Teotihuacan: Miasto Bogów

    Daniele Tascini dał się poznać polskim graczom jako autor tytułów takich jak „Marco Polo” czy „Tzolk’in. Kalendarz Majów”. Teraz już kolejny raz zabiera nas do Mezoameryki, gdzie tym razem będziemy świadkami powstawania potęgi Teotihuacanu – świętego miejsca, w którym według legendy ludzie stają się bogami. Gra stawia przed nami zadanie rozwijania tego ośrodka oraz starania się o przychylność bogów.

    Polskim wydawcą gry „Teotihuacan. Miasto Bogów” jest wydawnictwo Portal. Oficjalna premiera tytułu została zaplanowana na 13 lutego, ale przedpremierowo można było przetestować (oraz zakupić) grę na PortalConie, który odbył się pod koniec stycznia.

    Tytuł przeznaczony jest dla jednego do czterech graczy. Pudełko zdradza, że do czynienia będziemy mieli, między innymi, z budowaniem piramidy. Piękne grafiki Odysseasa Stamoglou towarzyszą nam w trakcie całej rozgrywki. Zdecydowanie dodają one klimatu, tym bardziej że są umieszczone na wielu elementach gry. A należą do nich: plansza główna, dodatkowe plansze akcji, płytki piramidy, zdobień, pałacu, przychylności bogów, oraz technologii, żetony kakao, kolejności i mnożenia, drewniane znaczniki zasobów, znaczniki budynków oraz kalendarza, a także komponenty dla graczy – kolorowe kości, drewniane dyski oraz znaczniki. Dodatkowo do wariantu gry solowej dołączone są płytki akcji i płytki kierunku. Wszystko jest świetnie wykonane i absolutnie nie ma się do czego przyczepić.

    W grze „Teotihuacan” pełna rozgrywka składa się z trzech etapów. Każdy z nich zakończony jest tzw. Zaćmieniem, podczas którego następuje podliczanie zdobytych punktów oraz uiszczenie opłaty za posiadanych pracowników. Począwszy od pierwszej rundy, gracze mają do dyspozycji po trzech pracowników, przedstawionych za pomocą sześciościennych kości. Wartości na ściankach kości oznaczają aktualną siłę pracownika, od której zależy efektywność podejmowanej akcji. Kiedy któryś z robotników osiągnie siłę sześć, następuje Wstąpienie. Innymi słowy, rzeczony pracownik umiera, a jego kość od tego momentu pełni funkcję nowego pracownika o sile początkowej równej jeden. Podczas pierwszego Wstąpienia gracz może odblokować czwartego pracownika, natomiast każde kolejne Wstąpienie zapewnia jedną z czterech nagród. Pracownicy poruszają się po ośmiu polach akcji, na których pozyskują surowce, odkrywają nowe technologie, odprawiają rytuały, stawiają budynki oraz przyczyniają się do budowy i zdobienia piramidy. Podczas całej rozgrywki gracze awansują na torach budowy piramidy, alei zaświatów oraz trzech świątyń, w których każdy szczebel przynosi profity i zbliża do wygranej. Plansza w „Teotihuacanie” jest jak ogromna machina, której trybiki wprowadzone w ruch akcją gracza przynoszą punkty zwycięstwa niemal w każdej turze.

    Wszystko wydaje się skomplikowane, jednak instrukcja jest bardzo przejrzyście napisana, a do tego przykłady świetnie ilustrują całość. Dodatkowym atutem jest ikonografia występująca na elementach gry – z początku wydaje się trudna do zrozumienia, jednak po wytłumaczeniu okazuje się, że jest zaskakująco intuicyjna. Atutem są też dodatkowe elementy – zmienne pola akcji, które można dokładać w losowej kolejności oraz kafle przychylności bogów, technologii i akcji wykonywanych w pałacu. Dzięki temu każda rozgrywka może być inna i zmuszać gracza do zmiany taktyki w grze.

    Taktyka – bardzo istotna kwestia, ponieważ „Teotihuacan” nie jest grą, w której tylko jedna droga prowadzi do zwycięstwa. Najlepiej już na samym początku zdecydować, na czym się skupić i w zależności od układu na planszy będą to z pewnością inne elementy. Dzięki temu rozgrywka się nie nudzi. Wpływ na to ma również kwestia interakcji z innymi graczami. Nie do końca można ją nazwać negatywną, gdyż opiera się ona na tym, że przeciwnik może podebrać nam płytki. Nie ma tam bezpośrednich starć. Ale przez to, że zaplanowane wcześniej ruchy mogą zostać zburzone, w grze jest sporo główkowania, by zoptymalizować ruchy.

    Bardzo podoba nam się również system rozwoju robotników. Wprowadza to dodatkowy element taktyczny, bo silniejszy robotnik da nam więcej surowców, ale czy będziemy mieli na koniec rundy tyle kakao żeby za niego zapłacić? A może warto dostać ujemne punkty za robotników, a kakao poświęcić na coś innego? To nie są jedyne dylematy w grze, ponieważ zależności między ruchami i wpływu działań na siebie jest zdecydowanie więcej.

    Choć na początku, gdy poznaje się zasady, punktowanie może wydawać się nieco przytłaczające, to jednak już po pierwszym Zaćmieniu jest ono jasne i klarowne. I choć składa się z wielu elementów (tych w trakcie tury, jak i tych kończących każdy z trzech etapów gry), to jednak bardzo szybko się je opanowuje. Co jednak nie wpływa na to, że czasami działania przeciwników mogą nas zaskoczyć, bo w jednym ruchu mogą zyskać tych punktów bardzo dużo. A to z kolei pokazuje, że choć działania na planszy są jawne, to jednak myślenie współgraczy może być zupełnie nieszablonowe i dzięki temu skuteczne. Duży zastrzyk punktów może dać na sam koniec odpowiedni pułap w świątyniach. Dzięki temu możemy osiągnąć przychylność bogów, a jak łatwo się domyślić, bogowie zawsze dają coś fajnego, jak nas lubią.

    Gra tylko wygląda na bardzo skomplikowaną. Jest w niej dużo elementów, o których trzeba pamiętać, ale plansza cały czas o nich przypomina. Dodatkowo nie jest nudna – ma możliwość podążania różnymi drogami i zmienne elementy urozmaicające rozgrywkę. Niewątpliwym atutem jest także tryb solo, który zawsze dodaje wartości, w końcu czasami nie ma z kim zagrać. Zdecydowanie podoba nam się mechanika oraz sposób, w jaki możemy rozwijać naszych robotników. Wszystkie te elementy sprawiają, że „Teotihuacan” często będzie gościł na naszym stole i chętnie grę zaproponujemy innym, nawet tym, którzy grami się nie interesują i nad planszą siadają okazjonalnie.

    Honorata Sadyceuszka Kujawska-Kaczorowska
    Rafał Kaczorowski
    Korekta: Adam Gotan Kmieciak
    Redakcja: Anna Tess Gołębiowska

    Tytuł: Teotihuacan: Miasto Bogów
    Tytuł oryginalny: Teotihuacan: City of Gods
    Typ: ekonomiczna
    Projektant: Daniele Tascini, Dávid Turczi
    Ilustracje: Odysseas Stamoglou
    Wydawca oryginału: NSKN Games
    Wydawca polski: Portal Games
    Data wydania: 2018 (świat) luty 2019 (Polska)
    Liczba graczy: 1 do 4
    Wiek graczy: od 14 lat
    Czas rozgrywki: 90-120 min.

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Polski