Morze spokoju (Katja Millay) - recenzja

Nie od dziś wiadomo, iż wydawnictwa chętnie tworzą jednolitą szatę graficzną tego samego cyklu. Książki należące do jednej serii łączy kilka elementów: podobne oprawy, czcionka, zdobienia. Tak też jest i tym razem. Wydawnictwo Jaguar postanowiło ochrzcić swoją nową serię mianem pastelowej, w której liderem ma być debiutancka powieść Katji Millay Morze spokoju.

Natsya Kashnikov pragnie tylko jednego – świętego spokoju. By to osiągnąć, ignoruje każdego kto chciałby na nowo wciągnąć ją w wir życia w społeczeństwie. Dwa i pół roku temu zdarzył się wypadek, o którym dziewczyna nigdy nie zapomniała. Po nim obiecała sobie, że już nigdy więcej nie pozwoli się skrzywdzić. Zamilkła. Przestała się odzywać do rodziny, pani psycholog, rówieśników. Zdawała sobie bowiem sprawę, że nikt jej nie uwierzy, nie będzie osoby, która byłaby w stanie zrozumieć jej ból i żal. Myliła się jednak. Dziewczyna przenosi się do innego miasta, gdzie poznaje Josha Benetta. Chłopak, podobnie jak ona, stracił najbliższych, a teraz cierpi w samotności. Pomiędzy bohaterami w krótkim czasie zawiązuje się cienka nić porozumienia, a w końcu i o wiele potężniejsze uczucie. A jest to przyjaźń i miłość – coś, czego oboje kilka lat temu się wyparli.

Morze spokoju było dla mnie jedną wielką niewiadomą. Zaraz po premierze pojawiły się liczne recenzje, zwykle pozytywne, które tak naprawdę niewiele mówiły o samej fabule. Sprawiło to, iż ta debiutancka powieść Katji Millay zdominowała blogosferę, a większość moli książkowych zapragnęła ją przeczytać. Nikt tak naprawdę nie wiedział, dlaczego tak jest. Bardzo możliwe, że czytelnicy, podobnie jak ja, byli najzwyczajniej w świecie ciekawi, co takiego posiada ta historia, że ludzie tak dobrze się o niej wypowiadają.

Fabuła powieści skupia się na relacjach pomiędzy głównymi bohaterami, którzy pokonują własne słabości i niedoskonałości, ucząc się na nowo cieszyć życiem. Nie jest to jednak takie proste, gdyż widma przeszłości nieustannie powracają, przypominając zarówno Natsyi, jak i Joshowi o ich przysięgach. Dwójka nastolatków walczy z lękiem przed odrzuceniem, mając w pamięci mało kolorowe wspomnienia o stracie bliskich i własnego ja. Autorka niemało namieszała w przeszłości postaci, tworząc dramatyczną historię dziewczyny, która przeżyła próbę zabójstwa, oraz samotnego chłopaka.

Niewątpliwym atutem Morza spokoju są właśnie bohaterowie z krwi i kości. Postacie tak żywe, iż odbiorcy powieści będą mogli nie tylko im współczuć, ale i zapałać do nich sympatią. Pisarka przede wszystkim postawiła na zrozumienie takiego, a nie innego zachowania Nastyi i Josha, które, co najważniejsze, nie jest pozbawione sensu i nie ma jedynie napełnić oczy łzami wzruszenia. Sprawia to, iż każdy powinien odnaleźć się w tym dramacie.

Nastya wykreowała się na obojętną nastolatkę której nikt nie może zranić. Umalowana i ubrana na czarno, zwykle w krótkiej mini, doprowadzała do tego, że ludzie mówili o niej to, co ona chciała. A pragnęła tylko, by nie wspominali nic o jej przeszłości. Lecz tak naprawdę nastolatka wcale nie była bez serca. Pomagała, współczuła, żałowała. Była wyrozumiała i nie pytała o powody, akceptując rzeczywistość taką, jaka jest. Josh niewiele się od niej różnił. Tak jak jego koleżanka, przyzwyczajony do czyjegoś współczucia, starał się robić wszystko byle tylko odciągnąć uwagę innych od siebie. Zawsze w cieniu, małomówny, spełniający się w swojej pracy – obróbce drewna – okazał się dla Nastyi idealnym, jedynym w swoim rodzaju przyjacielem.

Autorka nie przyspieszała rodzących się uczuć między dwójką bohaterów, tworząc tym samym z Morza spokoju miły w odbiorze romans adresowany do nieco dojrzalszej młodzieży. Nastyia i Josh wcale nie zakochali się w sobie od pierwszego wrażenia, a ich miłość nie opierała się jedynie na wychwalaniu urody płci przeciwnej. Dziewczyna nie skacze z kwiatka na kwiatek, wciąż nie wiedząc, którego adoratora wybrać. Na całe szczęście jest to nieco rozsądniejsza historia, dzięki czemu odbiorca będzie miał szansę przypatrzeć się wzlotom i upadkom prawdziwej miłości. Już po kilku przeczytanych stronach nietrudno zauważyć, iż powieść ta różni się od nieustannie wydawanych publikacji. Posiada coś, czego próżno szukać w tanich harlequinach – refleksje na temat życia i śmierci, co tak naprawdę może dać ludziom szczęście oraz jak ważną rolę odgrywa najpiękniejsze z uczuć.

Gdy tylko otworzyłam książkę, natychmiast uderzyła mnie liczba przekleństw oraz słownictwo tak typowe dla młodego pokolenia. Katja Millay zdecydowanie nie owija w bawełnę, nazywając rzeczy po imieniu. Nierzadko były to zdania wypowiedziane pod wpływem chwili i emocji. W Morzu spokoju autorka posługiwała się stylem czysto młodzieżowym – ostrym, pełnym wulgaryzmów, uderzająco szczerym – dzięki czemu książka tylko zyskuje. Jest to zatem język idealnie dopasowany do historii dwójki zagubionych nastolatków, uczęszczających do amerykańskiej szkoły i bywających na niejednej imprezie.

Morze spokoju do samego końca trzymało mnie w napięciu i niepewności, uniemożliwiając odłożenie na półkę. Skłamałabym mówiąc, iż zawiodłam się na lekturze. Jednak muszę dodać, że pod koniec powieść na chwilę straciła w moich oczach. Odniosłam wtedy wrażenie, iż autorka chciała przyspieszyć historię, przedstawiając prawdę za gładko i za szybko – bez emocji. Na całe szczęście happy end całkowicie mnie zadowolił, a ta drobna rysa odeszła w niepamięć po ostatnim zdaniu.

Debiutancka powieść Katji Millay powinna spodobać się każdemu, kto poszukuje dobrej literatury, którą czyta się z chusteczką w ręku. Historia Nastyi i Josha na długo zapada w pamięć, nie jednemu przyspieszając bicie serca. Uważam, że to pozycja zdecydowanie godna uwagi, szczególnie jeżeli ktoś jest znudzony pustymi dialogami, nudnymi przygodami, a także utartymi schematami, których teraz pełno w książkach dla młodzieży.

Mała Pisareczka
Korekta: Monika „Katriona” Doerre

Za egzemplarz dziękujemy wydawnictwu Jaguar

Tytuł: Morze spokoju
Autor: Katja Millay
Tytuł oryginalny: Sea of Tranquility
Tłumaczenie z języka angielskiego: Zuzanna Byczek
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2012
Data wydania w Polsce: marzec 2014
Gatunek: Powieść
Oprawa: Miękka
Liczba stron: 460
Kategoria: Young Adult
ISBN: 978-83-7686-234-7

Oceń: 
0
Brak głosów
Niezdefiniowany