Amerykański wampir. Tom 6 (Scott Snyder, Rafael Albuquerque) – recenzja

W komiksach zaczytywałam się w dzieciństwie, kiedy to siadywałam otoczona zarówno „Donaldami”, jak i „Supermanem”, „Batmanem” czy „Spider-Manem”. Później nastąpiła naprawdę długa przerwa, wszelkiego rodzaju opowieści graficzne odsunęłam na bok i chwyciłam za książki. Mój powrót do komiksów nastąpił całkiem niedawno. Wśród nich znalazł się „Amerykański wampir. Tom 6”, którego tytułową postać stworzyli Scott Snyder i Rafael Albuquerque.

Album rozpoczyna najdłuższa historia, zatytułowana „Długa droga do piekła”, z akcją rozgrywającą się w 1959 roku. Jej bohaterowie to dwójka zakochanych młodych ludzi, wbrew swojej woli zamienionych w wampiry. Zasłyszana przez nich plotka, jakoby w Las Vegas znajdował się specjalny ośrodek, gdzie przechowywany jest specyfik leczący z wampiryzmu, powoduje, że to miejsce staje się celem ich podróży. W drogę wyrusza z nimi nastolatek, uciekinier z sierocińca.

Kolejne historie, których jest w sumie dziesięć („Z czasem zmienisz zdanie” została podzielona na dwie części), rozgrywają się na terenie całych Stanów Zjednoczonych od 1585 roku po czasy współczesne. Komiksy nie zostały ułożone z zachowaniem chronologii, ale w żaden sposób nie przeszkadza to w lekturze. Zamieszczone w antologii historie nie są ze sobą powiązane, choć kilkakrotnie przewija się w nich między innymi postać Skinnera Sweeta, pierwszego amerykańskiego wampira.

Fabuły opowiadań są bardzo dobre, a także mroczne, brutalne i krwawe, co świetnie podkreśla mocna i dynamiczna kreska oraz ciemne kolory. W „Długiej drodze do piekła” uwagę przykuwa szczegółowo oddana mimika postaci, z której bardzo łatwo odczytać emocje targające bohaterami. Z kolei same kadry są raczej pozbawione zbędnych szczegółów, dzięki czemu czytelnik może skupić się na samych postaciach. W przypadku pozostałych komiksów wchodzących w skład antologii sprawa ma się nieco inaczej – tło jest bogate w szczegóły, aczkolwiek równie dużą uwagę poświęcono postaciom pojawiającym się w kadrach.

W antologii wyróżniają się dwie historie: „Przeklęte Kansas” i „Kanadyjski wampir”. Ich rysownicy, kolejno Ivo Milazzo i Ray Fawkes, zdecydowali się na inną, jaśniejszą stylistykę i wykorzystanie akwareli. W pierwszym komiksie przeważa paleta żółci i niebieskiego, zaś w „Kanadyjskim wampirze” dominuje biel. Jaśniejsze kolory sprawiają, że kadry zyskują na dynamizmie i pokazują, że odpowiednio napisane historie wcale nie muszą być przedstawione w ciemnych barwach, by zwrócić uwagę czytelnika.

Historie zawarte w szóstym tomie „Amerykańskiego wampira” są różnorodne i na pewno przypadną do gustu zarówno miłośnikom serii, jak i osobom, które, tak jak ja, dopiero teraz po nią sięgnęły. Po lekturze komiksu z chęcią poznam także wcześniejsze części tej kolekcji.

Za udostępnienie egzemplarza komiksu do recenzji
serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Egmont!

Anka „Wiedźma” Chramęga
Redakcja: Matylda Zatorska


Tytuł: Amerykański Wampir. Tom 6
Scenariusze: Scott Snyder, Becky Francesco Francavilla, Jason Aaron, Jeff Lemire, Gail Simone, Gabriel Bá, Fábio Moon, Greg Rucka
Rysunki: Rafael Albuquerque, Becky Cloonan, Francesco Francavilla, Ivo Milazzo, Ray Fawkes, Tula Lotay, Gabriel Bá, Fábio Moon, JP Leon, Declan Shalvey
Kolory: Dave McCaig, Jordie Bellaire
Przekład: Paulina Braiter
Tytuł serii: Obrazy Grozy
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginalny: DC Comics (Vertigo)
Data wydania: 16 marca 2016 r.
Liczba stron: 144
ISBN: 978-83-281-1636-8
Oprawa: twarda

Oceń: 
0
Brak głosów
Polski

Nazwa użytkownika

Facebook

Discus