Prawdodziejka (Susan Dennard) - recenzja przedpremierowa

    Dwadzieścia lat temu Czaroziemiem targała wojna. Konflikt pomiędzy narodami wyniszczał magiczną krainę i zamieszkujących ją ludzi. Szerzył się głód, degeneracja i degrengolada. W tej wojnie nie było bohaterów, tylko bezlitosne siły wroga niosące śmierć i spustoszenie. Ponieważ żadna ze stron nie zdobyła wyraźnej przewagi, czaroziemscy władcy zdecydowali o konieczności zawarcia rozejmu. Zaproponowano, by zawieszenie broni trwało dwie dekady. W tym czasie przywódcy mieli odbudować swoje kraje i pracować nad koncepcją permanentnego pokoju. Niestety, jak okazało się w dziewiętnastym roku rozejmu, większość z nich opracowywała nową strategię przyszłych działań wojennych.

    Safiya fon Hasstrel i Iseult det Midenzi – główne bohaterki Prawdodziejki – to nastolatki, które walczą o przetrwanie w przededniu rozbudzenia starego konfliktu. Choć różnią się niemalże wszystkim – poczynając od fizjonomii, a na cechach charakteru kończąc – są najlepszymi przyjaciółkami, więziosiostrami. Więzi w Czaroziemiu to niezwykle ważna siła magiczna, która łączy ludzi, emocje i temperament. Może ich wiązać na zasadzie przyjaźni, miłości czy nienawiści.

    Iseult jest więziodziejką, dzięki swojej mocy widzi więzi i potrafi je zrozumieć. Ta umiejętność pozwala dziewczynie na interpretowanie ludzkich zachowań i pobudek, dzięki czemu łatwiej jest jej funkcjonować w społeczeństwie, które pogardza nastolatką wyłącznie ze względu na kolor jej skóry. W momencie gdy poznajemy bohaterkę, mieszka ona w Veñazie, portowym mieście leżącym w sąsiedztwie jej rodzinnej osady Midenzi. Iseult jest Nomatsanką, co oznacza, że pochodzi z plemienia nomadów, znienawidzonego właściwie w całym Czaroziemiu. Nomatsanie są zamkniętą grupą, która wzbudza strach swoją odmiennością. Iseult musi zatem żyć na uboczu i starać się przetrwać w surowym świecie, nie zwracając na siebie uwagi.

    Safiya zaś, choć pochodzi z arystokratycznej rodziny, również musi żyć w cieniu. Ukrywa bowiem sekret o prawdziwej naturze swojej mocy. Jest prawdodziejką, co oznacza, że jej magia pozwala na określenie, czy dana osoba mówi prawdę. Jednakże bardzo niewiele osób wie, że umiejętności Safi można oszukać. Wystarczy, że wierzy się w to, co mówi się dziewczynie. W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś kłamie, ale nie zdaje sobie z tego sprawy, magia będzie bezużyteczna. Ponieważ ludzie nie znają całej prawdy o zdolnościach prawdodziejów, są oni niezwykle pożądani. Safiya stara się ukryć swój sekret, gdyż obawia się, że może zostać zabita, by zapobiec wykorzystaniu jej przez przeciwnika z innego państwa.

    Więziosiostry są tak mocno złączone, że wydaje się, jakby żyły ze sobą w symbiozie. Mają nawet opracowany specjalny szyfr, dzięki któremu mogą przekazywać sobie wiadomości poprzez innych ludzi. Obie są inteligentne, wykształcone i przeszkolone w walce wręcz. Jednak podczas gdy Safiya jest butna i porywcza, Iseult w sytuacji zagrożenia zachowuje zimną krew i planuje każdy ruch.

    Susan Dennard w Prawdodziejce od razu wrzuca czytelnika na głęboką wodę. Nie wprowadza go do świata przedstawionego, nie tłumaczy zasad nim rządzących i nie przedstawia bohaterów. Mocno zaczyna od sceny, w której nie udaje się zasadzka, przygotowana przez Safiyę i Iseult. Od tego momentu akcja nie zwalnia, co daje nadzieję na solidną przygodę w fantastycznym świecie. Uważam, że to właśnie otrzymuje czytelnik, sięgający po Prawdodziejkę. Podczas lektury towarzyszyły mi podobne odczucia, jak podczas mojego pierwszego spotkania z Eragonem Christophera Paoliniego. Jest to niewątpliwy komplement dla książki Susan Dennard.

    Pierwszy tom cyklu Czaroziemie to wspaniała przygoda w magicznych realiach. Najmocniejszym atutem Prawdodziejki jest rozbudowany system magiczny, w którym nie mamy do czynienia po prostu z magią i jej użytkownikami. Czarodzieje i czarodziejki dysponują różnymi mocami z rozlicznych dziedzin: od zdolności rolniczych (takich jak magia gleby), przez surowce (na przykład magia żelaza), po żywioły (czego przykładem są wiatrodzieje). Składowe powieści, jakimi są przygoda, magia, intrygi polityczne i wątek miłosny zostały doskonale zrównoważone. Żaden element nie wybija się ponad pozostałe, co sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury. Na pochwałę zasługują również dialogi. Potyczki słowne nie są niepotrzebnie nacechowane ironią, za to bardzo dynamiczne. W powieści pojawiają się również magiczne stworzenia i przepowiednie.

    Polecam Prawdodziejkę wszystkim fanom literatury fantasy. Tym bardziej, że coś dla siebie znajdą tu ci, którzy uwielbiają walkę białą bronią, magię i polityczne rozgrywki. Powieść spodoba się nawet wilkom morskim, bowiem pojawiają się w niej marynarze i piraci.

    Wiktoria Vanilliowa Mierzwińska
    Korekta: Matylda Zatorska

    Tytuł: Prawdodziejka
    Tytuł oryginału: Truthwitch
    Autor: Susan Dennard
    Wydawca: SQN
    Tom: I
    Tłumaczenie: Regina Kołek i Maciej Pawlak
    Adaptacja okładki:Paweł Szczepanik
    Grafika na okładce: Scott Grimando
    Miejsce wydania: Kraków
    Data wydania: 12.10.2016r.
    Liczba stron: 400

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany

    Konkursy

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus