Tyler Hoechlin chciałby serialu o Supermanie?

Już od czasu premiery drugiego sezonu serialu "Supergirl" i debiutu ekranowego Kal-Ela fani zastanawiają się czy są szansę na serial poświęcony temu właśnie bohaterowi. W kwestii tej postanowił wypowiedzieć się sam Tyler Hoechlin.

W trakcie trwającego w Kanadzie FAN EXPO aktor został zapytany o możliwość stworzenia serialu poświęconego postaci Supermana. Kreacja, jaką zaprezentował, bardzo przypadła do gustu widzom na całym świecie. Niektórzy twierdzili nawet, że zaprezentował się zdecydowanie lepiej od Henry'ego Cavilla. Hoechlin uważa jednak, że pomysł na własny serial nie do końca by się sprawdził. W nieco humorystycznym tonie postanowił udzielić odpowiedzi.

Gdybym miał grać na ekranie przez 45 minut to przysięgam, szybko byście to wyłączyli. Gdyby to był tylko Superman... Mam na myśli, że jest dobrze gdy ma wokół siebie innych ludzi, ale gdybym to był tylko ja to przysięgam, szybko bym się znudził.

W dalszej części nawiązał także do tegorocznego wielkiego crossovera. Przypomnijmy, że zapowiedziana w zeszłym roku produkcja będzie największym jak do tej pory zrealizowanym przedsięwzięciem w ramach Arrowverse. Powrócą najważniejsi bohaterowie, a niektórzy aktorzy wcielą się w nowe role. Warto choćby wspomnieć w tym miejscu, że Brandon Routh sportretuje nie tylko Atoma, ale także... Supermana w wersji znanej z komiksowej serii "Przyjdź Królestwo". Ciekawostką może być przy okazji fakt, że aktor wcielił się już w tego bohatera w filmie "Superman: Powrót" z 2006 roku.

Jestem naprawdę podekscytowany, że mogłem wrócić i działać przy tym crossoverze. Na początku miały to być tylko dwa odcinki [z moim udziałem], ale plany zmieniły się, zrobiliśmy siedem, i zdecydowanie wiele więcej robię [ w Kryzysie na Nieskończonych Ziemiach]. Jak na razie była to dobra jazda.

Chcielibyście ujrzeć nowy serial o przygodach Supermana?