Recenzje

Rezydencja. Sekretne życie Białego Domu (Kate Andersen Brower) – recenzja

Co cztery lata Amerykanie wybierają nową głowę państwa. Prezydent elekt wraz z małżonką wprowadzają się do Białego Domu, gdzie prowadzą zarówno życie polityczne, jak i prywatne. Temu pierwszemu zazwyczaj towarzyszą liczne kamery, które nagrywają każdą wypowiedź, każdy wykonany ruch. Ale kiedy dla mediów zamykają się drzwi, co wtedy dzieje się w pałacu prezydenckim? Jakie życie prowadzi najważniejszy urzędnik USA? Nieraz zastanawiałam się, jak to jest mieszkać w takiej rezydencji, strzeżonej przez całą dobę, ze służbą wykonującą każdą najmniejszą pracę.

Gregor i kod Pazura (Suzanne Collins) - recenzja

Wszystko ma swój kres. Tak samo jest z serią „Kroniki Podziemia”, na którą czekałam z wielkim zniecierpliwieniem, a teraz zamykam ostatnią część zatytułowaną „Gregor i Kod Pazura”. Niełatwo mi pożegnać się z fantastycznym Podziemiem, w którym spędziłam wiele cudownych chwil i przeżyłam szereg niebezpiecznych przygód. Te powieści nauczyły mnie również inaczej patrzeć na otaczający mnie świat i dostrzegać w nim wiele piękna i dobra, szukać ich pośród morza smutku i szarości. Dlatego ze wzruszeniem piszę ostatnią już opinię o tej serii, a przede wszystkim o wieńczącym ją tomie.

Klinga ognia (Stuart Hill) – recenzja

Akcja powieści „Klinga ognia” rozgrywa się dwadzieścia lat po wydarzeniach opisanych w pierwszym tomie serii. Po wygranej wojnie ze Scypionem Bellorum w Icemarku panuje pokój, aczkolwiek wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że wojska Polipontu cały czas planują inwazję na mroźną Północ. Thirrin i Oskan wraz ze swoimi sojusznikami zdają sobie sprawę z rosnącego zagrożenia, jednakże nie są bez szans. Jedna z wizji Ojca Czarownic jest zarazem intrygująca, jak i zagadkowa. Dotyczy najmłodszego syna władców Icemarku, kalekiego Charlemagne’a. Czy chłopcu uda się dopełnić przeznaczenie? Jego droga będzie długa i trudna, a na dodatek zagrażać mu będzie niebezpieczeństwo ze strony, z której nikt się tego nie spodziewał...

Spirit Animals. Wzlot i upadek (Eliot Schrefer) - recenzja

Seria Spirit Animals jest niezwykle ciekawym tworem wydawniczym. Każdą część cyklu pisze inny autor, z zachowaniem ciągłości fabularnej. To zabieg interesujący, gdyż dzięki niemu czytelnik zachęcony stylem danego pisarza, może sięgnąć po jego inne pozycje. Dodatkowym atutem jest fakt, że autorzy tworzący Spirit Animals nie są jednej narodowości.

Wojna absolutna (Miroslav Žamboch) - recenzja

Moi szefowie nie lubili, kiedy automatyczne systemy spontanicznie się rozwijały. Próg Turinga nie mógł być przekroczony . Główny bohater książki Miroslava Žambocha – DB 24 – stał się samoświadomy, zatem zyskał sztuczną inteligencję w momencie, gdy podczas wykonywanych przez siebie zadań, podłączył się do sieci. Wcześniej był tylko robotem bojowym specjalizującym się w maksymalizacji siły ognia. Siał zniszczenie wszędzie tam, gdzie wysłała go korporacja, dla której pracował.

Naznaczeni śmiercią (Veronica Roth) - recenzja


Veronica Roth podbiła już serca czytelników swoją serią „Niezgodna”. Książki tego cyklu stały się światowymi hitami, nakręcono ich ekranizacje, a do tej pory historia ta jest poruszana przy wielu okazjach. Nieraz widziałam książki promowane, jako podobne do serii o Katniss. Teraz autorka postanowiła przedstawić swoim czytelnikom coś zupełnie innego. Tym razem rzecz dzieje się w kosmosie. Dwa ludy żyjące na jednej planecie pałają do siebie negatywnymi uczuciami. Nagle między dwojgiem ich młodych przedstawicieli, Cyrą i Akosem, pojawia się swego rodzaju więź. Niestety wszystko jest spisane na straty przez to, skąd pochodzą. Czy miłość, w takiej sytuacji ma rację bytu?

Tytany (Victoria Scott) - recenzja

Książki fantasy dla młodzieży kojarzą się głównie z cyklem o Harrym Potterze lub „Opowieściami z Narnii”. Po dodaniu dziewcząt jako grupy docelowej myśli zwracają się w stronę najróżniejszych romansów paranormalnych, z naciskiem na te, w których pojawiają się wampiry. Trudno się dziwić, szczególnie po sukcesie, jaki odniosła Stephenie Meyer czy L. J. Smith. Na szczęście zdarzają się też powieści, których autorzy idą w innym kierunku.

Dwór mgieł i furii (Sarah J. Maas) - recenzja

Sarah J. Maas (znowu) nie napisała nic nowego

O czym tu jeszcze pisać? Swoisty crossover Pięknej i Bestii z balladą o Tam Linie skończył się – bądź co bądź – szczęśliwie. Feyra odrodziła się jako fae, uratowała siebie, ukochanego oraz rzesze innych magicznych istot, przy okazji pozbawiając złą Amaranthę życia. Wygląda na to, że temat się wyczerpał. Czas zatem odwrócić kota ogonem: powieściowy Tamlin nagle okazuje się paranoicznym tyranem, który traktuje główną bohaterkę jak swoją własność, zdobycz, nagrodę. Jej wybawicielem natomiast zostaje nie kto inny, jak demoniczny Rhysander.

Nevermore. Otchłań (Kelly Creagh) - recenzja


Isobel jest już świadoma, że jej życie wisi na włosku. Cienka granica pomiędzy snem i rzeczywistością dawno się zatarła. Dziewczyna obawia się tego, co ją jeszcze czeka, zwłaszcza po tym, jak ledwo uniknęła śmierci podczas ostatniego spotkania z Varenem. Poza tym jej marzenia senne zaczynają przenikać do świata realnego, a zagrażające mu niebezpieczeństwo potęguje się. Lilith pragnie zatrzymać Varena dla siebie i jest zdolna zrobić wszystko, by tak się stało. W zasadzie działania Isobel już na starcie skazane są na niepowodzenie, ale czy na pewno?

Chowańce. Pałac snów (Adam Jay Epstein, Andrew Jacobson) - recenzja

Na kolejną część „Chowańców” czekałam z wielkim zainteresowaniem. I chociaż nadal twierdzę, że wyrosłam już z takich książek, to jednak nie chciałam odpuścić sobie dokończenia tej historii. A jak wiadomo, wszystko ma swój koniec. Jednak jak możemy dowiedzieć się ze skrzydełka okładki, Sony Animation przygotowuje film animowany na podstawie „Chowańców”. Zapewne będzie to wielka gratka dla fanów serii oraz niezwykle ciekawa ekranizacja dla młodszego pokolenia. Sama jestem ciekawa, co z tego wyjdzie, ale na razie poznajcie moją opinię na temat „Pałacu snów”.

Necrosis. Przebudzenie (Jacek Piekara) - recenzja


Jacek Piekara to mój ulubiony polski pisarz fantasy. Zachwycił mnie swoim bestsellerowym cyklem inkwizytorskim oraz przygodami Arivalda z Wybrzeża. Ale – o czym może nie każdy wie, ma na swoim koncie kilka innych książek, między innymi zbiór opowiadań „Necrosis. Przebudzenie”, który pod koniec czerwca ukazał się w nowym, jeszcze piękniejszym wydaniu. Macie ochotę na spotkanie z pradawnymi mocami mogącymi zmienić oblicze świata?

Bramy Światłości (Maja Lidia Kossakowska) – recenzja

Pamiętam doskonale chwilę, gdy pierwszy raz zetknąłem się z twórczością Mai Lidii Kossakowskiej, a konkretniej z „Żarnami niebios”. Był to rok 2008, a zbiór dostałem w prezencie od niedawno poznanej dziewczyny. Książkę pochłonąłem praktycznie w dwa wieczory i nie musiałem długo się zastanawiać, by sięgnąć po „Siewcę Wiatru”. To było coś, co od razu do mnie przemówiło. Anielskie intrygi i historia walki z Antykreatorem chodziły za mną jeszcze długo. Gdy dwa lata później Fabryka Słów zapowiedziała „Zbieracza burz” wiedziałem, że powieść muszę nabyć już w dniu premiery, bo po prostu moja ciekawość nie pozwoli mi spać.

Portret Doriana Graya (Oscar Wilde) – recenzja

„Nie ma książek moralnych lub niemoralnych. Są książki napisane dobrze lub źle. Nic więcej.” – Oscar Wilde, „Portret Doriana Graya”

Zanim sięgnęłam po tę pozycję, spotkałam się z komentarzami, że nie jest ona warta uwagi. Mówiono, że natknę się na sceny, które być może mnie urażą. Jednak po obejrzeniu serialu Dom grozy, gdzie pojawia się postać Doriana, postanowiłam, że przeczytam tę książkę za wszelką cenę. Nie zawiodłam się.

Baśnie: Królewna Śnieżka, t. 19 (Bill Willingham, Mark Buckingham, Steve Leialoha, Shawn McManus) - recenzja

Potężne, lecz nierozważne obietnice

Cofnijmy się nieco w czasie: do momentu, kiedy Tereska i Darien wciąż byli uważani za zaginionych, a Baśniowcy dopiero urządzali się w Mrocznym Zamku. Bigby wypożyczył od Śpiącej Królewny magiczny samochód pozwalający na szybkie przemierzanie różnych światów – jest zdeterminowany odnaleźć dzieci. Lecz gdy tylko zniknął, Werian Holt wyznał, że tak naprawdę jest księciem Brandishem, a do tego... pierwszym i jedynym prawdziwym mężem Królewny Śnieżki.

Star Wars. Legendy (John Ostrander, Haden Blackman, Alexander Freed) - recenzja


Nowa era „Gwiezdnych Wojen” – po Lucasie, z Disneyem za kulisami i Kathleen Kennedy u steru – niewątpliwie odniosła sukces, patrząc na zyski „Przebudzenia Mocy” i podekscytowanie „Łotrem Jeden”. Nie sprawdziły się apokaliptyczne wizje fanów wieszczących koniec sagi na forach i w umieszczanych na YouTube reakcjach drących szaty nad „zagładą” Expanded Universe.

Nigdziebądź (Neil Gaiman) - recenzja


Gotham Central: Klauni i szaleńcy (Greg Rucka, Ed Brubaker, Michael Lark) – recenzja

Odkąd usłyszałam o komiksie „Gotham Central”, wiedziałam, że musi znaleźć się w mojej skromnej kolekcji. Jestem zafascynowana serialem „Gotham” emitowanym przez stację FOX, a teraz miałam możliwość zobaczyć tytułowe miasto z innej strony. Sam pomysł poznania codziennego życia policjantów z Gotham City brzmi szalenie interesująco! Nakładem wydawnictwa Egmont ukazał się pierwszy tom serii, zatytułowany „Na służbie”, a teraz przyszła pora na jego wznowienie. Warto było czekać na drugą część, gdyż jest ona jeszcze lepsza od poprzedniego albumu!

Przeznaczenie Błazna (Robin Hobb) – recenzja


Cieszę się, że przed wieloma miesiącami zapoznałam się z powieściami autorstwa Robin Hobb. Wykreowany przez nią świat bardzo szybko przypadł mi do gustu i coraz trudniej było mi go opuszczać. Dzisiaj przyszła kolej na następne pożegnanie, na zakończenie pewnej wspaniałej historii.

Powrót na Wyspę Potępionych (Melissa de la Cruz) – recenzja


Baśnie przeżywają renesans. Czytelnik śledzący książkowe nowinki co i rusz natyka się na kolejną zapowiedź nowej wersji historii Kopciuszka, Czerwonego Kapturka czy Królewny Śnieżki. Nawet światek filmowy powrócił do baśniowych korzeni, wystarczy spojrzeć na statystyki dotyczące liczby ekranizacji historii należących do tego gatunku, które pojawiły się w kinach w ciągu ostatnich trzech lat. A przecież w następnym roku czeka nas premiera Pięknej i Bestii… Jednak następne wersje baśni czy wariacje na temat znanych opowieści nie są jedynymi tworami, jakie otrzymujemy, przecież można także napisać książkę, w której pojawią się dzieci znanych bohaterów, prawda?

Łotr 1. Gwiezdne Wojny – historie - recenzja

Jakoś zarówno w wypadku „Przebudzenia Mocy”, jak i „Łotra 1” złożyło się, że byłam zbyt zapracowana, by zauważyć zbliżającą się premierę i gdyby nie mój narzeczony, w ogóle nie wybrałabym się do kina. Sprawiało to, że przed projekcją nie snułam rozważań na temat potencjalnej fabuły czy nie miałam oczekiwań, z którymi później porównywałabym efekt końcowy. Dzięki temu mogłam po prostu przyswajać obraz i cieszyć się wizją reżysera.

Baśniobór. Przewodnik opiekuna (Brandon Mull) – recenzja


Znacie serię autorstwa Brandona Mulla zatytułowaną Baśniobór? Z pewnością tak, ponieważ na łamach naszego portalu niejednokrotnie mieliście okazję do lektury recenzji kolejnych tomów tego cyklu. Tym razem mam przyjemność zaprezentować Wam moim zdaniem graficznie najpiękniejszą książkę, jaka trafiła w moje ręce w tym roku – mowa o fantastycznym dodatku do wspomnianego zbioru powieści, który można czytać jako samodzielną pozycję wydawniczą.

Mroczniejszy odcień magii (V.E. Schwab) - recenzja



O Mroczniejszym odcieniu magii nie dało się nie słyszeć. Była to jedna z najgłośniejszych premier tego lata. Zachwalana przez zagranicznych czytelników, zbierała same pozytywne opinie i podbijała serce każdego, kto się z nią zetknął.

Autostopem przez Galaktykę (Douglas Adams) - recenzja


Choć mam ulubione gatunki literackie, zdarza mi się od czasu do czasu sięgnąć po coś niekoniecznie w moich klimatach. Żeby poszerzać horyzonty, odpocząć od „maglowanej” non stop tematyki? Tak, ale nie tylko. Niekiedy takie książki naprawdę mnie czymś zaciekawią i zapragnę je przeczytać. Tak było niedawno z „Autostopem przez Galaktykę”. Opis, a nawet sam tytuł zapowiadały nietypową lekturę pełną wrażeń. Ale czy na pewno?

The Superior Spider-Man: Zło konieczne, tom 5 (Dan Slott) - recenzja

W przyszłości okazuje się, że prezes Alchemaxu jest zagrożony paradoksem czasowym. Uratować niegodziwca (a przy okazji też siebie) może Spider-Man z tego kontinuum, który zostaje wysłany do momentu przejęcia Horizon Labs przez Allan Chemicals i powstania problemów. Podczas gdy Miguel będzie toczył bój ze swoimi przekonaniami oraz swoim odpowiednikiem z przeszłości, Otto Octavius w ciele Petera Parkera odkryje, że próba pogodzenia superbohaterskiego interesu, własnych planów i przeszłości człowieka w którego się wciela, a którego de facto nie zna, to niełatwy kawałek chleba.

Czerwony Kapitan (Dominik Dan) - recenzja

Czechosłowacja, początek lat 90. dwudziestego wieku. Po upadku komunizmu wydaje się, że wszystko zmieniło się na lepsze. Ale czy na pewno? Przeszłości nie da się oddzielić grubą kreską i udawać, że jej nie było. Ludzie, którzy jako agenci służb bezpieczeństwa jeszcze niedawno panowali nad życiem i śmiercią innych, nie zniknęli wraz z minionym systemem. Mimo że pozostają w cieniu, nie poddadzą się bez walki. Pewnego dnia w słowackiej Bratysławie odkryto trumnę, w której znajduje się ciało ze śladami tortur i gwoździem wbitym w głowę. Sprawa trafia do wydziału zabójstw, zajmuje się nią detektyw Richard Krauz. Zwłoki stają się łącznikiem teraźniejszości z przeszłością, gdyż aby rozwikłać tę zagadkę, Krauz musi cofnąć się do mrocznych lat poprzedniego ustroju, a kto wie, czy jeszcze nie dalej?

Obłędna szesnastka (Janet Evanovich) - recenzja


Książki Janet Evanovich o Stephanie Plum są podobno światowymi bestsellerami. Trudno mi jednak wyobrazić sobie człowieka na tyle zdesperowanego i znudzonego, żeby z chęcią sięgał po tę mało wymagającą lekturę dla samej przyjemności płynącej z czytania. A co dopiero całe rzesze ludzi ogarnięte manią uwielbienia kiepskiej literatury. Przynajmniej takie wnioski wysunęłam, zapoznawszy się z Obłędną szesnastką. Ale nie mogę mieć pewności – być może pozostałe części cyklu nie przedstawiają poziomu tanich powieści kupowanych za parę złotych w pierwszym lepszym kiosku, a są prawdziwym popisem pisarskiej wirtuozerii autorki...

Deadpool: Dobry, zły i brzydki, tom 3 (Gerry Duggan, Brian Posehn) - recenzja

Stany Zjednoczone lat 70-tych XX wieku. Deadpool wyposażony we fryzurę afro, spodnie-dzwony i buty na koturnach postanawia przyłączyć się do Bohaterów do wynajęcia (wbrew woli oraz ku rozpaczy dwóch obecnych członków tego ugrupowania), a pierwszym poważnym przeciwnikiem powstałego w ten sposób trio ma być niejaki Biały Człowiek.

Tańczymy już tylko w Zaduszki ( Szymon Opryszek, Maria Hawranek) - recenzja


Muszę przyznać, że po raz pierwszy miałam okazję czytać reportaże. O ile często oglądam je w telewizji, o tyle nigdy nie ciągnęło mnie do tego gatunku w formie książkowej. Nie wiem, skąd wzięła się moja niechęć, ale zdecydowanie wolę wybierać książki, które dotyczą fikcyjnych postaci i fabuł. Kiedy przyszła do mnie książka Tańczymy już tylko w Zaduszki, bardzo sceptycznie do niej podeszłam. Teraz podzielę się z Wami moimi odczuciami i finalną opinią po przeczytaniu tej pozycji. Z góry także przepraszam za wszelakie niedociągnięcia, bo jest to moja pierwsza recenzja reportażu.

Elantris (Brandon Sanderson) - recenzja


O Brandonie Sandersonie nasłuchałam się wielu dobrych rzeczy. Podobno uchodzi za jednego z najlepszych pisarzy tworzących w nurcie fantastycznym. Faktycznie coś w tym jest, ponieważ jego debiut literacki, powieść Elantris, zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Jeśli dodać do tego fakt, że od momentu publikacji książki minęło zaledwie 11 lat, wydaje się oczywiste, że człowiek ten jest niesłychanie utalentowany.

Piąta pora roku (N.K. Jemisin) - recenzja


Podobno pisarstwo Nory K. Jemisin, twórczyni wielu nagradzanych powieści okołofantastycznych warto, a nawet trzeba prędzej czy później poznać. By uczynić temu zadość, sięgnęłam po Piątą porę roku, jej najnowszą książkę, dzięki której zdobyła statuetkę Hugo. Przyznaję szczerze, że po przeczytaniu jednej trzeciej byłam gotowa rzucić ją w kąt, ponieważ styl autorki oraz specyficzne słownictwo nie od razu do mnie przemówiły. Całe szczęście, że jestem taka uparta! Postanowiłam mimo wszystko dokończyć lekturę i dobrze się stało, bo dzięki temu miałam okazję przeczytać jedną z najoryginalniejszych publikacji tego roku.

Alicja po drugiej stronie lustra (DVD) – recenzja

Do filmu podeszłam z pewną rezerwą. Po prostu, pierwsza część zatytułowana „Alicja w Krainie Czarów” wyreżyserowana przez Tima Burtona jakoś niespecjalnie mnie przekonała. Być może dlatego, że zbyt dużo efektów specjalnych mieszało się z tandetnymi dialogami. Na dodatek główna bohaterka drażniła swoją osobowością, a jej naiwność w pewnym momencie rozłożyła mnie na łopatki. Jednak najgorzej wspominam moją ulubioną książkową postać – Szalonego Kapelusznika, który wyglądał jakby został w pełni wygenerowany przez komputer.

Turniej cieni (Elżbieta Cherezińska) – recenzja


Od momentu, w którym przeczytałam swoją pierwszą książkę autorstwa Elżbiety Cherezińskiej, wprost zakochałam się w jej prozie. Dlatego też zawsze czekam na jej kolejne powieści z dozą niecierpliwości i zaciekawienia. I za każdym razem czuję się w pełni usatysfakcjonowana.

Zenith (Sasha Alsberg, Lindsay Cummings) - recenzja


Sasha Alsberg to jedna z najbardziej rozpoznawanych książkowych youtuberek zza oceanu. O jej miłości do fantasy, serii Obca i Szkocji wie każdy, kto śledzi zagranicznego booktube’a. Amerykanka na swoim kanale niejednokrotnie opowiadała o zmaganiach z dysleksją, która stanowiła największą przeszkodę w spełnieniu jej największego marzenia, zostania pisarką.

Krąg życia (Adam Jay Epstein, Andrew Jacobson) - recenzja

W ostatnim czasie na rynku literackim pojawia się coraz więcej książek związanych z postapokaliptycznymi wizjami przyszłości. Zazwyczaj główną rolę w ratowaniu świata odgrywa garstka ludzi walczących w nim o przetrwanie. Najczęstszym motywem, który pojawia się w książkach, filmach czy też grach komputerowych są zombie – to siejące postrach kreatury, będące ucieleśnieniem najgorszych koszmarów. Adam Jay Epstein i Andrew Jacobson również postanowili pokazać owo zagrożenie, ale z punktu widzenia zwierząt. Jest to pewna odskocznia od przyjętych stereotypów, leczy czy na pewno dobra?

Amerykański wampir. Tom 6 (Scott Snyder, Rafael Albuquerque) – recenzja

W komiksach zaczytywałam się w dzieciństwie, kiedy to siadywałam otoczona zarówno „Donaldami”, jak i „Supermanem”, „Batmanem” czy „Spider-Manem”. Później nastąpiła naprawdę długa przerwa, wszelkiego rodzaju opowieści graficzne odsunęłam na bok i chwyciłam za książki. Mój powrót do komiksów nastąpił całkiem niedawno. Wśród nich znalazł się „Amerykański wampir. Tom 6”, którego tytułową postać stworzyli Scott Snyder i Rafael Albuquerque.

Zgiełk Wojny, Tom 1 (Kennedy Hudner) - recenzja

Wiele lat temu ludzkość została zmuszona do opuszczenia Ziemi. Jej wybawieniem okazały się tunele czasoprzestrzenne pozwalające pokonywać ogromne odległości w czasie zaledwie kilku minut.

W znanym ludziom uniwersum Victoria to sektor, w którym znajduje się aż siedem takich tuneli. Dzięki temu Wiktowie, jak nazywa się nację tam mieszkającą, mając pod kontrolą skrzyżowanie szlaków handlowych, zyskali niebagatelne wpływy i bogactwa. Jednakże jest wielu, którym się ten stan rzeczy nie podoba i zawiązują spisek, który ma zniszczyć mocarstwo, gdy to śpi…

Bogowie Egiptu (DVD) – recenzja

Od zawsze interesowały mnie filmy, w których główne role odgrywali wielcy bohaterowie, niepokonani herosi. Do dziś chętnie sięgam po legendy i mity, aby czerpać z nich wiedzę o tym, jak mógł wyglądać kiedyś świat. I tak samo robią scenarzyści filmów, chcąc nam pokazać swoje wizje tamtych czasów. Po licznych produkcjach, których akcja działa się w antycznej Grecji czy Rzymie („Troja”, „Gladiator” i inne), po zachwycie wierzeniami i kulturą dawnych Germanów („Wikingowie”) oraz Słowian („Wiedźmin”) przyszła w końcu kolej na bliższe spotkanie z bogami starożytnego Egiptu.

Delirium. Trylogia (Lauren Oliver) – recenzja

„Delirium. Trylogia” to zbiór wszystkich tekstów z cyklu o tym samym tytule. Długo zastanawiałam się, jak przedstawić tę książkę, spisaną na ponad dziewięciuset stronach, bowiem recenzowanie poszczególnych części mogłoby się wiązać z powtarzaniem wypowiedzi. Dlatego też moja opinia będzie dotyczyła całokształtu, szczególnie że przeczytałam książkę za jednym razem i zauważyłam, że istnieje niewielka różnica pomiędzy tomami, gdyż autorka zachowała spójny styl i stały poziom realizacji pomysłu. Pragnę również wyrazić swoją wdzięczność Wydawnictwu Otwarte za wydanie trylogii i dodatku w postaci opowiadań w jednym tomie.

Mój kucyk Pony. Przyjaźń to magia - recenzja

„Kto jest gotowy na trochę magii?”

Gdy byłam małą dziewczynką, zasiadałam przed telewizorem i z niecierpliwością wyczekiwałam na swoje ulubione bajki. Miałam ich kilka, ale głęboko w pamięci zapadły mi niesamowite przygody dzielnych kucyków. To właśnie od nich uczyłam się, jak odróżnić dobro od zła, jak przeżyć niesamowitą przygodę w gronie najbliższych przyjaciół. Po tylu latach nadal mam w pamięci niektóre sceny z filmów. Dzięki Wydawnictwu Egmont mogłam ponownie wejść w ten magiczny świat i przypomnieć sobie czas spędzony wśród najdroższych postaci z dzieciństwa.

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć - recenzja

David Yates był dla mnie symbolem zmian w filmowym świecie Harry'ego Pottera. Niestety moim zdaniem nie na lepsze; odebrałem je raczej jako działanie na szkodę powstającego właśnie czarodziejskiego świata. „Zakon Feniksa” zupełnie zawiódł moje oczekiwania. „Książę Półkrwi” co prawda okazał się o niebo lepszy, jednak ostatnie filmy powróciły do tendencji spadkowej. Z wielkim niepokojem przyjąłem wieść, że wspomniany osobnik będzie dalej grzebał w potterowskim uniwersum i zrealizuje aż pięć filmów, poczynając od wchodzącego właśnie do kin widowiska „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”. Wychodząc z seansu miałem tylko jedną myśl: strasznie Yatesa nie doceniałem.

Flash - rebelia łotrów (Francis Manapul, Brian Buccellato) - recenzja

Flash ląduje w miejscu opanowanym przez rasę inteligentnych goryli. W dodatku w momencie, gdy despotyczny Grodd kończy potrawkę z mózgu swojego ojca, stając się nowym królem. Jakby tego było mało, superbohater traci pamięć, a jego pojawienie się powoduje niezłe zamieszanie, dzieląc przy tym lokalną populację na tych, którzy uważają go za posłańca z przepowiedni oraz tych, którzy widzą w nim zagrożenie.

StarCraft II: Diabelski Dług (Christie Golden) - recenzja

Przyjaciele James Raynor i Tychus Findlay po opuszczeniu armii bawią się wyśmienicie. Dzięki napadom na konfederackie konwoje zdobywają całe worki kredytów, które następnie przepuszczają w barach oraz innych przybytkach rozrywek doczesnych i nawet depczący im po piętach szeryf Butler nie jest w stanie zbytnio uprzykrzyć im życia. Jednakże, jak wiadomo, wszystko co dobre kiedyś się kończy, zatem tak prawo, którego nie przestrzegają, jak i przeszłość, którą zostawili za sobą, zaczynają się o nich upominać.

Bank Violettkafer. Dział depozytów nadzwyczajnych (Bartłomiej Jucha) - recenzja

Książka zawiera historię urzędnika bankowego – Wacława Willwooda. Bohater wiedzie proste i ułożone życie w stolicy Polski, jednak wbrew swojej woli zostaje mianowany dyrektorem zagadkowego, dawno zamkniętego banku na odludziu. Wacław przeprowadza się do położonego niedaleko Wadowic Laskowca, gdzie odkrywa wiele tajemnic i poznaje niezwykłych lokatorów banku. Jednak pomysł ponownego otwarcia placówki nie wszystkim się podoba. Willwood będzie musiał przełamać swoje lęki i wyruszyć w niebezpieczną podróż do zapomnianych krain, aby wypełnić powierzone mu zadanie.

Thanos powstaje (Jason Aaron, Simone Bianchi) - recenzja

Pewnego razu na Tytanie, największym księżycu Saturna, rodzi się nietypowe dziecko, wzbudzające od swych pierwszych dni niepokój w niektórych osobach. Jego ojciec postanawia nie słuchać ostrzeżeń i wychować potomka na naukowca. Tak rozpoczyna się opowieść o perypetiach Thanosa – od młodego uczonego pragnącego poznać siebie i świat, przez gwiezdnego pirata, po największą plagę znanego uniwersum.

Arktyczny dotyk (Jennifer L. Armentrout) - recenzja


Layla musi pozbierać się po utracie Rotha, choć ma wrażenie, że jej świat się zawalił. W tym czasie Zayne stara się pomóc jej posklejać złamane serce. Między nimi nadal tli się uczucie, ale wszystko utrudnia niespotykana moc, jaką włada dziewczyna. Ale jej umiejętności nagle zaczynają się modyfikować. Dzięki temu ma szansę posmakować zakazanego owocu. Kiedy już wszystko idzie po jej myśli, pojawia się Roth z niespodziewanymi wieściami. Losy dziewczyny i mieszkańców Ziemi są zagrożone. Dodatkowo klan gargulców zaczyna mieć przed Laylą liczne sekrety. Komu tak naprawdę bohaterka może wierzyć?

Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów (DVD) – recenzja


To był jeden z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku. Starcie Kapitana Ameryki z Iron Manem budziło spore emocje, i nie chodzi tylko o wybór, jaki musieli podjąć widzowie, Team Cap czy Team Iron, ale o przyczynę i zakończenie konfliktu. Oraz o to, jaką stronę wybiorą ulubione postaci odbiorców.

Nevermore. Otchłań (Kelly Creagh) - recenzja

Ciemność pochłania wszystko, ponieważ tak być musi. Isobel boi się zasnąć. Strach przed światem nocnych koszmarów doprowadza ją do paranoi. Dziewczyna ma problemy z odróżnieniem tego, co jest jawą, a co jedynie marą. Świat snów staje się niebezpieczny dla odwiedzającego, gdy jego nierealni mieszkańcy zdają sobie sprawę z obecności gościa. Gdy się w nim przebywa, trzeba udawać, że również jest się jedynie wyśnioną istotą.

Wierna (DVD) – recenzja

Ekranizacja trylogii Veroniki Roth „Niezgodna” nie ma szczęścia. O ile pierwsza część przypadła widzom do gustu, o tyle odbiór kolejnych filmów był zdecydowanie mniej przychylny. „Zbuntowana” okazała się bardzo przeciętną produkcją, nic więc dziwnego, że do „Wiernej” widzowie podeszli z tak małym zaufaniem. W tym wypadku film okazał się lepszy niż książka, a przynajmniej pierwsza część ekranizacji, gdyż „Wierna” miała pierwotnie składać się z dwóch obrazów, o czym za chwilę. Finał cyklu „Niezgodna” to jedno wielkie nieporozumienie, o czym może świadczyć reakcja miłośników trylogii – niektórzy grozili Roth, ponieważ ta zrobiła według nich coś niewybaczalnego. Oczywiście zakończenie powieści jest dalekie od ideału, ale nawet to nie tłumaczy takiego zachowania.

Konwent jak za dawnych lat czyli Imladris w Krakowie - recenzja


W dniach od 7 do 9 października na ulicy Studenckiej 13 w Krakowie odbywał się Imladris, konwent fanów szeroko pojętej fantastyki. Wydarzenie nie byle jakie, bowiem mottem całej imprezy było „Konwent jak za dawnych lat”.
Wycieczka po świecie Storytel


Ebooki czy może tradycyjne książki? To pytanie spędza sen z powiek niejednemu czytelnikowi, zarówno jeden, jak i drugi „nośnik” ma swoje wady i zalety. Książki nie należą do zbyt poręcznych, jeśli chodzi o zapoznawanie się z ich treścią w środkach komunikacji, zwłaszcza gdy liczą sobie pięćset stron i więcej, a elektroniczne wersje nie mają w sobie tego „czegoś”. Od niedawna rynek wydawniczy zaczęła podbijać jeszcze jedna wersja książek – te do słuchania, czyli audiobooki. Doskonale sprawdzają się podczas podróży, choć nie każdemu podoba się forma audio. Jak wiadomo, wszystko jest kwestią gustu.

Strony