Apokalipsa Z. Gniew sprawiedliwych (Manel Loureiro) - recenzja

„Gniew sprawiedliwych” to trzeci i zarazem ostatni tom „Apokalipsy Z” autorstwa Manela Loureiro. Uwielbiam książki, w których w tle majaczą rozkładające się monstra, pragnące tylko ludzkiego mózgu. Zazwyczaj gdy ukazuje się jakaś nowość związana z tym tematem, niemal bez zastanowienia po nią sięgam. W większości wychodziło mi to na dobre, ale czasami zdarzały się również pozycje, przy których lekturze miałam ochotę krzyczeć ze złości i rzucić książką o ścianę. Trylogię Loureiro zaliczyłabym do tej pierwszej grupy. Zwłaszcza ostatnią część, będącą wyśmienitym zwieńczeniem całej historii.

Lucia, Prit i adwokat znajdują się pośrodku oceanu. W trakcie rejsu zagraża im bardzo mocny huragan. Ich jedynym ratunkiem jest ogromny statek, który płynie prosto na nich. Jednak szczęście nie trwa długo. Okazuje się bowiem, że załoga należy do Armii Chrystusa – maniaków religijnych pod dowództwem wielebnego Greene'a. Wraz z nimi docierają do Zatoki Meksykańskiej, gdzie znajduje się państwo-miasto założone przez sektę. Z pozoru wszystko wydaje się tam znakomicie funkcjonować, ale po pewnym czasie nowi przybysze zaczynają powoli odkrywać, że społeczeństwo kryje mroczną tajemnicę.

Tom trzeci, jak w przypadku poprzedniej części, otwiera retrospekcja wydarzeń, które doprowadziły bohaterów w miejsce rozpoczęcia się kolejnej historii. Moim zdaniem, zasługuje to na duży plus, ponieważ nie trzeba zastanawiać się, co było wcześniej. Mamy jasny i przejrzysty obraz sytuacji, dzięki czemu możemy śmiało ruszyć z lekturą, nie obawiając się przy tym, że czegoś nie zrozumiemy.

Główny bohater po długiej i samotnej wędrówce oraz walce z hordami żywych trupów w końcu spotyka przyjaznych towarzyszy niedoli. Ukrainiec Wiktor Pritczenko i młodziutka piękność o imieniu Lucia, która skradnie serce adwokata, będą towarzyszyć mu w świecie, w którym nie panują już żadne prawa. Chociaż większość akcji rozgrywa się na terenie Stanów Zjednoczonych, to jednak pojawia się wiele osób z innych części globu. Zwłaszcza wojska Korei Północnej są silnym punktem tej opowieści, ponieważ dodają nieco pikanterii całej historii. Jednak to wielebny Greene jest tutaj postacią, przy której banda nieumarłych okazuje się niemal niegroźna. W ten sposób autor zapewne chce nam pokazać, że w czasie największego zagrożenia prawdziwym potworem może być tylko jeden człowiek, który porywa tłumy i potrafi nimi umiejętnie manipulować. Historia ludzkości dobrze pamięta takie postaci jak na przykład Adolf Hitler i podobnie zostało to ukazane w powieści. I chociaż Greene miał same negatywne cechy, to głównie on napędzał akcję. Dlatego to jego kreacja najbardziej przypadła mi do gustu.

Autor serwuje nam pełną emocji i niespodziewanych zwrotów akcji fabułę i choćby czytelnik bardzo chciał się nudzić podczas lektury, nie będzie miał na to żadnych szans. Przez cały czas wątki różnych postaci przeplatają się ze sobą, aby połączyć się w najbardziej krytycznych momentach. W tej części zło ukazane zostało raczej pod postacią ludzi niż nieumarłych. Właśnie to najbardziej mnie rozczarowało! Liczyłam, że w ostatniej części zombie będą pojawiać się niemal na każdej stronie, swoją niepohamowaną agresją atakując tych, którzy pozostali przy życiu. Niestety, bardzo się zawiodłam, ponieważ w moim odczuciu ten temat powinien być motywem przewodnim wszystkich trzech książek, a tutaj został zepchnięty na najdalszy plan.

„Gniew sprawiedliwych” to zaiste fantastyczne zakończenie całej trylogii. Autor przyszykował dla nas mnóstwo niespodzianek, samo zakończenie jest nieszablonowe i pozostawia po sobie miłe wspomnienia. Uważni czytelnicy „Apokalipsy Z” na pewno ucieszą się z faktu, że Loureiro w końcu zdradza imię i nazwisko głównego bohatera. Jeżeli dotąd nie domyślacie się, kim był adwokat, to musicie jak najprędzej przeczytać trzeci tom.

Agnieszka ‘Agido’ Michalska
Korekta: Matylda Zatorska

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
dziękujemy Wydawnictwu Muza


Tytuł: Apokalipsa Z: Gniew sprawiedliwych
Autor: Manel Loureiro
Tytuł oryginalny: Apocalipsis Z: La ira de los justos
Seria: Apokalipsa Z, Tom 3
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 15 stycznia 2014
Oprawa: miękka
Liczba stron: 495
ISBN: 978-83-7758-582-5

Oceń: 
0
Brak głosów
Polski

Nazwa użytkownika

Facebook

Discus