A właściwie... jak to się zaczęło? czyli krótka historia rpg
Historia gier fabularnych liczy sobie już ponad trzydzieści pięć lat. Początków wciąż popularnej, głównie wśród fantastów, rozrywki należy szukać w Stanach Zjednoczonych już w roku 1973. W tej chwili ich popularność rozniosła się po całym niemal świecie.
Bezpośrednimi poprzednikami RPG były wojenne gry strategiczne. Stanowiły one jedną z najstarszych bezkrwawych rozrywek znanych cywilizacji – wystarczy wymienić choćby szachy czy go. Te zaś sięgają aż 1824 roku, kiedy to wydano w Berlinie Kriegsspiel, grę opracowaną przez pruskiego oficera sztabowego Johanna von Reisswitza. Gra odbywała się na mapach topograficznych, z użyciem metalowych żetonów reprezentujących siły zbrojne i kości do rozstrzygania wyników starć. Ciekawym faktem jest, iż włączono ją do programu szkolenia wojskowego.
W 1913 Herbert George Wells wydał książkę pt. „Little Wars”-zestaw reguł do rozgrywania wojennych gier strategicznych. Zaproponował w niej, aby imitacją wojsk były miniaturowe figurki żołnierzy. Ta innowacja miała wspomagać wyobraźnię graczy.
W latach 30 -tych Fletcher Pratt, historyk i pisarz fantasy, obmyślił i opublikował zestaw reguł gry „Fletcher Pratt’s Naval Wargame” - strategicznej gry imitującej bitwy morskie. Zasady brały już pod uwagę sporo czynników wpływających na wynik bitwy, takich jak zasięg dział czy odpalanie i unikanie torped. W roku 1958 firma Avalon Hill wprowadziła do gier strategicznych modyfikacje, jak siatka heksagonalna czy tabele rezultatów starć, uwzględniające siłę poszczególnych jednostek i ich rodzaj. .
Lata 60 - te i 70 - te to szczyt popularności planszowych bitewnych gier strategicznych w USA. Jednocześnie zaś w roku 1965 pojawiło się w Stanach Zjednoczonych pierwsze (choć jego legalność, to kwestia wielce dyskusyjna) wydanie „Władcy Pierścieni”. Rok później ukazał się pierwszy odcinek serialu „Star Trek”. Okazało się wtedy, że na konwentach gier strategicznych bywają ci sami uczestnicy, co na konwentach science fiction czy fantasy. Wielu z nich działało także w stowarzyszeniach miłośników historii i pierwszych bractwach rycerskich. Zaczęły więc powstawać grupy takie jak Lake Geneva Tactical Studies Association, działająca w niewielkim miasteczku Lake Geneva w stanie Wisconsin. Dwaj członkowie wyżej wymienionej organizacji – Ernest Gary Gygax i Jeff Perrin stworzyli w 1968 roku wojenną grę strategiczną „Chainmail” (Kolczuga), osadzoną w realiach średniowiecznej Europy. Do „Chainmail” powstał ciekawy dodatek, będący zbiorem reguł dla elfów, krasnoludów i czarodziejów. David Wesley, członek podobnej grupy w innym stanie, napisał cykl scenariuszy do tej gry “Don't give up the ship!” - „Braunsteins”, których akcja rozgrywała się w fikcyjnym mieście o tej samej nazwie, położonym na terenie XIX-wiecznych Niemiec. Wesley, podczas rozgrywania swoich scenariuszy wpadł na pomysł, przydzielania graczom - oficerom dowodzącym armiami - zadania indywidualne. W 1971 roku niewielkie wydawnictwo Guidon Games wydało zarówno „Don’t Give Up the Ship!” jak i „Chainmail”.
W tym samym roku Dave Arneson napisał scenariusz do gry „Chainmail” rozpisany na role, którego głównym zadaniem miała być eksploracja zamku Blackmoor. Z Arnesonem współpracę podjął wspomniany wyżej E.G. Gygax. Wspólnie na podstawie scenariusza „Blackmoor” stworzyli ponad stustronicowy zestaw reguł. Ci sami autorzy w 1973 roku opracowali wspólne dzieło – „Dungeons and Dragons” (Lochy i Smoki) – pierwszą pełnowartościową grę fabularną. Gygax otworzył firmę Tactical Studies Rules i sam ją wydał.
Kolejna wersja tej gry nazywała się "Adventures, Dungeons and Dragons". Na podstawie zasad tej gry powstało później wiele gier komputerowych (np. Baldurs Gate, Torment, Ice Wind).
Można powiedzieć, że właśnie wtedy przygoda z RPG rozpoczęła się na dobre.
W Polsce Role Plaing Games pojawiło dzięki redakcji pisma "Magia i Miecz".
To właśnie w tym miesięczniku serwowano czytelnikom wykłady na temat tej zagranicznej zabawy, a potem drukowano zasady pierwszego polskiego systemu - Kryształy Czasu i poradnik, tłumaczący z czym to się właściwie je i jak w to tałatajstwo grać.Nowinkę szybko łyknął Andrzej Sapkowski, który wydał prosty system, oparty na świecie Sagi o Wiedźminie - "Oko Yrrhedesa”.
Kolejnym krokiem był pierwszy zagraniczny system przetłumaczony na nasz ojczysty język czyli “Warhammer”.
Po nim poszło już gładko. Kolejny był futurystyczny "Cyberpunk 2020" i “Zew Cthulhu” bazujący na popularności prozy H.P. Lovecrafta. Obecnie na całym świecie, w tym u nas (mamy przecież całą masę własnych, rodzimych tworów, niektóre to prawdziwe perełki) rynek zalewa mnogość bardzo różnorodnych systemów. Jest już w czym wybierać i przebierać, a każdy znajdzie wśród nich z pewnością coś odpowiedniego dla siebie.
















































