Batman Długie Halloween (Jeph Loeb,Tim Sale) - recenzja

W Gotham City, mieście złodziei, morderców i kanciarzy oraz skorumpowanych gliniarzy, dochodzi do zbrodni w noc halloweenową. Morderca używa broni palnej kalibru.22, za tłumik służy mu dziecięcy smoczek. Ofiarą jest nie byle kto, bo siostrzeniec głowy rodziny mafijnej Carmine’a Falcone’a. Tożsamość zamordowanego, brak świadków i intrygujący materiał dowodowy w postaci narzędzia zbrodni oraz wyciętej dyni sprawiają, że sprawą zainteresował się Batman. Nocny mściciel łączy siły z komisarzem Jamesem Gordonem i młodym prokuratorem Harveyem Dentem. Gdy okazuje się, że wytropienie i ujęcie przestępcy nie jest prostym zadaniem, ten uderza znowu, tym razem podczas Święta Dziękczynienia. Złoczyńca pozostaje na wolności przez rok, podczas którego w każde święto zabija jedną osobę. Ponieważ na miejscach zbrodni zawsze pozostawia obiekt nawiązujący do danego święta, opinia publiczna nadała mu miano Holiday. Tajemnica jego tożsamości nurtuje Batmana, który myślał, że uda mu się go ująć o wiele szybciej.

Długie Halloween to jedna z najwyżej ocenianych historii o mścicielu z Gotham. Dla fanów komiksów o Nietoperzu jest wręcz kanoniczna. Moim zdaniem właśnie od trzynastu zeszytów scenarzysty Jepha Loeba i rysownika Tima Sale’a, można zacząć przygodę z Mrocznym Rycerzem. Zwłaszcza jeśli nie ma się najmniejszej ochoty nadrabiania wszystkich serii o Batmanie. Uważam, że pierwsze zeszyty opowiadające o Brusie Waynie już się mocno zestarzały i są dla współczesnego czytelnika po prostu trudne w odbiorze, przez co łatwo się zniechęcić.

Wróćmy jednak do Długiego Halloween. Myślę, że to komiks idealny na start, ponieważ doskonale nakreśla sylwetkę Batmana oraz jego relację z komisarzem Gordonem. Ponadto przewijają się tutaj niemalże wszyscy najważniejsi przeciwnicy Batmana. Zagadka tożsamości Holidaya, jego modus operandi oraz relacje między walczącymi o wpływy w Gotham rodzinami mafijnymi to świetna opowieść kryminalna, którą z powodzeniem można by przenieść na bardziej przyziemne realia. Dodatkowo autorzy komiksu pokazują działania niedoświadczonego jeszcze w roli Batmana Bruce’a Wayne’a oraz narodziny jednego z głównych złoczyńców w uniwersum DC Comics, Two-Face’a.

Wydawnictwo Eaglemoss zbiera grube cięgi od polskich czytelników komiksów. A to klej śmierdzi, a to wydanie brzydkie, a to drukowanie niektórych tytułów bez sensu, bo powinno się wydać inne. Ja jednak muszę powiedzieć, że jestem zadowolona z Wielkiej Kolekcji Komiksów DC. Przede wszystkim dlatego, że od razu wydawnictwo podało ilość i listę tytułów, które zostaną przez nie wydane. Dzięki temu każdy mógł sprawdzić, co ma w swoich zbiorach i czy warto zacząć kolekcjonować WKKDC. Kolejnym atutem który dostrzegam, jest format. Cieńszy papier i okładka sprawiają, że zwyczajnie więcej tytułów zmieści mi się na półce. Myślę, że jest to ważne dla każdego książko- czy komiksoholika, który luby eksponować swoje zbiory na regałach w estetyczny sposób. Fakt, niektóre tomy podzielono na dwie części, jednakże są one wydawane zaraz po sobie, więc nie trzeba już czekać kilku długich miesięcy (jak w przypadku Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, wydawanej przez Hachette), by móc przeczytać daną historię.

Wiktoria Vanilliowa Mierzwińska
Korekta: Matylda Zatorska

Tytuł: Batman. Długie Halloween
Tytuł oryginału: Batman: The Long Halloween
Autor: Jeph Loeb,Tim Sale
Wydawca: Eaglemoss
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz, Marek Starosta
Projekt okładki:DC Comics
Data wydania: listopad 2016

Oceń: 
0
Brak głosów
Niezdefiniowany