Demonolog (Andrew Pyper) - recenzja

    Andrew Pyper jest znanym za oceanem kanadyjskim pisarzem, mającym w swoim dorobku literackim siedem książek, które zyskały uznanie zarówno ze strony krytyków, jak i czytelników. Polscy odbiorcy mieli okazję poznać jego prozę dzięki najnowszej powieści autora, „Demonologa”. Ponadto już wkrótce będzie można obejrzeć w kinach ekranizację tej historii. Za jej realizację zabiera się bowiem Robert Zemeckis.

    David Ullman jest światowej sławy specjalistą zajmującym się badaniem mitologii i wierzeń. Większość swojej kariery uniwersyteckiej poświęcił analizie „Raju utraconego” Miltona. Pewnego dnia do drzwi jego gabinetu puka tajemnicza kobieta, prosząc go o konsultację, mającą na celu interpretację pewnego niecodziennego zjawiska w Wenecji. Nie znając szczegółów, Ullman decyduje się przyjrzeć bliżej sprawie, tym bardziej, że wyjazd do Europy pozwoli mu oderwać się od problemów dnia codziennego. Profesor zabiera ze sobą córkę, jedenastoletnią Tess, z którą jest bardzo zżyty. Początkowa radość z możliwości spędzenia kilku dni w towarzystwie ukochanej jedynaczki szybko zmienia się w tragedię. Najpierw David poznaje naturę tajemniczego zjawiska, co nieomal nie doprowadza go do pomieszania zmysłów, później zaś ginie jego córka. Echem w głowie odbijają się mu jej ostatnie słowa: Odnajdź mnie. Pogrążony w rozpaczy ojciec podejmuje walkę z czasem i złem starym jak świat, by ocalić jedyną osobę, na której mu zależy – Tess.

    – Nie ciemności się boję – poprawiła mnie. – Ale tego, co w niej jest.

    Głównymi motywami pojawiającymi się w „Demonologu” są demony i opętanie. Współcześnie żyjący ludzie kwestię zniewolenia przez byty nadprzyrodzone traktują jako wymysł pisarzy horrorów, którzy chcą dodać nieco atmosfery grozy do stworzonej przez siebie historii. Wszak potwory nie istnieją, tworzą je osoby chcące w jakiś sposób zracjonalizować zło panujące na świecie. Tego samego zdania jest główny bohater powieści, profesor David Ullman. Bada wierzenia religijne ludzkości, na wykładach często odwołuje się do motywu diabła w literaturze. To ekspert od „Raju utraconego” Miltona, lecz istoty nadprzyrodzone uważa za fikcję. Dopiero gdy staje oko w oko z bestią, Nienazwanym, zdaje sobie sprawę z tego, że demony istnieją i szukają sposobu, by zamanifestować swoją obecność milionom ludzi, którzy, podobnie jak David, mają sceptyczne podejście do ich istnienia. Jednocześnie autor w żaden sposób nie naruszył dogmatów wiary. Treść powieści nikogo nie obrazi, może zaś pokazać nieco inne spojrzenie na świat i kwestie religijne.

    W „Demonologu” niejednokrotnie przewijają się fragmenty Biblii i wspomnianego wcześniej poematu Miltona. Mają one dwojaki charakter: z jednej strony uczłowieczają postać diabła, pokazują, że przejawia on cechy istotne dla ludzi. Z drugiej zaś są wskazówkami dla Davida, które mają mu dopomóc w odnalezieniu Tess i pokonaniu Nienazwanego. Całość została bardzo zręcznie wpleciona w tekst i przykuwa uwagę czytelnika, starającego się wraz z głównym bohaterem odnaleźć głębsze znaczenie przytoczonych strof. Ullman, mimo iż „Rajowi utraconemu” poświęcił swoją naukową karierę, nie wszystko wie od razu, poszczególne elementy układanki nie wskakują na swoje miejsce w ciągu pięciu sekund. Jest zagubiony, a przede wszystkim zrozpaczony utratą córki, która była dla niego całym światem. Do działania popycha go jedynie obietnica odzyskania Tess, tylko to potrafi choć na chwilę przyćmić jego ból i zmusić, by podążał tropem demona.

    Atmosfera powieści jest dość ciężka, pełna goryczy, żałości i zwątpienia. Filozoficzne przemyślenia na temat istoty wiary i jej miejsca w życiu człowieka dodają jej dodatkowego, głębokiego wydźwięku. Warto jednak zauważyć, że „Demonolog” napisany został językiem przystępnym, co nie jest tak oczywiste zważywszy na ładunek emocjonalny zawartej w nim historii. Dzięki temu powieść czyta się szybko.

    Polskie wydanie „Demonologa” – nie wiem jak wygląda sprawa w przypadku oryginału – ukazało się z bardzo ładną szatą graficzną, w szczególności mam tu na myśli wewnętrzną stronę okładki. Została ona ozdobiona fragmentem drzeworytu autorstwa Gustave’a Doré pochodzącym z „Boskiej komedii” Dantego, zatytułowanym „Złodzieje”. Niby drobna rzecz, ale przykuwająca uwagę i dodająca lekturze potrzebnej aury.

    Powieść Andrew Pypera nie jest bulwersująca, nie burzy powszechnie uznawanego porządku świata. Jeśli ktoś tego właśnie szuka w tej książce, to niestety srogo się zawiedzie. Jest to bowiem historia pełna zupełnie innych emocji: bólu i rozpaczy, przez które przedzierają się nieśmiałe promienie jednego z najpiękniejszych, a zarazem najboleśniejszych uczuć: nadziei.

    Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Zysk i S-ka

    Anka „Wiedźma” Chramęga
    Redakcja i korekta: Monika „Katriona” Doerre

    *cytat pochodzi z recenzowanej książki


    Tytuł: Demonolog
    Autor: Andrew Pyper
    Tytuł oryginału: The Demonologist
    Przekład: Adrian Napieralski
    Wydawnictwo: Zysk i S-ka
    Data wydania: 14 lipca 2014 r.
    Ilość stron: 376
    ISBN: 978-83-7785-457-0
    Okładka: broszurowa ze skrzydłami

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany