Recenzje

    Opętanie (Izabela Szolc)

    "Opętanie" Izabeli Szolc czyli Antychryst wołający o pomstę do piekieł...

    „Powieść opowiada o mocy fatum oraz o dorastaniu do akceptacji swego
    przeznaczenia w świecie, w którym naprawdę rządzą nadprzyrodzone siły.
    O próbach zachowania tożsamości przez jednostkę. Polemizuje z tak
    słynnymi dziełami jak «Dziecko Rosemary» Iry Levina, czy filmem «Egzorcysta». Wprowadzono w niej autentyczne opisy przypadków opętania.”

    Tak brzmi notka wydawnicza, stojąca wielkimi literami na odwrocie. A wewnątrz?
    Otóż moi drodzy, wnętrze głośno woła o pomstę do piekieł.

    Upadłe anioły. Były już wampiry bez zębów, teraz mamy anioły bez skrzydeł.

    Maskarada ( Terry Pratchett)

    Wszyscy jesteśmy upiorami, bo wszyscy nosimy maski, a show must go on

    Jeżeli tylko znajdzie się tu ktoś, o umyśle w podobny sposób spaczonym, jak mój – ta książka jest dla niego. Mówię to z czystym sumieniem jako miłośniczka jednocześnie Świata Dysku i „Upiora w Operze”.

    „Maskarady” Terrego Pratchetta nie można nazwać jednoznacznie ani parodią wyżej wymienionej powieści Gastona Lerouxa (i wszystkich późniejszych wariacji na jej temat), ani też tekstem wyłącznie inspirowanym motywami tamtego. Nie można... a zarazem trzeba tak właśnie ją nazwać, a dokładniej jednym i drugim z tych określeń jednocześnie.

    Watchmen: Strażnicy

    Tonight the Comedian died…
    Parafrazując słowa Roscharcha, można by powiedzieć, że w tym roku super-bohaterowie, jakich znaliśmy, umarli. Wszyscy ci zamaskowani, obdarowani super mocami wariaci i szaleńcy, pełni ideałów obrońcy ludzkości, przepełnieni złem, groteskowi łotrowie – wszyscy oni zostali starci z powierzchni ziemi jednym, mocnym podmuchem huraganu. Huraganu o nazwie Watchmen.

    Iron Man

    Super bohaterów jest jak mrówków. Można w nich przebierać jak w supermarkecie: mamy mutanty, kosmitów, cyborgi, komandosów, ofiary eksperymentów, geniuszy, magików i cholera wie, co jeszcze. Niestety, nie każdy z nich ma charyzmę Wolverine’a, kręgosłup moralny Ghost Ridera czy aparycję Batmana, co kończy się powstaniem super-frajerów w rodzaju Supermana (ach, te rajtuzki!), Spidermana (ciociu, patrz jakie mam traumy!) czy wreszcie Iron Mana, do którego określenie „zakuty łeb” pasowało jak ulał. Czego więc można się było spodziewać po ekranizacji tego ostatniego? Chyba niewiele…

    The Dark Knight

    Batmanów było bez liku – zarówno seriali, jak i filmów, produkcji aktorskich i animowanych. Na przełomie lat 80 i 90 Burton nakręcił swoje wspaniałe, gotyckie Batmany z Michaelem Keatonem, które do dzisiaj wielu uważa ze jedyne i słuszne. Potem przyszedł czas na Batman Forever (nic szczególnego) i Batman & Robin, który był tak durny, że na osiem lat dano sobie spokój z kolejnymi przygodami Mrocznego Rycerza. Dopiero w 2005 roku Christopher Nolan, po wypracowaniu sobie niezłej pozycji w Hollywood postanowił wziąć Batmana w obroty. Owocem jego działania był Batman: Begins. Obraz zrywał z dotychczasowym, burtonowskim klimatem poprzednich części.

    Koralina i tajemnicze drzwi

    Od razu zaznaczam, że recenzja będzie skrajnie subiektywna i jednostronna, odsłaniając przy okazji mój snobizm i tu-mi-wisizm, jeśli chodzi o gusta innych. Jeśli ktoś poczuje się dotknięty zamieszczonymi tutaj tezami, sformułowaniami i opiniami – cóż, mieliście pecha przeczytać nie tę recenzję, co trzeba.

    Renaissance

    Kiedy do kin weszło „Sin City” wszyscy (lub prawie wszyscy) zachwycali się niesamowitą plastyką tego filmu, przywodzącą na myśl filmy noir, ciężkim klimatem i świetna fabułą. Pojawiły się jednak także głosy, że Rodriguez – stawiając na prawdziwych aktorów – w sferze plastycznej zatrzymał się w pół drogi i nie wykorzystał w pełni wizualnego potencjału komiksu. Film Christiana Volckmana jest pewnego rodzaju odpowiedzią na te zarzuty.

    Planescape: Torment

    "Całe moje ciało cuchnęło płynem balsamującym, ale nawet ten smród nie dorównywał odorowi krwi. Dziesiątki trupów leżało na niezliczonych splamionych krwią płytach, identycznych do tej, z której ja się podniosłem. Szczątki te, z niewiadomych dla mnie przyczyn, padały łupem koszmarnych mechanizmów, które zawzięcie się nad nimi pastwiły, kawałkując i szatkując je na miazgę. Jedynym dźwiękiem jaki dochodził do moich uszu był zgrzyt metalu i odległe odgłosy krzątaniny potwornych robotników, gdy przewozili kamienne płyty po zardzewiałych żelaznych torach."
    - Bezimienny w rozmowie z Drzazgą

    Zbudził się w kostnicy. Jego świeżo zagojone rany wskazywały na to, że już dawno powinien był nie żyć. A jednak żył... Chociaż nie do końca. Czegoś brakowało.
    Jego śmiertelności.

    Mgły Avalonu (Marion Zimmer Bradley)

    Niesamowita lektura. Nie przeczytać jej - grzech! Jest gruba, ale pod sam koniec zrobiło mi się żal, że nie jest ze dwa razy większa. Była tak magiczna, tak klimatyczna, tak urocza, że musiałam ją sobie kupić na własność. I będę do niej wracać, uciekać z tego świata w świat legend arturiańskich.

    Czytałam już wiele książek opisujących dzieje króla Artura i jego rycerzy, ale wszędzie opisywano Morgaine/Morgan/Morgianę jako na wskroś złą czarownicę. W tej książce mamy okazję przyjrzeć się jej z zupełnie innej strony. Poznać historię z jej punktu widzenia.

    Nowicjuszka (Trudi Canavan)

    Część druga Trylogii Wielkiego Mistrza jest równie długa, co "Gildia Magów". Nie przeszkodziło mi to jednak w pochłonięciu jej w niecałe dwa dni.

    Sonea rozpoczyna swoją edukację jako Nowicjuszka w Gildii Magów. Jest jedyną uczennicą z niższych sfer, w grupie ma samych szlachciców i bogaczy. Jak można się domyślić, nie będzie jej lekko... W dodatku jeden z chłopców, Regin, szczególnie się na nią uwziął. Przypominało mi to postawę Malfoya z "Harry'ego Pottera". Nauczyciele również nie darzą jej zbytnim szacunkiem. Czy wobec tego dziewczyna ma szanse ukończyć naukę? A może załamie się i zechce uciec, wrócić do Złodziei?

    Diablo II

                  Chyba dla nikogo nie była zaskoczeniem wieść o pracach nad kontynuacją Diablo. Druga część budziła w graczach niesamowite wręcz nadzieje. W końcu technika poszła do przodu, tyle rzeczy można zmienić, wiele poprawić, dodać nowe elementy, których brakowało w pierwszej części. Krótko mówiąc fani z wypiekami na twarzy wyczekiwali premiery. Czy było warto?

    "In the name of King: Dungeon Siege" - Nazywali go Farmerem...

    Uwe Boll to człowiek zagadka. Ochrzczony, jako najgorszy reżyser w historii (a przynajmniej w XXI w.) taśmowo brał na warsztat gry komputerowe, przerabiając je na filmowe odpady, a mimo to nigdy nie miał większych trudności ze zdobyciem funduszy na kolejne przedsięwzięcia. In the name of King: Dungeon Siege określono jako kolejną kiłę autorstwa Bolla. Czy słusznie? Z pewnością w tym stwierdzeniu jest sporo prawdy, ale nie do końca.

    Hellboy II: Złota Armia

    Czyli opowieść o diable, elfach i złotych konserwach...

    Wierzycie w elfy, trolle i inne bajkowe tałałajstwo? No dobra, głupie pytanie... wiadomo, że wierzycie. A ilu normalnych ludzi w nie wierzy? Raczej niewielu. Poupychali je do legend, baśni i opowieści dla dzieci. Co by jednak było, gdyby okazało się, że wszystkie te bajkowe postacie istnieją naprawdę? Że pod mostami mieszkają trolle, pod ziemią gobliny ryją setki tuneli, a pewien elf z królewskiego rodu ma już tego wszystkiego dość i postanawia posiąść moc Złotej Armii, aby dokonać eksterminacji ludzkości? No... wtedy mamy scenariusz, na niezły film.

    Diablo



                 Przyznam, iż długo zwlekałem, nim w końcu zdecydowałem się sięgnąć po Diablo. Jakoś nie wyobrażałem sobie, by tego typu gra mogła mnie zainteresować. W dodatku leciwa grafika tylko pogłębiała moją niechęć, zdecydowałem jednak, iż skoro znajomi mogą, to ja też. Powiem wam było warto. Zacznijmy jednak od początku.

    Gildia Magów (Trudi Canavan)

    Tę książkę widziałam już wszędzie – całe sterty w Empikach, mnóstwo egzemplarzy leżących na półkach w hipermarketach, nawet na witrynie księgarni w moim małym miasteczku zerkała do mnie z okładki postać w szacie maga. Stwierdziłam, że z czystej ciekawości muszę ją przeczytać. Kolejny komercyjny gniot, czy coś wartościowego?

    Zabrałam się zatem za lekturę tego dość opasłego tomiska.

    Czysta krew

    Czysta Porażka

        Usłyszawszy, że HBO wyemituje odcinek nowego serialu o wampirach, nie miałam nadziei, że zobaczę coś, co dorówna „Wywiadowi z wampirem”. Nie nastawiałam się na nic konkretnego – ot, usiadłam przed telewizorem i czekałam na to, co postanowi zaserwować mi reżyser. I byłam w szoku, że może być aż tak źle.

    Inwazja jaszczurów (Karel Čapek)

    Inwazja ludzkiej nieostrożności

    Losy Turina i Nienor nareszcie opowiedziane w całości

    Serce Teściowej (Rafał Dębski)

    Co się kryje w Sercu Teściowej?

    W najnowszym zbiorze opowiadań Rafała
    Dębskiego znaleźć można dokładnie to, co w tytułowym sercu
    teściowej, znaczy się - dokładnie wszystko.

    Tom łączy w sobie chyba wszelkie
    możliwe wariacje tematyczne, poczynając od dzielnych rycerzy
    walczących ze smokami i typowo „średniowieczne” klimaty,
    poprzez powszechnie znane baśnie, aż po afery szpiegowskie w
    alternatywnej przyszłości. Nie zabraknie, ma się rozumieć, także
    wyczekiwanej z racji zasady „Nomen est omen”, podłej i
    podstępnej, do szpiku kości przesiąkniętej złem, samej esencji
    jędzowatości – teściowej we własnej osobie.

    Baśnie barda Beedle'a (J. K. Rowling)

    Baśnie barda Beedle'a (J. K. Rowling)

    Jeśli wierzyć informacjom zawartym w książce, tłumaczenia tej broszurki z runów na język angielski dokonała Hermiona Granger, zaś wydanie zostało poszerzone o odnalezione przez Minerwę McGonagall notatki Albusa Dumbledore'a. Do nich z kolei sporządziła przypisy J. K. Rowling, by pozycja stała się zrozumiałą także dla mugoli (osób nieobdarzonych czarodziejskimi umiejętnościami).

    The Settlers III: Misja Amazonek

    The Settlers III: Misja Amazonek

    "Misja Amazonek" jest niczym innym jak dodatkiem do gry "The Settlers III", niezwykle rozbudowanym zresztą. Ale dlaczego skupiam się właśnie na nim?

    Wprowadzenie rasy Amazonek jest bez wątpienia ciekawym urozmaiceniem. Zwykle kobiety nie odgrywają w grach żadnej roli lub też pełnią absolutnie marginalną. W nowej misji Settlersów otrzymujemy zaś rasę kobiet, w której amazońskie niewiasty nie różnią się niemal niczym od mężczyzn... no może poza wyglądem. I tym, że za wszelką cenę chcą ich podbić.

    Age of Empires II: Age of Kings

    Age of Empires II: The Age of Kings

    Age of Empires to seria gier strategicznych czasu rzeczywistego (RTS). Ja zmierzyłam się z drugą z cyklu - "Age of Empires II: Age of King". Pewnie godziny, które przy niej spędziłam, trzeba by liczyć już w setkach. Czym mnie tak przyciągnęła?

    Sekrety Króla

    Sekrety Króla

    Przeglądając kolekcję starych płyt trafiłam na grę, w którą zawzięcie grywałam... we wczesnych latach podstawówki. Już wtedy byłam pewnie na nią nieco za stara, jednak sentyment  (połączony z coraz silniej dochodzącym do głosu instynktem macierzyńskim) zrobił swoje - śmiejąc się z adnotacji na opakowaniu głoszącej, że gra przeznaczona jest "dla dzieci", zainstalowałam ją, uporałam się z dostosowaniem jej do nowszego sprzętu (niemożliwe jest uruchomienie programu przy więcej niż 256 kolorach) i zaczęłam grać. Jakie wrażenia?

    Saga: Gniew Wikingów

    Saga:  Gniew Wikingów

    Fascynuje Cię mitologia nordycka? Oczami wyobraźni widzisz już zastępy wikińskich wojowników ścierających się ze sobą oraz Odyna, przechadzającego się między nimi w ciemnym płaszczu i Walkirie, zabierające poległych wojowników do Walhalli? Dobrze trafiłeś!

    "Saga" to przyjemna, strategiczna gra, w której gracz musi rozwinąć swój klan i pokonać wrogie. Brzmi banalnie? Nie daj się zwieść... Gra jest dopracowana jak rzadko która. Rzeki płyną, drzewa odrastają same, możemy obserwować ryby pluskające w przeręblach, uciekającą zwierzynę, nasze, posługujące się rozmaitą bronią, postaci...

    Książę i Tchórz

    Książę i Tchórz

    Kto nie marzył nigdy o tym, by obudzić się w ciele kogoś innego? Raczej nie marzył o tym Galador, gdy pewnego dnia ocknął się nagle w ciele pewnego Księcia. Może i nie było by to dla niego tak straszne przeżycie, gdyby nie to, że Książę miał właśnie stanąć do pojedynku z niezwykle groźnym przeciwnikiem - Czarnym Rycerzem. Galador zrobił więc to, co zrobiłaby większość osób na jego miejscu - uciekł. Jak się później okaże - za tchórzostwo został wydziedziczony przez króla, co dość poważnie utrudniło mu poruszanie się po królestwie. I w tego oto sympatycznego młodzieńca wcielamy się w grze "Książę i Tchórz".

    Wywiad z wampirem (Anne Rice)

    Wywiad z wampirem: Emocje skryte we krwi

    Wyobraźcie sobie pusty, ciemny pokój, a w nim dwie postaci – młodych mężczyzn. Jeden z nich niedbale opiera się o parapet, a czarne, długie włosy spływają wokół jego jasnej twarzy. Intensywnie zielone oczy przeszywają człowieka na wylot. Mężczyzna siada przy stoliku i zaczyna snuć opowieść. O sobie, o swoim życiu. O egzystencji, w której krew staje się najsilniejszym z pragnień i przedmiotem pożądania, a morderstwo ceną za nieśmiertelność. Głos mężczyzny łamie się, gdy wspomina o miłości do Claudii, kobiety uwięzionej w ciele wiecznego dziecka, zaś on sam uśmiecha się gorzko na wspomnienie butnego i cynicznego hedonisty – Lestata. Tego Lestata, który przekazując brunetowi Mroczny Dar, uczynił go wampirem.

    Królowa potępionych

    Przerost brzmienia nad treścią

    Każdy wampir składa się z eleganckiej koszuli, czarnej peleryny, strachu przed czosnkiem, nietoperzowego alter ego i wampira właściwego, czyż nie? A jednak... Nie ma miejsca na stereotypy u nieśmiertelnych, którzy wyszli spod pióra Anne Rice, "Królowa potępionych" zaś, to już druga po "Wywiadzie z wampirem" ekranizacja jej powieści.

    Wywiad z wampirem

    Ludzka twarz śmierci

    Wyobraźcie sobie taką scenerię - Ameryka sprzed dwustu lat, świat plantatorów i niewolników. Przed plantacją, którą zarządza dwudziestokilkuletni mężczyzna - Louis le Pointe du Lac, nie rysuje się jednak świetlana przyszłość. Mężczyzna traci ukochaną żonę, która zmarła przy porodzie. Popada w otępienie, szuka śmierci, choć sam nie może zdecydować się na odebranie sobie życia. Prowokuje los. Przypadkiem trafia na cynicznego i podłego Lestata de Lioncourt, który obiecuje Louisowi, że może sprawić, by świat odzyskał utracony smak. Loius zgadza się, nie wyobrażając sobie nawet, jak bardzo będzie przeklinał Lestata w przyszłości.

    Strony

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus