Kepler 62 część trzecia: Podróż i Kepler 62 część czwarta: Pionierzy

    Rynek pełen jest powieści traktujących o młodych bohaterach, którzy muszą podjąć się misji niemożliwych, aby tylko uratować świat. Dlatego też zaprezentowanie czegoś nowego w tak mocno eksploatowanym temacie równa się z cudem. „Kepler 62 część trzecia: Podróż” i „Kepler 62 część czwarta: Pionierzy” to historie, które nie są szczególnie odkrywcze i nie wnoszą powiewu świeżości do tego gatunku, ale z całą pewnością zasługują na uwagę czytelników, zwłaszcza tych młodszych.

    Na wstępie wypadałoby w kilku słowach przybliżyć świat z którym mamy do czynienia. Seria „Kepler 62” wprowadza nas w historię pełną dziwnych, czasami wręcz zaskakujących wydarzeń. Pewne decyzje, a także płynące z nich konsekwencje ostatecznie zaprowadziły nas do momentu, w którym młodzi bohaterowie, w towarzystwie jednej, dorosłej osoby, muszą wyruszyć w podróż ku nowemu światu. Co ich do tego pchnęło i jakie przeszkody spotkały ich po drodze? Tego musicie dowiedzieć się sami z dwóch poprzednich tomów. Zdradzę wam tylko, że naprawdę warto się z nimi zapoznać, gdyż bez znajomości pewnych szczegółów, nie dane nam będzie w pełni odczuć przyjemności płynącej z tomu trzeciego i czwartego.

    „Kepler 62 część trzecia: Podróż” zabiera nas w kosmos. Trzy statki z zahibernowanymi na pokładzie nastolatkami wyruszają w podróż, która ma odmienić losy całego świata. Nie wszystko jednak idzie po myśli podróżników i bardzo szybko okazuje się, że naszych bohaterów otacza coraz więcej tajemnic. Próby rozwikłania ich mogą z kolei oznaczać potencjalne niebezpieczeństwo, a to z pewnością utrudni i tak już ryzykowną misję.

    Tom czwarty, zatytułowany „Pionierzy” ukazuje nam z kolei wydarzenia rozgrywające się na pełnej zieleni planecie „Kepler-62e”, która w porównaniu do zniszczonej Ziemi, wydaje się prawdziwym rajem. Niestety szybko okazuje się, że pierwsze wrażenie bywa mylące. Podróżnicy odkrywają, że nie są na tym świecie sami, a skrywana przed nimi tajemnica może okazać się kluczem do powodzenia bądź też ostatecznego upadku misji.

    Przyznam, że czytając dwa ostatnie tomy miałam wrażenie, że pewne wydarzenia są już mi znane z innych, podobnych historii. Szybko zdałam sobie jednak sprawę, że autorzy jedynie zręcznie wykorzystali niektóre dość charakterystyczne dla gatunku elementy by potem wokół nich zbudować coś własnego. Udało im się to całkiem nieźle, ale w moim odczuciu czegoś zabrakło. Nie zmienia to jednak faktu, że po skończonej lekturze czułam satysfakcję, a przecież z racji swojego wieku zbliżającego się do trójki na początku, nie jestem docelowym targetem do tego typu książek.

    Powieści zostały napisane bardzo przystępnym językiem i z całą pewnością nie sprawią problemu młodszym odbiorcom. Sama historia natomiast potrafi wciągnąć na tyle, że każdy z tomów pochłania się praktycznie na raz. W końcu nie jest wyzwaniem zapoznanie się z książką, która ma niecałych 150 stron, których część dodatkowo pokrywają ilustracje. Z jednej strony to dobrze, gdyż książki stają się tym samym przystępniejsze dla osób, które rzadko sięgają po literaturę dziecięcą i młodzieżową, z drugiej natomiast trochę szkoda, bo jest na rynku naprawdę wiele tytułów, które pokazują, że swoim pomysłem na historię potrafią wciągnąć na dłużej.

    Oczywiście nie warto na siłę rozciągać pewnych elementów, gdyż mogą jedynie zaszkodzić historii, ale mam wrażenie, że Timo Parvela i Bjørn Sortland (autorzy serii) mogliby w tym temacie powiedzieć trochę więcej. Jak jednak już wspomniałam, nie jestem docelowym targetem dla tego typu książek i być może po postu oczekuję czegoś, co tak naprawdę nie przemówiłoby do dzieci, a wkońcu to one powinny odczuć pełną satysfakcję.

    Wspomniałam wcześniej o grafikach, które zdobią poszczególne strony powieści. Ich autorem jest Pasi Pitkänen, absolwent projektowania graficznego na Uniwersytecie Aalto w Espoo w Finlandii. Jego prace idealnie wpasowują się w klimat powieści i sprawiają, że śledzenie przygód młodych odkrywców jest jeszcze przyjemniejsze. Myślę, że czytelnicy poprzednich tomów zgodzą się ze mną w tej opinii.

    Czy zatem „Kepler 62 część trzecia: Podróż” i „Kepler 62 część czwarta: Pionierzy” to książki, po które warto sięgnąć i zachęcać do nich młodszych odbiorców? Myślę, że tak. Ja co prawda miałam wobec nich pewne zastrzeżenia, ale umówmy się, już grubo ponad 10 lat temu straciłam przywilej zaliczania się do grona młodzieży, a to z kolei sprawia, że w swoich odczuciach mogę nie być do końca obiektywna. Zdecydowanie bardziej wiarygodną opinię mogłaby wygłosić moja jedenastoletnia siostrzenica, której książki przekazałam. Jaka była jej reakcja? Zażyczyła sobie dwóch pierwszych tomów na Mikołajki.

    Natalia Andrzejczak

    Dziękujemy wydawnictwu Widnokrąg za udostępnienie egzemplarzy recenzenckich

    Tytuł: Kepler 62 część trzecia: Podróż
    Autorzy: Timo Parvela i Bjørn Sortland
    Przekład: Iwona Kiuru
    Ilustracje: Pasi Pitkänen
    Liczba stron: około 160
    Rodzaj: science-fiction, przygoda, dystopia
    Oprawa: twarda
    ISBN: 978-83-958441-2-6
    Data premiery: 23.09.2020
     

     

     

     

    Tytuł: Kepler 62 część czwarta: Pionierzy
    Przekład: Karolina Drozdowska
    Ilustracje: Pasi Pitkänen
    Liczba stron: około 120
    Rodzaj: science-fiction, przygoda, dystopia
    Oprawa: twarda
    ISBN: 978-83-958441-3-3
    Data premiery: 23.09.2020

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Polski