Rok szczura: Świeca (Olga Gromyko) – recenzja

    Nie dane im było zaznać sielskiego życia w wiejskim domku. Na Alka, Ryskę i Żara poluje grupa morderców, którzy weszli w posiadanie tajemniczego listu – to od informacji w nim zawartych zależą dalsze losy dwóch krajów. Protagoniści wpadają w spore tarapaty i nic nie wskazuje na to, by tym razem mogli wyjść z nich bez szwanku. Dodatkowo nasila się spór pomiędzy mieszkańcami Rintaru i Sawrii – zwrócenie uwagi na ten wątek pozwoliło autorce na znaczne rozszerzenie akcji, pojawia się wiele informacji dotyczących podziału władzy oraz kwestii wysoko postawionych rządzących. A żeby nie zabrakło odpowiedniej dawki grozy, to zdradzę, że za Alkiem podąża obłąkany Wędrowiec!

    Finał trylogii przynosi drobne zmiany w samej kreacji warstwy fabularnej: bohaterowie rzadziej się przekomarzają i mniej sobie docinają , pojawia się zaś więcej akcji i ważnych dla rozwoju postaci wydarzeń. Muszą podejmować brzemienne w skutkach decyzje. Szczur Alk pragnący zmienić się z powrotem w człowieka, bezczelny, sarkastyczny snob pragnący władzy, Ryska, czyli wiejska dziewczyna z darem prorokowania, czasami zbyt naiwna oraz Żar, złodziejaszek z ogromnym poczuciem humoru – każde z nich stanie przed ważką decyzją. Jednak tym razem mają jasno sprecyzowane cele i wiedzą, co chcą osiągnąć.

    Rok szczura: Świeca to fantasy w wersji wiejsko-ludowej: nie ma tu wiele magii, na próżno szukać wątków romantycznych, za to karty książki wypełnia humor. Liczne waśnie między bohaterami, ich nieudolne decyzje i zabawne wpadki sprawiają, że całość jest bardzo lekka w odbiorze.

    A zakończenie? Teoretycznie wszystkie wątki ładnie zwieńczono, historia została zamknięta i nic nie wskazuje na to, że ma powstać kolejna część. A jednak! Autorka pozostawiła sobie furtkę – może nie tyle do kontynuacji, ile spin-offów związanych z wcześniejszymi lub późniejszymi losami poszczególnych bohaterów.

    Na korektę książki spuszczę jedynie zasłonę milczenia. Wydawnictwo Papierowy Księżyc to prawdziwy fenomen na polskim rynku literackim: publikuje naprawdę poczytne, interesujące tytuły z gatunku fantastyki i thrillery, ale edycja tekstów woła o pomstę do nieba. Od lat powtarzają się te same zarzuty i nic się w tej kwestii nie zmienia.

    Generalnie zamknięcie trylogii Rok szczura rodzi pytanie o całościowy odbiór powieści. Jest dobrze – autorka stawia na dowcip i mnogość zabawnych scen, wątki prowadzone są przejrzyście, fabuła ciekawi, a interakcje między bohaterami zostały dobrze dopracowane. To książki, w których bardzo ważną rolę odgrywają wątki obyczajowe, zwłaszcza dotyczące wiejskiego życia i jego trosk. Dobre tłumaczenie oddaje sielski klimat utworu. Trylogia Olgi Gromyko może nie należy do literatury najwyższych lotów, ale i do tego miana nie pretenduje – to po prostu bardzo przyjemna, lekka lektura z wątkami fantastycznymi, która doskonale sprawdzi się w czasie letnich wojaży i jako rozrywka po całym dniu ciężkiej pracy.

    Patrycja ‘Pattyczak’ Wieleba
    Korekta: Matylda Zatorska

    Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
    dziękujemy Wydawnictwu Papierowy Księżyc


    Tytuł: Rok szczura: Świeca
    Autor: Olga Gromyko
    Seria: Rok szczura, tom III
    Tłumaczenie: Marina Makarevskaya
    Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
    Data i miejsce wydania: 07.10.2016, Słupsk
    Oprawa: miękka ze skrzydełkami
    Wydanie: I
    Liczba stron: 390
    ISBN: 978-83-65568-18-2

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus