I wrzucą was w ogień (Piotr Patykiewicz) - recenzja

    Zmienne koleje postapokalipsy

    Zdziwiłam się, gdy usłyszałam, że Piotr Patykiewicz napisał kontynuację Dopóki nie zgasną gwiazdy. Po części dlatego, że wspomniana książka wydawała się zamkniętą całością, która wprawdzie pozostawiała pewne niedomówienia, ale celowo, bez najmniejszego zamiaru dawania jednoznacznych odpowiedzi na nurtujące czytelników pytania; po części zaś dlatego, że przeczytawszy jeden czy dwa wywiady z autorem, wywnioskowałam, iż ten powiedział już w podjętym w powieści temacie wszystko, co miał do powiedzenia. Cóż, pomyliłam się i w pierwszym, i – na szczęście – w drugim przypadku.

    Najbardziej w kontynuacji Dopóki nie zgasną gwiazdy podoba mi się to, że wykreowany przez autora świat nie jest statyczny. I wrzucą was w ogień nie jest prostą powtórką z poprzedniej części, zresztą nie mogłoby być – odejście ludzi z Gór było krokiem zbyt definitywnym. Minął czas – i fakt ten doskonale daje się odczuć już od pierwszych stron powieści. Zmienili się bohaterowie: Kacper to teraz ślepy, około czterdziestoletni kopacz, co w postapokaliptycznej rzeczywistości wystarczy, by niektórzy zwali go ni to pogardliwie, ni to pieszczotliwie „dziadkiem”; jego żona, Mira, również niewidoma, to dobra gospodyni i troskliwa matka; dzieci, Kaśka i Maciek, są już niemal dorosłe i samodzielne. Ale zmienił się też świat: ludzie z Gór zeszli do Doliny, osiedli w Martwym Lesie lub ruszyli odbudowywać Miasto. Nie nękają ich już świetliki Lucyfera, co nie oznacza, że przestali się lękać diabła: pod Lodowcem wciąż panoszą się brudne dusze i śpiewające demony, a grzeszników niechybnie czeka choroba zwana parchem.

    W I wrzucą was w ogień wyraźnie rysuje się dwudzielna konstrukcja świata. Mamy tu dwa społeczeństwa: Lasu i Miasta; to pierwsze wyraźnie przedstawiane jako lepsze od drugiego, choć również od niego uzależnione. Leśni ludzie trzymają się raczej starych obyczajów, są bardzo ze sobą zżyci, odznaczają się honorem. Potrafią jednak poddawać innych bezlitosnemu ostracyzmowi: na przykład panna, która „zaciążyła”, nie może liczyć na litość czy współczucie. Rządzą nimi zabobony, a ich wiara staje się powierzchowna i pusta, czego nie omieszkał wytknąć ksiądz Rafał. Jednak to Miasto Patykiewicz odmalował w jednoznacznie negatywnych barwach: tu nikt nie zważa na drugiego człowieka i jego życie, nikt nie szanuje innych, jedyna komunikacja między ludźmi odbywa się językiem przemocy: poprzez kradzież, rozbój, pobicie czy wreszcie morderstwo. Towarzyszy temu jasny przekaz o cywilizacji, która wybranym zapewnia wygodniejsze życie, ale kosztem cudzej krwi i łez oraz upadku obyczajów.

    Znany z Dopóki nie zgasną gwiazdy wątek religijny wyraźnie zaznacza swoją obecność, choć mimo wszystko mam wrażenie, że nieco subtelniej niż poprzednio. Nie jest już takie oczywiste, że „ci dobrzy” to ludzie Boga; coraz mniej wydaje się też jasne, czym właściwie jest Lucyfer albo na czym polegają jego zakusy. Czy rację co do przyczyn Upadku oraz jego konsekwencji mają pobożni bohaterowie, czy może Ciepłownik, ateista i uczony?

    I wrzucą was w ogień wydaje mi się ciekawszą pozycją niż jej poprzedniczka, przede wszystkim dlatego, że kreowany przez autora świat stał się bogatszy, bardziej różnorodny, a i bohaterowie przynajmniej po części mniej dwuwymiarowi. Zakończenie uważam za mało satysfakcjonujące, ale to chyba dlatego, że tam nagle – deus ex machina – tłumaczy się czytelnikowi na paru stronach znaczenie całej intrygi. Ponadto tym razem nie ma mowy o definitywnym domknięciu dziejów bohaterów; skończywszy lekturę I wrzucą was w ogień, jestem przekonana, że czeka nas jeszcze trzecia część o wydarzeniach w targanym lucyferycznym niepokojem świecie po Upadku.

    Anna „Kresyda” Jakubowska
    korekta: Matylda Zatorska

    Za egzemplarz recenzencki dziękujemy
    wydawnictwu SQN

    Tytuł: I wrzucą was w ogień
    Autor: Piotr Patykiewicz
    Wydawca: SQN Imaginatio
    Projekt okładki: Paweł Szczepanik / BookOne.pl
    Ilustracja na okładce: Rafał Szłapa
    Miejsce wydania: Kraków
    Data wydania: 2016
    Liczba stron: 448
    ISBN: 978-83-7924-636-6

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus