Recenzje

    Ender (Lissa Price) - recenzja


    Ender Lissy Price rozwija i kończy wątki rozpoczęte w poprzedniej części przygód młodziutkiej Callie. Czytelnik nie ma jednak okazji poznać bliżej bohaterów znanych ze Startera, zamiast tego wprowadzone zostają nowe postacie i to na nich oraz na ich relacjach z główną bohaterką skupia się fabuła. Dodatkowo niektóre wątki zostają nagle ucięte, nie dostarczając odpowiednich wyjaśnień. Krótko mówiąc, nie jest to kontynuacja, którą mogłabym uznać za udaną.

    Shadowhunters - kilka słów o odcinku 9

    Rozłam, drama i złamane serce

    Te słowa najlepiej podsumowują wydarzenia, które miały miejsce w dziewiątym odcinku.

    Superman/Batman: Wrogowie publiczni, Tom 1 (Jeph Loeb, Ed McGuinness, Dexter Vines) - recenzja

    W stronę ziemi zmierza olbrzymi meteoryt. I to nie byle jaki, bowiem jest to kawałek Kryptonu – ojczystej planety Supermana. Prezydent Stanów Zjednoczonych, Lex Luthor, ogłasza w takim wypadku, że to wina bohaterskiego kosmity i wyznacza za jego głowę wysoką nagrodę.

    W takich oto okolicznościach Superman wraz z Batmanem musi stawić czoła nie tylko całej armii oprychów, ale także sojusznikom w walce o dobro i sprawiedliwość, którzy chcą go postawić przed obliczem oszalałego prezydenta, dotrzeć do głowy państwa i zakończyć nagonkę na siebie, jak i zażegnać zagrożeniu dla całej planety.

    Terry Pratchett. Życie i praca z magią w tle (Craig Cabell) - recenzja

    Craig Cabell, pisząc biografię Pratchetta, starał się skupić zarówno na twórczości tego brytyjskiego autora, jak i tych wydarzeniach oraz aspektach jego życia, które, jak można przypuszczać, miały znaczący wpływ na rozwój artystyczny pisarza. Biografia podzielona została na dwie części. W pierwszej czytelnik dowiaduje się o młodości i karierze zawodowej Brytyjczyka przed powstaniem Świata Dysku. Autor przybliża sylwetkę pisarza, zwraca też szczególną uwagę na pierwsze literackie fascynacje Pratchetta. Druga część, znacznie obszerniejsza, traktuje o jego sytuacji po opublikowaniu Koloru magii.

    Kamień i sól (Victoria Scott) - videorecenzja

    Dzisiaj mamy dla Was jeszcze jedną recenzję. Tym razem w nieco innej formie - coś do pooglądania.

    Zaprzyjaźniony recenzent, Patryk I Książki, bierze na tapetę książkę Kamień i sól.

    Zapraszamy pod wcięcie.

    Wyspy Plugawe (Marcin Mortka) – recenzja


    Nie ma bata na Wywijasa

    Na drugi tom serii „Morza Wszeteczne” czekałam już od momentu, gdy przeczytałam jej pierwszą część. Pirackie przygody kapitana Rolanda Wywijasa i jego specyficznej załogi szalenie przypadły mi do gustu. Kiedy po wielu dniach oczekiwania trzymałam wreszcie w rękach „Wyspy Plugawe”, wiedziałam, że czeka mnie kilka godzin wspaniałej rozrywki. Moje oczekiwania spełniły się pod każdym względem.

    Krew aniołów (Johanna Sinisalo) - recenzja

    Katastrofa ekologiczna, globalne ocieplenie, ginące gatunki – o tym słyszy się niemalże wszędzie. Sceptycy uważają, iż to jedynie moda, tymczasowy ekotrend, który minie niczym spodnie dzwony. Natomiast zwolennicy angażują się we wszelakie akcje mające pomóc naszej planecie oraz jej faunie i florze. W powieści „Krew aniołów” Johanna Sinisalo porusza przede wszystkim kwestie ochrony praw zwierząt i masowego wymierania pszczół, przedstawiając je z jednej strony drastycznie, z drugiej zaś poetycko. Ta książka wzbudziła we mnie wiele emocji i zmusiła do refleksji nad naturą i życiem człowieka oraz stworzeń od niego zależnych.

    Miecz Wikingów (Kevin Crossley-Holland) – recenzja

    Powieści o Wikingach stają się coraz bardziej popularne. Spory wpływ wywierają to rozmaite programy telewizyjne i seriale, które przedstawiają sylwetki i przygody tych nieustraszonych wojowników. Osobiście nie miałam okazji do zapoznania się z literackimi portretami Wikingów do momentu, gdy w moje ręce trafiła książka „Miecz wikingów”. Jakie na mnie wrażenie? O tym przeczytacie poniżej.

    Shadowhunters - kilka słów o odcinku 8

    Shadowhunters, Malec, odcinek 8, Cassandra Claire
    ... w którym Jace zaciska szczękę, Simon leży, Clary się miota, a Malec nadal pozostaje w świecie być-może. Ach! Lydia wymiata!

    Jednym słowem: dzieje się!

    Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko (Piotr Kulpa) – recenzja


    ...idylla utracona

    Chyba każdy mieszczuch myśli czasem o porzuceniu zgiełku miejsca zamieszkania i przeniesieniu się na spokojniejsze tereny, gdzieś, gdzie życie płynie wolniej, a sąsiedzi wyciągają pomocną dłoń miast siedzieć i przyglądać się każdemu twojemu krokowi. Przeważnie na marzeniach się kończy, bo ciężko jest porzucić wszystko, na co się często pracowało latami, ale niektórzy wykazują odwagę (bo wymaga to odwagi) i z całą rodziną przenoszą się na wieś. Tak postąpili Smutowie, ale, jak na powieść grozy przystało, bardzo szybko wszystko obróciło się przeciwko nim.

    Punkt zapalny (Myke Cole) - recenzja

    Po raz pierwszy usłyszałam o Myke Cole’u dzięki portalowi Efantastyka.pl, który umieścił na swojej stronie zapowiedź jego debiutanckiej powieści. W opisie fabuły moją uwagę przykuły słowa Petera V. Bretta, autora „Malowanego człowieka” i „Pustynnej włóczni”, usytuowane na okładce książki, brzmiące: „Esencja z X-Men i Helikoptera w ogniu. Punkt zapalny Cole'a to mieszanka wybuchowa”. Połączenie motywu wojennego z nadprzyrodzonymi mocami było dla mnie czymś zupełnie nowym. Zapomniałam o tym, że fantasy ma to do siebie, iż nigdy nie wiemy, czego się po nim spodziewać.

    Spichlerz. Powieść grozy (Jakub Oren) - recenzja

    Książki mogą zachwycać. Dobrze przemyślana historia jest w stanie sprawić, że czytelnik nie będzie chciał się od niej oderwać, dopóki jej nie skończy. Ma się wtedy wrażenie, że całe otoczenie znika i człowiek przenosi się do zupełnie innego świata. Niestety, istnieją też powieści, których nie ma się ani ochoty, ani siły skończyć.

    Dziewczynka-Stonka i inwazja martwiaków (Marta Borkowska) - recenzja II

    Bywają książki, które czyta się z zapartym tchem; takie, które zachwycają klimatem, a jednocześnie do ostatniej strony trzymają w napięciu. Po skończonej lekturze na długo zapadają w pamięć i z czasem zapraszają do ponownego zagłębienia się w dobrze nam już znane losy bohaterów. Czy debiutancka powieść Marty Borkowskiej zalicza się do tego grona? Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. W tej małej książeczce kryje się bowiem coś, co potrafi naprawdę wciągnąć, ale czy to wystarczy?

    Światy Dantego (Anna Kańtoch) - recenzja


    Anny Kańtoch, mam nadzieję, nikomu w polskim fandomie przedstawiać nie trzeba. To po pierwsze autorka, która na swoim koncie zgromadziła już pięć Zajdli, a po drugie – oceniając po wystąpieniach na różnych konwentach – osoba bardzo sympatyczna. Pisarka sięga po najróżniejsze gatunki – od science fiction po horror – i często łączy konwencje w nietypowy sposób. Światy Dantego to zbiór w większości już kiedyś opublikowanych opowiadań (w tym również tych nagradzanych), ale fani odnajdą w nim także nową historię o Domenicu Jordanie.

    Dziesięć kawałków (Janet Evanovich) - recenzja

    Omawiana pozycja to już dziesiąta część przygód Stephanie Plum. Dziewczyna pracuje w firmie poręczycielskiej swojego kuzyna, Vinniego. Jednak wśród bliskich to nie tytuł łowczyni nagród przyniósł jej rozgłos, a między innymi podpalenie domu pogrzebowego czy też niespotykana zdolność utraty pojazdów, zazwyczaj podczas pożaru. Plum lubi swoją pracę, a brak umiejętności nadrabia ogromnym szczęściem. Jest w stałym związku z Joem Morellim, policjantem z Trenton, oraz skrycie podkochuje się w koledze po fachu, tajemniczym Komandosie. Tak wygląda życie naszej głównej bohaterki.

    Wyspa zombie (Øystein Stene) – recenzja


    Od kilku lat trwa boom na powieści z zombie w tle. Do wzrostu popularności tego tematu przyczyniły się w dużej mierze filmy i seriale, które rozpowszechniły go wśród wielbicieli szeroko pojętego horroru. Jako że wspomnianych wyżej form przekazu, w których pojawia się odwołanie do żywych trupów, jest wiele, mogłoby się wydawać, że wszystko już było. Tak się jednak składa, że norweskiemu pisarzowi Øysteinowi Stene udało się wprowadzić powiew świeżości do książki o zombie. W jaki sposób tego dokonał i jak mu to wyszło? O tym przeczytacie poniżej.

    Dziewczynka - Stonka i inwazja martwiaków (Marta Borkowska) - recenzja

    Dziewczynka-Stonka to prawie zwyczajne dziecko. Zaledwie w jednej dziesiątej odbiega od ludzkich standardów. A jednak jest inna, co wystarczy, by patrzono i traktowano ją „wyjątkowo”. Czy sobie tego życzy, czy nie. I właśnie o inności jest najnowsza powieść Marty Borkowskiej, rozpoczynająca cykl przygód o niezwyczajnym dziecku. I choć książeczka z całą pewnością ma walor edukacyjny, niektórzy twierdzą, że młodzież nie powinna jej czytać.

    Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender (Leslye Walton) – recenzja przedpremierowa

    Tak pięknych i wzruszających historii, jak przedstawiona nam przez Leslye Walton w „Osobliwych i cudownych przypadkach Avy Lavender”, bardzo trudno nie docenić. Autorka w swojej powieści opisuje najwspanialsze, ale także najgorsze momenty ludzkiego życia. Zabiera czytelnika w niezapomnianą podróż i pokazuje mu losy pewnej rodziny. Nie jest to jednak zwykła familia, gdyż każdy z jej członków okazuje się wyjątkowy. Wprawdzie mamy dopiero koniec drugiego miesiąca roku, jednak już teraz wiem, że ta pozycja będzie jedną z najlepszych książek tego roku. Całkiem zasłużenie.

    Dziedzictwo ognia (Sarah J. Maas) - recenzja


    Celaena wyjechała do Wendlyn, choć bynajmniej nie żywiła zamiaru wykonania królewskiego rozkazu i mordowania własnych krewnych. Dorian zwątpił nie tylko w przyjaźń Chaola, ale w szczerość jego intencji w ogóle. Kapitanowi królewskiej gwardii coraz trudniej przychodziło zachowanie lojalności względem korony, zwłaszcza że kolidowała ona z bezpieczeństwem jego bliskich. Do tego na scenę wkroczył fanatyczny, pozbawiony skrupułów i diablo sprytny generał Aedion, wierny poplecznik króla Adarlanu...

    Shadowhunters - kilka słów o 6. odcinku

    Szósty odcinek „Shadowhunters” znacząco różnił się od wcześniejszych, ale nie znaczy to, że wypadł gorzej. Wręcz przeciwnie. Nareszcie, poszczególne elementy układanki zaczęły trafiać na swoje miejsca, co sprawiło, że historia stała się jeszcze ciekawsza. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że główne skrzypce z niesamowitym wdziękiem grał Magnus Bane.
    Magia krwii (Tessa Gratton) - recenzja

    Lubię czytać złe książki. Może wydać się to dziwne, ale poszukiwania najgorszej powstałej powieści są dla mnie bardzo pasjonujące. Kiedy zaczynałam lekturę „Magii krwi”, przez pierwsze kilka rozdziałów nie podejrzewałam, iż może ona stanąć w tych zawodach. Później diametralnie zmieniłam zdanie, lecz koniec końców nie uważam, aby zasługiwała na ten tytuł. Co prawda jest to pozycja kiepska, niezwykle przewidywalna i aż prosząca się o słowa krytyki na każdym polu, ale nie najgorsza.

    Piekło pocztowe (Terry Pratchett) - recenzja

    Podnieś stawkę. Kuś los, bo nikt inny nie skusi go za ciebie.

    Świat Dysku jest już chyba wszystkim miłośnikom fantastyki dobrze znany, a jeśli znajdzie się jeszcze ktoś, kto nigdy nie słyszał o tym wyjątkowym uniwersum, śpieszę wyjaśnić kilka spraw. Od niepamiętnych czasów, wielki żółw A'Tuin przemierza wszechświat, a na swoim grzbiecie niesie cztery słonie, które podtrzymują świat w kształcie dysku. Właśnie to środowisko stało się tłem do wielu powieści Pratchetta. Książki te dzielą się na kilka podcykli, a czytać można je w dowolnej kolejności. Choć sposobów jest wiele, sama wybrałam taktykę, która polega na zapoznawaniu się z cyklami od samego początku i tak właśnie w moje ręce wpadło Piekło pocztowe, pierwsza przygoda Moista von Lipviga, według wielu - jedna z najlepszych części serii.

    Porwana pieśniarka (Danielle L. Jensen) – recenzja

    Według wierzeń trolle to brzydkie, wręcz odrażające istoty, które nie grzeszą intelektem i lubią siać zamęt. Te wywodzące się z mitologii nordyckiej stwory zamieszkiwały przeważnie lasy i ciemne jaskinie. Wprawdzie nieco przypominały człowieka, jednak trudno je z nim pomylić ze względu na odpychający i nieprzyjemny wygląd.

    Shadowhunters - kilka słów o 5. odcinku

    Wraz z piątym odcinkiem serialu, Shadowhunters podtrzymuje trend, że „im dalej, tym lepiej”. Już niemal nie pamiętam kiepskiego i nieco kiczowatego początku i cieszę się niesamowicie, że nie zrezygnowałam z oglądania produkcji. Zwłaszcza, że tym razem było jeszcze bardziej emocjonalnie. Scenarzyści wybitnie znali już mocne strony swojej obsady i wiedzieli, jaki materiał da najlepsze rezultaty.
    Przysięga stali (Douglas Hulick) – recenzja

    Czasami warto sięgnąć po książkę, o której nie słyszało się wiele przed jej premierą. Obecnie zanim powieść trafi na rodzimy rynek , zagraniczny booktube zachwala pozycję. Są jednak perełki, które docenia się w ciszy. Trzymają w napięciu, mają barwnych bohaterów, bardzo dobrze wykreowany świat przedstawiony. Właśnie do takich rarytasów można zaliczyć powieści Douglasa Hulicka – pierwszy tom jego serii, „Opowieść o kamratach” – „Honor złodzieja” to książka zasługująca na najwyższe noty – autor stworzył uniwersum, które rządzi się swoimi prawami, gdzie „ulica”, czyli gangi i ich przedstawiciele, urasta do rangi żywego organizmu, gdzie każdy „element” pełni ściśle określoną funkcję.

    Pieśń krwi (Anthony Ryan) – recenzja

    Zdarza się tak, że czasem na rynku wydawniczym pojawiają się powieści bardzo dobre, lecz jest o nich cicho. Przechodzą bez echa, nigdzie nie widać ich recenzji i tylko nieliczni orientują się, że dany tytuł w ogóle ujrzał światło dzienne. Odnoszę wrażenie, że tak właśnie było w przypadku książki „Pieśń krwi” Anthony’ego Ryana. A szkoda, bo to naprawdę świetna powieść fantasy.

    Ember in the Ashes. Imperium Ognia (Sabaa Tahir) - recenzja

    Na polskim rynku wydawniczym zaczyna pojawiać się coraz więcej zagranicznych książek, okrzykniętych przez sporą grupę odbiorców odkryciem roku czy też powieścią, po którą trzeba koniecznie sięgnąć. Jednak w większości przypadków ten cały szum medialny promuje kiepską historię, jaka nie zasługuje na uwagę ze strony czytelników. Kiedy usłyszałam o „Ember in the Ashes. Imperium Ognia”, nie mogłam się zdecydować, czy sięgnąć po tę pozycję. Krytycy zachwycali się tym utworem, przyznając mu najwyższe noty. Decydując się na przeczytanie powieści, miałam wobec niej wysokie oczekiwania.

    Spalić wiedźmę (Magdalena Kubasiewicz) - recenzja

    Kiedy sięgam po powieści rodzimych autorów, zawsze mam pewne obawy. Dodatkowo, przeglądając recenzje o danej książce i widząc tam takie słowa jak: wiedźmy, chochliki czy elfy, od razu budzą się we mnie uprzedzenia. Już wiele razy natknęłam się na wzmianki o podobieństwach do J.R.R.Tolkiena czy innych wyśmienitych pisarzy i od tego czasu staram się unikać takich zagadnień w polskich pozycjach. Gdy usłyszałam o kolejnej osobie, która postanowiła zagłębić się w tematykę o zjawiskach nadnaturalnych, nie wiedziałam, co o tym sądzić. Jednak po zapoznaniu się z opisem, postanowiłam dać szansę tej historii.

    Bestia (Piotr Rozmus) – recenzja


    ...czai się wewnątrz każdego

    Po trosze horror, powieść obyczajowa, thriller, romans też się znajdzie – Bestia Piotra Rozmusa to dość interesująca hybryda. Ale czy autorowi udało się sprawnie połączyć wszystkie te gatunki i stworzyć ciekawą i zaskakującą książkę? Krótka odpowiedź brzmi: i tak, i nie. Dłużej rozpisuję się dalej.

    Czarnoksiężnik z Archipelagu (Ursula K. Le Guin) - recenzja audiobooka

    Stara historia i nowe medium

    Opowieść o dorastaniu, przezwyciężeniu swej pychy i lęków – tak w skrócie można opisać Czarnoksiężnika z Archipelagu Ursuli K. Le Guin, ale prawdę mówiąc, nie trzeba go dziś już nikomu przedstawiać. To historia, do której odbiorcy wracają już od niemal półwiecza. A skoro nadal nas wzrusza i bawi, to dlaczego nie zapoznać się z dziejami młodego Geda w formie audiobooka?

    Shadowhunters - kilka słów o 4. odcinku

    Najnowszy, czwarty z kolei, odcinek serialu Shadowhunters na długo pozostanie w pamięci miłośników telewizyjnej produkcji. Stało się to, na co większość z nich czekała – jedna z najciekawszych książkowych par wreszcie się spotkała. Już kilka dni przed emisją odcinka tumblr zaczął wariować, i to dosłownie: mnóstwo memów, komentarzy, krótkich filmików, a wszystko w oczekiwaniu na jedno – na Maleca (gdybyście nie wiedzieli, to couple name Magnusa i Aleca). Czy było warto? Lepiej wypadło pierwsze spotkanie w książce, filmie czy serialu?
    Stalowe serce (Brandon Sanderson) - recenzja

    Brandon Sanderson znajduje się na szczycie listy uwielbianych przeze mnie autorów. Serie „Archiwum Burzowego Światła” i „Ostatnie Imperium” oczarowały mnie przede wszystkim swoją historią i niezwykłym klimatem. Ten pisarz podbił nie tylko moje serce, ale również listy bestsellerów na całym świecie. Swój sukces może zawdzięczać niesamowitej wyobraźni, którą z precyzją mistrza przelewa na papier i przekazuje czytelnikom. Kiedy ogłoszono, że Sanderson wydaje powieść YA, byłam zachwycona i już nie mogłam się doczekać polskiej edycji. Wiedziałam, że to będzie dobre. I właśnie takie było.

    Tu i teraz ( Ann Brashares) - recenzja


    W przyszłości świat został opanowany przez epidemię. Choroby wyniszczają ludzkość, homo sapiens zbyt szybko umierają i nikt nie potrafi znaleźć przyczyny czynnika wywołującego śmiertelny wirus. Ze społeczeństwa zostaje wybrana grupa odpornych na epidemię osób, które przeniosą się do przeszłości, by wieść lepsze życie. Takim oto sposobem do roku 2010 trafia Prenna. Szesnastolatka zamieszkuje w jednym z przydzielonych domów wraz z matką i stara się przywyknąć do nowego życia.

    Akademia Dobra i Zła. Świat bez książąt (Soman Chainani) - recenzja

    Jedno nieprzemyślane, acz prawdziwe życzenie potrafi zmienić naprawdę wszystko – szczególnie jeśli mówimy o baśni. Po genialnej i nieprzewidywalnej Akademii Dobra i Zła raz jeszcze możemy odkryć tę prawdę, tym razem w drugiej części serii zaplanowanej jako trylogia, zatytułowanej Świat bez książąt. Opowieść o Sofii i Agacie jeszcze się nie zakończyła, a właściwie nawet się na dobre nie zaczęła.

    Naznaczona (P.C. Cast + Kristin Cast) - recenzja

    Praca w duecie bywa ciężka, żmudna, a czasem nawet i stresująca. Jednak, kiedy dwie osoby obdarzone nieograniczoną wyobraźnią są ze sobą spokrewnione, sprawa przedstawia się zupełnie inaczej. Kiedy w 2005 roku P.C. Cast i jej córka Kristin zaczynały pracę nad cyklem powieści „Dom Nocy”, nie mogły nawet przypuszczać, że stanie się on tak popularny jak seria Stefanie Meyer.

    Miasteczko Halloween (DVD) - recenzja

    Czy słyszeliście kiedyś o Timie Burtonie? Co za idiotyczne pytanie! Ten twórca podbił serca naszych rodziców „Edwardem Nożycorękim”, a młodych widzów postacią Frankenweeniego. Kiedyś usłyszałam, że reżyser stara się o produkcję jakiegoś filmu… Z Burtonem jest odwrotnie: to film stara się o niego.

    Sześć światów Hain (Ursula K. Le Guin) - recenzja

    Przekraczanie własnych granic (człowieczeństwa)

    Po zbiorowej edycji cyklu o Ziemiomorzu najwyraźniej nadszedł czas na Le Guin fantastyczno-naukową: nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazał się gruby, pięknie wydany tom pt. Sześć światów Hain, zbierający w jednej książce takie powieści z cyklu o Ekumenie, jak Świat Rocannona, Planeta wygnania, Miasto złudzeń, Lewa ręka ciemności, Wydziedziczeni i Słowo „las” znaczy „świat”.

    Uczta dla wron. Sieć spisków (George R.R. Martin) - recenzja

    „Sieć spisków” to trafny tytuł drugiego tomu „Uczty dla wron”. W książce znajdziecie wyjątkowo dużo polityki, która, jak pokazuje Martin, jest nieobliczalna. Mówią o tym zarówno powieściowi książęta, jak i rycerze. Autor nie po raz pierwszy demonstruje, że władza to nic pewnego, a intrygi mogą obrócić się przeciwko intrygującym. I tak jak ród Starków został rozbity, tak Lannisterowie, niczym elfy w Śródziemiu, powoli odchodzą w zapomnienie. Ale od początku.

    Rywalki. Królowa i faworytka (Kiera Cass) - recenzja

    Zgodnie ze starą jak świat zasadą która głosi, iż nie zabija się dojnej krowy, zarówno na polskim, jak i zagranicznym rynku pojawił się kolejny już dodatek do uwielbianej przez nastolatki serii Rywalki. Kiera Cass tym razem postanowiła przybliżyć dwie dobrze znane czytelniczkom postaci – Amberly, czyli matkę księcia Maxona i żonę nieco okrutnego króla oraz przyjaciółkę głównej bohaterki całej serii, Marlee Tames.

    Na Rywalki. Królowa i Faworytka składają się dwa opowiadania o dwóch dziewczynach z dwiema różnymi miłościami.

    Metro 2035 (Dmitrij Głuchowski) - recenzja

    Dwadzieścia lat po katastrofie nuklearnej ludzie żyją w moskiewskim metrze, a na powierzchnię wychodzą tylko najodważniejsi i najbardziej zdesperowani. W tych oto trudnych czasach, pośród potępionych, którzy porzucili nadzieję, Artem próbuje znaleźć innych ocalałych oraz miejsce zdatne do życia…

    Do trzeciej części cyklu podchodziłem z pewną dozą ostrożności. Z jednej strony w końcu jest to książka autora, który stworzył ciekawe „Metro 2033” prezentujące postapokaliptyczny świat pełen mrocznych zakamarków i nie tylko fizycznych niebezpieczeństw. Z drugiej strony, „Metro 2034” było raczej średnią.

    Dom 2.0 (Jakub Gałązka) – recenzja


    ...zaczątki czegoś większego?

    Do self-publishingów większość czytelników podchodzi z ostrożnością, jak pies do jeża, bo często są one po prostu mierne merytorycznie i jakościowo. Czasem autorom, szczególnie debiutantom przekonanym o swojej wartości, wydaje się, że jest to jedyna opcja pokazania światu, choćby niewielkiej jego części, iż mają coś ciekawego do powiedzenia – że ich powieść ma rację bytu na rynku wydawniczym. Jakub Gałązka postawił więc sobie ciężkie zadanie przekonania do siebie wymagających recenzentów. Czy mu się udało?

    Klejnot (Amy Ewing) - recenzja

    Wraz z sukcesem dystopijnej literatury młodzieżowej pojawiło się na rynku wiele podobnych pozycji. Większość niczym nie różni się od reszty: wadliwy system rządzący, najczęściej związany z jakimś rodzajem podziału kastowego; młoda dziewczyna z nieuprzywilejowanej rodziny próbująca przeżyć, aby w końcu pomóc w zniszczeniu opresyjnego rządu. Aby wybić się spośród tłumu, twórcy starają się wymyślić nowe różnice, zwroty akcji czy systemy ucisku, które wyróżnią ich na tle innych książek z tego gatunku.

    Szubienica (DVD) - recenzja

    Pamiętacie „Blair Witch Project”? Niskobudżetowy paradokument kręcony kamerą trzymaną w drżącej dłoni przez nastolatka? Czy w dzisiejszych czasach można odnieść podobny sukces? Czy jest cień szansy, że uda się oczarować udawaną amatorszczyzną przyzwyczajoną do całkiem innego rodzaju kina publikę?

    S.Q.U.A.T. (Konrad Kuśmirak) - recenzja

    W świecie pozbawionym wygód i zasad dawnej cywilizacji nie ma miejsca na sentymenty i niegdysiejszą moralność. Każdy stara się jedynie przeżyć jak najdłużej, nieustannie mając świadomość nieuchronności śmierci. Człowiekiem zaczyna rządzić egoizm, a dbałość o własne interesy i bezpieczeństwo staje się jedyną cnotą cenioną przez mieszkańców zniszczonej Europy. W takiej rzeczywistości można jeszcze spotkać przyjaźń czy przywiązanie, ale nie należy na nich zbytnio polegać.

    Czarodzicielstwo (Terry Pratchett) - recenzja audiobooka


    Pierwszy raz zetknęłam się z Biblioteką Akustyczną przy okazji wydania powieści „Narrenturm” Andrzeja Sapkowskiego. To było nie lada wydarzenie– móc posłuchać i sprawdzić, jak udało się odtworzenie kultowej w zasadzie książki. A później ruszyła lawina, bo słuchowisko odniosło niebywały sukces. No i posypały się zagraniczne produkcje, w tym i „Czarodzicielstwo” Terry'ego Pratchetta.

    Magnus Chase i bogowie Asgardu. Miecz Lata (Rick Riordan) – recenzja

    Rick Riordan to niewątpliwie jeden z najbardziej poczytnych współczesnych pisarzy literatury młodzieżowej. Jego cykl o przygodach Percy’ego Jacksona zdobył już miano światowego bestsellera, czytelnicy z różnych kontynentów z zachwytem śledzą kolejne przygody tego bohatera. Rick Riordan uwielbia wplatać do swoich powieści elementy różnych mitologii. Wspomniana seria o podróżach i nastoletniego Percy’ego jest mocno połączona z mitologią grecką, inny utwór autora, „Kroniki rodu Kane”, to z kolei wariacja na temat egipskich wierzeń. Pisarzowi nie pozostało więc nic innego, jak sięgnąć w końcu po nordyckie podania. Najnowsza książka Riordana, „Magnus Chase i bogowie Asgardu”, opiera się właśnie na tej mitologii. I tak, miłośnicy serii o synu Posejdona otrzymają kolejny utwór, który stanie się ich literackim uzależnieniem.

    Tajemny ogień (C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld) - recenzja

    Na początku miałam pewne obawy przed sięgnięciem po książkę, którą napisały dwie autorki. Nigdy nie czytałam żadnego utworu Rozenfeld, natomiast styl Daugherty znam doskonale dzięki serii „Wybrani”, dlatego też nie wiedziałam, co może wyniknąć z takiego połączenia. Okazało się, że pisarki stworzyły naprawdę zgrany zespół, co było widać podczas zagłębiania się w ich wspólną powieść. Fabuła „Tajemnego ognia” toczyła się równomiernym tempem, płynęła stałym strumieniem intryg, dzięki czemu bardzo łatwo dałam się wciągnąć w tajemny świat książki.

    Poltergeist (DVD) - recenzja

    Po trzydziestu trzech latach duch powraca, by zmierzyć się ze współczesną amerykańską rodziną. Można powiedzieć, że przetrwał upływ czasu, gładko przechodząc z telewizora kineskopowego na LCD. Próby tej nie przetrwał natomiast biszkoptowy labrador. Domownicy zamienili go na drona.

    TV Ciał0 (Jeff Noon) - recenzja

    Nie da się ukryć, że rozrywka współczesnego świata w dużej mierze pozostaje domeną telewizji, nawet jeśli Internet wydawać się może godnym konkurentem tego medium. Miliony widzów dzień w dzień gromadzą się przed odbiornikami, aby celebrować chwile odpoczynku w towarzystwie gwiazd rozmaitych programów. Nawet jeśli przekornie, z pewną dozą ironii i dystansu spoglądają w ekran, stają się częścią ogólnoświatowego show, którego jedyną zasadą jest włączanie telewizora w wolnym momencie. Nie ma tu widzów, nie ma reżyserów, a jednak wszystko zawsze działa tak, jak powinno. Wystarczy usiąść na kanapie i pozwolić myślom odpłynąć w świat oper mydlanych, nieustającego napływu wiadomości czy kolejnych pokazów talentów. Już tak się do tego przyzwyczailiśmy, że nie potrzebna nam nawet interesująca treść – czy nie zdarzyło się Wam przerwać oglądania, ale zostawić program włączony?

    Sherlock Holmes. Tom 2 (Arthur Conan Doyle) - recenzja

    Sherlock Holmes – podejrzewam, że tego bohatera nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest mężczyzną, który nigdy nie żył i nigdy nie umrze, ponieważ najbardziej znany detektyw to istna legenda literacka. Sir Arthur Conan Doyle wykreował postać ponadczasową, genialną i jedyną w swoim rodzaju. Holmes wraz z doktorem Watsonem przeżyli wielki powrót kilka lat temu, kiedy telewizja BBC stworzyła serial „Sherlock”, umieszczając detektywa we współczesnym Londynie. Dzięki temu zaczęto wznawiać książki Doyle'a, nie tylko ku mojej, lecz zapewne i innych fanów Holmesa, uciesze. I tak oto w moje ręce trafiła pozycja cudowna, intrygująca oraz niesamowicie obszerna – „Sherlock Holmes. Tom 2”, w której poza jedną powieścią znajdują się opowiadania o dokonaniach genialnego detektywa.

    Strony