Z Kroniki Rezydenta - Istoty II - Tess
W dniu wczorajszym opisałam pobierznie władcę tej dziwnej krainy. Dzisiaj wypada więc rzucić słów kilka odnośnie władczyni. Pani tego miejsca i (a może właśnie nade wszystko...) królewskiego serca, jest istotą jeszcze dziwniejszą niż jej wybranek. Trudno jest mi powiedzieć o niej cokolwiek pewnego, mimo iż to właśnie ona jest moją bliską znajomą jeszcze z czasów, gdy odwiedzałam światy w poszukiwaniu wiedzy i pisarskiego natchnienia. Na Tess (w Wymiarze z którego pochodzi, imię to pisać winno się z małej litery, ja jednak stawiam wielką, będąc wierna zasadom własnej pisowni obowiązującej tam, skąd przybywam), a właściwie wtedy jeszcze księżniczkę Tessalię, natknęłam się na Uniwersytecie Literatów, w jednym ze światów ludzi, gdzie swego czasu byłam częstym gościem, a i do dziś pojawiam się czasem.
Jedno można o niej powiedzieć z całą pewnością. Jest to prawdziwa samica swojej ( nie znanej mi z nazwy) rasy. Nie ulega wątpliwości, nawet nie wpatrując się w elementy ciała mówiące same za siebie, że owa Tess (znana też pod mnogością innych imion, których nie z braku szacunku, lecz czystego lenistwa nie będę tu wymieniać kolejno) jest płci żeńskiej. Jedynie bowiem kobieta, jakimkolwiek stworzeniem by nie była, potrafi okręcić wokół palca mężczyznę tak, by miękł w oczach, sama zaś pozostając jednocześnie silną i sentymentalno-romantyczną. Tylko osobniczka żeńskiej płci potrafi również pozostać zawsze nie do końca poznaną, zaskakiwać kolejnymi stronami swojej osobowości. Wczytajcie się w dzieła wyżej wymienionej, obrastające kurzem w bibliotece, a sami przekonacie się, że jedyny epitet, jaki bez wątpliwości można autorce przypisać to "kobieta".
To, iż zasiadła na tronie tej krainy i wszelekie idące za tym przywileje, zawdziecza ona niewątpliwie właśnie swym kobiecym przymiotom. Jak to często bywa w wielu światach, tron zdobyła poprzez małżeństwo (nie wdawajmy się w szczegóły, gdyż związek nieformalny oparty na nieoficjalnej przysiędze między dwojgiem istot, przez niektórych nazywany nieładnie konkubinatem, w Świecie Między Wymiarami równoznaczny jest z przysięgą formalną). Mimo tego faktu jednak stara sie zapracować na miano Królowej jakie przypadło jej w udziale własną cieżką pracą. Mnogość tekstów jej autorstwa w bibliotece jest najlepszym tego dowodem.Co jej się zaś chwali najbardziej, liczy się też z opinią rezydentów, uznając autorytet istot wysoce oświeconych przysłanych ku pomocy ze światów zamieszkałych przez mędrców.

















































Odpowiedzi
^^
Ale fajna charakterystyka ^^