Wpisy na blogach

  • Klejnot cz.1

    Zmierzchało, gdy samotna postać zatrzymała się u stóp wzgórza. Podnosząc swą ukrytą pod kapturem głowę, spojrzała na znajdujące się na szczycie ruiny zamku. Pomimo upływu czasu, tak niekorzystnego dla wiekowych kamiennych konstrukcji, budowla wciąż spoglądała dumnie na tereny dookoła niej. Pola, lasy i rzeki w promieniu wielu kilometrów należały ongiś do władcy zasiadającego na tronie tego niegdyś wspaniałego pałacu.

    Zakapturzony jeździec ponaglił swego wierzchowca. Zbyt długo zwlekał, podziwiając dawną siedzibę królów.

  • GENEZA BATMANA

    Obejrzałem w telewizorni ;) „Batman Begins” i tak mnie naszło, by napisać nie recenzję filmu, a przeanalizować postać Bruca Wayna. Moim zdaniem, jest to wyjątkowy i niepowtarzalny super boahater ze wszystkich, jacy zostali do tej pory wymyśleni. Dlaczego? Ponieważ nie posiada on żadnych mocy, nie jest wyidealizowany, nie nosi kolorowych ciuszków, jest…ludzki. Posiada słabości, z którymi, jak każdy człowiek na tym padole również i on musi się zmierzyć. Co jest więc słabością Bruca Wayna? Nietoperze? Tak.

  • "Głębia spojrzenia"

    Idę ciemnym, ponurym i przygnębiającym tunelem.
    Mroczne cienie wielkich drzew padają przed siebie tworząc magiczną ścieżkę donikąd. Im dalej zagłębiam się w otchłań lasu, tym co raz bardziej odbicia posągowych drzew wydłużają się.
    Przebiega mnie dreszcz. Dreszcz strachu, i wgryzające się w umysł obrazy, które nasuwa wyobraźnia.
    Nie lubię tego. Mrozi mnie czasami stan mojego ducha, przerażają wizje nadlatujące z najcichszych zakamarków mego wnętrza.
    Muszę przyśpieszyć. Nie mogę pozwolić by mnie znaleźli.
    Wiem, że wyprzedzam ich o kilka ładnych godzin, jednak strach nakazuje mi brnąć do przodu, i do przodu, i do przodu.
    Nie mam pojęcia jak przeżyję tę dzisiejszą noc poruszając się po przerażającym terenie tego ogromnego skupiska drapieżnie wyglądających, monstrualnych, muskających mą twarz drzew.
    Nie mam pojęcia jak długa droga jeszcze przede mną.
    - Ja nie mam w ogóle pojęcia dokąd zmierzam!
    Wiem tylko, że muszę im uciec. Po tym co odkryłam oni nie pozwolą mi żyć. Nie pozwolą mi istnieć bo odkryłam ich tajemnicę!
    Po co mi to było? Po co wnikałam? Po co szperałam i węszyłam?!
    - Głupia!
    - Głupia! Głupia! Głupia! - Jej oddech zwolnił lecz lekka panika nadal ściskała za gardło. - Muszę się wziąć w garść. Najważniejsze, że wiem jak ich poznać. Zwykły, nieświadomy śmiertelnik nie ma nawet pojęcia, że rozmawiając z podobnym sobie, tak naprawdę dyskutuje z Nikronem. Z istotą, która pragnie objąć władzę nad ludźmi, która chce zdobyć panowanie nad ludzkością...

  • "Ja, Serwisant. Bęben do wymiany"

    Nie powiem, by ten dzień jakoś szczególnie wyróżniał się spośród innych. No może poza drobnym faktem, iż ruch w interesie był jakby mniejszy. Jak co dzień rano wypiłem kawę, po czym zabrałem się do wyrabiania normy. Wtedy właśnie do moich uszu dotarł przerażający dźwięk przypominający cichą eksplozję (musicie wiedzieć mili moi, iż Wasz uniżony sługa, nie należy do ludzi bojaźliwych). Szybko zorientowałem się w czym rzecz. Jedna z kopiarek odmówiła posłuszeństwa i niebezpiecznie zboczyła na drogę, która mogła się dla niej zakończyć tylko w jeden sposób.

  • "Ja, Serwisant. Bęben do wymiany"

    Nie powiem, by ten dzień jakoś szczególnie wyróżniał się spośród innych. No może poza drobnym faktem, iż ruch w interesie był jakby mniejszy. Jak co dzień rano wypiłem kawę, po czym zabrałem się do wyrabiania normy. Wtedy właśnie do moich uszu dotarł przerażający dźwięk przypominający cichą eksplozję (musicie wiedzieć mili moi, iż Wasz uniżony sługa, nie należy do ludzi bojaźliwych). Szybko zorientowałem się w czym rzecz. Jedna z kopiarek odmówiła posłuszeństwa i niebezpiecznie zboczyła na drogę, która mogła się dla niej zakończyć tylko w jeden sposób.

  • Gdy gaśnie płomień...

    /Inspirowane teledyskami Within Temptation/

    Niech dopali się świeca, królestwo porzucę wtem na wieki, boś pozostał w nim jako szary człowiek, władzą spętany. Ucieknę daleko, choć me serce bliskości tak pragnie. Umrę, jeśli trzeba, wszak niejeden wyrok żeś wydał, niejedna głowa spadła, kalecząc twe sumienie. Dla mnie umarłeś, choć i tak rozpaczliwie pragnę byś żył, pogodzę się z tym w świecie, do którego i tak trafisz, boś nie bóg, by uniknąć losu śmiertelników.

Strony

Nazwa użytkownika

Facebook

Discus