czarów. Autor stworzył zupełnie inny wymiar baśni, używając niezwykle plastycznego języka. Jego styl pozwolił na idealne oddanie klimatu opowieści i to dzięki niemu miałam wrażenie, że powracam do doskonale znanych z dzieciństwa historii o walce Dobra ze Złem. Do takich książek chcemy powracać również dzięki szacie graficznej oraz ilustracjom rozpoczynającym każdy rozdział.

Akademia Dobra i Zła niewątpliwie należy do tych bajecznych historii, które czegoś uczą. Ten najbardziej dobitny morał otrzymujemy wraz z ostatnimi słowami trzeciej części i naprawdę warto na niego zaczekać. Jestem oczarowana historią Sofii i Agaty i – wierzcie bądź nie – będę do niej powracała nawet za dwadzieścia lat. Wtedy też znajdę w niej jeszcze więcej mądrości życiowej, tak jak w dobrze znanych nam baśniach Andersena czy braci Grimm, do których po prostu trzeba dorosnąć. Gorąco polecam!

Mała Pisareczka
Korekta: Matylda Zatorska

Za egzemplarz dziękujemy wydawnictwu Jaguar

Tytuł: Akademia Dobra i Zła. Długo i szczęśliwie
Autor: Soman Chainani
Tytuł oryginalny: School of Good and Evil: The Last Ever After
Tłumaczenie z języka angielskiego: Kaczarowska Małgorzata
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2015
Data wydania w Polsce: styczeń 2016
Gatunek: Powieść wielotomowa
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Kategoria: Fantasy, Dla młodzieży
ISBN: 978-83-7686-320-7

Oceń: 
0
Brak głosów
Niezdefiniowany

Konkursy

Nazwa użytkownika

Facebook

Discus