Serial o Wiedźminie zadebiutuje wcześniej niż się spodziewaliśmy?

Do tej pory wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazywały, że serial o przygodach Geralta z Rivii zadebiutuje w grudniu tego roku. Pojawiła się jednak pewna sugestia, że produkcja może pojawić się wcześniej!

Nowa wersja serialu o Wiedźminie Geralcie z Rivii cały czas znajduje się na etapie produkcji. Niedawno zakończyły się zdjęcia i obecnie trwa okres postprodukcji w którym montowane są ujęcia, dodawane efekty specjalne i przygotowywane sugestie co do kształtu ewentualnych dokrętek. Wydawać by się zatem mogło, że jeszcze trochę czasu upłynie nim twórcy będą gotowi by zademonstrować swoje dzieło światu. Tymczasem Giovanni Eūgene Altamarquéz, człowiek mocno związany z Netfliksem, producent wykonawczy takich serii jak: "Mindhunter" i "Trzynaście powodów" przypadkiem zasugerował, że serial może zadebiutować już w październiku!

Informacja pojawiła się na profilach twórcy w serwisach społecznościowych w notkach biograficznych. Autentyczność tych profili z kolei potwierdza fakt, iż są linkowane na oficjalnym koncie twórcy na LinkedIn, a profil w serwisie Medium obserwuje przynajmniej 13 innych pracowników Netfliksa.

Istnieje oczywiście opcja, że Altamarquéz pomylił się przy aktualizowaniu danych na swoich profilach. Zastanawiające jest jednak to, że w obu wypadkach podał dokładnie tą samą informację.

Warto także zwrócić uwagę na fakt, że wielu twórców związanych z produkcją "Wiedźmina" sugerowało jednak grudniową premierę. Jeden z członków zespołu odpowiedzialnego za efekty specjalne w maju pisał wprost, że mają wiele pracy do zrobienia by wyrobić się do grudnia. Także członek obsady, John Cummins, podał grudzień jako datę premiery serialu w swoim CV.

Skąd zatem taka rozbieżność? Pewnym rozwiązaniem wydaje się opcja w której Netflix publikuje w grudniu pierwszy odcinek "Wiedźmina", a następnie co tydzień dorzuca kolejny. W takiej sytuacji w grudniu otrzymalibyśmy finał opowieści. Dałoby to twórcom czas na dopracowanie efektów specjalnych ostatnich epizodów, a jednocześnie nakręciło bardziej fanów na to, co ich czeka. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że platforma raczej nie postępuje w ten sposób i swoje autorskie produkcje publikuje od razu w całości.

Kiedy zatem możemy spodziewać się premiery "Wiedźmina"? Dokładnej daty nie znamy, wiemy tylko, że nastąpi to jeszcze w tym roku.

W serialu występują: Henry Cavill (Geralt z Rivii), Freya Allan (Ciri), Anna Shaffer (Triss), Joey Batey – Jaskier), Anya Chalotra (Yennefer), Björn Hlynur Haraldsson (Eist), Therica Wilson-Read (Sabrina), MyAnna Buring (Tissaia), Mimi Ndiweni (Fringilla), Millie Brady (Renfri), Adam Levy (Myszowór), Jodhi May (Królowa Calanthe), Eamon Farren (Cahir), Lars Mikkelsen (Stregobor), Royce Pierreson (Istredd), Maciej Musiał (Sir Lazio), Wilson Radjou-Pujalte (Dara), Rebecca Benson (Marilka), Shane Attwooll (Nohorn), Luke Neal (Vyr), Matthew Neal (Nimir), Tobi Bamtefa (Danek), Sonny Serkis (Martin), Roderick Hill (Fletcher), Inge Beckmann (Aridea), Charlotte O’Leary (Tiffania), Natasha Culzac (Toruviel), Amit Shah (Torque) i Tom Canton (Filavandrel).

AKTUALIZACJA: Pojawił się nowy wpis, który sugeruje, że Wiedźmin ma szansę zadebiutować na początku listopada.