Słów kilka o tworzeniu postaci
Stworzyć postać... z pozoru
proste zadanie. „A cóż to za filozofia? - pyta teraz
zapewne sporo z Was. Otóż, powiem Wam, że wbrew pozorom
spora. Ci, którym wydaje się, że postać w rpg to tylko
przykładowo: mężczyzna/kobieta o imieniu takim a takim, wojownik
bądź mag (względnie kapłan), pochodzący/a z takiego a takiego
kraju czy miasta, są w wielkim błędzie.
Niektórzy z bardziej
zaawansowanych pomyślą zapewne, że mam tu na myśli rzuty kośćmi,
wybór umiejętności, wygląd zewnętrzny i pobieżne
wymienienie cech charakteru, ewentualnie krótki opis histroii
postaci. Tym zmuszona jestem oświadczyć, że to również nie
wszystko.
Osobiście nie chciałabym grać z
ekipą osób, których jedynym celem jest dopakowywanie
swoich bohaterów i nakopanie jak największej ilości wrogów,
a proces tworzenia postaci ogranicza się do niezbędnego
minimum.Tacy niech zajmą się lepiej grami komputerowymi, w których
to wystarcza, nie fabularnymi.Wielu pewnie zgodzi się ze mną w tej
kwestii. Czym bowiem może zaskakiwać postać sklecona na kolanie,
na szybko i bez inwencji? Dokładnie! Niczym. Są one tylko szarą
masą, nie wyróżniającą się w rzaden sposób z
tłumu. A czy o to chodzi, by wszyscy elfi magowie tudzież
krasnoludzcy wojownicy byli tak do siebie podobni, że różni
ich jedynie kolor włosów i oczu?
Przejdźmy więc do
meritum. Co powinna mieć każda szanująca się postać w grze rpg?
W zasadzie to samo, co ma każdy z nas. Dla tych, którzy nadal
pytają „Ale co konkretnie?” wypiszę kilka najważniejszych,
moim zdaniem, wskazówek, które powinny przy odrobinie
własnej wyobraźni, pomóc mu stworzyć postać niepowtarzalną
i ciekawą, a przede wszystkim realistyczną.
Żadna istota nie pojawia się z
nikąd, ot tak sobie nagle. Dlatego powinna posiadać swoją własną
historię. Coś przecież działo się w jej życiu przed
rozpoczęciem przygody, a każdy szczegół może tak naprawdę
mieć wpływ na to, jak potoczą się jej losy w grze. Nie chodzi
oczywiście o rozrysowywanie drzew genealogicznych czy spisywanie
biografii Waszego bohatera w formie obszernej, kilkutomowej powieści.
Niezbędne jest jednak opisanie wszelkich ważnych wydarzeń z życia,
wskazanie ważnych i bliskich dla danej postaci osób, powodów
obrania takiej a nie innej profesji, istotnych szczegółów
mogących mieć wpływ na psychikę, sposób bycia,
postępowanie i reakcje, aż po fakty, dla których znalazła
się ona w miejscu rozpoczęcia przygody.
Kluczowe znaczenie
ma jednak profesja/zawód wykonywany przez owego delikwenta. Ma
ona przecież ogromny wpływ na styl życia, temperament, psychikę i
wiele innych ważnych spraw. Inaczej przecież reagować w różnych
sytuacjach będzie typowy wojownik/rycerz/żołnierz, inaczej uczony
czy mistrz magii, inaczej kapłan (ważne też jakiego boga, bo to
przecież charakter bóstwa dyktuje zasady, którymi
kierują się jego słudzy), inaczej arystokrata nawykły do
luksusów, a jeszcze inaczej prosty wieśniak.
Nie
każdy wojownik czy mag, czy jakiekolwiek inne licho jest taki sam i
zajmuje się dokładnie tym samym. Widzicie różnicę między
wysoko urodzonym oficerem, pospolitym najemnikiem „z nikąd”,
uzbrojonym strażnikiem i szeregowym żołnierzem przez lata
szkolonym do wypełniania rozkazów? A pomiędzy magiem- molem
książkowym szkolonym na uniwersytetach, magiem bitewnym, wioskowym
„mądrym chłopem” posiadającym wrodzone talenty paranormalne i
początkującym uczniem czarnoksieżnika? Nawet złodziej może być
podrzędną hieną cmentarną, pozbawionym skrupułów
dorobkiewiczem, albo biedakiem kradnącym od dzieciństwa na jedzenie
dla chorej matki i młodszego rodzeństwa. Warto także zauważyć,
że takiej czy innej profesji/zawodu nie musiał ów bohater
wykonywać przez całe swoje życie. Istotne mogą okazać się także
doświadczenia zdobyte w przeszłości np. przez obecnego najemnego
wojownika, który urodził się jako syn kowala i przez
pierwsze dwadzieścia czy trzydzieści lat swego żywota, do tego
właśnie zawodu był przyuczany, lub kapłana, który stracił
wiarę i w rezultacie został kimkolwiek innym.
Wielu graczy przejawia
też tendencje do nadmiernego idealizowania postaci. Oczywiście, z
pewnością każdy z nas chciałby przez chwilę pobyć piękny,
bogaty, młody, poważany, mądry, utalentowany, nieskazitelnie dobry
(albo jak ktoś woli – skrajnie zły) i w ogóle wspaniały i
doskonały pod każdym względem. Ale co jest ciekawego w takiej
postaci i graniu nią? Dla mnie... w zasadzie nic. Może zatem warto
wykazać trochę dystansu i zdrowego rozsądku, by bohater był
bardziej interesującą, intrygującą osobowością. Każdy ma
przecież i zalety i wady. Każdy czegoś się boi, do czegoś ma
uraz, posiada jakiekolwiek ułomności i skazy czy to na wyglądzie
zewnętrznym czy też charakterze.
Miłym urozmaiceniem gry
zazwyczaj okazują się też nadanie postaciom jakiś cech
charakterystycznych. Warto zastanowić się czy przykładowo nie może
ona ( z racji urodznia, przyzwyczajenia, wieku czy czegokolwiek)
mówić językiem „odrobinę innym niż wszyscy” np. gwarą,
mową archaiczną nawet dla współczesnych, przesadnie
górnolotną i patetyczną albo tak prostą, że aż zabawną.
Można też obmyślić dla bohatera jakieś powiedzonko, którego
ten wyraźnie nadużywa, albo gestu czy innego silnego
przyzwyczajenia. Dlaczego na jakiś konkretny bodziec postać nie
miałaby reagować w charakterystyczny sposób? A może będzie
ona z upodobaniem podkreślać przy byle okazji wszystkie swoje
tytuły, mieć świra na punkcie genealogii, opowiadać anegdoty z
czasów wojny albo każdą tezę popierać z upodobaniem
cytatem ze swojego wielce sławnego mentora... W tym miejscu znajdzie
się ogromne pole dla wyobraźni i twórczej inwencji gracza. A
czy gra taką postacią nie sprawi znacznie więcej przyjemności
(tobie i współgraczom)?

















































Odpowiedzi
Super :D Tylko akapit "Wielu
Super :D Tylko akapit "Wielu graczy przejawia
też tendencje do nadmiernego idealizowania postaci" powtarza się dwa razy...
Już się nie powtarza :P
Już się nie powtarza :P Jakoś mi musiało durnie wkleić... bo nie sądzę, żebym pisała dwa razy ten sam akapit :P
"Nie dano nam wolnej woli, ale dano nam siłę, byśmy mogli o nią walczyć"
Zgadzam się w pełnej
Zgadzam się w pełnej rozciągłości. Zazwyczaj przy tworzeniu postaci, nawet będącej w założeniu "jednostrzałówką", obmyślam ją w najdrobniejszych szczegółach. Tym bardziej, że bardzo to lubię. Postaci mam od groma i jeszcze kilka, połowy nigdy do niczego nie wykorzystałam. Ale i tak są fajne. :D
I łatwiej mi się związać i "być" daną postacią, jeśli jest opracowana nawet z takimi szczególikami, jak tik nerwowy.
Mam na przykład takiego Cygana - Ravnosa do Wampira (tak, faceta), który, kiedy tylko się zdenerwuje - a denerwuje się często - zaczyna gadać andaluzyjskim hiszpańskim. :D I nie może sobie wybaczyć zamordowania przyjaciela.
Rozpisałam sobie kiedyś całą jego historię na dwóch kartkach A4. :D I nieważne, że praktycznie żaden gracz się o nim nic nie dowiedział, bo nie zdążył, bo sesja, która miała się przerodzić w kampanię, okazała się jednorazowa. I tak dobrze mi się grało, przez szczegóły.
Jednak moja ostatnia postać nie jest jeszcze do końca opracowana, wciąż wpadają mi do głowy kolejne pomysły, a grałam nią już kilka sesji i nawet udało jej się zdobyć całkiem wysoką pozycję tuż po Przeistoczeniu.
Ale w założeniu miała być tylko do gry na wyjeździe, więc na pytanie MG, kim jest, odpowiedziałam tylko pierwsze, co mi przyszło do głowy - malarka, marząca skrycie o byciu aktorką, około 23 - 25 lat, włóczy się po świecie, bo lubi podróżować i nie zagrzeje miejsca na długo.
Tak naprawdę tylko ogólny zarys, nic szczegółowego. Reszta już wyszła praktycznie od MG, który poprowadził mi takie Preludium, żebym sama się mogła zorientować, jaki moja postać ma mieć charakter. I kilka szczegółów wyszło w czasie Preludium - na przykład jej zainteresowanie wampirami.
Także sporo zależy też od MG, nie tylko od gracza. Jeśli MG jest dobry, to graczowi pomysły na szczegóły przyjdą same. :)