Wszystkie teksty

    *** (przeglądam się)

    *** przeglądam sięw małych światachnamalowanych mydłemna atomach powietrza one tańczą!dookoła mniedelikatnym blaskiem inne wymiaryzbudziłamwłasnym oddechem nie wiedziałamże to możliwe proszę nie odchodźciezostańcie ze mną zbyt kruche

    jesteś muzą

    "jesteś muzą" jesteś muząmoją muząo złotych włosachbłękitnych oczach jesteś muząo miękkich ustachi ciepłych dłoniachmuzą o pięknym uśmiechu moją muząmoją siłą i natchnieniembez Ciebie talentmogłabym schowaćdo szuflady jesteś muząz błyszczącym wzrokiemdźwięcznym śmiechemo głosie któryprzeszywa dreszczem jesteś muząopisaną w stu wierszachi w stu kolejnychktóre powstaną o Tobie

    a na imię mam...

    "a na imię mam..." tylko nie mów do mnie księżniczkomogę być szmatą i sukąmogę być dziwkąmogę być nawet skarbemtylko nie nazywaj mnie jużksiężniczką nie przypominajjak zraniłkiedyś dawno tenktóry księżniczką mnie nazwałpierwszy raz nosił na ramionachi podobno kochałchoć pewnie mniejniż siebie samegonocami pod kołdrą nie nazywaj mnieksiężniczką

    Wenus

    "Wenus"choć życie to wiecznośćto kochaj mnie szybkonim pochwycą nas w niewidzialny metal klatki daj ustom smakzłotych owoców Hesperyd zanim odejdzieszjak Adonisdo zazdrosnej pani piekiełpozwól mi narodzić się na nowow białej pianie nim tęsknota poutrącaramiona

    księżniczka

    "księżniczka" gdy patrzę w lustro nie widzę księżniczki ani sukni ani diademu nawet bez pereł na szyi a za mną kafelki M3 nie pałac gdy patrzę w lustro wiem że nie dla mnie srebrne pantofelki nie dla mnie tron i kareta a jednak gdy on ogrzewa oddechem i szepcze do ucha jesteś księżniczką wiem że nie kłamie

    nasze starsze siostry

    Dla A. "nasze starsze siostry" uczono je szyć haftowaćcałymi dniami pod strzechąsprawne palcedo igłydo kołaczydo podpłomyków białki z głowąnakrytą zawojemdziewice i ichzłociste kłosysplecione matczyną dłonią w sukni do ziemiw jasnym gieźle w wełnianym fartuchuprzewiązanymi pstrokatą krajką uczono je żyćzawsze w cieniuw oczekiwaniupod cichą strzechą

    legenda o mydlanych bańkach

    "legenda o mydlanych bańkach" dawno dawno temuza górami za lasamia nawet za siódmą rzekążyła dziewczynka kochała to co krucheto co ulotnekrople wodytęczę i wiatr dziewczynkakochała to co kruche a wróżka pokochała dziewczynkę zaklęła wiatrwodę i tęczęzłączyła je w jednobańki mydlanelśniące wesołow promieniach słońcabłyszczące barwami tęczyzrodzone w wiatru i wody wróżka darowaładziewczynce bańki

    za młodo

    "za młodo" szukała miłościskąd mogła wiedziećże znajdzie śmierć szukała czułościskąd mogła wiedziećże znajdzie gwałt słony zapachgryzący w nozdrzazapach spermy i potuna niej nad nią w niej siniaki i krewznaczące ciałood siły ciosówpoliczek rozdarty gałęzią ciało rozdarte nimnieproszonymnieszukanymniechcianym a potem tylko pasekzaciśnięty na gardlecharkot z dławionej krtani a potem tylko pasekczarny na nekrologuumarła za młodo

    las

    "las" pozbieram w leciepoziomkibo krzaczkom już ciążyciężar owocu oberwę jeżyny malinyi dzikie jabłuszkapozbieram mirabelki będę księżniczką lasuw sukni z naturykoronie z owocówdiademie z liści zatańczę bosona miękkim mchu

    legenda spisana wspomnieniami (o N***)

    „legenda spisana wspomnieniami(o N***)” to było tak dawnoponad rok temu rok to chwila dla całej historiirok może stać się wiecznościądla jednego nastoletniego istnienia poznałam Ciębrzmienie imienia powiedziało miże staniesz się kimś ważnymjuż wtedy bałam sięże Cię stracę a potem poznałam Cięnaprawdępozwoliłeś mi na to

    Strony