Spoiler: czy ten bohater powróci w czwartym sezonie "Stranger Things"?

Uwaga! News zawiera spoilery dotyczące wydarzeń, jakie miały miejsce w trzecim sezonie "Stranger Things". Jeżeli nie widzieliście jeszcze produkcji, a staracie się unikać przecieków fabularnych, to radzimy wstrzymać się z dalszym czytaniem. Jeżeli natomiast spoilery Wam nie straszne, bądź też jesteście już po seansie, to zapraszamy poniżej. 

Widzowie, którzy mieli okazję obejrzeć już cały trzeci sezon "Stranger Things" doskonale wiedzą, że śmierć poniosła w nim jedna z ważniejszych postaci. Mowa oczywiście o komendancie Hopperze, w którego rolę wcielił się David Harbour. Bohater zginął w ostatnim odcinku w chwili, gdy skonstruowana przez Rosjan maszyna została wysadzona w powietrze, a nasz nieszczęśnik miał akurat pecha i stał obok. Scena po napisach zdaje się jednak sugerować, że nie wszystko stracone.

Wspomniany materiał przenosi nas do Rosji, gdzie w jednym z tajnych kompleksów dochodzi do dość dziwnej sytuacji. Dwaj żołnierze zabierają więźnia, który następnie ma być przekąską dla Demogorgona. Wcześniej jednak jeden z nich wstrzymuje swojego towarzysza przed otwarciem celi, w której jest "Amerykanin".

W internecie od razu pojawiły się spekulacje na temat tego, że Jim Hopper nie zginał, tylko został przeniesiony za sprawą portalu do Rosji, w której także prowadzi się prace nad tajemniczą "drugą stroną". W temacie postanowił wypowiedzieć się aktor wcielający się w bohatera. Zapytany o los granej przez siebie postaci odparł:

Nie mam pojęcia! [Śmiech] Naprawdę nie mam pojęcia! Chcę powiedzieć, że oczywiście mam nadzieję. Wiesz, to urządzenie eksplodowało, a Hopper zdawał się być tam uwięziony. Rozejrzał się trochę, ale wydawało się, że w chwili eksplozji cały czas jest w środku tego wszystkiego.

Aktor wspomniał jeszcze o scenie po napisach.

Po wszystkim zacząłeś zastanawiać się, co to było? [Scena] zaczyna się od jakiegoś miejsca w Rosji, prawda? Gdzie jest jakiś Amerykanin i jakiś inny więzień. Nie wiem, to znaczy wydaje mi się to dość dziwne.

Ostatecznie David Harbour stwierdził, że trzeba po prostu poczekać na dalszy rozwój wydarzeń, gdyż tylko wtedy poznamy prawdę.

Na chwilę obecną nie wiemy kiedy możemy spodziewać się premiery 4 sezonu "Stranger Things". Czy będzie to rok 2020, czy podobnie jak w przypadku trzeciego, przyjdzie nam czekać dłużej? Gdy tylko się czegoś dowiemy, od razu damy Wam znać.