Artykuły

    J. K. Rowling

    J. K. Rowling

    Książki J. K. Rowling sygnowane były jedynie inicjałami autorki, ponieważ chciała ona w ten sposób wywołać wrażenie, że napisał je mężczyzna – by nie zniechęcać potencjalnych chłopięcych czytelników (co doradził jej wydawca). Naprawdę pisarka nazywała się Joanne Rowling, a drugie imię – Kathleen, przybrała po babci. Obecnie Joanne nosi nazwisko Murray, po mężu, a sama o sobie od zawsze mówi Jo.  

    Jeśli kochać to tylko... turbomrocznie!

    Młode dziewczęta zawsze miały tendencję do romantycznego fantazjowania. Taki już ich urok i takie ich święte prawo. Od niepamiętnych czasów nastolatki marzyły o rycerzach w lśniących zbrojach, ratujących je z opresji. Każda miała swojego Aragorna albo innego walecznego wojownika, księcia, anioła, ewentualnie pięknego, dostojnego i mądrego elfa. Swego czasu miałam i ja. Tak, tak, Lorka też była kiedyś Małą Księżniczką. Dawno to było, ale szczera prawda...

    Ciemność płonie (Jakub Ćwiek)

    Jak nie napisałam recenzji „Ciemność płonie”?

    Nie lubię pisać recenzji negatywnych. Doba niezmiennie ma dwadzieścia cztery godziny, w których oprócz pozostałych elementów życia muszą zamknąć się czytanie i pisanie. Czas, w którym pisałabym o kiepskich książkach jest czasem, w którym nie mogłabym napisać nic o dobrych. Ale kiedy czytam książkę, która mnie chwyci za serce, jedną z pierwszych myśli po lekturze jest: „zrecenzować”! Polecić, zachęcić, przekazać, że warto… Wśród tych książek była „Ciemność płonie”. A jednak… Minęły już niemal dwa lata, odkąd po raz pierwszy przeczytałam tę powieść Jakuba Ćwieka, a recenzji nie napisałam.

    "Baba w fantastyce" gorsza niż "baba za kierownicą".

    Coraz więcej mężczyzn w dzisiejszych czasach zaczyna pozować na „nie-szowinistów” i odżegnywać się od popularnych jeszcze niedawno twierdzeń, że kobiety do pisania fantastyki pasują jak przysłowiowy wół do karety. 

    Dlaczego więc postanowiłam jednak poruszyć ten temat? Z czystej przekory czy zagorzałego feminizmu, który nakazuje mi udowodnić, że wcale tak nie jest, choćby i nikt tak nie twierdził? Otóż nie. Zmotywowała mnie moja krótka bytność na pewnym forum literackim.
    W jednych z tematów spotkałam się bowiem z iście świętym oburzeniem rzeszy panów, będącym odzewem na moje stwierdzenie, że kobiety też potrafią pisać fantastykę, w dodatku nie gorszą niż ich męscy koledzy po fachu.

    Elfen Lied

    Polecam pokazać pierwszy odcinek wszystkim tym osobom, które nadal uważają, że anime to bajki dla dzieci. Po obejrzeniu pierwszych dziesięciu minut na pewno zmienią zdanie.

    Perfect Blue

    Chcieliście zostać kiedyś gwiazdami filmowymi? Grać wielkie role, całować się z seksbombami, albo playboyami z pierwszych stron gazet? Patrzeć na własny, biały niczym śnieg uśmiech, błyskający do was z okładek kolorowych czasopism? Spacerować po czerwonym bywanie, pośród błyskających fleszy? Jeśli tak, to obejrzyjcie „Perfect Blue” – możliwe, że po tym filmie nie będziecie uważać tego pomysłu za tak dobry, jak wam się na początku wydawało…

    Paprika

    Miewacie sny? Bywają dobre i złe. Nie zawsze jesteśmy w stanie zapamiętać, co śniło nam się tej czy owej nocy. Czasami śnimy o bzdurach, rzeczach totalnie niezwiązanych z naszym życiem. Czasem zaś budzimy się, zlani potem, gdy w swoich majakach dojrzeliśmy coś, przed czym od dawna uciekaliśmy, lub wręcz przeciwnie – co od dawna ścigaliśmy. Miło było by wejść w świat snów, ingerować w nie, zrozumieć, o co w nich chodzi, prawda? Co jednak, gdyby ktoś chciał je wykorzystać do zawładnięcia ludzkimi umysłami?

    Ghost in the Shell

    Świat poszedł do przodu. W roku 2029 możliwe stało się nie tylko zastąpienie ubytków ludzkiego ciała ich cybernetycznymi zamiennikami, ale wręcz całkowita cyborgizacja. Komputery stały się potężne i wszechobecne, a cybersieć uzyskała status niemal równy rzeczywistości, w której przyszło nam żyć. W tym świecie trudno odróżnić androida od człowieka – tylko dusza, fragment świadomości, pozwalający czuć się człowiekiem, stanowi różnicę miedzy ludzkim bytem, a maszyną. Czy jednak cyborgi także posiadają dusze? A jeśli tak, to co właściwie różni je od człowieka?

    Blood: the Last Vampire

    Każdy ma takie wampiry, jakie chce mieć. Amerykanie mają swojego Draculę pod postacią zniewalającego Gary’ego Oldmana, ściganego po bezdrożach przez Keanu „Drewno Jestem” Reevsa, lub Beli Lugosiego, z tym jego wschodnim akcentem i punktowym światłem walącym po gałach.
    Anglicy mają swojego Draculę w postaci Christophera Lee, który niczym w telenoweli umierał i odradzał się, by w kolejnych filmach wysysać krew dziewic i ginąć z rąk Petera Cushinga, grającego Abrahama van Helsinga.
    Japończycy zaś mają Alucarda, walącego do zombiakow z dwóch armat. No i licealistki z katanami.

    Grobowiec Świetlików (Hotaru No Haka)

    Miazga. Płakałam na tym jak durna, nie mogłam się opanować, jeszcze długo po zakończeniu miałam łzy w oczach.

    Akcja tego pełnometrażowego anime dzieje się podczas drugiej wojny światowej w Japonii. Kilkunastoletni chłopiec ze swoją małą siostrzyczką przeżyli nalot na miasto, jednak ich matka została ciężko ranna. Wkrótce umiera, a rodzeństwo zamieszkuje u ciotki, która wcale z tego nie jest zadowolona. Traktuje ich jak ciężar, zmusza do tego, by się wynieśli.

    Poruszone jest wiele motywów. Tragedia wojny widziana oczami dwójki dzieci, ogromna miłość między rodzeństwem, poświęcenie, bezradność, rozpacz...

    Perfect Girl Evolution

    Kolejne anime, które dorwałam w swoje łapki... Jednak nie jest to jakaś porywająca pozycja. Taki zapychacz czasu. Widziałam na razie dwa odcinki.

    Jeśli chodzi o kreskę, to mnie nie porwała. Faceci bishounen powinni być przystojni i wydzierać ochy i achy z gardeł dziewczyn, ale ci są zwyczajnie brzydcy - coś jest nie tak z ich oczami i ustami. Poza tym przez dużą część odcinka występują w formie chibi (czy jak to nazwać), która jest również paskudna. Tyle o grafice.

    Haibane Renmei

    Takiego anime jeszcze nie widziałam. Cudowne, klimatyczne, nastrojowe, ciepłe, skłaniające do refleksji... Pozostawiające więcej pytań niż odpowiedzi.

    Akcja płynie bardzo wolno, szczególnie na początku, więc osoby lubujące się w częstych walkach, pościgach, pojedynkach i tym wszystkim, czego jest tak dużo w większości zwykłych anime, będą zawiedzeni, bo nic takiego nie uświadczą. To zupełnie inny rodzaj...

    Walkiria a rola kobiety w społeczeństwach Wikingów

    Z pewnością wszyscy słyszeliśmy o Walkiriach – pięknych córkach Odyna, kobietach -wojowniczkach, uzbrojonych we włócznie (bądź miecze) i tarcze, dosiadających skrzydlatych koni lub wilków. Te pomniejsze boginie pełniły niezwykle różnorodne role: sprowadzały poległych wojowników do Walhalli, usługiwały im podczas uczt, a także pełniły funkcję posłańców swojego boskiego ojca. Czy jednak ta wizja starożytnych ludów nordyckich ma jakiekolwiek odzwierciedlenie w rzeczywistości? Skąd mogła się wziąć i na jakiej podstawie zrodzić się w wierzeniach tych plemion?

    Zombie tu, zombie tam, zombie kocha cały świat...

    Jaki zombie jest - każdy widzi. A to łypnie oczkiem, a to pomacha rączką, powłóczy jelitkiem czy mlaśnie języczkiem. Nóżka mu odpadnie, wątróbka zbieleje, móżdżek na wierzch wypłynie i ślina z pyszczka pocieknie, a nie daj Boże na komandosów jakich trafi! Ci nawet strzału ostrzegawczego nie oddadzą, tylko tatara krwistego z zombiego zrobią i świeżego męska zakosztować nie dadzą.

    Gasnące Słońca (Fading Suns) - opis systemu

    Gasnące Słońca ( Fading Suns) to gra
    fabularna science fiction utrzymana w klimacie space opera.

    Twórcami są Andrew Greenberg i
    Bill Bridges, ci sami, którzy wykreowali Świat Mroku.

    Zew Cthulhu - charakterystyka systemu

    Zew Cthulhu to jedna z najstarszych gier RPG, po raz pierwszy wydana została w USA na początku lat osiemdziesiątych, a za twórców uważa się Sandy Petersen’a i Lynn’a Willis’a. Świat oparty jest na dziełach Howarda Philipa Lovecrafta i jego “mitologii Cthulhu”.
    Akcja rozgrywa się w konwencji horroru, w naszej rzeczywistości, z możliwością osadzenia przygody w każdym dowolnym miejscu na Ziemi i czasie XIX, XX i XXI wieku.
    Cthulhu jest wykreowanym przez Lovecrafta przedstawicielem starożytnej, kosmicznej rasy, starszej od ludzkości o eony lat, przez fanatycznych kultystów otaczany wręcz boską czcią. On i jemu podobni rządzili naszą planetą, toczyli wojny z innymi kosmicznymi rasami, aż wreszcie wyginęli z niewiadomych przyczyn.

    Uśpieni bogowie naszych przodków żyją... w odległej galaktyce

    Świat idzie na przód, postęp
    cywilizacyjny obiera zastraszajce tępo, człowiekowi coraz trudniej
    wynaleźć coś, czego jeszcze nikt przed nim nie opracował. Cóż...
    tak już jest ten nasz świat zbudowany, wszystko się zmienia.
    Wszystko poza jednym.

    Epidemia obciachu

    Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie wypowiedz pewnej malarki – portrecistki, zasłyszana przypadkiem w telewizji. Pani ta zapytana przez redaktorów prowadzących o to, czy malowanie portretów nie jest w obecnych czasach obciachem, stwierdziła: „ A co dzisiaj nie jest obciachem? Malowanie portretów to obciach. Malowanie pejzaży to obciach. Malowanie martwej natury to obciach. Więc co mam
    malować? Światłowody?”.

    Dekalog Superbohatera Idealnego

    Ranma 1/2

    To, co wariaci lubią najbardziej...

        Wartka akcja, szalone zwroty, dziwni bohaterowie, piękne dziewczęta, podteksty seksualne i dobry humor - czego chcieć więcej? Zwłaszcza wtedy, kiedy na tapetę bierzemy komedię erotyczną...

        "Ranma 1/2" jest znakomitą dawką dobrego dowcipu i potrafi naładować energią na resztę dnia. Bohaterowie są wyraziści i niemal każdy z nich budzi większą czy mniejszą sympatię. Dodatkowo przyczynia się do tego klątwa ciążąca na głównych postaciach - nagle uparty mężczyzna staje się sympatyczną pandą, a jego - jeszcze bardziej uparty - syn przemienia się... w piękną, rudowłosą dziewczynę o nad wyraz bujnym biuście. Co gorsza - zakochuje się w niej jeden z jego największych przeciwników.

    Ranma 1/2

    Fabuła:

        Genma Saotome i Soun Tendo postanawiają, że ich rodziny połączą się poprzez małżeństwo ich dzieci... niespecjalnie troszcząc się o to, co ich potomstwo o tym sądzi. Jedyny syn Genmy - Ranma, zostaje narzeczonym najmłodszej córki Souna - Akane. Młodzi nie przepadają za sobą, a myśl o ślubie wywołuje w nich alergiczną niechęć. W dodatku okazuje się, że na Ranmie ciąży klątwa - oblany zimną wodą staje się dziewczyną, a jego ojciec, w identycznej sytuacji, zmienia się w... pandę. Spotkało ich to z powodu kąpieli w przeklętych sadzawkach, w Chinach, gdzie trenowali sztuki walki. Do własnej postaci wracają dopiero po kontakcie z wrzątkiem.

    Wampiry a Hollywood

    Wampiry a Hollywood

        Bo to te potwory z Hollywood! - to jedno z oskarżeń, jakie pod adresem fantasy i horrorów słyszałam najczęściej. Ręce opadały niżej niż nisko, ale nie bardzo miałam możliwość prostować te wierutne bzdury. A jak już miałam, to zwykle ktoś jednym uchem wpuścił, a drugim wypuścił. Tym razem wyjaśnię to raz, krótko, prosto i pisemnie, a jak się fochy pojawią, to będę linki podsyłała lub na głos czytała opornym. Może i efektów nie przyniesie, ale przynajmniej dykcję sobie podciągnę przed egzaminem z wymowy.

    W okowach śmiertelnego realizmu

    W okowach śmiertelnego realizmu

        Choć dla fantastów może wydawać się to dziwne, jest spora grupa ludzi, który literaturę oceniają w dość nietypowych kategoriach. A mianowicie: realistyczne - dobre, fantastyczne - fe. I nie chodzi tu już nawet o to, że stwierdzają, że fantasy im po prostu nie leży. Oni po prostu zakładają, że skoro ktoś chce czytać o elfach i czarach, to nie wyrósł jeszcze z poziomu kilkulatka czytającego bajki i dochodzą do wniosku, że takiego człowieka po prostu nie da się poważnie traktować. Co prawda można by godzinami opowiadać im o wartości dzieł fantasy i podsuwać interesujące pozycje, bynajmniej nie dla dzieci przeznaczone - ale po co? Zawsze odpowiedź będzie jedna - to są brednie.

    Przepis na elfa


    Rys. Yorika

    Przepis na elfa

        Elf, jaki jest - każdy widzi. Składa się ze szpiczastych uszu, jasnych włosów, eterycznej twarzyczki i elfa właściwego. To tego możemy dodać lejące szaty w barwach lasu i jakiś dobry łuk, dosypać szczyptę magicznych zdolności, przyprawić długowiecznością i nasze stworzenie fantasy gotowe. Tylko jak z niego skorzystać?

    Dom Usherów w Innsmouth, czyli o stylu Howarda P. Lovecrafta i Edgara A. Poe słów kilka

    Tekst nie jest typowym felietonem. Jest to raczej quasi - naukowa rozprawka na temat podobieństw i różnic w stylu pisania między dwoma pisarzami. Z racji braku odpowiedniego działu, zamieszczam tutaj.
    Tekst był pisany jako praca zaliczeniowa i zawieral przypisy, ktore tutaj prawdopodobnie sie nie wkleją. Przepraszam za zamieszanie z indeksami.

    „Wybitne umysły są zawsze gwałtownie atakowane przez miernoty, którym trudno pojąć, że ktoś może odmówić ślepego hołdowania panującym przesądom, decydując się w zamian na odważne i uczciwe głoszenie własnych poglądów.”
    Albert Einstein

    Wojownik

    Wojownik

    Wojownik, jak to wojownik - musi walczyć. Tylko w obecnych czasach ma raczej mało ku temu okazji. Dawniej wystarczyłoby, że wyszedłby na ulicę i rzucił komuś rękawicę, by odbyć upragniony bój - pojedynek. Kiedyś drużyny zaciężne wspierały władców w podbijaniu nowych terenów. Wojownicy mieli pełne ręce roboty. Legendy o nich opowiadamy do dziś, postaci wojowników oglądamy w kinie, znajdujemy na kartach ksiąg. Nieliczni są chyba ci, co nie słyszeli o kodeksie samurajskim, terakotowej armii, muszkieterach czy Krzyżakach. Postaci te - bez względu na to, czy pozytywne, czy negatywne, zakorzenione są głęboko w naszej świadomości.

    Bram Stoker

    Bram Stoker

    Bram Stoker (właściwie Abraham Stoker) urodził się w Dublinie w Irlandii, 8 listopada 1847 roku. Był jednym z czołowych angielskich twórców literatury grozy. Choć w ciągu swojego życia napisał niejedną pozycję, zasłynął jako autor jednego, jednak kultowego dzieła.

    Anne Rice

    Anne O'Brien Rice

    Anne Rice przyszła na świat 4 października 1941 roku w Nowym Orleanie (w stanie Luizjana) jako Howard Allen O'Brien. Była drugą (a jednocześnie jedną z czterech) córką Irlandczyków - Katherine i Howarda O'Brien i swoje imię otrzymała po ojcu. Pierwszego dnia szkoły przyjęła jednak imię Anne, którego używa do dziś.

    Życie codzienne Słowian

    Życie codzienne Słowian

    Alois Jirásek

    Alois Jirásek – autor pozycji „Stare podania czeskie”, w której skupił się na przedstawieniu początków państwa czeskiego w mitach i legendach.


    Strony

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus