Sufrażystki (Lucy Ribchester) - recenzja

Londyn, rok 1912. Na skutek rewolucji przemysłowej w Wielkiej Brytanii doszło do reform społecznych. Europa wrze, napędzana ruchami nacjonalistycznymi. Rozwija się również komunizm, który niczym zaraza rozprzestrzenia się po starym kontynencie, powoli wykraczając poza jego granice. Pierwsze dekady XX wieku to ponadto czas, w którym kobiety zaczynają coraz głośniej domagać się praw obywatelskich, przede wszystkim wyborczych. Panie zrzeszają się w stowarzyszeniach, współtworzą ruch sufrażystek. Co ciekawe, po ich stronie staje również wielu mężczyzn.

Francesca George, ambitna chłopczyca pracuje dla „London Evening Gazette”. Dziennikarstwo to niełatwy kawałek chleba, szczególnie, że nie jest traktowana na równi z mężczyznami. To zawsze oni dostają najciekawsze tematy, są wysyłani w miejsca zbrodni. Redaktor naczelny Stark uważa, że kobiety mogą pisać wyłącznie o życiu londyńskiej socjety i przepisach kulinarnych. Gdy Frankie dostaje polecenie przeprowadzenia wywiadu z akrobatką Ebony Diamond, będącą jednocześnie sufrażystką skazaną kilkakrotnie na karę więzienia, nic nie zapowiada nadejścia kłopotów.

Sufrażystki stawiają sobie za cel pokojową walkę o przyznanie im praw do głosowania. Chcąc zwrócić uwagę na swoją działalność, niekiedy i dokonują aktów wandalizmu (na przykład wybijając szyby), nie chcą jednak nikogo krzywdzić. Największy rozgłos przynosi im protest głodowy, w którym biorą udział wszystkie sufrażystki skazane na karę więzienia. Kontrowersje wzbudza ich przymusowe karmienie. Przeznaczona do dostarczania pokarmu prosto do żołądka plastikowa rura przypominała tę, którą używa się obecnie do intubacji. To właśnie ten proces miała opisać Frankie w swoim tekście. Niestety Ebony Diamond nie chce udzielić wywiadu. Ponadto, gdy panna George podejmuje drugą próbę spotkania z akrobatką, ta znika w tajemniczych okolicznościach podczas występu.

Frankie, pomimo sprzeciwu przełożonego, postanawia przeprowadzić na własną rękę śledztwo w sprawie zaginięcia Ebony Diamond. Dziewczyna zwraca się o pomoc do Iskierki, dawnej kurtyzany o wielu znajomościach, która razem z nią prowadzi kolumnę dla „London Evening Gazette”. Poszlaki jednoznacznie wskazują na to, że zabójstwo akrobatki jest w jakiś sposób powiązane z działalnością sufrażystek. Frankie postanawia rozwiązać tę sprawę, a przy okazji wplątuje się w kłopoty.

Główna bohaterka powieści Lucy Ribchester została przedstawiona jako bystra i nieustępliwa kobieta, która nie waha się zaryzykować własnym życiem, by rozwiązać zagadkę. Niestety pomimo bystrego umysłu dziewczyna czasem postępuje bardzo nierozsądnie, wręcz ryzykownie.. Na przykład rozsmarowuje sobie na ustach substancję, o której wie, że może być trucizną, w celu jej zidentyfikowania. Nie waha się też włamać do budynku, z którego wcześniej wyproszono ją przy użyciu siły fizycznej.

Fabuła książki jest wręcz niemożebnie nudna. Sceny są zbyt długie, a narracja jest tak rozwleczona, jakby autorka na siłę wydłużała treść, bo ktoś narzucił jej limit znaków. Sufrażystki to według wydawcy kryminał historyczny. Moim zdaniem to raczej powieść historyczna z wątkiem kryminalnym. Pierwszy trup każe długo na siebie czekać, a akcja rozkręca się dopiero pod koniec. Tempo jak na kryminał jest zbyt wolne. Szkoda też, że Ribchester tak mało miejsca poświęciła na opis miasta. Uważam, że Londyn z początków dwudziestego wieku zasługuje na barwne przedstawienie. Ponadto zabrakło kontekstu społecznego, który jest niezwykle ważny dla zrozumienia działalności sufrażystek. Sufrażystki to niezła książka, przede wszystkim dla tych, którzy pasjonują się historią XX wieku. Na pewno nie spodoba się wielbicielom kryminałów.

Wiktoria Vanilliowa Mierzwińska
Korekta: Matylda Zatorska


Tytuł: Sufrażystki
Tytuł oryginału: The Hourglass Factory
Autor: Lucy Ribchester
Wydawca: Marginesy
Tłumaczenie: Robert Waliś
Projekt okładki:Anna Pol
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 4 listopada 2015
Liczba stron: 432

Oceń: 
0
Brak głosów
Niezdefiniowany

Konkursy

Nazwa użytkownika

Facebook

Discus