Nowa ekranizacja Dooma okazała się porażką?

    Ekranizacje gier komputerowych nie mają zbyt wielkiego szczęścia. Na palcach jednej ręki można by wyliczyć tytuły, które odniosły sukces i zostały bardzo ciepło przyjęte przez fanów. "Doom" już raz zaliczył w tym temacie wpadkę. Jeżeli wierzyć zagranicznym recenzentom, to tym razem nie jest lepiej.

    Dzisiaj swoją premierę ma film "Doom: Annihilation", czyli druga już próba przeniesienia na ekrany historii znanych z kultowych gier ID Software. Za pierwszym razem tematem zainteresował się Andrzej Bartkowiak, jednak jego produkcja spotkała się ze sporą krytyką ze strony fanów. Reżyserowi oberwało się przede wszystkim za historię, która została bardzo zmodyfikowana. Krytycy nie zostawili suchej nitki także na aktorach. Na plus z kolei zaliczono jedną ze scen, która została zrealizowana w typowym dla gier FPS (First Person Shooter) ujęciu. Tym razem miało być jednak inaczej. Nowa wersja stawiała sobie za cel pogrzebanie złych wspomnień związanych z dziełem z 2005 roku. Producentom najwyraźniej się to udało. Niestety nie z powodu stworzenia wybitnego dzieła, a czegoś, co jest jeszcze gorsze.

    Pierwsze recenzje, które pojawiły się w USA nie pozostawiają złudzeń. Nowy "Doom" jest po prostu bardzo złym filmem. Jedynymi plusami są podobno potwory, które zrealizowano z dużą dbałością o detale, a także poukrywane w filmie easter eggi nawiązujące do innych produkcji. Cała reszta natomiast woła o pomstę do nieba, albo raczej piekła. Aktorzy nie potrafią wczuć się w swoje role, efekty specjalne nie zachwycają, a bronie wyglądają jak tandetne plastikowe zabawki, które można zakupić na targu. Krótko mówiąc, szkoda czasu na oglądanie.

    Oczywiście warto jeszcze zaczekać na inne głosy, jednak sądząc po tym, że twórcy gier oficjalnie odcięli się od tej produkcji, a film zamiast do kin, trafił od razu na rynek DVD, Blu-ray i streamingowy, powody do obaw są jak najbardziej uzasadnione.

    Jeżeli zastanawiacie się dalej czy warto wydawać pieniądze na tę produkcję, to może poniższy trailer rozwieje wasze wątpliwości.