Breaking news: naukowcy mają dowód na istnienie wody w stanie ciekłym na Marsie!

    Najnowsze badania marsjańskiej sondy wykazały, że pod polarną pokrywą lodową na południu planety znajduje się jezioro o średnicy około 20 km! Informację podała Agencja Reuters.

    Naukowcy już od dawna podejrzewali, że na Marsie mogła istnieć kiedyś woda w stanie ciekłym, ale dopiero teraz udało się odkryć jej ślady (i nie tylko!) i to na aż tak wielką skalę! Najnowsze badania pokazują wyraźnie, że kiedyś Mars pokrywały liczne akweny. Zmiany na powierzchni planety zaczęły postępować ze względu przekształcanie się klimatu.

    Nowego odkrycia dokonano za pośrednictwem instrumentów radarowych Marsis zainstalowanych na pokładzie sondy Mars Express należącej do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Instrumenty pomiarowe statku wysyłały sygnał, a następnie badały jego odbicie od powierzchni planety. W pewnym momencie odczyty zaczęły wykazywać silniejsze odbicia od powierzchni, co z kolei jest charakterystycznym znakiem obecności wody. Pomiary prowadzono w okresie od 2012 do 2015 roku, jednak dopiero po trzech latach udało się przeanalizować wszystkie dane.

    Profesor Roberto Orosei z włoskiego Narodowego Instytutu Astrofizycznego kierował wspomnianym badaniem. Nie ma wątpliwości, że znaleziona woda jest prawdziwym jeziorem, którego głębokość wynosi przynajmniej jeden metr. Naukowcy przy okazji wykluczyli, że może chodzić o wodę, która powstała w wyniku topienia się pokrywy lodowca.

    Skoro jest woda, to czy jest i życie?

    Woda jest jednym z koniecznych elementów do powstania życia. Jej obecność mogłaby zatem świadczyć o tym, że na powierzchni planety da się zaobserwować ślady bytowania mikroorganizmów lub nawet prostych form wielokomórkowych. Dr Manish Patel w wywiadzie udzielonym dla BBC wyjaśnia jednak, że warunki panujące na Marsie są naprawdę niegościnne i raczej jakichkolwiek śladów życia trzeba szukać gdzie indziej.

    Już dawno zdaliśmy sobie sprawę, że powierzchnia Marsa jest niegościnna dla życia, jakie znamy, więc poszukiwania życia na Marsie koncentrują się na obszarach pod powierzchnią gruntu. To właśnie tam znajdziemy odpowiednią ochronę przed szkodliwym promieniowaniem, a także korzystniejsze ciśnienie i temperaturę. No i najważniejszą w tym wszystkim wodę.

    Inną przeszkodą dla powstania życia może być fakt, że odkryta woda prawdopodobnie zawiera w sobie duże ilości soli. Temperatura panująca pod powierzchnią pokrywy lodowej wynosi co najmniej -10 stopni Celsjusza, a to z kolei oznacza, że w stanie ciekłym mogą utrzymywać ją związki soli.

    Dalsze badania mają wykazać czy w innych miejscach planety także występują podobne zbiorniki wodne. Kolejnym krokiem może być przygotowanie misji, której celem staną się odwierty w pokrywie lodowca. Podobne badania były wykonywane na Antarktydzie.

    Niestety taka ekspedycja nie będzie należała do najprostszych. Grubość pokrywy lodowca to około półtora kilometra, a to z kolei stanowi wyzwanie dla obecnej technologii. Zaprojektowanie odpowiedniego sprzętu, który dotrze na miejsce i będzie w stanie przewiercić się przez taki pokład lodu, wymaga opracowania nowych rozwiązań.

    Warto w tym miejscu wspomnieć, że już na 2024 rok planowana jest pierwsza, załogowa misja na Marsa. Przedsięwzięcia chce się podjąć Elon Musk.

    Najbliższymi Ziemi planetami w Układzie Słonecznym są Wenus i Mars, a że życie na Ziemi może istnieć m.in. dzięki sprzyjającej odległości od Słońca, to właśnie z nimi ludzkość wiązała największe nadzieje na poszukiwanie nowego domu. Wenus jednak, jako bliższa Słońca, jest gorętsza, ponadto na jej powierzchni znajduje się wysokie ciśnienie, a w atmosferze - chmury z kwasu siarkowego. Z tego powodu jeśli w Układzie Słonecznym miałaby istnieć planeta, na której mógłby przeżyć człowiek, byłby to właśnie Mars.

    Zdjęcia: Europejska Agencja Kosmiczna