Recenzje

Bratobójca (Jay Kristoff) – recenzja


...wznieść się na gryfich skrzydłach, i spaść

Wodnik (Åsa Larsson, Ingela Korsel) - recenzja

Długie serie mają ten plus, że dają twórcy szansę na szlifowanie swoich umiejętności. Porównując pierwszy i ostatni tom sagi, można wyraźnie zauważyć, czy autor poprawił warsztat. Czy jego styl stał się lepszy? Czy w bardziej przemyślany i zawiły sposób buduje intrygi? Niestety, czasem pisarz stoi w miejscu i jego książki zaczynają w końcu nudzić.

Silver. Druga księga snów (Kerstin Geir) - recenzja


Pamiętam ogromną popularność pierwszej książki o tytule „Silver”. Wszyscy zachwycali się jej fabułą, twierdząc, że jest to coś nietypowego, magicznego. Również uważam, że była niewątpliwie oryginalna i ciekawa, jednak nie rozważam tej książki w kategoriach najlepszych czytanych w danym roku. Byłam bardzo ciekawa, jak autorka poprowadzi powieść, czy utrzyma jakość historii i w jaki sposób ma zamiar ponownie zainteresować czytelników.

Zgiełk wojny (Kennedy Hudner) - recenzja

Ludzkość opuściła Ziemię, gdy ta przestała być dla niej przyjazna. Odkrycie tuneli czasoprzestrzennych umożliwiło o wiele szybsze przemierzanie bezkresnego kosmosu. Ekspansja człowieka poza rodzimą planetą była nieunikniona, gdyż chęć poznawania i zdobywania nowych terytoriów jest typowa dla rasy ludzkiej. W ten sposób powstały Dominium Solarne, królestwo Tilleke i Sektor Victorii.

Andumenia- (Monika Glibowska) - recenzja


Andumenia to dość osobliwa kraina o niewesołej sytuacji wewnętrznej. Panuje w niej ogromna bieda i głód, a mieszkańcy niepokoją się o swoje jutro, gdyż w każdym momencie może wybuchnąć wojna. Władczyni Andumenii postanawia temu zaradzić. Wybudza ze snu trwającego 120 lat generałów, by pomogli jej w wyprowadzeniu kraju z kryzysu. To niesamowite postacie – potrafią latać, władają potężnymi mocami. Jedną z nich jest May Vertin – przepiękna, lecz niebezpieczna kobieta, która panuje nad starożytną magią. Co może wyjść z tak powstałej kombinacji zdarzeń?

Rozjemca (Brandon Sanderson) - recenzja

Brandon Sanderson to jeden z najsłynniejszych i najbardziej utalentowanych żyjących pisarzy fantasy. Jego książki podbijają serca tysięcy fanów na całym świecie. Za każdym razem, gdy jakaś pozycja jest bardzo popularna, podchodzę do niej z rezerwą. Boję się rozczarowania, ponieważ skoro książka podoba się bardzo różnym ludziom zazwyczaj jest pod jakimś względem uproszczona.

Pieśń Kwarkostwora (Jasper Fforde) – recenzja

Dzisiejszy tekst przeznaczony jest dla osób mających za sobą lekturę Ostatniego Smokobójcy. Reszta proszona jest o opuszczenie sali. Co prawda pan z tyłu ma rację, bo Pieśń Kwarkostwora napisana została w sposób przystępny dla nowych osób, ale to drugi tom serii, więc i tak większość z zainteresowanych wpierw sięgnie po pierwszy. Już? Dobrze. Pieśń to więcej Smokobójcy o lekko zmienionych proporcjach. Dziękuję, do widzenia. Co, chcą państwo poznać szczegóły? No dobrze, już wyjaśniam.

7EW (Neal Stephenson) - recenzja

Nie tylko hukiem

Kiedy ostatni raz wpatrywaliście się w nocne niebo? Naprawdę warto. Przy odrobinie szczęścia można przecież dostrzec piękne i rzadkie fenomeny: przelatującą kometę, orbitującą satelitę, zaćmienie, zorzę... Albo rozpadający się na kawałki Księżyc.

Sufrażystki (Lucy Ribchester) - recenzja

Londyn, rok 1912. Na skutek rewolucji przemysłowej w Wielkiej Brytanii doszło do reform społecznych. Europa wrze, napędzana ruchami nacjonalistycznymi. Rozwija się również komunizm, który niczym zaraza rozprzestrzenia się po starym kontynencie, powoli wykraczając poza jego granice. Pierwsze dekady XX wieku to ponadto czas, w którym kobiety zaczynają coraz głośniej domagać się praw obywatelskich, przede wszystkim wyborczych. Panie zrzeszają się w stowarzyszeniach, współtworzą ruch sufrażystek. Co ciekawe, po ich stronie staje również wielu mężczyzn.

I wrzucą was w ogień (Piotr Patykiewicz) - recenzja

Zmienne koleje postapokalipsy

Zdziwiłam się, gdy usłyszałam, że Piotr Patykiewicz napisał kontynuację Dopóki nie zgasną gwiazdy. Po części dlatego, że wspomniana książka wydawała się zamkniętą całością, która wprawdzie pozostawiała pewne niedomówienia, ale celowo, bez najmniejszego zamiaru dawania jednoznacznych odpowiedzi na nurtujące czytelników pytania; po części zaś dlatego, że przeczytawszy jeden czy dwa wywiady z autorem, wywnioskowałam, iż ten powiedział już w podjętym w powieści temacie wszystko, co miał do powiedzenia. Cóż, pomyliłam się i w pierwszym, i – na szczęście – w drugim przypadku.

Rybak znad Morza Wewnętrznego (Ursula K. Le Guin) - recenzja

Podejmowanie dialogu

To już trzecie zbiorowe wydanie utworów Ursuli K. Le Guin – po Opowieściach z Ziemiomorza oraz Sześciu światach Hain – które ukazało się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Tom z pewnością zadowoli kolekcjonerów – pasuje do poprzednich zarówno rozmiarem, jak i estetyką wykonania. Najważniejsze jednak jest to, że gromadzi opowiadania wydane dotychczas osobno jako Wszystkie strony świata, Rybak znad Morza Wewnętrznego (zbiór wcześniej nieprzełożony na polski), Cztery drogi ku przebaczeniu oraz Urodziny świata; ponadto zawiera powieść Opowiadanie świata.

Przewodnik pani Bradshaw. Ilustrowany informator o drogach żelaznych (Terry Pratchett) – recenzja


Wsiąść do pociągu byle jakiego

Rozwój Higienicznych Dróg Żelaznych Ankh-Morpork i Równin Sto spowodował wzrost zainteresowania podróżami wśród mieszkańców stolicy. Wszak wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Dlatego też dyrekcja HDŻAMRS zdecydowała się poprosić panią Georginę Bradshaw, by przyczyniła się do powstania pierwszego i niepowtarzalnego przewodnika po drogach żelaznych. Wiadomo – podróż wzbogaca umysł, a także towarzystwo kolejowe.

Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu (Anna Lange) – recenzja

Nie istnieje na świecie ani jeden dzieciak, który nie miałby problemów z rodzicami, nawet jeśli liczy sobie więcej niż symboliczne osiemnaście wiosen, a kalendarz na ścianie wskazuje na rok 1873. Wyjątku nie stanowi nawet przypadek Clovisa LaFay: jego zmarły ojciec, hrabia Bedford, był uznawany za czarnego maga, starszy brat Frederick i kuzyn Horatio, młodzieniec o wątpliwej reputacji, nie patrzą przyjaznym wzrokiem na poczynania młodszego rodzeństwa. Sam bohater nie wdał się w swoją rodzinę – magię wykorzystuje wyłącznie do szlachetnych celów, takich jak łapanie przestępców i poszukiwanie zaginionych dziewcząt.

Batman Długie Halloween (Jeph Loeb,Tim Sale) - recenzja

W Gotham City, mieście złodziei, morderców i kanciarzy oraz skorumpowanych gliniarzy, dochodzi do zbrodni w noc halloweenową. Morderca używa broni palnej kalibru.22, za tłumik służy mu dziecięcy smoczek. Ofiarą jest nie byle kto, bo siostrzeniec głowy rodziny mafijnej Carmine’a Falcone’a. Tożsamość zamordowanego, brak świadków i intrygujący materiał dowodowy w postaci narzędzia zbrodni oraz wyciętej dyni sprawiają, że sprawą zainteresował się Batman. Nocny mściciel łączy siły z komisarzem Jamesem Gordonem i młodym prokuratorem Harveyem Dentem.

Assassin’s Creed: Ostatni potomkowie (Matthew J. Kirby) - recenzja

O człowieku, który podpalił wiek dwudziesty, choć wcale tego nie chciał – Ian Thornton (recenzja)




Bohater powieści, Johan Thoms, opowiada o swoim życiu, podczas którego zmienił bieg historii. Mężczyzna to znakomity szachista, który rozumie skutki każdego ruchu. Wie, że gdyby nie jego wymarzony przyjaciel – jeleń, nie poznałby hrabiego Kaunitza XV, nie zakochałby się w Lorelei i co najważniejsze, nie doprowadziłby do pewnego nieszczęśliwego wypadku.

Czarna Wdowa. Na zawsze czerwona (Margaret Stohl) - recenzja





Książka zawiera historię Natashy Romanoff oraz związanej z nią dwójki bohaterów, Avy i Alexa. Natasha, nazywana także Czarną Wdową, jest jednym z najgroźniejszych zabójców. Sztukę zwodzenia i zabijania trenowała od najmłodszych lat pod okiem Ivana Somodorova, bezwzględnego nauczyciela z moskiewskiej szkoły zwanej Czerwoną Komnatą. Kiedy zaczynają ginąć dzieci z Europy Wschodniej, Natasha podejrzewa, że Ivan powrócił, a jedyną osobą, która będzie w stanie go powstrzymać, jest Ava. Jednak aby go unicestwić, bohaterki będą musiały zmierzyć się z własną przeszłością.

Legendy zamków sudeckich (Bartłomiej Grzegorz Sala) - recenzja

W Sudetach można się natknąć na przeróżne zamki oraz ich ruiny. W większości wypadków za każdą budowlą kryje się całkiem bogata historia oraz jakaś interesująca legenda, niekiedy kilka. W związku z sukcesem „Legend zamków karpackich” Bartłomiej Grzegorz Sala postanowił zebrać i opracować zamki znajdujące się w obrębie kolejnego polskiego pasma górskiego.

Batman - Mroczny Rycerz. Glina, tom 4 (Gregg Hurwitz) - recenzja

„Glina” to tytuł 4 tomu z serii „Batman – Mroczny Rycerz”, który podobnie jak dwa poprzednie wyszedł spod pióra Gregga Hurwitza. Całość składa się z trzech całkowicie odrębnych, choć równie nieciekawych opowieści.

Nethergrim. Otchłanny (Matthew Jobin) - recenzja




Otchłanny autorstwa Matthew Jobina to pierwszy tom serii Nethergrim. Książka zawiera historię trójki przyjaciół – Toma, Katherine i Edmunda. Muszą zmierzyć się ze złem, które zagraża ich rodzinom oraz mieszkańcom okolicznych wiosek. Po latach spokoju odradza się potwór zwany Otchłannym, pokonany wiele lat wcześniej przez trójkę niezwykłych i wciąż sławionych bohaterów – Tristana, Vithrica i Johna. Z okolicznych terenów znikają zwierzęta i dzieci, a nocami pojawiają się dawno niewidziane potwory.

Lord Wieży (Anthony Ryan) – recenzja

Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza (Robert M. Wegner) – recenzja


Cykl „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” z każdym kolejnym tomem zdobywa coraz większą rzeszę fanów. Od jakiegoś czasu jest również wydawany za naszą wschodnią granicą. Ostatnio ja również zainteresowałam się twórczością Roberta M. Wegnera i sięgnęłam po jego książki. I wiecie co? To był bardzo dobry ruch.

Płomienna siedemnastka (Janet Evanovich) - recenzja

O Janet Evanovich słyszałam już kilka razy. I w gruncie rzeczy były to same dobre opinie. Zawsze miałam gdzieś z tyłu głowy, by spróbować przeczytać jakąś książkę tej autorki, jednak brakowało czasu. Nadarzyła się okazja, by zapoznać się z „Płomienną osiemnastką”. Cóż miałam zrobić? Czytać!

Reguły gry. Seria Endgame (James Frey oraz Nils Johnson Shelton) – recenzja

Trzeba znaleźć jedynie Klucz Słońca, dwa poprzednie klucze są w posiadaniu gracza Maccabee (Klucz Ziemi i Klucz Niebios), na polu bitwy pozostali już tylko najsilniejsi: Aisling (porzuciła Grę w obronie życia), Sarah, Hilal, Jago i Shari. Ta piątka zawarła pakt mający na celu powstrzymanie Maccabee przed ostatecznym zwycięstwem. Ustalają własne reguły gry i bardzo szybko wprowadzają je w życie. Do tego dochodzi jeszcze plan An Liu – gracz chce złożyć się w ofierze, by powstrzymać Endgame. Jak zakończy się wyścig, w którym stawką są losy całej ludzkości?

Prawdodziejka (Susan Dennard) - recenzja

O magii można pisać bez końca. Zdaje się, że ten temat nigdy się nie wyczerpie. Pisarze w różny sposób podchodzą do czarów, co sprawia, że nabiera się jeszcze większej ochoty, by przeczytać kolejną powieść z magicznym wątkiem przewodnim. Niektórzy bohaterowie używają różdżek, inni czerpią moc z magicznych cząsteczek znajdujących się w powietrzu, a jeszcze inni władają konkretnymi żywiołami. Czary to zdecydowanie tematrzeka, który każdy może przedstawić na swój własny sposób.

Plac zabaw (Lars Kepler) – recenzja przedpremierowa

„Plac zabaw” to powieść, która intryguje od pierwszej strony. Przyciąga i zaprasza, by zerknąć dalej, by przeczytać jeszcze kilka akapitów, jeszcze parę stron… i nim czytelnik się obejrzy, już jest trzysta stron dalej, a serce wali mu w piersi z niepokoju o bohaterów. To jedna z tych książek, nad którymi zarywa się noce lub z którymi przegapia się swój przystanek, bo świat dookoła nagle przestał istnieć. I choć początek sugeruje, że historia będzie opowiadać o czymś zupełnie innym, to nie ma miejsca na rozczarowanie. Fabuła stworzona przez Larsa Keplera hipnotyzuje.

Mitologia nordycka (Neil Gaiman) – recenzja

Świat wierzeń nordyckich nie był szczególnie popularny w naszym kraju. Owszem, można natknąć się na kilka literackich perełek poświęconych tej tematyce (jak chociażby trylogię Siri Petersen „Krucze pierścienie” oraz „Amerykańskich bogów” Neila Gaimana, zaś z rodzimego kręgu warto przytoczyć prozę Cherezińskiej), gry planszowe (słynni „Bogowie Asgardu”) oraz filmy i seriale (warto przywołać tu „Wikingów”, „Gwiezdne wrota” oraz marvelowskiego „Thora”). Te lukę doskonale wypełnia „Mitologia nordycka” wspomnianego już Gaimana, na którą składają się opowieści bogów Asgardu.

Korona (Kiera Cass) - recenzja

Oto opowieść o tym, że niektóre historie wcale nie będą przypominały w swojej strukturze kury znoszącej złote jajka. Szkoda tylko, że autor nie zdaje sobie z tego sprawy i póki może, póty będzie ciągnął pieniądze z wykreowanej własnoręcznie marki. Podobną pisarką okazała się moim zdaniem Kiera Cass, której trylogia „Selekcja” była nieodkrywcza, choć w porównaniu do kolejnych tomów tejże pani – naprawdę dobra.

Opowieści z Akademii Nocnych Łowców (Cassandra Clare i inni) – recenzja

Pamiętacie Simona Lewisa z „Miasta Niebiańskiego Ognia”, finalnej części serii „Dary anioła”? To wampir potrafiący chodzić w słońcu, który trafił do Akademii jako potencjalny Nocny Łowca, jednak po odebraniu znaku Kaina utracił pamięć. Teraz ponownie podwoje do niezwykłej uczelni stoją przed nim otworem. Tak głosi blurbowa informacja o fabule najnowszej książki Cassandry Clare, zatytułowanej „Opowieści z Akademii nocnych Łowców”. A jak jest naprawdę? Przede wszystkim jest to zbiór opowiadań zamykający wszystkie wątki i niedopowiedzenia, jakie zostawiła po sobie lektura serii „Dary Anioła”.

Nerve (2016) - recenzja DVD

Prawda czy wyzwanie, tylko bez prawdy

O amerykańskiej młodzieży powiedziano już prawdopodobnie wszystko – a zwłaszcza to, że jest rozpuszczona, pozbawiona hamulców, gotowa robić naprawdę głupie rzeczy dla pieniędzy i aprobaty rówieśników. Stąd pomysł na grę zwaną Nerve – działającą podobnie do sieci społecznościowych zabawy, w której obcy ludzie decydują, jakiemu wyzwaniu uczestnicy muszą stawić czoło i w jakim czasie. W końcu liczy się adrenalina, liczba obserwujących, szybka kasa do zgarnięcia, a przede wszystkim – choć film nie mówi tego wprost – zastrzyk oksytocyny wywołany uznaniem innych. Gotowi podjąć wyzwanie?

The Legend of Zelda: Breath of the Wild – recenzja

Do świata Zeldy powróciłem po wieloletniej przerwie, dlatego też byłem bardzo ciekawy, w jakim kierunku podążyła seria. Niestety, moja przygoda z tymi grami zakończyła się na wydanym w 2000 roku The Legend of Zelda: Majora's Mask. Późniejsza odsłona na konsolę Nintendo GameCube, The Legend of Zelda: The Wind Waker, zupełnie minęła się z moim gustem graficznym i sprawiła, że na długi czas zapomniałem o królestwie Hyrule. Ostatni szum związany z premierą kolejnej konsoli od wielkiego N i przy okazji nowej i niezwykle wysoko ocenianej odsłony gry sprawił, że postanowiłem raz jeszcze wrócić do tego niezwykłego świata. Czy było warto?

Panie, ja nic nie pamiętam, z imprezy wracam!

Pył Ziemi (Rafał Cichowski) - recenzja


O zaletach i wadach bycia recenzentem można by rozprawiać długo, lecz nie czas i miejsce na to. Trzeba tylko wspomnieć, że to zajęcie wiąże się niekiedy z czytaniem książek, po które samemu pewnie nigdy by się nie sięgnęło. Tak było w moim przypadku z „Pyłem Ziemi” Rafała Cichowskiego. Czy lektura okazała się stratą czasu, czy może nowym, ciekawym doświadczeniem?

Piękna i Bestia - recenzja

Widzowie wybierający się na „Piękną i Bestię” dzielą się na trzy główne kategorie. Pierwsza z nich: „Mamo/tato, pójdziemy na to do kina?”. Druga: „Oczywiście, że pójdziemy” (względnie: „Córko/synu, zapraszam do kina”). Do trzeciej kategorii zaliczają się osoby myślące mniej więcej w następujący sposób: „Muszę iść na to do kina. Nie, nie mogę. Jeśli film będzie kiepski zabiję się. Ale jednak muszę. Muszę to zobaczyć. Nie przeżyję jeśli Emma Watson będzie fałszowała… Co robić?!”. Jak widać reżyser, Bill Condon, nie miał łatwego zadania. Jak sobie z nim poradził?

Powstanie (Ian Tregillis) - recenzja

Latem ubiegłego roku polski rynek wydawniczy przywitał „Mechanicznego”, pierwszy tom Wojen Alchemicznych autorstwa Iana Tregillisa. Powieść została przyjęta bardzo dobrze. Wszyscy zakochaliśmy się w odgłosach zębatek, postukiwaniu klakierów i steampunkowym klimacie. Jedynie natłok informacji na początku książki i dość trudny w odbiorze styl były tym, na co można by nieco ponarzekać. Po kilkumiesięcznej przerwie Jax i spółka wreszcie powracają. Co czeka na nich tym razem? Z czym będą musieli się zmierzyć? Sprawdźmy to!

Zło we mnie (2015) - recenzja

Niekrzykliwa groza

Żeńska szkoła z internatem, prawdopodobnie katolicka, niemalże opustoszała w okresie ferii zimowych. Dwie uczennice, których rodzice z różnych przyczyn nie zabrali do domu na wypoczynek. Jedna młodsza, grzeczna szara myszka. Druga atrakcyjna, kokieteryjna, wręcz puszczalska. Dwie opiekunki, ponoć czczące po kryjomu diabła. Jest i ksiądz (ale akurat wyjechał), jest i fałszywie dobroduszny dyrektor (też wyjechał). Wyobraźcie sobie listę, na której razem ze mną odhaczacie banalne horrorowe motywy. Mimo to powiadam wam: Zło we mnie to nie jest tania, hollywoodzka pulpa.

Grom i szkwał (Jacek Łukawski) - recenzja



W 2016 roku na półkach księgarni znalazła się debiutancka powieść Jacka Łukawskiego pod tytułem „Krew i stal”. W szybkim tempie zyskała rozgłos i zgromadziła rzesze fanów. Na kontynuację tej dobrze zapowiadającej się książki nie musieliśmy długo czekać, gdyż w marcu 2017 roku na rynku wydawniczym pojawił się „Grom i szkwał”.

Krew i stal (Jacek Łukawski) - recenzja



Serie fantasy od lat cieszą się wciąż rosnącą popularnością. Wśród tak wielu tytułów ciężko znaleźć książki charakteryzujące się niezwykłą oryginalnością oraz ciekawą fabułą. Taką powieścią jest zdecydowanie „Krew i stal”, czyli autorski debiut Jacka Łukawskiego.

The Lord of the Rings. Trylogia filmowa - recenzja książki do kolorowania




Każdy z nas w większym lub mniejszym stopniu zna trylogię Władca Pierścieni. Od kilkudziesięciu lat ma ona rzeszę fanów, dlatego nie trzeba było długo czekać na liczne dodatki. Kolorowanki dla dorosłych stały się popularne już ponad rok temu, a teraz ich sukces powtarzają książki do kolorowania dla fanów różnych powieści. W przypadku Władcy Pierścieni z pomocą przyszło nam wydawnictwo Akurat, które zdecydowało się na wydanie tej niesamowitej książki.

Pobór (Marko Kloos) - recenzja

Urodzony w Niemczech Zachodnich (bo wtedy miało to jeszcze znaczenie) Marko Kloos obecnie żyje i pracuje w Stanach Zjednoczonych. W 1989 roku służył w armii Republiki Federalnej Niemiec, co wpłynęło na jego późniejszą twórczość. Jako żołnierz doskonale rozumiał, jak działa bipolarny układ sił na świecie i zdawał sobie sprawę z jego konsekwencji.

S.Q.U.A.T. Eksperyment (Konrad Kuśmirak) - recenzja


Druga część serii dotyczącej życia w postapokaliptycznej Polsce przedstawia dalsze losy poznanych już bohaterów, jednak nie skupia się aż tak bardzo na Kamyku – protagoniście S.Q.U.A.T.u. Akcja przebiega wielotorowo, czytelnik ma okazję poznać motywacje innych postaci, co zdecydowanie jest dużym plusem. Zwłaszcza, że do tej pory Kuśmirak traktował je nieco po macoszemu. Niestety, w ogólnym rozrachunku powieść wypada dosyć blado.

Zakazane życzenie (Jessica Khoury) – recenzja przedpremierowa

Szare smerfy (komiks) - recenzja


Szare smerfy to komiks, który starszym czytelnikom przypomni minione czasy dziecięcej wrażliwości, a tym młodszym pozwoli zapoznać się z fantastycznym światem małych, niebieskich stworzeń, których przygody uczą wspólnego działania i pokazują siłę prawdziwej przyjaźni. Jak przystało na porządną opowieść dla dzieci, zawiera morał i niesie ze sobą prawdziwie mądrą naukę, jednocześnie zostawiając nieco miejsca na samodzielne wyciągnięcie wniosków.

Książę Cierni (Mark Lawrence) - recenzja


„Książę Cierni” to debiutancka powieść angielskiego pisarza Marka Lawrence’a, która jest jednocześnie początkiem trylogii „Rozbite imperium” w skład której wchodzą jeszcze „Król Cierni” i „Cesarz Cierni”. Książka trafiła w moje ręce stosunkowo dawno, bo już w 2014 roku i tak prawdę mówiąc leżała na półce czekając na lepsze czasy. Parę dni temu postanowiłam jednak odkopać zakurzony wolumin i na własnej skórze przekonać się, czy Pan Lawrence jest w stanie oczarować mnie w taki sposób, bym bez wahania sięgnęła po ciąg dalszy. Czy mu się to udało? Zdecydowanie tak, jednak przy okazji nie omieszkam wytknąć kilku rzeczy, które mnie nieco raziły.

Posłaniec strachu (Michael Grant) - recenzja

Człowiek jest istotą skłonną do rozważań filozoficznych. Często zadaje sobie pytania natury egzystencjalnej i zastanawia się nad sensem życia, celem istnienia czy swoją przyszłością i śmiercią. Rządzi nim nie tylko ciekawość, ale też strach i być może to w głównej mierze on determinuje wszelkie domysły dotyczące życia po życiu oraz kar, jakie trzeba będzie ponieść za niecne uczynki na Ziemi.

Kobiety, które zawładnęły Europą (Jean des Cars) - recenzja

Kobiety odgrywają ważną rolę na arenie politycznej. Dziś wydaje się to wręcz oczywiste, a co za tym idzie – nie budzi kontrowersji. Warto jednak zastanowić się, jak to wyglądało sto, dwieście, a nawet pięścet lat temu. Czy tak zwana słaba płeć była „słaba” również w politycznych kwestiach? Na to pytanie w swojej książce Kobiety, które zawładnęły Europą odpowiada Jean des Cars, prezentując zwięzłe biografie najważniejszych władczyń Starego Kontynentu, począwszy od Katarzyny Medycejskiej po panującą do dziś Elżbietę II.

Czasodzieje. Klucz czasu (Natalia Sherba) – recenzja

Książka Natalii Sherby jest zdecydowanie jedyna w swoim rodzaju. Najpierw podbija serce czytelnika wizualnie, a następnie za pomocą treści. Zacznijmy jednak od samego początku. Okładka przykuwa wzrok steampunkowym motywem z dodatkiem złota, sztywna oprawa i specyficzny kształt książki (prawie kwadrat) nadają jej natomiast charakteru, który idealnie łączy się z historią zapisaną na kartach powieści.

Uncanny Avengers: Bliźnięta apokalipsy, tom 2 (Rick Remender) - recenzja

W dalekiej przeszłości światem wstrząsnął pojedynek tytanów. Thor starł się z Apocalypse’m, a podczas ich zmagań Jarnbjorn – topór młodego Asgardczyka – nabrał specjalnych możliwości i jest w stanie zaszkodzić Celestianom. Wszystkie zaś wątki prowadzą do Kanga Zdobywcy oraz adoptowanych przez niego Bliźniąt Apokalipsy.

Długa Utopia (Terry Pratchett, Stephen Baxter) – recenzja


...słodko-gorzkie pożegnanie

Przedostatnia książka z serii „Długa Ziemia” to kontynuacja losów znanych czytelnikowi bohaterów – wszyscy się postarzeli, zmieniło im się nastawienie do życia, zmieniły się ich rodziny i relacje z innymi. Niektórzy pragną po prostu istnieć w spokoju, inni chcą zrozumieć własne życie, zagłębiając się w swoją przeszłość – wszyscy zostaną wplątani w wydarzenia, nad którymi mają tylko pozorną kontrolę. Długa Ziemia potrzebuje obrońców, i niestety znów padło na nich.

Rezydencja. Sekretne życie Białego Domu (Kate Andersen Brower) – recenzja

Co cztery lata Amerykanie wybierają nową głowę państwa. Prezydent elekt wraz z małżonką wprowadzają się do Białego Domu, gdzie prowadzą zarówno życie polityczne, jak i prywatne. Temu pierwszemu zazwyczaj towarzyszą liczne kamery, które nagrywają każdą wypowiedź, każdy wykonany ruch. Ale kiedy dla mediów zamykają się drzwi, co wtedy dzieje się w pałacu prezydenckim? Jakie życie prowadzi najważniejszy urzędnik USA? Nieraz zastanawiałam się, jak to jest mieszkać w takiej rezydencji, strzeżonej przez całą dobę, ze służbą wykonującą każdą najmniejszą pracę.

Gregor i kod Pazura (Suzanne Collins) - recenzja

Wszystko ma swój kres. Tak samo jest z serią „Kroniki Podziemia”, na którą czekałam z wielkim zniecierpliwieniem, a teraz zamykam ostatnią część zatytułowaną „Gregor i Kod Pazura”. Niełatwo mi pożegnać się z fantastycznym Podziemiem, w którym spędziłam wiele cudownych chwil i przeżyłam szereg niebezpiecznych przygód. Te powieści nauczyły mnie również inaczej patrzeć na otaczający mnie świat i dostrzegać w nim wiele piękna i dobra, szukać ich pośród morza smutku i szarości. Dlatego ze wzruszeniem piszę ostatnią już opinię o tej serii, a przede wszystkim o wieńczącym ją tomie.

Strony

Konkursy

Nazwa użytkownika

Facebook

Discus