Recenzje

    Jasny i straszliwy miecz (Anna Kendall) - recenzja

    Quasi-średniowieczne realia w powieściach fantastycznych są bardzo popularne, szczególnie w zestawieniu z nadnaturalnymi zasadami rządzącymi wykreowanym światem. Być może dzieje się tak dlatego, iż ten klimat jest łatwy do stworzenia. Chociaż sama sceptycznie podchodzę do takiego miejsca akcji, nie raz podobne powieści zawładnęły mym sercem. Niestety, podczas lektury „Jasnego i straszliwego miecza” Anny Kendall poczułam rozczarowanie, chociaż spodziewałam się tylko (a może aż) przyjemnej historii pełnej przygód. Tymczasem zawiodłam się zarówno na fabule, jak i bohaterach, którzy zostali osadzeni w pozbawionym barw i wyrazu świecie.

    Ryzykowny układ. Sekretny układ (Caitlin Kittredge) - recenzja


    Urban fantasy, jak stwierdził mistrz polskiej fantastyki – Andrzej Sapkowski „(wymawia się "erben"), to jeden z subgatunków naszego ulubionego, jakże bogatego gatunku literackiego. Mianem urban fantasy określamy utwory utrzymane w poetyce pikarejsko-wielkomiejskich ballad, krzyżujące i godzące atmosfery kryminałów Chandlera z tymi rodem z West Side Story i z tymi z Pulp Fiction, tymi z ballad Leonarda Cohena i Stinga z tymi z tekstów i muzyki Marka Knopflera, Kurta Cobaina i SidaViciousa. Utwory, w których magia wśród kwadrofonicznego łomotu rock and rolla i ryku Harleyów wkracza do betonowo-asfaltowo-neonowej dżungli naszych miast. Magia wkracza. Wraz z nią wkraczają mieszkańcy magicznych krain. Najczęściej po to, by cholernie narozrabiać.” Po prostu, nic dodać, nic ująć.

    Ja, inkwizytor. Kościany Galeon (Jacek Piekara) - recenzja audiobooka

    Świat to parszywe miejsce. Poganie osaczają wiernych, heretycy czyhają na bogobojnych obywateli, a demony pragną dopaść dusze niewinnych. Pośród tego morza cieni niczym latarnia stoi święte inkwizytorium, jedyna instytucja broniąca maluczkich przed zakusami ciemnych sił.

    Jednakże praca inkwizytora Mordimera Madderdina nie składa się wyłącznie ze ścigania wiedźm i czarnoksiężników, lecz także z niesienia pomocy potrzebującym . Podróż, w którą udaje się bohater, wbrew pozorom może okazać się najtrudniejszą i najbardziej wymagającą z przygód, jakie do tej pory przeżył…

    Mapa nieba (Félix J. Palma) - recenzja


    Człowiek potrzebuje marzeń. Tak, potrzebna mu wiara w złudzenia, wiara w to, że życie jest czymś więcej niż nędzną, wrogą rzeczywistością, która go przydusza

    O ile fantastykę – elfy, krasnoludy, czarownice – uwielbiam, o tyle do klasycznego science fiction wciąż nie mogę się przekonać. Odległa przyszłość, nowe rasy, roboty, statki kosmiczne, to nie moja bajka. Mimo to sięgnęłam po drugą część trylogii wiktoriańskiej – „Mapę nieba”, tym razem traktującą o inwazji Marsjan na Ziemię. Byłam przekonana, że kunszt pisarski Palmy zrekompensuje być może nie do końca odpowiednią dla mnie tematykę. I tak się właśnie stało.

    Uncanny Avengers: Czerwony cień, tom 1 (Rick Remender, John Cassaday, Olivier Coipel) - recenzja

    Śmierć profesora Xaviera położyła się cieniem na jego bliskich. Jakby tego było mało, buntowniczy Scott Summers trafił do więzienia, a X-Meni są w rozsypce. Pośród tego całego chaosu Kapitan Ameryka stara się odtworzyć Avengersów, tym razem jednak postanawia połączyć siły z mutantami i na przywódcę typuje Alexa Summersa, chcącego odciąć się od szalonej rewolucji swojego starszego brata. Jednakże z mroków historii wyłania się ktoś, kto nie tylko zagrozi bohaterom, ale także porządkowi w całej Ameryce.

    Pasterska korona (Terry Pratchett) - recenzja

    Pożegnanie

    Tiffany Obolała to wyjątkowa dziewczyna, nawet jak na czarownicę. Trzyma w ryzach Nac Mac Feeglów, przegnała z Dysku królową elfów, rozprawiła się z ulowcem, poradziła sobie nawet z zimistrzem. Ale prawdziwe wyzwania to te, które niesie ze sobą codzienne życie: dbanie o ludzi i o owce, sprzątanie, odbieranie porodów, opatrywanie ran czy nawet obcinanie paznokci starszym osobom. W końcu czarownictwo to męska robota. Dlatego potrzeba do niej kobiet*.

    Olga i osty (Agnieszka Hałas) - recenzja


    Kogo odnajdziesz po drugiej stronie lustra? Ewentualne skojarzenia z „Alicją w Krainie Czarów” czy baśniami, w których bohater przenosi się do innego świata, uważam za jak najbardziej trafne. Czy na ten temat już wszystko zostało powiedziane? Okazuje się, że nie. Ze swoją wizją przychodzi Agnieszka Hałas w powieści „Olga i osty”, która zdecydowanie wykracza poza znany wszystkim schemat. Jest czymś więcej, książką o codziennych problemach, o dorastaniu i magii. Czy o powieści Hałas powinno wreszcie stać się głośno? Czy warto po nią sięgnąć?

    Pół wojny (Joe Abercrombie) – recenzja


    Platon powiedział kiedyś, że tylko umarli widzieli koniec wojny. A ta wielkimi krokami nadciąga nad Morze Drzazg. Niegdysiejsi wrogowie stają ramię w ramię, by przeciwstawić się żądaniom Najwyższego Króla i Babki Wexen. Kto przeżyje, a dla kogo zostanie wzniesiony stos pogrzebowy? O kim bardowie będą śpiewać pieśni, a kto przepadnie w otchłani niepamięci? Teraz wszystko się wyjaśni.

    Płomień i krzyż. Tom 1. (Jacek Piekara) - recenzja

    W Koblencji mieszka piękna Katarzyna owijająca sobie wokół palca kolejnych bogatych i wpływowych mężczyzn. Jednak czy aby na pewno jest ona jedynie nad wyraz atrakcyjną kobietą przywiązaną do dóbr doczesnych? Jakie tajemnice skrywają jej nocne eskapady?
    W ogarniętej chłopskim buntem prowincji inkwizytor Arnold Löwefell musi odnaleźć małą szlachciankę. Jego misja sprawi jednak, że znajdzie także pewnego młodzieńca.

    Kim jest chłopak i skąd się wzięły jego niecodzienne zdolności? Jakie sekrety skrywa przeszłość nieoczekiwanego towarzysza inkwizytora oraz dokąd zaprowadzi go przyszłość?

    Noc świetlików (Elżbieta Rodzeń) - recenzja

    Już dawno wyzbyłam się uprzedzeń co do rodzimej literatury i nie żałuję podjętej decyzji. Coraz częściej znajduję pośród polskich autorów perełki, których rozwój pisarski śledzę z nieskrywaną przyjemnością. Dzięki temu poznaję naprawdę sympatycznych ludzi, potrafiących zarażać swoim entuzjazmem i zamiłowaniem do pisania. Jednak z opinią o „Nocy świetlików” miałam niemały dylemat. Postanowiłam odpocząć i jeszcze raz zastanowić się nad tym, co mi się w niej podobało, a co odrzucało. W końcu byłam gotowa do sporządzenia recenzji.

    Mechaniczny (Ian Tregillis) - recenzja przedpremierowa


    Motyw niewolnictwa pojawia się w literaturze dość często. Kultowe „Przeminęło z wiatrem”, „Jądro ciemności”, a także inne powieści mówiące o wyzyskiwaniu czarnoskórych czy słabszych są tego doskonałym przykładem. Nie znałam jednak jeszcze książki fantastycznej poruszającej tę tematykę. Do teraz, do chwili, gdy w moje ręce trafił „Mechaniczny” Iana Tregillisa przedstawiający historię Jaxa – niewolnika, który postanowił się zbuntować. Niewolnika, który był klakierem – mechanicznym człowiekiem napędzanym mocą alchemii.

    Dawno temu w kosmosie - recenzja


    Szczerze przyznam, że czytanie antologii nie leży w mojej naturze. Nie wiem, dlaczego ich unikam, ale jakoś nigdy specjalnie mnie do siebie nie przekonały, a co dopiero powiedzieć o zbiorze opowiadań, który został wydany z okazji konkursu. Zawsze musi być ten pierwszy raz, a w tej recenzji chcę się z wami podzielić moimi wnioskami.Często podkreślam, że mimo iż nie często po nie sięgam, to mam ogromny szacunek do autorów opowiadań. Na znacznie mniejszej powierzchni niż książka muszą opowiedzieć historię, która wciągnie i zaciekawi czytelnika, przedstawiając przy tym postacie oraz całą fabułę. Mogłoby się wydawać, że krótsza forma jest dużo łatwiejsza do stworzenia, ale tak wcale być nie musi.

    Malowidło (Grzegorz Gajek) - recenzja

    Podobno literatura grozy jest mało wdzięczna i nieciekawa z punktu widzenia mediów. Cóż, czytając powieści takie jak „Malowidło”, chciałoby się wejść na barykadę i krzyczeć, że to stwierdzenie zupełnie bez sensu. W powieściach grozy odbywają się bowiem najlepsze festiwale ludzkich dramatów.

    Selistis (Fanagann Hartelion) - recenzja

    „Selistis” to opowieść fantasy spisana przez młodego i błyskotliwego informatyka! Fanagann Hartelion, notabene autor polskiego pochodzenia, napisał parodię, w której bierze się za bary z patosem, cnotą i innymi przywarami, jakimi wręcz ocieka gatunek. Krótko mówiąc, prezentuje jedyne słuszne podejście do opowieści spod znaku magii i miecza na jakie dziś może pozwolić sobie pisarz.

    Dwór cierni i róż (Sarah J. Maas) - recenzja

    Analogie do Pięknej i Bestii w najnowszej książce Sarah J. Maas są aż nazbyt oczywiste – czego pewnie należałoby się spodziewać, skoro autorka sama zapowiadała, że zamierza oprzeć się na wspomnianej baśni. Gdzie jednak leży granica między inspiracją i reinterpretacją, a nieco zretuszowaną kopią?

    Luna: Nów (Ian McDonald) - recenzja

    Space Gra o tron

    Człowiek nie został stworzony do życia na Księżycu – ta banalna prawda przestaje być truizmem, kiedy Ziemianie kolonizują swojego satelitę. Księżyc jest groźny. Księżyc potrafi zabić na wiele sposobów. Pył, promieniowanie, brak tlenu. A przede wszystkim – inni ludzie.

    Berło Serapisa i inne opowiadania (Rick Riordan) – recenzja

    Jeżeli myśleliście, że przygody Waszych ulubionych bohaterów z książek Ricka Riordana dobiegły końca, myliliście się. Ten amerykański pisarz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.. Niedawno swoją premierę miał zbiór opowiadań autorstwa Riordana, w którym pojawiają się znani z Olimpijskich herosów, Kronik rodu Kane oraz Percy’ego Jacksona i bogów olimpijskich protagoniści. Dziewięć opowiadań to kolejna dawka emocji, przygód i nowych zadań do wykonania. Co ciekawsze, Riordan postanowił zetknąć ze sobą dwa światy z dwóch odrębnych powieści – uniwersum bogów greckich i egipskich. A to oznacza tylko jedno – nareszcie Percy i Annabeth spotkali rodzeństwo Kane’ów.

    Apokalipsa Z. Gniew sprawiedliwych (Manel Loureiro) - recenzja

    „Gniew sprawiedliwych” to trzeci i zarazem ostatni tom „Apokalipsy Z” autorstwa Manela Loureiro. Uwielbiam książki, w których w tle majaczą rozkładające się monstra, pragnące tylko ludzkiego mózgu. Zazwyczaj gdy ukazuje się jakaś nowość związana z tym tematem, niemal bez zastanowienia po nią sięgam. W większości wychodziło mi to na dobre, ale czasami zdarzały się również pozycje, przy których lekturze miałam ochotę krzyczeć ze złości i rzucić książką o ścianę. Trylogię Loureiro zaliczyłabym do tej pierwszej grupy. Zwłaszcza ostatnią część, będącą wyśmienitym zwieńczeniem całej historii.

    Panika (Lauren Oliver) - recenzja

    Na rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej książek, w których motywem przewodnim jest śmiercionośna gra. Powielanie tego tematu zaczyna już mnie powoli nużyć, ponieważ ile razy można czytać niemal o tym samym? Kiedy jednak usłyszałam o „Panice”, postanowiłam dać szansę tej pozycji, przede wszystkim ze względu na autorkę, którą uwielbiam za książkę „7 razy dziś”. Miałam jednak wątpliwości, czy powieść nie okaże się podobna do „Igrzysk śmierci”. Żeby je rozwiać, musiałam sama się o tym przekonać.

    Rogi (Joe Hill) - recenzja


    Anioły, demony, walka dobra ze złem – to jeden z moich ulubionych motywów w literaturze fantastycznej, dlatego gdy tylko przeczytałam opis zamieszczony z tyłu „Rogów”, wiedziałam, że książka Joego Hilla przypadnie mi do gustu. Apetyt zaostrzyła wiadomość, że jest on synem Stephena Kinga. A jak to wszystko wyglądało w rzeczywistości?

    Akademia Dobra i Zła. Długo i szczęśliwie (Soman Chainani) - recenzja

    Każda baśń musi się kiedyś skończyć, aby czytelnik otrzymał morał – lekcję, której czasami pewnie by się nawet nie domyślał. I choć świat przedstawiony staje się miejscem idealnym dla naszej wyobraźni, przychodzi pora, by się z nim pożegnać. Przyznam, iż nigdy nie spodziewałam się, że trylogia Somana Chainani tak bardzo przypadnie mi do gustu. Autor od początku do samego końca utrzymał wysoki poziom, dzięki czemu po lekturze Długo i szczęśliwie jestem zarówno usatysfakcjonowana, jak i smutna… ponieważ wszystko co dobre tak szybko się kończy.

    Królowa Tearlingu (Erika Johansen) - recenzja

    Mówią, że nie należy oceniać książki po okładce. Niestety w moim przypadku jest to dość powszechna praktyka, ale na szczęście jeszcze nigdy przeczucie mnie nie zawiodło. Tak było i tym razem. Kiedy mój wzrok padł na okładkę „Królowej Tearlingu”, a palce zaczęły wędrować po wytłaczanych literach, wiedziałam, że zakocham się w tej powieści.

    Ognisty pocałunek (Jennifer L. Armentrout) - recenzja


    Layla nie jest typową nastolatką, choć tak można by sądzić na pierwszy rzut oka zważając na jej wygląd. Jej pocałunek zabija każdą istotę posiadającą duszę. Bohaterka tojest pół demon i pół gargulec. Ta niesamowita dziewczyna to jedyna w swoim rodzaju istota, umiejąca rozpoznawać demony i je oznaczać, podczas gdy jej ofiary nie są świadome tego, co uczyniła. Owa umiejętność stała się pożądana przez strażników-gargulców, unicestwiających owe istoty, zagrażające życiu na Ziemi. Siedemnaście lat temu przygarnęli oni Laylę i wychowali jak jedną z nich, wpajając wartości związane z ochroną ludzi.

    Transmisja (Marcin Strzyżewski) - recenzja

    Lektura pierwszych stu stron Transmisji Marcina Strzyżewskiego zajęła mi naprawdę dużo czasu. Nie podobał mi się styl, fabuła ani główny bohater. Nie przesadzę, kiedy napiszę, że była to droga przez mękę. Nie pomogła nawet moja ogromna miłość do wszelkiego rodzaju postapokaliptycznych wizji – spisałam powieść na straty. Tym większe było moje zdziwienie, gdy przebrnęłam przez część pierwszą i zaczęłam czytać drugą.

    Diablo: Wojna grzechu. Księga trzecia: Fałszywy prorok (Richard A. Knaak) - recenzja

    Proste zakończenie prostej historii

    Ostatni akt wielkiej wojny, w której ważą się losy Sanktuarium. Kult Trójcy upadł – jednak edyremów wciąż nękają zwolennicy Katedry, a także zwykli ludzie, do których dotarły zniekształcone wieści o rzeziach dokonywanych przez Uldyzjana i jego zwolenników. Przed bohaterami ostatni silny przeciwnik – sam anioł Inarius. Nie zdają sobie jeszcze sprawy, że Królestwo Niebios i Płonące Piekła coraz żywiej interesują się ukrytym dotąd światem.

    Złośliwa trzynastka (Janet Evanovich) – recenzja

    ,,Złośliwa trzynastka” to już trzynasta część przygód Stephanie Plum napisanych przez Janet Evanovich. Tym razem łowczyni nagród musi odnaleźć swojego byłego męża, który zaginął w dziwnych okolicznościach. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że to Plumka jest główną podejrzaną porwania eksmałżonka.

    Bjera (Ingela Korsell, Åsa Larsson) - recenzja

    Łatwo oceniać innych przez pryzmat ich przeszłości istwierdzać, że skoro ktoś wcześniej kradł, to nadal go do tego ciągnie. Tacy ludzie stają się pierwszymi i często jedynymi, podejrzanymi, gdy dzieje się coś niedobrego. Mało kto bierze pod uwagę, że się zmienili i definitywnie odcięli się od swoich wcześniejszych poczynań. Padają ofiarami ostracyzmu, a prawdziwy sprawca zyskuje czas, by dokonywać kolejnych przestępstw.

    Nieśmiertelni z Meluhy (Amish Tripathi) - recenzja

    Po linii najmniejszego oporu

    Do wysoko rozwiniętego państwa Meluha przybywa Śiwa wraz ze swoim plemieniem. Zagrożeni przez inne agresywne szczepy, wędrowcy proszą o azyl. Pewnie nie byłoby w tym nic aż tak niezwykłego, gdyby nie fakt, że po wypiciu pewnej leczniczej mikstury gardło Śiwy przybiera intensywnie niebieski kolor. Dla Meluhan sprawa jest jasna – obcy barbarzyńca to nikt inny, jak zapowiedziany w legendach bohater, Nilkanth.

    Krew to nie wszystko (Izabela Degórska) - recenzja


    Wampiry to istoty fantastyczne w ludzkiej postaci, praktycznie nieśmiertelne, ale aby to było możliwe, muszą spożywać krew – najlepiej człowieczą . Bardzo często przypisuje się im różne umiejętności nadnaturalne, takie jak niezwykła prędkość lub ogromna siła. Choć z tym bym raczej polemizowała, cała wizja zależy od przedstawienia wampira w legendach, podaniach, a także od zamysłu twórcy, który postanawia wykorzystać ich wątek w swoim filmie albo powieści.

    Warcraft (2016) – recenzja przedpremierowa


    ...Horda przybywa na Azeroth

    Zagraniczne recenzje nie pozostawiają na Warcrafcie suchej nitki. Wydawać by się mogło, że to taki trend: mieszanie tego filmu z błotem. Czy nowej produkcji Duncana Jonesa (reżysera znakomitych Moon i Source Code) naprawdę należą się takie baty? Otóż nie, ta kwestia jest bardzej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

    Kroniki Czerwonej Kompanii. Czarna kolonia (Arkady Saulski) - recenzja audiobooka


    Mars, czerwona planeta, czwarta w kolejności od Słońca w naszym Układzie Słonecznym, obok Księżyca, najczęstszy obiekt badań i marzeń człowieka o kolonizacji kosmosu. Spekulacje na temat tego, czy istnieje tam życie, trwają do dziś. Zasadniczym argumentem przemawiającym za tą teorią jest fakt, że naukowcy stwierdzili, iż znajdowały się tam niegdyś powierzchniowe złoża wody. A jak wiadomo, tam gdzie jest woda, jest życie.

    Zagraniczne zapowiedzi - nowości książkowe czerwca

    Pół roku minęło jak z bicza trzasnął. Tym czasem czerwiec nic sobie nie robi z naszych planów i zasypuje nas nowościami książkowymi. Ciekawi?
    Summer Camp (2015) - recenzja

    Prawdziwie hardkorowy haj

    Znowu zombie? Można by pomyśleć, że po tym, jak do cna wyeksploatowaliśmy motyw wampira, teraz w równie ekspresowym tempie rozprawiamy się z kolejnymi nieumarłymi. No właśnie, jak bardzo odporne są żywe trupy na wtórność i klisze? Otóż te z Summer Camp wbrew pozorom – dość odporne.

    Futu.re (Dimitrij Głuchowski) - recenzja

    W świecie przyszłości całkowicie wyeliminowano problem starzenia się i śmierci. Wiecznie młodzi i szczęśliwi ludzie żyją beztrosko, jednakże aby społeczeństwo się nie rozpadło, ktoś musi o nie dbać. Takim ludzi jest główny bohater powieści, należący do jednego z wielu oddziałów zajmujących się kontrolowaniem liczebności populacji i niedopuszczaniem do przeludnienia.

    Tym razem Dimitrij Głuchowski zaprezentował czytelnikom utopię science fiction zwaną Europą przyszłości, roztaczając przy tym wizję nie mniej ponurą niż w uniwersum Metro.

    Trzeci grób na wprost (Darynda Jones) - recenzja


    Z kim Wam się kojarzy kostucha? Założę się, że większość z Was odpowiedziałaby, że z postacią kościotrupa ubranego w czarną szatę z głębokim kapturem, dzierżącego w palcach swój nieodłączny atrybut – kosę. Jest to dość tradycyjna wizja, pochodząca jeszcze z czasów średniowiecza. Amerykańska autorka Darynda Jones postanowiła nieco uwspółcześnić owo wyobrażenie śmierci i w serii swoich powieści „Charley Davidson” kostuchą uczyniła młodą kobietę, której nadnaturalne zdolności często sprawiają więcej kłopotów, niż przynoszą pożytku.

    Święci i biesy (Witold Vargas, Paweł Zych) – recenzja

    Do tej pory seria „Legendarz” nie rozczarowywała. Jej autorzy wykonali kawałek naprawdę dobrej roboty, by stworzyć tak ciekawe pozycje, w dodatku niezwykle atrakcyjne wizualnie. Jak dotąd ukazały się „Bestiariusz słowiański”, „Duchy polskich miast i zamków” czy „Księgę smoków polskich”. Każda okazała się przemyślana i doskonale opracowana. Czy nowa książka wchodząca w skład serii także zachwyca?

    X-Men: Apocalypse (2016) – recenzja


    ...Apokalipsa według Singera

    Czujecie się trochę jak po maratonie? Filmy o superbohaterach wydają się atakować nas co kilka tygodni, nie dając wytchnienia i czasu na konkretne przetrawienie i przeanalizowanie treści. Po średnim BvS i perfekcyjnej Wojnie bohaterów przyszedł czas na mutantów Bryana Singera. I nie jest łatwo jednoznacznie stwierdzić, jak mu poszło...

    Dying Light. Aleja Koszmarów (Raymond Benson) - recenzja

    Poradnik olimpijczyka: jak przetrwać koszmar
    W niewielkim mieście-państwie Harran, leżącym na pograniczu Armenii i Turcji, odbywają się ogólnoświatowe igrzyska młodzieży. Władzom zależy na pokazaniu się od jak najlepszej strony, bo do metropolii ściągają z całego świata zawodnicy wraz ze swoimi rodzinami. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik, gdy na kilka dni przed rozpoczęciem imprezy w paru miejscach dochodzi do niewyjaśnionych przypadków ataku szału mieszkańców. Okazuje się, że odpowiedzialny jest za nie dziwny wirus, a zarażeni nim ludzie gryzą kogo tylko spotkają na swojej drodze, tym samym przekazując chorobę dalej. Jednak oficjele ignorują niebezpieczeństwo. A do tego, by przewidzieć, co stało się później, wcale nie potrzeba bujnej wyobraźni.

    Lucyfer - kilka słów o pierwszym sezonie

    ...something wicked this way comes

    Diabeł, demon, anioł, policjant i psycholog wchodzą do baru... Brzmi jak początek słabego dowcipu? Może tak, może nie, ale nawet z tak przedziwną obsadą Lucyfer to kawałek zaskakująco dobrej telewizyjnej rozrywki!

    Sinister 2 (DVD) - recenzja

    Pierwsza część filmu „Sinister” wprowadzała w mroczny świat istot pozaziemskich. Z kolei kontynuacja historii szeryfa So&So otwiera przed nami ten świat w pełnej krasie. Mężczyzna, po wydarzeniach z wcześniejszego obrazu, pragnie rozwikłac zagadkę tajemniczych morderstw.Trafia do domku na odludziu zamieszkałego przez Courtney, kobietę ukrywającą się wraz z synami przed niebezpiecznym mężem. Nie jest ona jednak świadoma faktu, iż miejsce, w którym mieszka, kryje wielką tajemnicę. Dwaj młodzi synowie kobiety odkrywają ją, przeszukując piwnicę, gdzie znajdują pudełko starych filmów. Tym samym rozpoczyna się przedziwna gra pomiędzy ludźmi i tajemniczymi istotami.

    Myling (Åsa Larsson, Ingela Korsel) - recenzja

    Zjawy i duchy są lubianym przez autorów fantasy i horrorów elementem. Różne rodzaje tych kreatur dają pole do popisu pisarzom i pozwalają sięgnąć do wielu podań i mitów, by odszukać ciekawego antybohatera (choć mogą też być pozytywnymi postaciami). W legendach, a tym samym w powstałych na ich podstawie powieściach, spotkać więc można m.in.: banshee, Białe Damy, poltergeisty czy ankou.

    Flash - Cała naprzód, tom 1 (Francis Manapul, Brian Buccellato) - recenzja

    Naukowiec pracujący w laboratorium policyjnym Central City został trafiony piorunem i oblany chemikaliami, po czym zyskał niesamowitą moc i stał się najszybszym człowiekiem na ziemi. Kiedy grupa uzbrojonych gangsterów wpada na kongres naukowy i kradnie pewien wynalazek, superbohater rusza w pogoń, która jednak będzie mieć nieoczekiwane skutki. Tym razem Flash będzie się musiał zmierzyć nie tylko z przeciwnikami, ale także z własną przeszłością oraz negatywnymi efektami swoich nadludzkich zdolności.

    Święty Chaos (Cezary Harasimowicz) - recenzja

    Zamachy terrorystyczne, narzucanie restrykcyjnych praw czy nadmierna imigracja – problemy związane z działaniami podejmowanymi przez Państwo Islamskie – niepokoją władze krajów Europy. Właśnie dlatego powieść Cezarego Harasimowicza „Święty chaos” jest bardzo „na czasie”. Historia w niej opowiedziana niepokoi, ponieważ mrożące krew w żyłach wydarzenia okazują się niezwykle realistyczne i podobne do tych, o których niemal codziennie słyszy się w mediach.

    Superman/Batman: Supergirl, Tom 2 (Jeph Loeb, Michael Turner, Peter Steigerwald) - recenzja

    Na dnie zatoki Gotham Batman odkrywa statek kosmiczny, w którym znajduje się dziewczyna o niezwykłych mocach. Zwraca ona uwagę nie tylko Supermana, ale także innych osób, z których nie wszystkie kierują się szlachetnymi pobudkami. Kim jest kosmitka i po czyjej stronie się opowie? Czy konfrontacja naiwnych ideałów Clarka oraz podejrzeń Bruce’a sprawi, że przyjaciele skoczą sobie do gardeł?

    Spirit animals. Naprzeciw falom (Tui T. Sutherland) - recenzja


    Czas na kolejny tom przygód czwórki młodych bohaterów – Abeke, Meilin, Rollana i Conora – oraz ich zwierzoduchów. Tym razem protagonistów czeka nie tylko następna wyprawa po medalion, który pomoże w walce z Pożeraczem, czy kolejne starcie z wysłannikami wroga, ale także wydarzenie zmieniające ich dotychczasowe spojrzenie na rzeczywistość. Tym razem nie chodzi tylko o ratowanie świata, najwyższa pora, by zmierzyć się z bolesną prawdą – o tym, że najbliższy może się okazać zdrajcą.

    Bursztynowy dym (Kristin Cast) - recenzja

    Po sukcesie, jakim okazał się cykl „Dom Nocy”, Kristin Cast postanowiła wyjść z cienia swojej sławnej matki i postawić na samodzielność. Tym samym w drugiej połowie października 2015 r., - do rąk czytelników trafił „Bursztynowy dym” - pierwszy tom serii „Uciekinierzy”. Niestety na tle wyżej wspomnianej pozycji wypadł on blado i nijako.

    Hobbit z objaśnieniami (J.R.R. Tolkien) - recenzja


    John Ronald Reuel Tolkien był angielskim pisarzem urodzonym pod koniec XIX w. Stworzył wielki, piękny, baśniowo-mityczny świat Śródziemia, w którym osadził swoje największe dzieła Silmarillion, Hobbita i Władcę Pierścieni. Tolkien miał ogromny wpływ na popularyzację literatury fantasy. Za swój dorobek otrzymał Order Imperium Brytyjskiego – najwyższe wyróżnienie państwowe w Wielkiej Brytanii.

    Na własne oczy (Linwood Barclay) - recenzja

    Przypadki chodzą po ludziach

    Nieprawdopodobne zbiegi okoliczności mają dla każdego inne wyjaśnienie – jedni tłumaczą je przeznaczeniem, inni czystym przypadkiem, a jeszcze inni wyższą, boską siłą, która wpływa na nasz los. Jednak istotniejsze są ich konsekwencje, czasami przyprawiające o łzy szczęścia, a czasami smutku. Niemniej owe niesamowite zbiegi okoliczności, ciągnące za sobą lawinę następujących po sobie zdarzeń, są sporadyczne. Właśnie dlatego przedstawienie takiej sytuacji w powieści sensacyjnej to ciekawy pomysł z ogromnym potencjałem. Linwood Barclay wykorzystał ten wachlarz możliwości w swoim thrillerze „Na własne oczy”, chociaż wymagający czytelnik uzna, iż obrał w nim zbyt sztampowy schemat fabuły.

    Rok szczura. Wędrowniczka (Olga Gromyko) – recenzja

    Książka rozpoczyna się dość nieprzyjemnie, a mianowicie śmiercią Babki Szuły. Prowadzi to do stypy, na której zjawiają się wszyscy mieszkańcy wioski. Wśród nich jest również goniec Tsara. Przekazuje on prośbę władcy pobliskich wsi dotyczącą wynajęcia kilku chłopów do odbudowy miasta. Jest to pierwszy wątek tej powieści, który dla mnie był najmniej ciekawy. Przeplata się on z przygodami trójki głównych bohaterów.

    Ogień i woda (Victoria Scott) - recenzja


    Ogień i woda. Tom 1 - Scott Victoria

    Strony

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus