Rozjemca (Brandon Sanderson) - recenzja

Brandon Sanderson to jeden z najsłynniejszych i najbardziej utalentowanych żyjących pisarzy fantasy. Jego książki podbijają serca tysięcy fanów na całym świecie. Za każdym razem, gdy jakaś pozycja jest bardzo popularna, podchodzę do niej z rezerwą. Boję się rozczarowania, ponieważ skoro książka podoba się bardzo różnym ludziom zazwyczaj jest pod jakimś względem uproszczona.

O Sandersonie nasłuchałam się ochów i achów na booktubie zarówno zagranicznym, jak i rodzimym. Blogosfera również piała peany o wszystkim, co napisał. W związku z tym podeszłam do Rozjemcy z niepewnością, wręcz strachem. Nie przepadam za opasłymi tomiszczami. Długie książki staram się czytać w wersji elektronicznej, dla wygody i żeby oszukać samą siebie, że pozycja wcale nie ma tak dużo stron (wiadomo, na czytniku nie widać, ile zostało do końca). Szybko okazało się, że moje obawy okazały się bezpodstawne. Sanderson nie dał mi w Rozjemcy żadnego powodu do niezadowolenia. Dlatego z chęcią dołączę do grona osób polecających jego twórczość. Już dawno nie czytałam tak dobrej książki fantasy. Mówiąc krótko, jestem zachwycona. Ale zacznijmy od początku.

Po wielowojniu, czasie okrutnego konfliktu, który pochłonął tysiące ludzkich istnień, z królestwa Hallandren wydzieliło się państwo Idris. Powojenny rozejm zawarty przez oba kraje określał, że idryjski król ma wydać swoją córkę za Króla-Boga Susebrona. W związku z tym rozsądny Dedelin, który dobro ludu stawiał bardzo wysoko, od najmłodszych lat szykował do tego zadania swoją ukochaną najstarszą córkę Viviennę. Jak to bywa w przypadku każdej prawnie wiążącej umowy, może być ona interpretowana na różne sposoby. Gdy nieubłaganie zbliża się wyznaczony termin wysłania królewskiej potomkini do Hallandren, Dedelin decyduje, że miejsce Vivienny zajmie jej młodsza siostra Siri. Taka decyzja jest możliwa, ponieważ kontrakt nie precyzował, która z księżniczek ma zostać żoną Króla-Boga. Dokument określał jedynie ramy czasowe. Jak nietrudno się domyślić, młodziutka Siri jest absolutnie nieprzygotowana ani do zamążpójścia, ani do forsowania w Hallandren polityki przychylnej dla Idris. To niebezpieczna sytuacja, ponieważ oba kraje są na krawędzi wojny.

Gdy Siri wyrusza do T’Telir, stolicy w której znajduje się Dwór Bogów, w ślad za nią podąża Vivienna, pragnąca ocalić siostrę. U jej boku podróżuje syn idryjskiego generała, Parlin. Na miejscu starsza księżniczka nawiązuje kontakt z Lemexem, szpiegiem będącym na usługach Dedelina i wynajętymi przez niego najemnikami. Jej plan wydaje się prosty. Decyduje się na sabotowanie działań Hallandren tak, by w razie wybuchu wojny jak najbardziej opóźnić wymarsz armii na Idris. Wraz z najemnikami atakuje zapasy przeznaczone dla wojska i spotyka się z Idryjczykami mieszkającymi w T’Telir. W tym samym czasie do stolicy powraca tajemniczy wojownik Vasher, który posługuje się magicznym mieczem.

Rozruchy społeczne w slumsach zamieszkiwanych przez Idryjczyków wzbudzają niepokój wśród bogów na Dworze. Jednym z nich jest Dar Pieśni, który całym swoim jestestwem stara się podważyć własną boskość. Mężczyznę dręczą senne koszmary o wojnie, które kapłani uważają za przepowiednie. Dar Pieśni nie jest jednak w najmniejszym stopniu zainteresowany polityką. Stara się odkryć, kim był przed przebudzeniem - zanim stał się bogiem.

System magiczny w Rozjemcy początkowo wydaje się bardzo skomplikowany, jednak wraz z rozwojem fabuły dowiadujemy się o nim coraz więcej. Niezwykłe zdolności w powieściowym świecie opierają się na BioChromie pochodzącej z Oddechów. Każdy człowiek w momencie narodzin dysponuje jednym i może go komuś oddać lub odsprzedać. Tej wewnętrznej siły nie można odebrać przemocą. Większa ilość Oddechów przekłada się na pozyskiwanie nowych zdolności, osiągnięcie wyższego stopnia Wywyższenia. By móc używać BioChromy, trzeba korzystać z kolorów. Dzięki Oddechom i barwom wywyższony może na przykład ożywiać przedmioty (warunek jest taki, że były one kiedyś żywe) czy przedłużyć sobie żywot.

Rozjemca to napisana z rozmachem powieść fantasy z doskonale zarysowanym wątkiem politycznym. Szczególnie przypadł mi do gustu rozwój bohaterów, który przedstawiono bardzo realistycznie. Wszystko, co spotkało księżniczki, ich każda decyzja, wpływało na ich charaktery. Intrygi na Dworze Bogów dostarczają czytelnikowi rozrywki, a dialogi pomiędzy protagonistami niejednokrotnie bawią do łez. Sanderson obdarzył swoich bohaterów różnymi rodzajami poczucia humoru, co tylko dowodzi jego kunsztu literackiego. Choć to długa książka, nie ma w niej miejsca na nudę. Autor niejednokrotnie mnie zaskoczył, nie spodziewałam się wielu rozwiązań fabularnych. Polecam bardzo serdecznie zarówno fanom twórczości pisarza, jak i tym, którzy go jeszcze nie znają. Naprawdę warto!

Wiktoria Vanilliowa Mierzwińska
Korekta: Matylda Zatorska


Tytuł: Rozjemca
Tytuł oryginału: Warbreaker
Autor: Brandon Sanderson
Wydawca: Wydawnictwo MAG
Tom: I
Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 26 X 2016
Liczba stron: 672

Oceń: 
0
Brak głosów
Niezdefiniowany

Konkursy

Nazwa użytkownika

Facebook

Discus