Recenzje

    Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender (Leslye Walton) – recenzja przedpremierowa

    Tak pięknych i wzruszających historii, jak przedstawiona nam przez Leslye Walton w „Osobliwych i cudownych przypadkach Avy Lavender”, bardzo trudno nie docenić. Autorka w swojej powieści opisuje najwspanialsze, ale także najgorsze momenty ludzkiego życia. Zabiera czytelnika w niezapomnianą podróż i pokazuje mu losy pewnej rodziny. Nie jest to jednak zwykła familia, gdyż każdy z jej członków okazuje się wyjątkowy. Wprawdzie mamy dopiero koniec drugiego miesiąca roku, jednak już teraz wiem, że ta pozycja będzie jedną z najlepszych książek tego roku. Całkiem zasłużenie.

    Dziedzictwo ognia (Sarah J. Maas) - recenzja


    Celaena wyjechała do Wendlyn, choć bynajmniej nie żywiła zamiaru wykonania królewskiego rozkazu i mordowania własnych krewnych. Dorian zwątpił nie tylko w przyjaźń Chaola, ale w szczerość jego intencji w ogóle. Kapitanowi królewskiej gwardii coraz trudniej przychodziło zachowanie lojalności względem korony, zwłaszcza że kolidowała ona z bezpieczeństwem jego bliskich. Do tego na scenę wkroczył fanatyczny, pozbawiony skrupułów i diablo sprytny generał Aedion, wierny poplecznik króla Adarlanu...

    Shadowhunters - kilka słów o 6. odcinku

    Szósty odcinek „Shadowhunters” znacząco różnił się od wcześniejszych, ale nie znaczy to, że wypadł gorzej. Wręcz przeciwnie. Nareszcie, poszczególne elementy układanki zaczęły trafiać na swoje miejsca, co sprawiło, że historia stała się jeszcze ciekawsza. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że główne skrzypce z niesamowitym wdziękiem grał Magnus Bane.
    Magia krwii (Tessa Gratton) - recenzja

    Lubię czytać złe książki. Może wydać się to dziwne, ale poszukiwania najgorszej powstałej powieści są dla mnie bardzo pasjonujące. Kiedy zaczynałam lekturę „Magii krwi”, przez pierwsze kilka rozdziałów nie podejrzewałam, iż może ona stanąć w tych zawodach. Później diametralnie zmieniłam zdanie, lecz koniec końców nie uważam, aby zasługiwała na ten tytuł. Co prawda jest to pozycja kiepska, niezwykle przewidywalna i aż prosząca się o słowa krytyki na każdym polu, ale nie najgorsza.

    Piekło pocztowe (Terry Pratchett) - recenzja

    Podnieś stawkę. Kuś los, bo nikt inny nie skusi go za ciebie.

    Świat Dysku jest już chyba wszystkim miłośnikom fantastyki dobrze znany, a jeśli znajdzie się jeszcze ktoś, kto nigdy nie słyszał o tym wyjątkowym uniwersum, śpieszę wyjaśnić kilka spraw. Od niepamiętnych czasów, wielki żółw A'Tuin przemierza wszechświat, a na swoim grzbiecie niesie cztery słonie, które podtrzymują świat w kształcie dysku. Właśnie to środowisko stało się tłem do wielu powieści Pratchetta. Książki te dzielą się na kilka podcykli, a czytać można je w dowolnej kolejności. Choć sposobów jest wiele, sama wybrałam taktykę, która polega na zapoznawaniu się z cyklami od samego początku i tak właśnie w moje ręce wpadło Piekło pocztowe, pierwsza przygoda Moista von Lipviga, według wielu - jedna z najlepszych części serii.

    Porwana pieśniarka (Danielle L. Jensen) – recenzja

    Według wierzeń trolle to brzydkie, wręcz odrażające istoty, które nie grzeszą intelektem i lubią siać zamęt. Te wywodzące się z mitologii nordyckiej stwory zamieszkiwały przeważnie lasy i ciemne jaskinie. Wprawdzie nieco przypominały człowieka, jednak trudno je z nim pomylić ze względu na odpychający i nieprzyjemny wygląd.

    Shadowhunters - kilka słów o 5. odcinku

    Wraz z piątym odcinkiem serialu, Shadowhunters podtrzymuje trend, że „im dalej, tym lepiej”. Już niemal nie pamiętam kiepskiego i nieco kiczowatego początku i cieszę się niesamowicie, że nie zrezygnowałam z oglądania produkcji. Zwłaszcza, że tym razem było jeszcze bardziej emocjonalnie. Scenarzyści wybitnie znali już mocne strony swojej obsady i wiedzieli, jaki materiał da najlepsze rezultaty.
    Przysięga stali (Douglas Hulick) – recenzja

    Czasami warto sięgnąć po książkę, o której nie słyszało się wiele przed jej premierą. Obecnie zanim powieść trafi na rodzimy rynek , zagraniczny booktube zachwala pozycję. Są jednak perełki, które docenia się w ciszy. Trzymają w napięciu, mają barwnych bohaterów, bardzo dobrze wykreowany świat przedstawiony. Właśnie do takich rarytasów można zaliczyć powieści Douglasa Hulicka – pierwszy tom jego serii, „Opowieść o kamratach” – „Honor złodzieja” to książka zasługująca na najwyższe noty – autor stworzył uniwersum, które rządzi się swoimi prawami, gdzie „ulica”, czyli gangi i ich przedstawiciele, urasta do rangi żywego organizmu, gdzie każdy „element” pełni ściśle określoną funkcję.

    Pieśń krwi (Anthony Ryan) – recenzja

    Zdarza się tak, że czasem na rynku wydawniczym pojawiają się powieści bardzo dobre, lecz jest o nich cicho. Przechodzą bez echa, nigdzie nie widać ich recenzji i tylko nieliczni orientują się, że dany tytuł w ogóle ujrzał światło dzienne. Odnoszę wrażenie, że tak właśnie było w przypadku książki „Pieśń krwi” Anthony’ego Ryana. A szkoda, bo to naprawdę świetna powieść fantasy.

    Ember in the Ashes. Imperium Ognia (Sabaa Tahir) - recenzja

    Na polskim rynku wydawniczym zaczyna pojawiać się coraz więcej zagranicznych książek, okrzykniętych przez sporą grupę odbiorców odkryciem roku czy też powieścią, po którą trzeba koniecznie sięgnąć. Jednak w większości przypadków ten cały szum medialny promuje kiepską historię, jaka nie zasługuje na uwagę ze strony czytelników. Kiedy usłyszałam o „Ember in the Ashes. Imperium Ognia”, nie mogłam się zdecydować, czy sięgnąć po tę pozycję. Krytycy zachwycali się tym utworem, przyznając mu najwyższe noty. Decydując się na przeczytanie powieści, miałam wobec niej wysokie oczekiwania.

    Spalić wiedźmę (Magdalena Kubasiewicz) - recenzja

    Kiedy sięgam po powieści rodzimych autorów, zawsze mam pewne obawy. Dodatkowo, przeglądając recenzje o danej książce i widząc tam takie słowa jak: wiedźmy, chochliki czy elfy, od razu budzą się we mnie uprzedzenia. Już wiele razy natknęłam się na wzmianki o podobieństwach do J.R.R.Tolkiena czy innych wyśmienitych pisarzy i od tego czasu staram się unikać takich zagadnień w polskich pozycjach. Gdy usłyszałam o kolejnej osobie, która postanowiła zagłębić się w tematykę o zjawiskach nadnaturalnych, nie wiedziałam, co o tym sądzić. Jednak po zapoznaniu się z opisem, postanowiłam dać szansę tej historii.

    Bestia (Piotr Rozmus) – recenzja


    ...czai się wewnątrz każdego

    Po trosze horror, powieść obyczajowa, thriller, romans też się znajdzie – Bestia Piotra Rozmusa to dość interesująca hybryda. Ale czy autorowi udało się sprawnie połączyć wszystkie te gatunki i stworzyć ciekawą i zaskakującą książkę? Krótka odpowiedź brzmi: i tak, i nie. Dłużej rozpisuję się dalej.

    Czarnoksiężnik z Archipelagu (Ursula K. Le Guin) - recenzja audiobooka

    Stara historia i nowe medium

    Opowieść o dorastaniu, przezwyciężeniu swej pychy i lęków – tak w skrócie można opisać Czarnoksiężnika z Archipelagu Ursuli K. Le Guin, ale prawdę mówiąc, nie trzeba go dziś już nikomu przedstawiać. To historia, do której odbiorcy wracają już od niemal półwiecza. A skoro nadal nas wzrusza i bawi, to dlaczego nie zapoznać się z dziejami młodego Geda w formie audiobooka?

    Shadowhunters - kilka słów o 4. odcinku

    Najnowszy, czwarty z kolei, odcinek serialu Shadowhunters na długo pozostanie w pamięci miłośników telewizyjnej produkcji. Stało się to, na co większość z nich czekała – jedna z najciekawszych książkowych par wreszcie się spotkała. Już kilka dni przed emisją odcinka tumblr zaczął wariować, i to dosłownie: mnóstwo memów, komentarzy, krótkich filmików, a wszystko w oczekiwaniu na jedno – na Maleca (gdybyście nie wiedzieli, to couple name Magnusa i Aleca). Czy było warto? Lepiej wypadło pierwsze spotkanie w książce, filmie czy serialu?
    Stalowe serce (Brandon Sanderson) - recenzja

    Brandon Sanderson znajduje się na szczycie listy uwielbianych przeze mnie autorów. Serie „Archiwum Burzowego Światła” i „Ostatnie Imperium” oczarowały mnie przede wszystkim swoją historią i niezwykłym klimatem. Ten pisarz podbił nie tylko moje serce, ale również listy bestsellerów na całym świecie. Swój sukces może zawdzięczać niesamowitej wyobraźni, którą z precyzją mistrza przelewa na papier i przekazuje czytelnikom. Kiedy ogłoszono, że Sanderson wydaje powieść YA, byłam zachwycona i już nie mogłam się doczekać polskiej edycji. Wiedziałam, że to będzie dobre. I właśnie takie było.

    Tu i teraz ( Ann Brashares) - recenzja


    W przyszłości świat został opanowany przez epidemię. Choroby wyniszczają ludzkość, homo sapiens zbyt szybko umierają i nikt nie potrafi znaleźć przyczyny czynnika wywołującego śmiertelny wirus. Ze społeczeństwa zostaje wybrana grupa odpornych na epidemię osób, które przeniosą się do przeszłości, by wieść lepsze życie. Takim oto sposobem do roku 2010 trafia Prenna. Szesnastolatka zamieszkuje w jednym z przydzielonych domów wraz z matką i stara się przywyknąć do nowego życia.

    Akademia Dobra i Zła. Świat bez książąt (Soman Chainani) - recenzja

    Jedno nieprzemyślane, acz prawdziwe życzenie potrafi zmienić naprawdę wszystko – szczególnie jeśli mówimy o baśni. Po genialnej i nieprzewidywalnej Akademii Dobra i Zła raz jeszcze możemy odkryć tę prawdę, tym razem w drugiej części serii zaplanowanej jako trylogia, zatytułowanej Świat bez książąt. Opowieść o Sofii i Agacie jeszcze się nie zakończyła, a właściwie nawet się na dobre nie zaczęła.

    Naznaczona (P.C. Cast + Kristin Cast) - recenzja

    Praca w duecie bywa ciężka, żmudna, a czasem nawet i stresująca. Jednak, kiedy dwie osoby obdarzone nieograniczoną wyobraźnią są ze sobą spokrewnione, sprawa przedstawia się zupełnie inaczej. Kiedy w 2005 roku P.C. Cast i jej córka Kristin zaczynały pracę nad cyklem powieści „Dom Nocy”, nie mogły nawet przypuszczać, że stanie się on tak popularny jak seria Stefanie Meyer.

    Miasteczko Halloween (DVD) - recenzja

    Czy słyszeliście kiedyś o Timie Burtonie? Co za idiotyczne pytanie! Ten twórca podbił serca naszych rodziców „Edwardem Nożycorękim”, a młodych widzów postacią Frankenweeniego. Kiedyś usłyszałam, że reżyser stara się o produkcję jakiegoś filmu… Z Burtonem jest odwrotnie: to film stara się o niego.

    Sześć światów Hain (Ursula K. Le Guin) - recenzja

    Przekraczanie własnych granic (człowieczeństwa)

    Po zbiorowej edycji cyklu o Ziemiomorzu najwyraźniej nadszedł czas na Le Guin fantastyczno-naukową: nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazał się gruby, pięknie wydany tom pt. Sześć światów Hain, zbierający w jednej książce takie powieści z cyklu o Ekumenie, jak Świat Rocannona, Planeta wygnania, Miasto złudzeń, Lewa ręka ciemności, Wydziedziczeni i Słowo „las” znaczy „świat”.

    Uczta dla wron. Sieć spisków (George R.R. Martin) - recenzja

    „Sieć spisków” to trafny tytuł drugiego tomu „Uczty dla wron”. W książce znajdziecie wyjątkowo dużo polityki, która, jak pokazuje Martin, jest nieobliczalna. Mówią o tym zarówno powieściowi książęta, jak i rycerze. Autor nie po raz pierwszy demonstruje, że władza to nic pewnego, a intrygi mogą obrócić się przeciwko intrygującym. I tak jak ród Starków został rozbity, tak Lannisterowie, niczym elfy w Śródziemiu, powoli odchodzą w zapomnienie. Ale od początku.

    Rywalki. Królowa i faworytka (Kiera Cass) - recenzja

    Zgodnie ze starą jak świat zasadą która głosi, iż nie zabija się dojnej krowy, zarówno na polskim, jak i zagranicznym rynku pojawił się kolejny już dodatek do uwielbianej przez nastolatki serii Rywalki. Kiera Cass tym razem postanowiła przybliżyć dwie dobrze znane czytelniczkom postaci – Amberly, czyli matkę księcia Maxona i żonę nieco okrutnego króla oraz przyjaciółkę głównej bohaterki całej serii, Marlee Tames.

    Na Rywalki. Królowa i Faworytka składają się dwa opowiadania o dwóch dziewczynach z dwiema różnymi miłościami.

    Metro 2035 (Dmitrij Głuchowski) - recenzja

    Dwadzieścia lat po katastrofie nuklearnej ludzie żyją w moskiewskim metrze, a na powierzchnię wychodzą tylko najodważniejsi i najbardziej zdesperowani. W tych oto trudnych czasach, pośród potępionych, którzy porzucili nadzieję, Artem próbuje znaleźć innych ocalałych oraz miejsce zdatne do życia…

    Do trzeciej części cyklu podchodziłem z pewną dozą ostrożności. Z jednej strony w końcu jest to książka autora, który stworzył ciekawe „Metro 2033” prezentujące postapokaliptyczny świat pełen mrocznych zakamarków i nie tylko fizycznych niebezpieczeństw. Z drugiej strony, „Metro 2034” było raczej średnią.

    Dom 2.0 (Jakub Gałązka) – recenzja


    ...zaczątki czegoś większego?

    Do self-publishingów większość czytelników podchodzi z ostrożnością, jak pies do jeża, bo często są one po prostu mierne merytorycznie i jakościowo. Czasem autorom, szczególnie debiutantom przekonanym o swojej wartości, wydaje się, że jest to jedyna opcja pokazania światu, choćby niewielkiej jego części, iż mają coś ciekawego do powiedzenia – że ich powieść ma rację bytu na rynku wydawniczym. Jakub Gałązka postawił więc sobie ciężkie zadanie przekonania do siebie wymagających recenzentów. Czy mu się udało?

    Klejnot (Amy Ewing) - recenzja

    Wraz z sukcesem dystopijnej literatury młodzieżowej pojawiło się na rynku wiele podobnych pozycji. Większość niczym nie różni się od reszty: wadliwy system rządzący, najczęściej związany z jakimś rodzajem podziału kastowego; młoda dziewczyna z nieuprzywilejowanej rodziny próbująca przeżyć, aby w końcu pomóc w zniszczeniu opresyjnego rządu. Aby wybić się spośród tłumu, twórcy starają się wymyślić nowe różnice, zwroty akcji czy systemy ucisku, które wyróżnią ich na tle innych książek z tego gatunku.

    Szubienica (DVD) - recenzja

    Pamiętacie „Blair Witch Project”? Niskobudżetowy paradokument kręcony kamerą trzymaną w drżącej dłoni przez nastolatka? Czy w dzisiejszych czasach można odnieść podobny sukces? Czy jest cień szansy, że uda się oczarować udawaną amatorszczyzną przyzwyczajoną do całkiem innego rodzaju kina publikę?

    S.Q.U.A.T. (Konrad Kuśmirak) - recenzja

    W świecie pozbawionym wygód i zasad dawnej cywilizacji nie ma miejsca na sentymenty i niegdysiejszą moralność. Każdy stara się jedynie przeżyć jak najdłużej, nieustannie mając świadomość nieuchronności śmierci. Człowiekiem zaczyna rządzić egoizm, a dbałość o własne interesy i bezpieczeństwo staje się jedyną cnotą cenioną przez mieszkańców zniszczonej Europy. W takiej rzeczywistości można jeszcze spotkać przyjaźń czy przywiązanie, ale nie należy na nich zbytnio polegać.

    Czarodzicielstwo (Terry Pratchett) - recenzja audiobooka


    Pierwszy raz zetknęłam się z Biblioteką Akustyczną przy okazji wydania powieści „Narrenturm” Andrzeja Sapkowskiego. To było nie lada wydarzenie– móc posłuchać i sprawdzić, jak udało się odtworzenie kultowej w zasadzie książki. A później ruszyła lawina, bo słuchowisko odniosło niebywały sukces. No i posypały się zagraniczne produkcje, w tym i „Czarodzicielstwo” Terry'ego Pratchetta.

    Magnus Chase i bogowie Asgardu. Miecz Lata (Rick Riordan) – recenzja

    Rick Riordan to niewątpliwie jeden z najbardziej poczytnych współczesnych pisarzy literatury młodzieżowej. Jego cykl o przygodach Percy’ego Jacksona zdobył już miano światowego bestsellera, czytelnicy z różnych kontynentów z zachwytem śledzą kolejne przygody tego bohatera. Rick Riordan uwielbia wplatać do swoich powieści elementy różnych mitologii. Wspomniana seria o podróżach i nastoletniego Percy’ego jest mocno połączona z mitologią grecką, inny utwór autora, „Kroniki rodu Kane”, to z kolei wariacja na temat egipskich wierzeń. Pisarzowi nie pozostało więc nic innego, jak sięgnąć w końcu po nordyckie podania. Najnowsza książka Riordana, „Magnus Chase i bogowie Asgardu”, opiera się właśnie na tej mitologii. I tak, miłośnicy serii o synu Posejdona otrzymają kolejny utwór, który stanie się ich literackim uzależnieniem.

    Tajemny ogień (C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld) - recenzja

    Na początku miałam pewne obawy przed sięgnięciem po książkę, którą napisały dwie autorki. Nigdy nie czytałam żadnego utworu Rozenfeld, natomiast styl Daugherty znam doskonale dzięki serii „Wybrani”, dlatego też nie wiedziałam, co może wyniknąć z takiego połączenia. Okazało się, że pisarki stworzyły naprawdę zgrany zespół, co było widać podczas zagłębiania się w ich wspólną powieść. Fabuła „Tajemnego ognia” toczyła się równomiernym tempem, płynęła stałym strumieniem intryg, dzięki czemu bardzo łatwo dałam się wciągnąć w tajemny świat książki.

    Poltergeist (DVD) - recenzja

    Po trzydziestu trzech latach duch powraca, by zmierzyć się ze współczesną amerykańską rodziną. Można powiedzieć, że przetrwał upływ czasu, gładko przechodząc z telewizora kineskopowego na LCD. Próby tej nie przetrwał natomiast biszkoptowy labrador. Domownicy zamienili go na drona.

    TV Ciał0 (Jeff Noon) - recenzja

    Nie da się ukryć, że rozrywka współczesnego świata w dużej mierze pozostaje domeną telewizji, nawet jeśli Internet wydawać się może godnym konkurentem tego medium. Miliony widzów dzień w dzień gromadzą się przed odbiornikami, aby celebrować chwile odpoczynku w towarzystwie gwiazd rozmaitych programów. Nawet jeśli przekornie, z pewną dozą ironii i dystansu spoglądają w ekran, stają się częścią ogólnoświatowego show, którego jedyną zasadą jest włączanie telewizora w wolnym momencie. Nie ma tu widzów, nie ma reżyserów, a jednak wszystko zawsze działa tak, jak powinno. Wystarczy usiąść na kanapie i pozwolić myślom odpłynąć w świat oper mydlanych, nieustającego napływu wiadomości czy kolejnych pokazów talentów. Już tak się do tego przyzwyczailiśmy, że nie potrzebna nam nawet interesująca treść – czy nie zdarzyło się Wam przerwać oglądania, ale zostawić program włączony?

    Sherlock Holmes. Tom 2 (Arthur Conan Doyle) - recenzja

    Sherlock Holmes – podejrzewam, że tego bohatera nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest mężczyzną, który nigdy nie żył i nigdy nie umrze, ponieważ najbardziej znany detektyw to istna legenda literacka. Sir Arthur Conan Doyle wykreował postać ponadczasową, genialną i jedyną w swoim rodzaju. Holmes wraz z doktorem Watsonem przeżyli wielki powrót kilka lat temu, kiedy telewizja BBC stworzyła serial „Sherlock”, umieszczając detektywa we współczesnym Londynie. Dzięki temu zaczęto wznawiać książki Doyle'a, nie tylko ku mojej, lecz zapewne i innych fanów Holmesa, uciesze. I tak oto w moje ręce trafiła pozycja cudowna, intrygująca oraz niesamowicie obszerna – „Sherlock Holmes. Tom 2”, w której poza jedną powieścią znajdują się opowiadania o dokonaniach genialnego detektywa.

    Syn (Lois Lowry) – recenzja

    Uczucia, to jak postrzegamy innych ludzi czy otaczający świat albo reagujemy na pewne zdarzenia, tworzą i kształtują nasz charakter. Czym bylibyśmy, gdyby naszych wyborów i osądów nie definiowały emocje? Pustymi, posłusznymi wydmuszkami, które niczym roboty na ślepo wykonują powierzone im zadania? A może w ogóle by nas nie było? Co oznacza odebranie człowiekowi uczuć? To właśnie sferze emocji najwięcej miejsca poświęciła w swojej serii Lois Lowry.

    Gregor i niedokończona przepowiednia (Suzanne Collins) - recenzja

    Są takie książki, serie bądź trylogie, które robią niebywałą furorę na całym świecie, zapewniając tym samym autorom międzynarodowy rozgłos. Do tej grupy z całą pewnością można zaliczyć Suzanne Collins i jej „Igrzyska śmierci”. To właśnie dzięki tej trylogii jej twórczość pokochały miliony czytelników. Jednak trzeba wiedzieć, że zanim powstał pierwszy tom cyklu o życiu ludzi w futurystycznym Panem, autorka tworzyła scenariusze bajek, choćby dla kanału Nickelodeon – „Oswald”, „Mały miś” czy też „Klarysa wyjaśni wszystko”. Następne w kolejności były bajeczki dla najmłodszych, a później pisarka pracowała nad historiami skierowanymi do ciut starszych odbiorców. Doskonałym tego przykładem jest nie tylko wymieniana na początku trylogia, ale także seria zwana „Kronikami Podziemia” której pierwszy tom to „Gregor i niedokończona przepowiednia”.

    Ruina i rewolta (Leigh Bardugo) - recenzja

    Ostatnia część trylogii ma to do siebie, iż od niej zależą w głównej mierze końcowe wrażenia z całej historii. Wielki finał to ten moment, na który czytelnik czeka, zaczytując się kolejnymi tomami i rozważając, czy wszystko pójdzie po myśli głównych bohaterów, czy nie. Źle napisany, pozostawia niesmak, rozczarowuje i sprawia, iż myśląc o serii, zapomina się o fantastycznych momentach, bo przecież i tak na zakończenie wszystko się zepsuło. Właśnie dlatego tak obawiałam się ostatniej części trylogii Grisza autorstwa Leigh Bardugo i chociaż nie czuję się zawiedziona, jest kilka elementów, które nie do końca udane.

    Kiksy klawiatury. Eseje i nie tylko (Terry Pratchett) - recenzja

    Świat (Dysku) to za mało

    Zmarły 12 marca 2015 roku Terry Pratchett pozostawił miłośników humorystycznej literatury fantastycznej w żałobie. Twórca uniwersum Świata Dysku, od lat zmagający się z chorobą Alzheimera, przegrał nierówną walkę w wieku 67 lat. Pozostawił po sobie kilkadziesiąt powieści, których akcja toczy się nie tylko w płaskim świecie unoszonym w przestrzeni kosmicznej na grzbiecie olbrzymiego żółwia, ale także mnóstwo tekstów ukazujących się w trakcie jego kariery w czasopismach poświęconych fantastyce, zinach, konwentowych programach… Liczba felietonów jego autorstwa jest ogromna, a teraz część z nich można przeczytać w zbiorze Kiksy klawiatury. Eseje i nie tylko.

    Rubieże imperium. Tom 2: Żar tajemnicy (Rafał Dębski) - recenzja

    Kapitan Aidan Samuels nie może liczyć na chwilę przerwy. Ledwie udało mu się wrócić z misji, a bezpośredni przełożony, don Sebastian Lerma, wysyła go na kolejne zadanie związane z tajemniczymi skupiskami materii. Jakby tego było mało, jego dawny wróg, hrabia Vesano, nadspodziewanie szybko wyszedł z więzienia i znów zaczyna niepokoić dowódcę „Sirene”. Do tego dochodzą piraci oraz wewnątrzimperialne rozgrywki polityczne. Wszystko to sprawia, iż kapitan Samuels ma twardy orzech do zgryzienia.

    Wodny nóż (Paolo Bacigalupi) - recenzja

    Proza Bacigalupiego przypomina twórczość Lema. Jest więcej niż prawdopodobne, że przekroczy magiczną granicę świata fantazji i zamieni się w rzeczywistość. Rzeczywistość brutalną i ponurą. Po prostu bardzo ludzką.

    Hyperion (Dan Simmons) - recenzja

    Historie niezwykłych pielgrzymów

    Miało już nie być więcej pielgrzymek ku Grobowcom Czasu, chociażby ze względu na rychłą wojnę z Wygnańcami. A jednak konsul otrzymał przeciwne polecenie: on i sześć innych osób zostało wyznaczonych, aby po raz ostatni powędrować starym szlakiem na Hyperionie, odnaleźć gloryfikowanego i budzącego grozę Dzierzbę, a potem... Cóż, co potem, tego nikt nie wie na pewno, choć wyobrażenia i oczekiwania z pewnością są wybujałe.

    Uczta dla wron. Cienie śmierci (George R.R. Martin) - recenzja

    George R.R. Martin lubi wsadzać kij w mrowisko i znikać. Na takiej zasadzie spisał wszystkie tomy „Gry o Tron”. Podnosi temperaturę na maksa, robi „łubudu” i znika. Aż do następnej części... Kto jeszcze nie zmęczył się zagrywkami pisarza i zręcznymi manipulacjami fabularnymi, ma do „pokonania” kolejną powieść z cyklu, mianowicie „Cienie śmierci”. Zapraszam do recenzji.

    Mniejszy cud (Magdalena Salik) - recenzja

    Akcja powieści Magdaleny Salik Mniejszy cud skupia się na poczynaniach dwójki ludzi, którzy, choć niezwiązani ze sobą, wydają się być popychani przez przeznaczenie do nieuniknionego spotkania. Robert zajmuje się medycyną, a jego naukowa praca ma już wkrótce pomóc wielu chorym ludziom. Mark to policjant, doświadczony przez życie i wyraźnie nim zmęczonym. Pierwszy jest wiecznym kawalerem – bawidamkiem, drugi trwa w związku małżeńskim ze swoją jedyną miłością. Nie łączy ich nic. Dopiero nieszczęśliwy wypadek splecie ich losy, a jego przebieg i konsekwencje będą miały ogromny wpływ na bohaterów.

    Szturm i grom (Leigh Bardugo) - recenzja

    Rzadko się zdarza, aby druga część trylogii spodobała mi się bardziej niż pierwsza. Dlatego niesamowicie zaskoczył mnie kolejny tom serii Grisza autorstwa Leigh Bardugo – „Szturm i grom”. Fascynację poczułam już po lekturze „Cienia i kości”, lecz kiedy wpadła mi w ręce kontynuacja, pokochałam ją bez reszty. Dalsze losy Aliny i Mala okazały się nie tylko bogatsze w przygody, lecz także pełne chwil zwątpienia, załamań, rozłąk i cierpień. Na dodatek kreacja bohaterów jest o wiele lepsza niż w pierwszej części, a sposób prowadzenia narracji trzyma w napięciu od początku do końca. Wisienką na torcie są nowe postaci, kradnące serce czytelnika i rozbawiające do łez.

    Podaruj mi miłość (antologia) – recenzja

    Wybór idealnego prezentu, zwłaszcza dla książkoholika, stanowi nie lada wyzwanie. Najlepiej podarować miłośnikowi powieści coś ciekawego, napisanego przez znanego i poczytnego autora i może jeszcze z jakimś świątecznym motywem w tle… Tylko znalezienie pozycji, która spełnia te i zapewne jeszcze kilka innych kryteriów, nie jest łatwe. W tym roku to zadanie nie musi jednak otrzymać etykietki „awykonalne” – Wydawnictwo Otwarte postanowiło bowiem zrobić książkoholikom małą niespodziankę i wydać nietuzinkowy zbiór opowiadań połączonych motywem świąt, napisanych przez znanych autorów literatury młodzieżowej..

    Królestwo Pięciu Księstw (A. P. Ekiel) - recenzja

    Królestwo Pięciu Księstw to historia ludzi, którym przyszło żyć w niezwykle trudnych i niebezpiecznych czasach. Na włosku wisi wojna sąsiadujących państw, a coraz śmielsi wyznawcy Szymona Maga zdobywają kolejne miasta, zbliżając się nieuchronnie do ziem za oceanem. W takiej rzeczywistości muszą odnaleźć się bohaterowie, którzy, napędzani własnymi ambicjami, żądzą lub strachem, próbują przetrwać i wyciągnąć z życia jak najwięcej. Wokół ich perypetii, z wydarzeniami ważnymi dla całego społeczeństwa w tle, toczy się wartka akcja.

    Kroniki Wardstone. Tajemnica starego mistrza (Joseph Delaney) - recenzja


    „Kroniki Wardstone” to seria książek dla młodzieży opowiadająca o przygodach młodego Toma Warda, który jest siódmym synem siódmego syna, a więc odpowiednią osobą do podjęcia terminu u stracharza. Autorem tej historii jest Joseph Delaney. Pisarz z zamiłowania, a pedagog z wykształcenia.

    Cały cykl nie jest co prawda zbyt popularny w Polsce, chociaż bezsprzecznie na to zasługuje, ale ma grupę zagorzałych fanów i zwolenników, którzy w oczekiwaniu na kolejne tomy po raz enty zaczytują się w tych, które już wcześniej pojawiły się na naszym rynku wydawniczym.

    Bastiony mroku (Robert Jordan, Brandon Sanderson) - recenzja

    Świat nie jest bezpiecznym ani spokojnym miejscem. Wielkie jałowe pustkowia Ugoru coraz bardziej się rozrastają, a i bardziej żyzne ziemie dopadają dziwne plagi. Armie Cienia stają się coraz silniejsze oraz śmielsze, a ci, którzy powinni zjednoczyć się we wspólnej sprawie, nie mogą zakończyć sporów. Władca upadłego Malkier zaczyna zbierać stronników. Randal’Thor, Smok Odrodzony, stara się prowadzić tak wojnę, jak i rozgrywki dyplomatyczne. Egewene próbuje nawiązać sojusz, jednakże w Białej Wieży czai się wewnętrzny wróg, z którym musi sobie poradzić.

    Saga ognia i wody. Gniewna fala (Jennifer Donnelly) – recenzja

    Apetyt wzrasta w miarę jedzenia? A co się dzieje, gdy mowa o książkach? Pojawia się podobny schemat, im lepsza powieść, tym chętniej czytelnik wgryzie się w jej kolejne części. Niesie to jednak ze sobą pewne, całkiem spore, niebezpieczeństwo. Jeżeli pierwszy tom serii przypadnie do gustu odbiorcy, wymaga on, by i następne były na tym samym, albo podobnym, poziomie. Niestety bardzo często zdarza się tak, że kolejna książka z cyklu nie spełnia oczekiwań– coś idzie w złym kierunku i powieść nie jest już tak ciekawa i wciągająca. Właśnie z takim zboczeniem z drogi mamy do czynienia w przypadku „Gniewnej fali”, drugiego tomu serii „Saga ognia i wody”.

    Biblioteka pana Lemoncella (Grabenstein Chris) - recenzja


    Od dziecka jestem zakochana w ogromnych bibliotekach. Człowiek otoczony ze wszystkich stron przez książki nie czuje się wcale tak samotny i zagubiony, jak mogło by się wydawać. Wręcz przeciwnie! Spędzając czas na zwykłym spoglądaniu na grzbiety przeczytanych tomisk, możemy czuć się jak w otoczeniu starych przyjaciół. Pewnie dlatego sam tytuł tego światowego bestsellera –Biblioteka pana Lemoncella– wywołał we mnie ciepłe uczucia.

    Atlas: Doppelganger (Dominika Słowik) - recenzja

    Ostatnio wpadają mi w ręce powieści autorów młodego pokolenia, z akcją osadzoną w latach dziewięćdziesiątych. Czy to przypadek, czy taka jest teraz tendencja? Jak powiedział Łukasz Orbitowski przy okazji premiery książki „Inna dusza” (zgadnijcie jakie to czasy), lata dziewięćdziesiąte to moment historyczny, który jest już zamknięty, należący do przeszłości, a jednocześnie wiecznie żywy. I trudno się z tym nie zgodzić, „Atlas: doppelganger” tylko potwierdza tę teorię.

    Strony

    Nazwa użytkownika

    Facebook

    Discus