Recenzje

    Krucjata (Philippa Gregory) - recenzja


    Jestem fanką średniowiecznych klimatów. Zabobonność ludzi z tamtej epoki, odgłos uderzających o siebie mieczy czy zapach palących się stosów nie są więc mi obce. Bardzo się ucieszyłam, gdy w moje ręce trafiła „Krucjata” – drugi tom Zakonu Ciemności, autorstwa Philippy Gregory, czyli książka będąca kwintesencją średniowiecza. Co więcej, słyszałam dużo dobrego tej autorce i jej darze do kreowania fikcji historycznej z domieszką fantastyki, dlatego z chęcią zabrałam się za lekturę. Wreszcie przyszedł czas na wielki sprawdzian – czy jej twórczość jest aby tak dobra, jak się mówi? Jak Gregory wypadła w tym teście?

    Suicide Squad – Oddział Samobójców, Tom 1, Nadzorować i karać (Ales Kot, Matt Kindt) - recenzja

    Amanda Waller pragnie zmienić bandę przestępców z więzienia Belle Reve w oddział zdolny przynieść światu trochę pożytku. Zadanie nie jest proste, bowiem zbieranina, która znajduje się pod jej kuratelą, to najgorsze przypadki. Pragnąc zapanować nad podopiecznymi, zwraca się po pomoc do kogoś, kto nie jest wcale lepszy od nich. W taki oto sposób Suicide Squad, pod wodzą jednego z najinteligentniejszych seryjnych morderców, rusza do boju.

    Agnieszka Kossowska – Duże sprawy w małych głowach (recenzja)

    Przyzwyczailiśmy się, że w książkach poznajemy inne światy. Nie ma przed nami tajemnic ani kosmos, ani wnętrze ziemi, ani dno oceanu. Chyba każdy słyszał o Narni, Śródziemiu czy Westeros. Niestety bardzo często zapominamy o innych – tych prawdziwych, występujących obok nas na wyciągnięcie ręki. Do tych innych światów zabrała mnie książeczka „Duże sprawy w małych głowach” autorstwa Agnieszki Kossowskiej.

    Na książkę składają się opowieści dzieci, które mówią o tym, co jest im bliskie – rodzicach, rodzeństwie, zwierzątkach domowych, szkole i zabawach. Mówią też jednak o tym, co nie dla każdego jest oczywiste – szpitalach, respiratorach, wózkach czy ortezach… Każda z historii w jakiś sposób wiąże się z niepełnosprawnością.

    Gregor i tajemne znaki (Suzanne Collins) - recenzja


    Tak bardzo przywiązałam się do kolejnego świata stworzonego przez Suzanne Collins, że nie mam ochoty rozstawać się z jej bohaterami i pełnymi przygód wędrówkami do Podziemia. Ale to co dobre musi się kiedyś skończyć. Naprawdę nie mogę uwierzyć, że to już prawie finał, ale z wielkim zaciekawieniem będę na niego czekać, gdyż czwarty tom pozostawił po sobie tylko więcej tajemnic i zagadek, których rozwiązanie czai się tuż za rogiem.

    Flashpoint. Punkt krytyczny (Geof Johns) - recenzja

    Barry Allen ma rodzinę i przyjaciół, a jako Flash wraz z innymi superbohaterami pomaga zwykłym ludziom w potrzebie. Jednakże pewnego dnia budzi się w rzeczywistości całkowicie niepodobnej do tej, jaką zapamiętał. Aquaman toczy krwawą i wyniszczającą wojnę z Wonder Woman. Postępowanie Batmana sprawia, że trudno powiedzieć, czy stoi po stronie dobra, czy zła, o Supermanie nikt nigdy nie słyszał, a sam Barry jest pozbawionym nadzwyczajnych zdolności człowiekiem. Uzbrojony w pamięć o innym, lepszym świecie musi poradzić sobie z przeciwnościami i przywrócić zaburzony porządek…

    Apollo i boskie próby (Rick Riordan) - recenzja

    Nie ma nic lepszego niż nowa książka ulubionego autora, która nie tylko w niczym nie ustępuje wcześniejszym pozycjom, ale można śmiało rzec, że prezentuje ten sam wysoki poziom, do którego Riordan przez lata zdołał przyzwyczaić swoich czytelników.

    Uncanny X-men: Rewolucja, tom 1 (Brian Michael Bendis) - recenzja

    Cyclops, Magneto, Emma Frost i Magik po aferze z Phoeniksem borykają się ze swoimi nie do końca działającymi mocami. Na świecie znów zaczęli pojawiać się nowi mutanci, potrzebujący pomocy w opanowaniu swoich zdolności. Ponadto, zarówno na młodych, jak i starych posiadaczy genu X rozpoczyna się nagonka. Nękają ich wielkie roboty, Sentinele, dotykają ich też prześladowania ze strony normalnych ludzi. Wszystko to sprawia, że X-meni pod wodzą Cyclopsa mają pełne ręce roboty.

    Baśnie: Maluchy w krainie zabawek, t. 18 (Bill Willigham, Mark Buckingham, Steve Leialoha, Gene Ha) - recenzja

    Pradawna magia i nieunikniony los

    Osiemnasty tom świetnej serii Billa Willighama skupia się na dzieciach Bigby’ego i Śnieżki, zwłaszcza na dwójce z nich: Teresce i Darienie. Nie oznacza to, że pozostali Baśniowcy w ogóle nie pojawiają się na kartach komiksu – ale są to wystąpienia właściwie epizodyczne. Wszystko zaś zaczyna się od tego, że pewne zabawki postanowiły uprowadzić Tereskę i uczynić swoją królową...

    Syrena (Kiera Cass) - recenzja

    Kiera Cass to pisarka, której nazwisko, dzięki bestsellerowej sadze Selekcja, zna milion dziewcząt z całego świata. O jej niesłabnącej popularności świadczy chociażby kontynuacja trylogii w postaci Następczyni oraz Korony. Bardzo możliwe, że w niedalekiej przyszłości zostanie wydany kolejny tom. Lecz zanim to nastąpi, warto przybliżyć debiut autorki zatytułowany Syreny, który nie tak dawno wznowiono, a ponadto ukazał się w naszej ojczyźnie.

    Brama, nr 1(4)/2016 - recenzja

    "Brama" to niezwykły magazyn, który zawiera opowiadania z gatunku grozy i fantastyki, interesujące artykuły oraz recenzje filmów i gier planszowych, które w dobie komputerów i konsoli wcale nie odeszły do lamusa.

    Czy jesteś psychopatą? Fascynująca podróż po świecie obłędu (Jon Ronson) – recenzja

    Kolejna książka Jona Ronsona, autora bestsellera „Człowiek, który gapił się na kozy”. Tym razem dziennikarz został poproszony przez uczoną z zakresu o pomoc w rozwikłaniu zagadki. Tak jak wiele innych specjalistów z branży naukowej, otrzymała ona zaszyfrowaną książkę. Zadaniem Jona jest znalezienie odpowiedzi na pytania związane z tą łamigłówką.

    Dziewiąty Mag (A. R. Reystone) - recenzja


    Ariel, główna bohaterka Dziewiątego Maga A. R. Reystone, jest młodą kobietą, która swój czas dzieli między pracę w klinice weterynaryjnej a opiekę nad dziesięcioletnią córką. Jedyną rozrywką w jej życiu wydają się być babskie spotkania z najlepszą przyjaciółką i okazjonalne kłótnie z byłym partnerem. Do czasu, gdy przystojny elf przybywa z innego wymiaru, aby oświadczyć, że jej ekspertyza w kwestii hodowli smoków jest w jego świecie niezbędna. Początkowo niechętna podróży, zmienia zdanie, kiedy poznaje kolejnego wysłannika, Marcusa. W zupełnie obcym i nieznanym uniwersum Ariel czeka wiele wyzwań i ciężkiej pracy.

    Przekłuwacze (Mariusz Kaszyński) - recenzja


    Ludzie powinni mieć wybór, powinni się różnić, dopiero wtedy są piękni

    Gdy sięgnęłam po powieść „Przekłuwacze” nie wiedziałam nic ani pisarzu, który ją napisał, ani o niej samej. Kojarzyłam jedynie okładkę, lecz wciąż nie mam pewności, czy czasem nie pomyliłam jej z inną. Grubość książki nieco przerażała, a i jej opis nie bardzo mnie zaciekawił. Zostałam jednak całkiem pozytywnie zaskoczona tą nieznaną mi dotychczas pozycją i już wiem, że z przyjemnością sięgnę po jej kolejne tomy. Dlaczego?

    Peryferal (William Gibson) - recenzja

    Jak przyszłość z przyszłością

    Podróże w czasie to oczywiście stary motyw – ale co, jeśli dalsza przyszłość ląduje w bliższej przyszłości za pomocą specjalnego serwera? Logujemy się i voilà! – nasz awatar spaceruje po innych miejscach w innym czasie. Paradoksu jednak nie będzie – wpływając na przeszłość, stworzyliśmy coś w rodzaju alternatywnego świata. Od tej pory jego historia potoczy się niezależnym torem.

    Biała Róża (Amy Ewing) - recenzja


    Samotne miasto wrze. Sposób, w jaki od lat postępuje arystokracja wywołuje niezadowolenie społeczne. Uciemiężeni, biedni, chorzy i słabi nie chcą być dłużej traktowani, jak istoty niższego gatunku. Mieszkańcy niższych kręgów szykują się do powstania.

    Gregor i Klątwa Stałocieplnych (Suzanne Collins) - recenzja


    Suzanne Collins to autorka ponadczasowej trylogii „Igrzyska śmierci”, która doczekała się widowiskowej ekranizacji. Mniej osób wie, że przed Katniss Everdeen Collins stworzyła przygody jedenastoletniego Gregora, które opublikowała w debiutanckiej serii „Kroniki Podziemia”. W Polsce cykl ukazał się nakładem wydawnictwa IUVI, dzięki któremu możemy cieszyć się przyjemną lekturą tych książek. Ze zniecierpliwieniem wyczekiwałam kolejnego tomu, aby poznać dalsze losy młodego podróżnika.

    Łowczyni (Virginia Boecker) - recenzja

    Kiedy wybieram jakąś książkę, kieruję się dwoma czynnikami: opiniami innych oraz opisem na okładce. Zazwyczaj mam pewne wątpliwości, gdy decyduję się na debiuty literackie, gdyż są one dla mnie pewnego rodzaju podróżą w nieznane. Dopiero w czasie lektury mogę bliżej poznać samego autora. Dlatego sięgając po pierwsze teksty danego pisarza, ponoszę większe niż zazwyczaj ryzyko rozczarowania, ale mam też szansę na przeżycie czegoś niezwykłego, czego jeszcze nigdy nie doświadczyłam. Zalana pozytywnymi recenzjami „Łowczyni”, czym prędzej postanowiłam ją przeczytać.

    Jasny i straszliwy miecz (Anna Kendall) - recenzja

    Quasi-średniowieczne realia w powieściach fantastycznych są bardzo popularne, szczególnie w zestawieniu z nadnaturalnymi zasadami rządzącymi wykreowanym światem. Być może dzieje się tak dlatego, iż ten klimat jest łatwy do stworzenia. Chociaż sama sceptycznie podchodzę do takiego miejsca akcji, nie raz podobne powieści zawładnęły mym sercem. Niestety, podczas lektury „Jasnego i straszliwego miecza” Anny Kendall poczułam rozczarowanie, chociaż spodziewałam się tylko (a może aż) przyjemnej historii pełnej przygód. Tymczasem zawiodłam się zarówno na fabule, jak i bohaterach, którzy zostali osadzeni w pozbawionym barw i wyrazu świecie.

    Ryzykowny układ. Sekretny układ (Caitlin Kittredge) - recenzja


    Urban fantasy, jak stwierdził mistrz polskiej fantastyki – Andrzej Sapkowski „(wymawia się "erben"), to jeden z subgatunków naszego ulubionego, jakże bogatego gatunku literackiego. Mianem urban fantasy określamy utwory utrzymane w poetyce pikarejsko-wielkomiejskich ballad, krzyżujące i godzące atmosfery kryminałów Chandlera z tymi rodem z West Side Story i z tymi z Pulp Fiction, tymi z ballad Leonarda Cohena i Stinga z tymi z tekstów i muzyki Marka Knopflera, Kurta Cobaina i SidaViciousa. Utwory, w których magia wśród kwadrofonicznego łomotu rock and rolla i ryku Harleyów wkracza do betonowo-asfaltowo-neonowej dżungli naszych miast. Magia wkracza. Wraz z nią wkraczają mieszkańcy magicznych krain. Najczęściej po to, by cholernie narozrabiać.” Po prostu, nic dodać, nic ująć.

    Ja, inkwizytor. Kościany Galeon (Jacek Piekara) - recenzja audiobooka

    Świat to parszywe miejsce. Poganie osaczają wiernych, heretycy czyhają na bogobojnych obywateli, a demony pragną dopaść dusze niewinnych. Pośród tego morza cieni niczym latarnia stoi święte inkwizytorium, jedyna instytucja broniąca maluczkich przed zakusami ciemnych sił.

    Jednakże praca inkwizytora Mordimera Madderdina nie składa się wyłącznie ze ścigania wiedźm i czarnoksiężników, lecz także z niesienia pomocy potrzebującym . Podróż, w którą udaje się bohater, wbrew pozorom może okazać się najtrudniejszą i najbardziej wymagającą z przygód, jakie do tej pory przeżył…

    Mapa nieba (Félix J. Palma) - recenzja


    Człowiek potrzebuje marzeń. Tak, potrzebna mu wiara w złudzenia, wiara w to, że życie jest czymś więcej niż nędzną, wrogą rzeczywistością, która go przydusza

    O ile fantastykę – elfy, krasnoludy, czarownice – uwielbiam, o tyle do klasycznego science fiction wciąż nie mogę się przekonać. Odległa przyszłość, nowe rasy, roboty, statki kosmiczne, to nie moja bajka. Mimo to sięgnęłam po drugą część trylogii wiktoriańskiej – „Mapę nieba”, tym razem traktującą o inwazji Marsjan na Ziemię. Byłam przekonana, że kunszt pisarski Palmy zrekompensuje być może nie do końca odpowiednią dla mnie tematykę. I tak się właśnie stało.

    Uncanny Avengers: Czerwony cień, tom 1 (Rick Remender, John Cassaday, Olivier Coipel) - recenzja

    Śmierć profesora Xaviera położyła się cieniem na jego bliskich. Jakby tego było mało, buntowniczy Scott Summers trafił do więzienia, a X-Meni są w rozsypce. Pośród tego całego chaosu Kapitan Ameryka stara się odtworzyć Avengersów, tym razem jednak postanawia połączyć siły z mutantami i na przywódcę typuje Alexa Summersa, chcącego odciąć się od szalonej rewolucji swojego starszego brata. Jednakże z mroków historii wyłania się ktoś, kto nie tylko zagrozi bohaterom, ale także porządkowi w całej Ameryce.

    Pasterska korona (Terry Pratchett) - recenzja

    Pożegnanie

    Tiffany Obolała to wyjątkowa dziewczyna, nawet jak na czarownicę. Trzyma w ryzach Nac Mac Feeglów, przegnała z Dysku królową elfów, rozprawiła się z ulowcem, poradziła sobie nawet z zimistrzem. Ale prawdziwe wyzwania to te, które niesie ze sobą codzienne życie: dbanie o ludzi i o owce, sprzątanie, odbieranie porodów, opatrywanie ran czy nawet obcinanie paznokci starszym osobom. W końcu czarownictwo to męska robota. Dlatego potrzeba do niej kobiet*.

    Olga i osty (Agnieszka Hałas) - recenzja


    Kogo odnajdziesz po drugiej stronie lustra? Ewentualne skojarzenia z „Alicją w Krainie Czarów” czy baśniami, w których bohater przenosi się do innego świata, uważam za jak najbardziej trafne. Czy na ten temat już wszystko zostało powiedziane? Okazuje się, że nie. Ze swoją wizją przychodzi Agnieszka Hałas w powieści „Olga i osty”, która zdecydowanie wykracza poza znany wszystkim schemat. Jest czymś więcej, książką o codziennych problemach, o dorastaniu i magii. Czy o powieści Hałas powinno wreszcie stać się głośno? Czy warto po nią sięgnąć?

    Pół wojny (Joe Abercrombie) – recenzja


    Platon powiedział kiedyś, że tylko umarli widzieli koniec wojny. A ta wielkimi krokami nadciąga nad Morze Drzazg. Niegdysiejsi wrogowie stają ramię w ramię, by przeciwstawić się żądaniom Najwyższego Króla i Babki Wexen. Kto przeżyje, a dla kogo zostanie wzniesiony stos pogrzebowy? O kim bardowie będą śpiewać pieśni, a kto przepadnie w otchłani niepamięci? Teraz wszystko się wyjaśni.

    Płomień i krzyż. Tom 1. (Jacek Piekara) - recenzja

    W Koblencji mieszka piękna Katarzyna owijająca sobie wokół palca kolejnych bogatych i wpływowych mężczyzn. Jednak czy aby na pewno jest ona jedynie nad wyraz atrakcyjną kobietą przywiązaną do dóbr doczesnych? Jakie tajemnice skrywają jej nocne eskapady?
    W ogarniętej chłopskim buntem prowincji inkwizytor Arnold Löwefell musi odnaleźć małą szlachciankę. Jego misja sprawi jednak, że znajdzie także pewnego młodzieńca.

    Kim jest chłopak i skąd się wzięły jego niecodzienne zdolności? Jakie sekrety skrywa przeszłość nieoczekiwanego towarzysza inkwizytora oraz dokąd zaprowadzi go przyszłość?

    Noc świetlików (Elżbieta Rodzeń) - recenzja

    Już dawno wyzbyłam się uprzedzeń co do rodzimej literatury i nie żałuję podjętej decyzji. Coraz częściej znajduję pośród polskich autorów perełki, których rozwój pisarski śledzę z nieskrywaną przyjemnością. Dzięki temu poznaję naprawdę sympatycznych ludzi, potrafiących zarażać swoim entuzjazmem i zamiłowaniem do pisania. Jednak z opinią o „Nocy świetlików” miałam niemały dylemat. Postanowiłam odpocząć i jeszcze raz zastanowić się nad tym, co mi się w niej podobało, a co odrzucało. W końcu byłam gotowa do sporządzenia recenzji.

    Mechaniczny (Ian Tregillis) - recenzja przedpremierowa


    Motyw niewolnictwa pojawia się w literaturze dość często. Kultowe „Przeminęło z wiatrem”, „Jądro ciemności”, a także inne powieści mówiące o wyzyskiwaniu czarnoskórych czy słabszych są tego doskonałym przykładem. Nie znałam jednak jeszcze książki fantastycznej poruszającej tę tematykę. Do teraz, do chwili, gdy w moje ręce trafił „Mechaniczny” Iana Tregillisa przedstawiający historię Jaxa – niewolnika, który postanowił się zbuntować. Niewolnika, który był klakierem – mechanicznym człowiekiem napędzanym mocą alchemii.

    Dawno temu w kosmosie - recenzja


    Szczerze przyznam, że czytanie antologii nie leży w mojej naturze. Nie wiem, dlaczego ich unikam, ale jakoś nigdy specjalnie mnie do siebie nie przekonały, a co dopiero powiedzieć o zbiorze opowiadań, który został wydany z okazji konkursu. Zawsze musi być ten pierwszy raz, a w tej recenzji chcę się z wami podzielić moimi wnioskami.Często podkreślam, że mimo iż nie często po nie sięgam, to mam ogromny szacunek do autorów opowiadań. Na znacznie mniejszej powierzchni niż książka muszą opowiedzieć historię, która wciągnie i zaciekawi czytelnika, przedstawiając przy tym postacie oraz całą fabułę. Mogłoby się wydawać, że krótsza forma jest dużo łatwiejsza do stworzenia, ale tak wcale być nie musi.

    Malowidło (Grzegorz Gajek) - recenzja

    Podobno literatura grozy jest mało wdzięczna i nieciekawa z punktu widzenia mediów. Cóż, czytając powieści takie jak „Malowidło”, chciałoby się wejść na barykadę i krzyczeć, że to stwierdzenie zupełnie bez sensu. W powieściach grozy odbywają się bowiem najlepsze festiwale ludzkich dramatów.

    Selistis (Fanagann Hartelion) - recenzja

    „Selistis” to opowieść fantasy spisana przez młodego i błyskotliwego informatyka! Fanagann Hartelion, notabene autor polskiego pochodzenia, napisał parodię, w której bierze się za bary z patosem, cnotą i innymi przywarami, jakimi wręcz ocieka gatunek. Krótko mówiąc, prezentuje jedyne słuszne podejście do opowieści spod znaku magii i miecza na jakie dziś może pozwolić sobie pisarz.

    Dwór cierni i róż (Sarah J. Maas) - recenzja

    Analogie do Pięknej i Bestii w najnowszej książce Sarah J. Maas są aż nazbyt oczywiste – czego pewnie należałoby się spodziewać, skoro autorka sama zapowiadała, że zamierza oprzeć się na wspomnianej baśni. Gdzie jednak leży granica między inspiracją i reinterpretacją, a nieco zretuszowaną kopią?

    Luna: Nów (Ian McDonald) - recenzja

    Space Gra o tron

    Człowiek nie został stworzony do życia na Księżycu – ta banalna prawda przestaje być truizmem, kiedy Ziemianie kolonizują swojego satelitę. Księżyc jest groźny. Księżyc potrafi zabić na wiele sposobów. Pył, promieniowanie, brak tlenu. A przede wszystkim – inni ludzie.

    Berło Serapisa i inne opowiadania (Rick Riordan) – recenzja

    Jeżeli myśleliście, że przygody Waszych ulubionych bohaterów z książek Ricka Riordana dobiegły końca, myliliście się. Ten amerykański pisarz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.. Niedawno swoją premierę miał zbiór opowiadań autorstwa Riordana, w którym pojawiają się znani z Olimpijskich herosów, Kronik rodu Kane oraz Percy’ego Jacksona i bogów olimpijskich protagoniści. Dziewięć opowiadań to kolejna dawka emocji, przygód i nowych zadań do wykonania. Co ciekawsze, Riordan postanowił zetknąć ze sobą dwa światy z dwóch odrębnych powieści – uniwersum bogów greckich i egipskich. A to oznacza tylko jedno – nareszcie Percy i Annabeth spotkali rodzeństwo Kane’ów.

    Apokalipsa Z. Gniew sprawiedliwych (Manel Loureiro) - recenzja

    „Gniew sprawiedliwych” to trzeci i zarazem ostatni tom „Apokalipsy Z” autorstwa Manela Loureiro. Uwielbiam książki, w których w tle majaczą rozkładające się monstra, pragnące tylko ludzkiego mózgu. Zazwyczaj gdy ukazuje się jakaś nowość związana z tym tematem, niemal bez zastanowienia po nią sięgam. W większości wychodziło mi to na dobre, ale czasami zdarzały się również pozycje, przy których lekturze miałam ochotę krzyczeć ze złości i rzucić książką o ścianę. Trylogię Loureiro zaliczyłabym do tej pierwszej grupy. Zwłaszcza ostatnią część, będącą wyśmienitym zwieńczeniem całej historii.

    Panika (Lauren Oliver) - recenzja

    Na rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej książek, w których motywem przewodnim jest śmiercionośna gra. Powielanie tego tematu zaczyna już mnie powoli nużyć, ponieważ ile razy można czytać niemal o tym samym? Kiedy jednak usłyszałam o „Panice”, postanowiłam dać szansę tej pozycji, przede wszystkim ze względu na autorkę, którą uwielbiam za książkę „7 razy dziś”. Miałam jednak wątpliwości, czy powieść nie okaże się podobna do „Igrzysk śmierci”. Żeby je rozwiać, musiałam sama się o tym przekonać.

    Rogi (Joe Hill) - recenzja


    Anioły, demony, walka dobra ze złem – to jeden z moich ulubionych motywów w literaturze fantastycznej, dlatego gdy tylko przeczytałam opis zamieszczony z tyłu „Rogów”, wiedziałam, że książka Joego Hilla przypadnie mi do gustu. Apetyt zaostrzyła wiadomość, że jest on synem Stephena Kinga. A jak to wszystko wyglądało w rzeczywistości?

    Akademia Dobra i Zła. Długo i szczęśliwie (Soman Chainani) - recenzja

    Każda baśń musi się kiedyś skończyć, aby czytelnik otrzymał morał – lekcję, której czasami pewnie by się nawet nie domyślał. I choć świat przedstawiony staje się miejscem idealnym dla naszej wyobraźni, przychodzi pora, by się z nim pożegnać. Przyznam, iż nigdy nie spodziewałam się, że trylogia Somana Chainani tak bardzo przypadnie mi do gustu. Autor od początku do samego końca utrzymał wysoki poziom, dzięki czemu po lekturze Długo i szczęśliwie jestem zarówno usatysfakcjonowana, jak i smutna… ponieważ wszystko co dobre tak szybko się kończy.

    Królowa Tearlingu (Erika Johansen) - recenzja

    Mówią, że nie należy oceniać książki po okładce. Niestety w moim przypadku jest to dość powszechna praktyka, ale na szczęście jeszcze nigdy przeczucie mnie nie zawiodło. Tak było i tym razem. Kiedy mój wzrok padł na okładkę „Królowej Tearlingu”, a palce zaczęły wędrować po wytłaczanych literach, wiedziałam, że zakocham się w tej powieści.

    Ognisty pocałunek (Jennifer L. Armentrout) - recenzja


    Layla nie jest typową nastolatką, choć tak można by sądzić na pierwszy rzut oka zważając na jej wygląd. Jej pocałunek zabija każdą istotę posiadającą duszę. Bohaterka tojest pół demon i pół gargulec. Ta niesamowita dziewczyna to jedyna w swoim rodzaju istota, umiejąca rozpoznawać demony i je oznaczać, podczas gdy jej ofiary nie są świadome tego, co uczyniła. Owa umiejętność stała się pożądana przez strażników-gargulców, unicestwiających owe istoty, zagrażające życiu na Ziemi. Siedemnaście lat temu przygarnęli oni Laylę i wychowali jak jedną z nich, wpajając wartości związane z ochroną ludzi.

    Transmisja (Marcin Strzyżewski) - recenzja

    Lektura pierwszych stu stron Transmisji Marcina Strzyżewskiego zajęła mi naprawdę dużo czasu. Nie podobał mi się styl, fabuła ani główny bohater. Nie przesadzę, kiedy napiszę, że była to droga przez mękę. Nie pomogła nawet moja ogromna miłość do wszelkiego rodzaju postapokaliptycznych wizji – spisałam powieść na straty. Tym większe było moje zdziwienie, gdy przebrnęłam przez część pierwszą i zaczęłam czytać drugą.

    Diablo: Wojna grzechu. Księga trzecia: Fałszywy prorok (Richard A. Knaak) - recenzja

    Proste zakończenie prostej historii

    Ostatni akt wielkiej wojny, w której ważą się losy Sanktuarium. Kult Trójcy upadł – jednak edyremów wciąż nękają zwolennicy Katedry, a także zwykli ludzie, do których dotarły zniekształcone wieści o rzeziach dokonywanych przez Uldyzjana i jego zwolenników. Przed bohaterami ostatni silny przeciwnik – sam anioł Inarius. Nie zdają sobie jeszcze sprawy, że Królestwo Niebios i Płonące Piekła coraz żywiej interesują się ukrytym dotąd światem.

    Złośliwa trzynastka (Janet Evanovich) – recenzja

    ,,Złośliwa trzynastka” to już trzynasta część przygód Stephanie Plum napisanych przez Janet Evanovich. Tym razem łowczyni nagród musi odnaleźć swojego byłego męża, który zaginął w dziwnych okolicznościach. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że to Plumka jest główną podejrzaną porwania eksmałżonka.

    Bjera (Ingela Korsell, Åsa Larsson) - recenzja

    Łatwo oceniać innych przez pryzmat ich przeszłości istwierdzać, że skoro ktoś wcześniej kradł, to nadal go do tego ciągnie. Tacy ludzie stają się pierwszymi i często jedynymi, podejrzanymi, gdy dzieje się coś niedobrego. Mało kto bierze pod uwagę, że się zmienili i definitywnie odcięli się od swoich wcześniejszych poczynań. Padają ofiarami ostracyzmu, a prawdziwy sprawca zyskuje czas, by dokonywać kolejnych przestępstw.

    Nieśmiertelni z Meluhy (Amish Tripathi) - recenzja

    Po linii najmniejszego oporu

    Do wysoko rozwiniętego państwa Meluha przybywa Śiwa wraz ze swoim plemieniem. Zagrożeni przez inne agresywne szczepy, wędrowcy proszą o azyl. Pewnie nie byłoby w tym nic aż tak niezwykłego, gdyby nie fakt, że po wypiciu pewnej leczniczej mikstury gardło Śiwy przybiera intensywnie niebieski kolor. Dla Meluhan sprawa jest jasna – obcy barbarzyńca to nikt inny, jak zapowiedziany w legendach bohater, Nilkanth.

    Krew to nie wszystko (Izabela Degórska) - recenzja


    Wampiry to istoty fantastyczne w ludzkiej postaci, praktycznie nieśmiertelne, ale aby to było możliwe, muszą spożywać krew – najlepiej człowieczą . Bardzo często przypisuje się im różne umiejętności nadnaturalne, takie jak niezwykła prędkość lub ogromna siła. Choć z tym bym raczej polemizowała, cała wizja zależy od przedstawienia wampira w legendach, podaniach, a także od zamysłu twórcy, który postanawia wykorzystać ich wątek w swoim filmie albo powieści.

    Warcraft (2016) – recenzja przedpremierowa


    ...Horda przybywa na Azeroth

    Zagraniczne recenzje nie pozostawiają na Warcrafcie suchej nitki. Wydawać by się mogło, że to taki trend: mieszanie tego filmu z błotem. Czy nowej produkcji Duncana Jonesa (reżysera znakomitych Moon i Source Code) naprawdę należą się takie baty? Otóż nie, ta kwestia jest bardzej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

    Kroniki Czerwonej Kompanii. Czarna kolonia (Arkady Saulski) - recenzja audiobooka


    Mars, czerwona planeta, czwarta w kolejności od Słońca w naszym Układzie Słonecznym, obok Księżyca, najczęstszy obiekt badań i marzeń człowieka o kolonizacji kosmosu. Spekulacje na temat tego, czy istnieje tam życie, trwają do dziś. Zasadniczym argumentem przemawiającym za tą teorią jest fakt, że naukowcy stwierdzili, iż znajdowały się tam niegdyś powierzchniowe złoża wody. A jak wiadomo, tam gdzie jest woda, jest życie.

    Zagraniczne zapowiedzi - nowości książkowe czerwca

    Pół roku minęło jak z bicza trzasnął. Tym czasem czerwiec nic sobie nie robi z naszych planów i zasypuje nas nowościami książkowymi. Ciekawi?
    Summer Camp (2015) - recenzja

    Prawdziwie hardkorowy haj

    Znowu zombie? Można by pomyśleć, że po tym, jak do cna wyeksploatowaliśmy motyw wampira, teraz w równie ekspresowym tempie rozprawiamy się z kolejnymi nieumarłymi. No właśnie, jak bardzo odporne są żywe trupy na wtórność i klisze? Otóż te z Summer Camp wbrew pozorom – dość odporne.

    Strony