Rekrutacja

Rekrutacja

Logowanie

Ankieta

Jak oceniasz nowy wygląd strony?
Świetna!
49%
Dobra.
28%
Może być.
12%
Kiepska.
5%
Nie mam zdania.
7%
Wolałem stary wygląd.
0%
Razem głosów: 43

Subskrybuj

Who's Online

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 1 gość.

Strona główna

Wywiad ze Stefanem Dardą

Wywiad przeprowadzony przez Arkadiusza "Qissa" Stasiaka z portalu Kawerna, umieszczona w ramach bliskiej współpracy naszych portali.

Zapraszamy was do wywiadu z Stefanem Dardą - autorem „Domu na Wyrębach”. Wywiad przeprowadził nasz redakcyjny kolega Qiss na Dniach Fantastyki we Wrocławiu. Życzymy przyjemnej lektury.

Arkadiusz „Qiss” Stasiak – A.S.
Stefan Darda – S.D.

A.S.: Sporo mówi się na temat pańskich powieści w odniesieniu do S. Kinga, a mianowicie, że opisuje pan swoje rodzinne strony, strony, które pan zna, i gdzie obecnie mieszka. Czy jest to swoisty patent na pisanie o tym, na czym się zna?

S.D.: Wydaje mi się, że tak, bo każdy pisarz, w swoim przekonaniu powinien pisać o tym, na czym się zna, lub o czymś czego doświadczył, gdzie był, co widział. W ten sposób ta opowieść jest naprawdę wartościowa dla ludzi, którzy nie byli w tamtych stronach i nie znają tych miejsc, zachowań i ludzi. Wydaje mi się, że dosyć ciekawie pisać o czymś, co się zna. Czasami mówię: niech każdy pisze o swoich stronach, jeżeli ktoś mieszka w Polsce, to niech pisze o Polsce, chociaż nie wolno też odbierać komuś prawa do uciekania ze swoją opowieścią za granicę.

A.S.: Dlaczego właśnie groza? Trzeba przyznać, że obecnie na rynku polskim nie ma zbyt wielu dobrych tytułów, a Pana zdecydowanie takim jest, czego przykładem może być jakże pozytywna recenzja pana Pilipiuka.

S.D.: Tak, rzeczywiście te książki zawierają elementy grozy, chociaż wydaje mi się, że nie jest ona najważniejsza jako motyw główny. Zawierają one też sporo wątków obyczajowych i myślę, że to również jest w jakimś stopniu ich siła.

A.S.: Śledząc pańską biografię, zauważyłem, że Pana powiązania z pisarstwem nie sięgają wcale tak dalekich czasów. Właściwie jest to dość nowe zamiłowanie.

S.D.: Tak, można zdecydowanie powiedzieć, że pierwszą rzecz prozą zacząłem pisać w 2006 roku i był to właśnie początek „Domu na wyrębach”. Więc rzeczywiście, jest to nowy pomysł na zainteresowanie i życie.

A.S.: Trzeba przyznać, że to dość specyficzny sposób, gdyż w Polsce obecnie panuje pogląd, że aby wydać książkę wypadałoby opublikować opowiadanie w znanym i dobrym czasopiśmie. Dlaczego nie pisał Pan wcześniej opowiadań?

S.D.: Ja chciałem, żeby „Dom na wyrębach” przyjął formę opowiadania. Szacowałem, że będzie miało ono 30 stron, natomiast w momencie pisania wszystko zaczęło się tak rozkręcać, że 30 stron to w zasadzie była zaledwie połowa rozkręcanej akcji. Skończyło się na 300 stronach i wtedy nie było już innego wyjścia, jak spróbować to wydać jako powieść w wydawnictwie. Więc tak jakby trochę przypadkiem ominąłem ten krok związany z publikacjami w czasopismach.

A.S.: No właśnie, jak to jest z wydawaniem książki? Wielu debiutantów narzekało na to, że przed pierwszą publikacją czy też wydaniem książki, namęczyło się co nie miara.

S.D.: W moim przypadku było bardzo szybko. Od wysłania pierwszej propozycji wydawniczej, do podpisania umowy minęło nie całe pół roku. Dostałem też kilka odpowiedzi odmownych, a od niektórych wydawnictw nie dostałem odpowiedzi do dzisiaj, więc z tym było różnie. Natomiast wydawnictwo Videograf II bardzo szybko odpowiedziało, gdyż od wysłania propozycji wydawniczej minęły zaledwie dwa - trzy tygodnie, jeżeli dobrze pamiętam.

A.S.: Wracając do powiązań Pana książek z Kingiem. Wiadomo, że książki Kinga przed wydaniem czytała jego żona. Jak to jest z Panem ? Czy ktoś bliski czyta pana książki przed wysłaniem propozycji wydawniczej lub samym pomysłem wydania?

S.D.: Tak, moje książki czytają moi bliscy, jeszcze zanim zostaną wydane. Myślę, że wiele ciekawych sugestii usłyszałem od nich, również od przyjaciół. Wydaje mi się, że osoba bliska i sprawdzona będzie w stanie mi powiedzieć, że coś jest nie tak, jeżeli tak będzie uważała.

A.S.: Jak zapatruje się pan na twórczość młodych autorów, którzy jeszcze nawet nie debiutowali, ponieważ wiadomo, że wspiera ich Pan, może nie bezpośrednio, ale chociażby przez konkursy takie jak Horyzonty Wyobraźni.

S.D.: Wydaje mi się, że to bardzo fajne zajęcie. Zachęcam każdego, kto ma pomysł na jakąś historię, by realizował się poprzez przelewanie myśli na papier, gdyż jak widać można zacząć tak nagle pisać. Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o rynek wydawniczy, to czym więcej nowych twarzy będzie się na nim pojawiało, to tym więcej osób będzie sięgało po książki, tak więc tylko przyklasnąć takiemu pomysłowi na życie.

A.S.: Pragnę zadać pytanie, które zawsze zadaje się osobom po debiucie książkowym. Co Pan czyta?

S.D.: W tej chwili muszę przyznać, że czytam mniej niż kiedyś, gdyż oczywiście muszę znaleźć czas na pisanie własnych historii. To jest tak, że oprócz grozy czytam też klasykę, powieści obyczajowe. Trudno byłoby mi powiedzieć, jaki mam ulubiony gatunek. Zazwyczaj mówię o ulubionych książkach, a nie pisarzach; także to trudne pytanie, gdyż odpowiedź na nie jest bardzo, bardzo szeroka.

A.S.: Jak to jest z pomocą, gdy ktoś zaczyna dopiero pisać, a nie wie czy jest w tym dobry? Wiadomo, że niektórym ktoś pomaga, a inni to kompletni samoucy, jeśli można to tak określić.

S.D.: W czasach Internetu jest dużo łatwiej. Mamy wiele miejsc w sieci, gdzie możemy zweryfikować swoje teksty i dowiedzieć się, co poprawić. Czasami można oczywiście się sparzyć, ale warto poszukać takich, które rzeczywiście młodemu adeptowi pióra będą pomagały i oświetlały drogę, Ja na przykład jestem zarejestrowany na takim forum Weryfikatorium i wydaje mi się, że tam warunki do rozwijania swojego talentu są dobre. Polecam to miejsce.

***

Notka o autorze:

Stefan Darda urodził się 2 września 1972 r. w Tomaszowie Lubelskim, na Roztoczu, w byłym województwie zamojskim. Przygoda z pisaniem rozpoczęła się dla Stefana w 2003 roku, kiedy to napisał swój pierwszy wiersz. Pod koniec 2004 roku zaczął publikować swoją poezję na jednym z internetowych portali artystycznych. Zaowocowało to publikacją wierszy w dwóch portalowych antologiach. We wrześniu 2006 roku autor rozpoczął pracę nad swoim pierwszym opowiadaniem prozą, zatytułowanym "Wyręby". Po niedługim czasie okazało się, że opowiadanie samoistnie przeradza się w powieść, której pisanie zostało zakończone we wrześniu 2007 roku. Na początku 2008 roku Stefan Darda podpisał umowę wydawniczą z wydawnictwem "Videograf II", która zaowocowała wydaniem powieści "Dom na wyrębach" w październiku 2008 roku. Książka miała premierę na Targach Książki w Krakowie. Już pod koniec listopada tego samego roku okazało się, że nakład został wyczerpany i wydawnictwo zdecydowało się na dodruk.

"Dom na wyrębach" został określony jako powieść utrzymana w klimacie prozy Stephena Kinga i uzyskała przychylne opinie czytelników zafascynowanych mrocznym klimatem, wciągająca fabułą i lekkim piórem pisarza. Wiele osób doceniło także umiejętnie dozowane opisy przyrody, a także znajomość wierzeń ludowych, w których odzwierciedliły się fascynacje autora z czasów studenckich.

Odpowiedzi

portret użytkownika Lorelay

Bardzo fajnie, że ten wywiad

Bardzo fajnie, że ten wywiad się u nas znalazł :) Sporo ciekawych informacji z niego wyniosłam jako osoba poniekąd tematem zainteresowana ;)

Naczelnie Bezczelna Redaktor Wszechnaczelna

Wydarzenia

Ostatnie odpowiedzi