Diablo



                 Przyznam, iż długo zwlekałem, nim w końcu zdecydowałem się sięgnąć po Diablo. Jakoś nie wyobrażałem sobie, by tego typu gra mogła mnie zainteresować. W dodatku leciwa grafika tylko pogłębiała moją niechęć, zdecydowałem jednak, iż skoro znajomi mogą, to ja też. Powiem wam było warto. Zacznijmy jednak od początku.

                 Fabuła gry nie jest może jakoś specjalnie skomplikowana, jednak potrafi zaciekawić. Oto Mroczna Trójca zostaje wygnana z piekła. Archanioł Tyrael, jeden z wysłanników niebios, gromadzi wokół siebie zwaśnione dotąd klany magów, tworząc klan Horadrimów. W krótkim czasie udaje im się pokonać zło, a dusze demonów zamknąć w kamieniach. Niestety okupiono to poświeceniem wielu ludzi. Ci, którzy przeżyli, ukryli kamień pod ziemią, budując na nim kościół. Wkrótce potem powstała cała sieć podziemnych katakumb, w której miały spocząć ciała Horadrimów. Niestety pojawienie się króla skutecznie zburzyło pokój, jaki panował w nowopowstałym miasteczku Tristram. Demony zaczęły budzić się snu, a Diablo tylko wyczekiwał dnia swego powrotu.              

                  Sama gra wita nas wyborem postaci. Do dyspozycji mamy Wojownika, Czarodzieja i Łuczniczkę. Każdy bohater specjalizuje się w czymś innym, ot Wojownik może poznać tylko proste zaklęcia, za to doskonale włada bronią, a przy tym zdobywa najlepszą zbroję. Łuczniczka jest niezastąpiona, jeśli chodzi o walkę z oddali. Strzały nigdy się nie kończą, jednak traci na tym jej obronność z powodu braku możliwości trzymania tarczy. Mag natomiast dysponuje potężnymi zaklęciami, za pomocą których skutecznie odsyła napotkane kreatury do wszystkich diabłów.                Wybór bohatera nie wpływa w żadnym stopniu na fabułę gry. Jedynie taktyka przejścia poszczególnych poziomów różni się, a do pokonania mamy szesnaście, plus questy bonusowe, za których wykonanie dostajemy ciekawe i unikatowe przedmioty, a jest ich kilka i w tym właśnie miejscu pojawia się kolejna ciekawostka. Przedmioty niezidentyfikowane.

                   Pokonane przez nas monstra często pozostawiają przedmioty, których właściwości nie da się odczytać, póki nie zostaną zidentyfikowane przez Decarda Caina, ostatniego z Horadrimów. Dopiero wtedy objawiają się ich ukryte zdolności i o ile niektóre z nich dają ciekawe premie w statystykach, czy też inne profity, to bywają i takie, które po identyfikacji nadają się tylko do wyrzucenia. Nie zapomnę momentu, gdy ciekawie wyglądający topór po identyfikacji stracił 50% zadawanych obrażeń, a do tego ograniczał mi mane. W dodatku jego cena od razu spadła, a żeby nie było zbyt pięknie, za identyfikacje również należało zapłacić.

                   W kwestii grafiki nie będę się wypowiadał. W obecnych czasach raczej nie zachwyca, jednak w niektórych graczach z pewnością wywołuje miłe wspomnienia, natomiast muzyka jest chyba jednym z najpiękniejszych elementów, a już zwłaszcza niezapomniany motyw z samego Tristram. Wielokrotnie uruchamiałem grę choćby po to, by posłuchać go i poczuć ten klimat.

                   Niestety Diablo ma jedną poważną wadę. Gra jest naprawdę krótka. Szesnaście poziomów dla wyszkolonego gracza, to parę godzin zabawy (nie wspominając już o należącym do Polaka rekordzie, który wyniósł parę minut). Co prawda po przejściu można rozpocząć grę na nowo, tym razem inną postacią, jednak jak już wspomniałem, nie wpływa to na fabułę. Możemy jedynie odkryć nowe zadania dodatkowe, których nie wylosowaliśmy za pierwszym razem.

                   Diablo to gra jak najbardziej udana. Posiada klimatyczną fabułę, ciekawą historię, a przede wszystkim potrafi przykuć do monitora na długie godziny. Jeśli więc nie chcesz zarwać kilku nocy, omijaj ten tytuł szerokim łukiem, bo ani się nie zorientujesz, gdy twoja postać przemierzać będzie ciemne katakumby.

    Adam „Gotan” Kmieciak

    Tytuł: Diablo
    Producent: Blizzard Entertainment
    Wydawca: Blizzard Entertainment
    Ddystrybutor PL: CD Projekt
    Światowa data premiery: 20 grudnia 1996
    Data wydania w Polsce: 15 czerwca 1997
    Wymagania wiekowe według PEGI: 16+
    Platformy: PC
    Cena w dniu premiery: 69 zł

    Oceń: 
    0
    Brak głosów
    Niezdefiniowany
    Lorelay
    Obrazek użytkownika Lorelay
    Mimo, iż w gry komputerowe

    Mimo, iż w gry komputerowe nie gram z zasady - zaciekawiłeś mnie. Klimaty jak najbardziej moje :) W grę nie zagram - nie mam tak wiele wolnego czasu by potrzebować jeszcze czasozabijaczy :P, ale być może w jakiejś wolnej chwili sięgnę po książki (bo wiem że istnieją) inspirowane jej fabułą. Jeśli zaskocząmnie tak mile jak te Warcraftowe, plus dla ciebie :D
    Nic więcej mnie powiem, bo w tej tematyce jestem cielę totalne i nie bardzo wiem o czym mowa :P

    SeIVoth
    Gra klasyk, spędziłem przy

    Gra klasyk, spędziłem przy niej sporo czasu i do tego udało mi się zachęcić moją żonę do gry w multiplayer... do czasu niestety, aż nie zapisała mi swojej postaci na moim 46 poziomowym magu (sic).
    Niemniej jednak staruszka (gra, a nie moja żona :P) zasługuje na miano gry kultowej. Pomimo swojego wieku, mnie osobiście nie odstrasza grafiką...

    Jedyne zastrzeżenie - łuczniczka... strzelała z prędkością pistoletu maszynowego :P

    "Out of darkness out of mind. Cast down into Halls of the Blind" ^_^