Mroczna Bohaterka. Kolacja z wampirem (Abigail Gibbs) - recenzja

    „To nie przeznaczenie. Wybrałem cię. Dokonałem wyboru”
    Abigail Gibbs, Mroczna Bohaterka, s. 491

    Każdego dnia dokonujemy wyborów; od tych banalnie prostych typu kawa czy herbata, po naprawdę trudne do rozpatrzenia jak miłość oraz codzienna rutyna. Czy rzeczywiście jesteśmy skazani na podejmowanie jednoznacznych decyzji? Może warto czasem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu? Na te i na wiele innych pytań z pewnością znajdziecie odpowiedź w książce młodziutkiej pisarki Abigail Gibbs, dziewczyny, która sławę zyskała najpierw w cyberprzestrzeni, publikując swą powieść na blogu.

    Tytułem wstępu pozwolę sobie na kilka słów o pisarce. Ta dziewiętnastoletnia angielska autorka oprócz tworzenia diabelsko dobrych i niesamowicie poczytnych powieść, studiuje na Oxfordzie. Talent nastolatki został odkryty dzięki jej agentowi, na Wattpadzie. „Mroczna bohaterka. Kolacja z wampirem” to jej debiut, a na bieżący rok 2014, planuje się publikację kontynuacji pierwszego tomu. Co ciekawe, pomimo barwnych i krwawych opisów ukąszeń wampirów, Aby jest wegetarianką i panicznie boi się krwi.

    Zdradzona przez chłopaka Joela, Violet Lee, rzuca się w wir imprez, by zapomnieć o beznadziejnym związku, a także, by choć na chwilę uciec od przykrych rzeczy, które przez ostatnie lata przydarzały się jej rodzinie (brat Greg przedawkował heroinę, a mała siostrzyczka, Lily, zachorowała na raka). Kiedy dziewczyna staje się świadkiem brutalnej rzezi, jej świat wywraca się do góry nogami.

    Nie miałam jakichś typowych awersji przed rozpoczęciem lektury recenzowanej przeze mnie powieści, gdy popatrzyłam na blurba i dowiedziałam się, iż autorką jest niedoświadczona nastolatka, która podchwyciła wampirzy temat nieschodzący od dobrych kilku lat z „ust, oczu i uszu milionów” ludzi. Przyznam, że zmiennokształtni, wilkołaki i krwiopijcy to postaci niezwykle często obsadzane w roli bohaterów książek i to wielka sztuka, tak zainteresować czytelnika, by po pierwsze sięgnął po, z pozoru będące niedokładną kopią, dzieło, a po drugie prosił o więcej. Może „Mroczna bohaterka” nie jest egzystencjalnym esejem na temat życia, ale z całą pewnością porusza jego ważne kwestie. „Love is all around (...)” śpiewali muzycy z Wet Wet Wet i niezaprzeczalnie miłość zawsze będzie się pojawiać w literaturze, choćby w z pozoru niecnieznaczących symbolach, dlatego też, o dziwo, nie przyczepiłam się do może nieco „płaczliwej”, ale jakże pięknej opowieści o niezwykle silnym uczuciu między człowiekiem a wampirem. Dwoma niebezpiecznymi drapieżnikami. Co więcej, w swojej powieści panna Gibbs każe się zastanowić nad tym, czy przeznaczenie faktycznie istnieje, a jeśli tak, to jaka siła nami kieruje? W czyich jesteśmy rękach? Zarówno istnienie przeznaczenia jak i jego brak przerażają.

    Akcja książki autorka osadziła w uwielbianym przeze mnie, i chyba najodpowiedniejszym, miejscu na mroczne wydarzenia pełne sprzeczności i niedopowiedzeń. Anglia przedstawiona jako tajemniczy zakamarek świata pełen dziwnych istot kryjących się w zaułkach zamglonych ulic, fascynuje i świetnie wpisuje się w wydarzenia, których doświadczają bohaterowie. W powieści wielokrotnie pojawia się, ale tylko we wspomnieniach, Rumunia, równie magiczna, jednak nieznana.

    Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie kreacja bohaterów. Każdy z nich, czy to siedemnastoletnia Violet Lee, czy książe Kaspar (aż chciałoby się napisać Kaspian), posiada swój własny charakterek i sposób bycia, dzięki czemu nie doświadczyłam znużenia i odczucia zlewania się postaci ze sobą.

    Powieść liczy sobie ponad pięćset pięćdziesiąt stronic zadrukowanych niezbyt drobną czcionką. Uwadze redakcji umknęło kilka błędów, co oczywiście nie przeszkodziło w delektowaniu się historią Violet Lee. Tłumaczenie Jędrzeja Polaka, który tak świetnie przełożył między innymi „Przygody Tomka Sawyera” Twaina czy „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu” Murakamiego, jest naprawdę dobre i zwracam na to szczególną uwagę, ponieważ dobry przekład to połowa sukcesu książki obcojęzycznej. Okładka wydawnictwa Muza ma mroczny klimat, więc doskonale spełnia swoją rolę.

    „Mroczna bohaterka. Kolacja z wampirem” to pozycja, którą zdecydowanie polecam. Jeśli nie dostrzeżecie w niej żadnych przesłań i drugiego dna, warto po nią sięgnąć chociażby dla wartkiej akcji, porywającej fabuły i dlatego, że świetnie sprawdza się jako zabijacz czasu. Miło było spędzić te kilka godzin w towarzystwie odważnej i zadziornej Violet i z przyjemnością przeczytam kolejny tom.

    Aleksandra „Mefi” Janik
    Korekta: Monika „Katriona” Doerre

    Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękujemy wydawnictwu MUZA S.A.

    Tytuł: Mroczna Bohaterka. Kolacja z wampirem
    Autor: Abigail Gibbs
    Wydawnictwo: MUZA S.A.
    Ilość stron: 560
    ISBN: 978-83-7758-489-7
    Cena katalogowa: 39,99

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany