Nerve (2016) - recenzja DVD

    Prawda czy wyzwanie, tylko bez prawdy

    O amerykańskiej młodzieży powiedziano już prawdopodobnie wszystko – a zwłaszcza to, że jest rozpuszczona, pozbawiona hamulców, gotowa robić naprawdę głupie rzeczy dla pieniędzy i aprobaty rówieśników. Stąd pomysł na grę zwaną Nerve – działającą podobnie do sieci społecznościowych zabawy, w której obcy ludzie decydują, jakiemu wyzwaniu uczestnicy muszą stawić czoło i w jakim czasie. W końcu liczy się adrenalina, liczba obserwujących, szybka kasa do zgarnięcia, a przede wszystkim – choć film nie mówi tego wprost – zastrzyk oksytocyny wywołany uznaniem innych. Gotowi podjąć wyzwanie?

    Vee akurat nie jest typem, który pasowałby na uczestnika wyżej opisanej gry. To raczej szara myszka, grzeczna dziewczyna, rezygnująca z marzeń z powodu albo nieśmiałości, albo troski o innych. A jednak – wystarczy chwila silnych emocji, aby poczuła, że musi udowodnić sobie i światu, iż też potrafi pokazać pazur. Dołącza do gry, w której poznaje czarującego Iana – i od tej pory obydwoje mierzą się z coraz bardziej szalonymi wyzwaniami, mimowolnie się w sobie zakochując.

    Tak, fabuła Nerve jest aż tak banalna. Oczywiście gra szybko okazuje się mniej niewinna, niż mogłoby się na początku wydawać – zniewalający aspekt mediów społecznościowych twórcy potraktowali nad wyraz dosłownie – a protagoniści w końcu ocierają się nawet o śmierć. Poza główną parą nie zabrakło kilku bardzo typowych ról: przyjaciółki-buntowniczki, imprezowej i rozwiązłej, wiernego przyjaciela, zauroczonego, ale pozostającego w cieniu czy wreszcie boleśnie naiwnej matki „z poprzedniej epoki”, zdającej się nie mieć najmniejszego pojęcia, jak funkcjonuje współczesny świat.

    I tak film byłby najzupełniej banalny, gdyby nie kilka „drobiazgów”. Po pierwsze, jak na prostą i schematyczną opowiastkę, dialogi napisano zaskakująco dobrze. Są draczne i inteligentne. Po drugie, został też nieźle zagrany, choć przyznam, że Emmę Roberts zdecydowanie wolę w roli Joan w Zło we mnie.

    Pochwała należy się w sumie również za wykorzystanie motywu mediów społecznościowych – wreszcie film, w którym internet, smartfony i nowoczesne technologie rzeczywiście stanowią nieodłączną część życia nastolatków – choć trudno nie pokręcić z politowaniem głową nad naiwnością tego przedstawienia. Zwłaszcza nie trzyma się kupy motyw z „hackowaniem” gry i ukrytymi, tajnymi strefami internetu.

    Nie posunęłabym się tak daleko, aby nazwać Nerve „pulsującym niepokojącą energią wizjonerskim thrillerem” (cytat z pudełka, kogoś poniosła literacka wyobraźnia). Raczej określiłabym go filmem przygodowym z ważnym wątkiem romansowym – i dopiero na koniec wspomniała o domieszce thrillera. Niemniej to ciut inteligentniejsza produkcja w swoim gatunku, niż wynosi przeciętna, więc jeśli potrzebujecie czegoś lekkiego na leniwy wieczór – czemu nie?

    Anna „Kresyda” Jakubowska
    korekta: Kira Leśków

    Za film DVD dziękujemy
    Monolith Films

    Tytuł: Nerve
    Tytuł oryginału: Nerve
    Gatunek: przygodowy / romans / thriller
    Czas trwania: 92 minuty
    Kraj produkcji: Stany Zjednoczone
    Premiera polska: 2 IX 2016 r.

    Obsada:
    Vee: Emma Roberts
    Ian: Dave Franco
    Sydney: Emily Meade
    Tommy: Miles Heizer

    Produkcja:
    Reżyseria: Henry Joost, Ariel Schulman
    Scenariusz: Jeanne Ryan, Jessica Sharzer

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany

    Konkursy

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus