Diablo II

                  Chyba dla nikogo nie była zaskoczeniem wieść o pracach nad kontynuacją Diablo. Druga część budziła w graczach niesamowite wręcz nadzieje. W końcu technika poszła do przodu, tyle rzeczy można zmienić, wiele poprawić, dodać nowe elementy, których brakowało w pierwszej części. Krótko mówiąc fani z wypiekami na twarzy wyczekiwali premiery. Czy było warto?
                  W samą grę wprowadza nas intro. Widzimy w nim Tyraela odwiedzającego jakiegoś starca w miejscu przypominającym więzienie, lub też ubogi klasztor. Owy starzec rozpoczyna swą historię o podróży na wschód. Dowiadujemy się, co tak właściwie się stało i czego możemy się spodziewać. Muszę przyznać, iż tak perfekcyjnej animacji w tamtych czasach nie spotkałem w żadnej innej grze. Przerywniki były tak dopracowane, iż miejscami wydawało się, że jest to tylko komputerowo zmieniony film, w dodatku wyczuwało się klimat i tą nutkę grozy.
                  Podobnie jak poprzednik, także dwójka zaczyna się wyborem postaci. Tym razem jednak mamy ich aż pięć. Są to Barbarzyńca, mistrz we władaniu bronią, prawdziwa ludzka machina wojenna, Czarodziejka, drobna kobieta władająca potężną magią, Paladyn, sługa dobra, korzystający przeróżnych aur i poświęceń, Amazonka, wyszkolona we władaniu oszczepem i mój nieukrywany faworyt Nekromanta, potrafiący przywoływać do życia amie kościotrupów, golemów, czy też poległych przeciwników. Przygodę zaczynamy w obozowisku łotrzyc, tutaj też dostajemy pierwsze zadania i powoli poznajemy przerażającą informację, jakoby Diablo powrócił.
    Sama fabuła została naprawdę ciekawie przedstawiona. Tym razem plener naszego działania nie ogranicza się jedynie do podziemnego zwiedzania katakumb. Mało tego, odwiedzamy aż cztery przeróżne światy (a dzięki dodatkowi także piąty). Dowiadujemy się, iż Diablo ma zamiar uwolnić swoich braci. W tym celu zmierza do Luth Golein, gdzie w grobowcu Tal-Rasha niszczy kajdany, którymi spętany został Baal. Odnajduje także Mefista, dzięki któremu powraca do piekieł.
                  Niestety druga część nieco mnie zawiodła. Wprowadzono sporo zmian, których można było sobie podarować. Nie zakupimy już many, możemy jedynie ją odnaleźć, księga czarów została zastąpiona drzewkiem umiejętności. Z jednej strony jest to dobre posunięcie. Rozwijamy zdolności danej postaci, decydujemy, na które postawimy najwięcej punków, a które wybierzemy tylko po to, by móc iść dalej, z drugiej jednak jakoś brakowało mi możliwości zakupienia księgi czarów z nowym zaklęciem. W dodatku skrzynia, którą dostajemy do przechowywania naszych przedmiotów jest tak mała, iż ledwo zmieścimy w niej kilka drobiazgów. Powiecie, że w jedynce nie było skrzyni? Owszem, nie, jednak przedmioty można było zostawić w mieście na rynku i nie było ryzyka, że ktoś nam je ukradnie. W dodatku system zapisu także uległ zmianie. W jedynce mogliśmy to zrobić w każdej chwili, np. przed ważną walką, którą kilkakrotnie potem powtarzaliśmy, w dwójce niestety nie ma tej opcji. Zapis oznacza równocześnie opuszczenie gry, a co za tym idzie powrót do miasta. Jest to o tyle dobre, iż w momencie, gdy widzimy, że nie mamy szans, możemy w ten sposób uciec, po śmierci natomiast odradzamy się w mieście, bez naszego ekwipunku, aby go odzyskać musimy ponownie ruszyć w miejsce, w którym polegliśmy, lub też wyjść z gry. Po ponownym uruchomieniu, znajdziemy go w mieście. Pojawił się jednak przy okazji dość ciekawy tryb, Nightmare. Krótko mówiąc, śmierć w nim oznacza definitywny koniec, tak więc osoby decydujące się na niego, muszą naprawdę uważać. Ciekawą nowością jest natomiast kostka Horadrimów. W inwentarzu zajmuje 4 pola, pozwala natomiast na przechowanie o wiele większej ilości przedmiotów. W dodatku posiada pewną ciekawą cechę, a mianowicie tworzenie nowych przedmiotów z już istniejących i tak dla przykładu wrzucając do niej trzy klejnoty tego samego rodzaju, dostajemy jeden klejnot lepszej jakości. Kombinacji jest naprawdę wiele i naprawdę trudno jest stwierdzić, czy ktokolwiek odkrył wszystkie.
                Niestety, najbardziej rozczarowały mnie lokacje w grze. O ile akt I i IV są dość ciekawe, to już pustynie w akcie II otaczające Luth Golein wieją nudą, trzeci natomiast jakoś w ogóle nie pasuje mi klimatem do Diablo, poza ostatnim zadaniem, w którym musimy pokonać Mefista, jednak i tu spotyka nas rozczarowanie. Demona pokonujemy bez większych problemów.
                  Sama grafika nie prezentuje się źle. Co prawda rozdzielczość 640 x 480 nie powalała swoją szczegółowością, jednak dla graczy nie miało to zbyt wielkiego znaczenia. Ważne, aby zachować klimat oryginału, a oto na szczęście nikt martwić się nie musi.
    Na wysokim poziomie stoi polonizacja gry. W tym przypadku gratulacje należą się firmie CD Projekt, która naprawdę postarała się, by polska wersja nie odbiegała od oryginału. Głosy pasują do postaci, dialogi są w pełni przetłumaczone. Jedynie w jednym z pierwszych zadań razi obojętny ton lektora wprowadzającego nas do zadania z „Hrabiną", jednak jest to uchybienie, które można wybaczyć.
                  Czy Diablo II jest godnym następcą jedynki? Moim zdaniem tak. Zachowuje w sobie wszystko to, co najlepsze z oryginału, a do tego wnosi sporo nowości, tak wiec jeśli jesteś fanem Diablo i jak do tej pory nie miałeś okazji zmierzyć się z dwójką, to czym prędzej udaj się do sklepu, zwłaszcza, iż obecnie gra wraz z dodatkiem „Pan Zniszczenia" kosztuje niecałe 50 zł.

    Adam „Gotan” Kmieciak

    Tytuł: Diablo II
    Producent: Blizzard Entertainment
    Wydawca: Blizzard Entertainment
    Ddystrybutor PL: CD Projekt
    Światowa data premiery: 29 czerwca 2000
    Data wydania w Polsce: 05 lipca 2000
    Wymagania wiekowe według PEGI: 16+
    Platformy: PC
    Cena w dniu premiery: 139 zł

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany
    Lorelay
    Obrazek użytkownika Lorelay
    Oj, tu to już naprawdę

    Oj, tu to już naprawdę niewiele z treści zrozumiałam, poza tym, że gra jest dobra :P Niemniej jednak coś w tych twoich recenzjach siedzi interesującego :P Kilka lat temu czytając je, pewnie spróbowałabym chociaż raz zagrać w to to :D